Dodaj do ulubionych

niesmaczna sytuacja

02.08.10, 09:47
w zasadzie nie komentuję zachowań innych ludzi na forach,bo najczęściej guzik mnie to obchodzi,ale wczoraj byłam świadkiem dość nietypowej sytuacji.
siedzę z córką na placu zabaw pod blokiem (typowe blokowisko,kręci się sporo ludzi,teren w żaden sposób nie osłonięty od chodników.
na ławce obok mojej siedzą dwie pary rodziców-mamy z wyglądu nauczycielki (tak mi się skojarzyłysmile),ojcowie przeciętni,cale towarzystwo kulturalne,żadnych bluzgów-ot wyszli z dziećmi do piaskownicy.
w pewnym momencie do jednej z mam podchodzi syn-na oko 9-10 letni-i mówi,że chce siku.mama mówi,żeby poszedł w odległe o ok.20 m geste zarośla.chłopak odwrócił się na pięcie,odszedł z 10 m i na środku trawnika i na oczach wszystkich ściągnął spodnie z majtkami,wywalił goły tyłek i załatwił się.
przyznam że zbaraniałam..usłyszałam chichot rodziców i komentarze,że on tak lubi i często to robi.no i w tym momencie ręce mi opadły na niefrasobliwość rodziców.
nie odezwałam się bo właściwie nie wiedziałam co powiedzieć.
wiem tylko tyle,że mój syn mając 9 lat w życiu nie pokazałby się nikomu nago a dla mnie cale to wydarzenie było niesmaczne.
a może przesadzam?
Obserwuj wątek
    • carmita80 Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 10:08
      Nie okreslilabym zalatwienia potrzeb fizjologicznych przez 9-10 latka na
      trawniku jako niesmaczne, to sie nadawalo pod wezwanie strazy miejskiej i
      ukarania rodzicow za zabrudzanie trawnika ludzkimi odchodami, po drugie za
      publiczne obnazanie sie.
      • blagajo Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 10:15
        no moja 10 latka za żadne skarby nie zrobi siusu na podwórku idzie
        do domu, na zakupach szukamy toalety zresztą jak facet sika pod
        drzewem to jakos nie dziwi narodu a jakby kobieta zdjęła majtki to
        by dopiero było widowisko ...dziwne
        • allija Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 14:55
          zresztą jak facet sika pod
          > drzewem to jakos nie dziwi narodu

          mnie dziwi. Może nie tyle dziwi co jednak oburza.
    • tijgertje Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 16:34
      lukrecja34 napisała:

      wiem tylko tyle,że mój syn mając 9 lat w życiu nie pokazałby się
      nikomu nago

      Ja wiem na pewno, ze gdybym mlodego nie pilnowala, takie sytuacje z
      jego udzialem bylyby na porzadku dziennym. On nie widzi nic
      niestosownego w tym, zeby sie publicznie nie rozbierac, ale ma
      autyzm, czego na zewnatrz nie widac. to my, rodzice ciagle za
      jego "spoleczne sumienie" musimy robic.
      • lukrecja34 Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 16:54
        kurcze-tan chłopak wyglądał na zwykłe dziecko,normalnie się bawił,śmiał..na moje
        laickie oko był najzupełniej zdrowy
        • yula Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 17:13
          Ja uważam za mocno nie w porządku zachowania rodziców. Mój też potrafi rozebrać
          sie w pokoju jak chce siku i z gołym tyłkiem iść do łazienki, ale walczymy z
          tym, pilnujemy i wiedząc że potrafi tak sie zachować pilnuje go i nie pozwalam
          na takie zachowania.
        • tijgertje Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 17:14
          Moj tez najnormaniej wyglada. Ja tez, a rowniez jestem autystawink w
          tym wlasnie sek, ze rodzice autystow nieraz maja przewalone, jak sie
          otoczenie "dziwi" nieraz w brutalny sposob zachowaniu dziecka,
          zwalajac wszystko na nieudolnosc wychowawcza rodzicow. moj
          autystyczny siostrzeniec, mimo, ze jest chyba ksiazkowym przykladem
          ZA w wieku prawie 12 lat nie ma wlasciwiej diagnozy, bo ani rodzice,
          ani szkola nie widza problemu (w koncu jest inteligentny wiec nie
          moze miec autyzmu!), a na calym Podkarpaciu nie ma ani jednego
          psychiatry, ktory bylby w stanie postawic rzetelna diagnoze. Autysta
          moze sie czzsem wyrozniac tylko tym, ze nie zawsze reaguje
          adekwatnie do sytuacji i na pierwszy rzut oka nawet dla wprawnego
          obserwatora autyzmu nie widac.
          • lukrecja34 Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 17:28
            hm..faktycznie autyzm nie przyszedł mi do głowy..w moim wyobrażeniu chory na
            autyzm zachowuje się raczej nietypowo-coś jak w "Rain man".ten chłopak
            zachowywał się jak każde inne dziecko na podwórku
            • bi_scotti Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 18:16
              No dobra, ale rowniez autystyczne dzieci uczy sie socjalnie-
              akceptowanego zachowania w miejscach publicznych. Wiec jesli rodzice
              sa swiadomi, ze mlody ma takie sklonnosci, to zamiast mu sugerowac
              pojscie w krzaki (co zreszta tez uwazam za wysoce niewlasciwe ale
              przynajmniej moze nieco bardziej higieniczne ... sama nie wiem),
              jedno z nich winno bylo wziac delikwenta za reke i w te krzaki z nim
              pojsc. Tak postepuje rozwazny rodzic dziecka z problemami.
              Inna sprawa, ze z jakiegos powodu meskie sikanie w miejscach
              publicznych jest w Europie tolerowane i nie budzi sprzeciwow. To
              byla zreszta jedna z "najwazniejszych" obserwacji poczynionych przez
              moja corke gdy jako 6-latka poleciala pierwszy raz sama na wakacje
              do PL i z dziadkami odbyla krotka podroz po Wegrzech, Austrii i
              Niemczech - komentarz byl mniej-wiecej taki "mamusiu, tatusiu, a w
              Europie to pod kazdym mostem i w kazdej bramie sika jakis pan!" wink
              Moze to brak czystych i bezpiecznych publicznych toalet? Moze nikt
              faktycznie nie karze tych sikaczy? Ale faktem jest, ze w wielu
              miejscach zwyczajnie smierdzi moczem i to jest wybitnie obrzydliwe.
              • lukrecja34 Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 19:56
                wiesz-ja rozumiem sikanie w krzakach-ostatecznie toalet zdatnych do użycia bez
                rzygnięcia nie ma u nas za wiele.a parcie na pęcherz wiadomo-nie poczeka..i
                naprawdę nie chodzi o to,że ten chłopak szedł w krzaki-tylko dlaczego wysikał
                się publicznie pokazując przy tym cały goły tyłek?
                i jeszcze jedno mi przyszło do głowy-może ma ten autyzm,diabli wiedzą.ale gdyby
                nagle zrobił kupę na środku trawnika to też można powiedzieć-bo on ma autyzm? i
                tym samym usprawiedliwić takie zachowanie?
                • najma78 Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 21:36
                  Rodzice powinni w takim wypadku zebrac kupe do foliowego woreczka i wyrzucic jak
                  po psie. Czy to bylo dziecko z autyzmem - pewnie tak, no bo w koncu jakos trzeba
                  ''usprawiedliwic'' takie zachowanie, a w koncu skoro na oko to nie byla
                  patologia to co?
                • truscaveczka Re: niesmaczna sytuacja 03.08.10, 07:20
                  Moja teściowa uważa, ze nie ma nic złego w tym, ze dziecko zrobi
                  kupę na trawnik. Bo psy mogą to i dziecko może.
                  Teściowej nie zresocjalizuję, praca nad dzieckiem zajęła mi trochę
                  czasu - "Bo babcia powiedziała..."
                  Obrzydliwe.
              • tijgertje Re: niesmaczna sytuacja 03.08.10, 17:12
                Masz racje, rowniez autystyczne dziecko nalezy wychowywac, co jest
                wyzwaniem nie lada. ikogo nie usiluje usprawiedliwic, bo ewidentnie
                zawinili tu rodzice, chcialam jedynie pokazac, ze czasem pozory moga
                mylic i zbyt latwo jest nam czasem kogos osadzac. dziecku nie
                stawiam diagnozy, moze jest zupelnie zdrowy i "normalny", kto to
                moze wiedziec, z diagnoza wywieszona na szyi zapewne nie chodzi.
                Sytuacja jedank wyglada dosc znajomo. Z moim mlodym nigdy nic nie
                wiadomo, nie da sie przewidzic jakie stworzy w mozgu skojarzenia i
                trudno z tym walczyc. Mimo, ze teorie moze miec w paluszku i
                obowiazujace zasady znac lepiej od innych, to wielka zagadka jest,
                czy po milionowym powtorzeniu za milion pierwszym razem cos mu w
                mozgu nie nawali i nie zareaguje wbrew wszelkim zasadom, bedac w
                dodatku swiecie przekonanym o slusznosci wlasnego zachowania. mam to
                samo, wiec to nie tylko teoretyzowanie i wsrod otoczenia budzi
                czasem zgroze, czasem obrzydzenie, ale najbardziej utrudnia zycie
                samemu autyscie i jego rodzinie.
                • yula Re: niesmaczna sytuacja 03.08.10, 17:25
                  Tigertie ale wiesz że młody ma odpały i myślę że trzymasz rękę na pulsie i
                  reagujesz raczej nie w ten sposób:"usłyszałam chichot rodziców i komentarze,że
                  on tak lubi i często to robi." Przynajmniej ja tak robię smile
                  • tijgertje Re: niesmaczna sytuacja 05.08.10, 10:18
                    yula napisała:

                    > Tigertie ale wiesz że młody ma odpały i myślę że trzymasz rękę na
                    pulsie i
                    > reagujesz raczej nie w ten sposób:"usłyszałam chichot rodziców i
                    komentarze,że
                    > on tak lubi i często to robi." Przynajmniej ja tak robię smile


                    Nawt mnie dzieciak potrafi zmylic, bo jesli cos jest ok przezpol
                    roku, to trace czujnoscwink w tej sytuacji jednak napisalam, ze winni
                    jej zaistnienia wedlug mnie sa rodzice. Zwlaszcza komentarz byl nie
                    na miejscu, choc z drugiej strony moze akura rozbawilo ich to, ze
                    dzieciak odstawil taki numer na podworku, choc w zasadzie rozbiera
                    sie tylko w domu? Kto ich tam wie... Nie na miejscu jest jednak
                    osadzanie dziecka, bo jesli rzeczywiscie ma jakies zaburzenia, to
                    jego zachowanie moze byc na poziomie 4-latka, choc otoczenie po
                    wyglkadzie oczekuje dojrzalszych reakcji. U mojego 6-latka rozica
                    miedzy rozwojem intelektualnym a spoleczno-emocjonalnym to jakies 5-
                    6 lat i nigdy nie uda sie jej zniwelowac. Taki typ, co zawsze bedzie
                    krytykowany za to, ze zachowuje sie jak dzieciak, a wymadrza jak
                    dyrektorwink
    • saszanasza Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 22:00
      Oj tam, to co powiecie na taką sytuację:

      Wyobraźcie sobie wakacyjne apartamenty z bezpośrednim wyjściem na zieloną
      trawkę. Toaleta na parterze w odległości ok 10 m od wspomnianej już ślicznej,
      zielonej skoszonej trawki, na której to bawiły się dzieci (także moje).
      Tu krzaczek, tam kwiatek, jest i drzewko.
      Jest także bawiąca się na trawce dziewczynka w wieku lat czterech (córka naszych
      wakacyjnych sąsiadów) i siedząca na krześle tuż przy "domu" jej babcia. Babcia
      kobita oświecona, wykształcona, uporządkowana, lubiąca aż nadto czystość, do
      tego stopnia, że nie pozwalała wnuczkom chodzić na bosaka, bo sobie nóżki pobrudzą.

      Nagle dziewczynka woła siku. A babcia cóż robi? Wysadza wnuczkę na trawce pod
      drzewkiem, ok 5 m od "domowej" toalety, tyleż samo od "mojego i oczywiście
      swojego lokum". Nie muszę pisać, że doznałam lekkiego szoku, tym bardziej, że
      moja świeżo odpieluchowana dwulatka potrafi wstrzymać na tyle, by pokonać co
      najmniej pięć razy większy dystans nie sikając po nogach.
      • yula Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 22:29
        no u 4-latki to jeszcze da sie przełknąć, babcia sie nie przyzwyczaiła że
        dziecko duże, młoda często woła za późno itp. Ale nie 9-latek. Chociaż masz
        racje mam 5 i 7-latka i nie pamiętam kiedy musiałam ich wysadzać pod krzakami.
        Dają radę wytrzymać do domu.
    • epaw31 Re: niesmaczna sytuacja 02.08.10, 23:04
      mamy z wyglądu nauczycielki (tak
      > mi się skojarzyłysmile) Zaciekawiło mnie to!!!!
      Po czym ci się skojarzyły? Co takiego miały?
      Okulary? szare ubranie? Pytam z ciekawości.
      I do opisanej sytuacji - jak dla mnie 9 latek chyba już nie musi pytać
      rodziców, co ma zrobić jak chce siku. Powinien sam wiedzieć - przecież nioe
      jest pierwszy raz na placu zabaw, bawi się z kolegami, widzi, obserwuje itp.
      • lukrecja34 Re: niesmaczna sytuacja 03.08.10, 06:58
        właśnie tak wyglądały-obie miały białe bluzki,szare spodnie i okulary na
        nosie.no nic nie poradzę,że od razu pomyślałam,że to nauczycielki
      • fajnykotek Re: niesmaczna sytuacja 06.08.10, 08:43
        I do opisanej sytuacji - jak dla mnie 9 latek chyba już nie musi pytać
        > rodziców, co ma zrobić jak chce siku. Powinien sam wiedzieć - przecież nioe
        > jest pierwszy raz na placu zabaw, bawi się z kolegami, widzi, obserwuje itp.
        A mój 11-latek, jeśli jest ze mną, zawsze zapyta, bo jak jesteśmy na spacerze na
        osiedlu to możemy wrócić żeby zrobił to siku w domu. Albo nie chce nam się
        wracać - to niech sika w krzaki.
    • marghe_72 Re: niesmaczna sytuacja 03.08.10, 15:06
      Moim zdaniem nie przesadzasz.
    • feniks_z_popiolu Re: niesmaczna sytuacja 06.08.10, 07:21
      lukrecja34 napisała:

      > a może przesadzam?

      Przesadzasz. Naganne to IMO jest zachowanie rodziców a nie dziecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka