jowitka345
22.10.10, 10:23
Dziewczyny pomocy..mój syn 5 lat od m-ca chodzi na basen z grupą dzieci. Jest jeden z najmłodszych. Na poczatku wszystko było ok, chętnie chodził i wykonywal polecenia instruktora. Od kilku zajęć widac, ze jest wyraźnie w tyle za innymi dziećmi, nie chce wykonywac poleceń, jest nieobecny, nie słucha, rozgląda się. Pytałam go czemu nie chce robic niektórych rzeczy co Pan karze to powiedział, ze sie boi. Ja rozumiem, ze może miec lęk ale nawet nie chce spróbować. Do tego jakby czasem diabeł w niego wstąpił, biega dookola basenu, zbiera wszystkie okoliczne deski i makarony a potem wrzuca je do brodzika. Wczoraj mieli skakac do duzego basenu z deską to jako jedyny nie skoczyl do tego popchnął innego chłopca tak, ze mało nie wpadł do basenu. Ja nie weim co sie z nim dzieje, jak poprosiłam o lekcję indywidualną z instruktorem to był bardzo zadowolony, słuchal i robił wszystko a w grupie sie go nie słucha. Nie mam jakis wygórowanych ambicji, zeby mój syn był drugim Robertem Korzeniowskim, po prostu dobrze mu to robi na sylwetke i przestał chorować odkąd chodzi na basen. Pytam go w domu czy lubi zajęcia to mówi, że tak. Za każdym razem jak idziemy na basen to mu tłumaczę, zeby sluchał Pana, nie popychal innych dzieci (to sie zdazylo 1 raz, ale byłam w szoku) i zeby próbował robic zadania. W domu to kochane dziecko.
Rozmawiałm z instruktorem, powiedział, zeby sie nie przejmować bo dzieci ucza sie w róznym tempie i ja to sama wiem, tylko boje się, ze inne dzieci beda skakac na główkę i pływac a mój syn będzie w brodziku z makaronem. I zastanawiam sie czy go nie zabrac z tych zajeć które defakto bardzo lubi.
Macie jakies rady?