Dodaj do ulubionych

Czy nauczyciel tak może?

02.11.10, 12:35
Witam ,czy nauczyciel nauczania początkowego może dzieciom zadawać "kupe "zadania domowego oraz 6 zwrotkowe wiersze z dnia na dzień?
Pytam bo u nas nie pomagają rozmowy z nauczycielką i dzieci siedzą casami do 22 ,ucząc się i płacząc tych cholernych wierszy.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 12:39
      Ile to jest "kupa"?
      Bo wiersz z dnia na dzień to nie jakieś mecyje. Chyba że zwrotki 20-wersowe...
      • kropkacom Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 12:47
        Dla mnie byłby problem nauczyć się wiersza z dnia na dzień. Czemu zresztą służy taka nauka na pamięć?
        • kocianna Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:04
          W znajomej szkole pierwszakom kazano się 1 września nauczyć hymnu narodowego na następny dzień. Wszystkich zwrotek.

          6-zwrotkowy wiersz może być krótki, albo długi - zależy, ile wersów mają te zwrotki smile
          Ale MSZ praca domowa pierwszaka powinna być do odrobienia przez baaardzo przeciętne dziecko w ciągu max. dwóch 20-minutowych sesji. Ale to jest MOJE zdanie. N-ciel może miec inne, i ilość pracy domowej nie jest nigdzie w prawie oświatowym regulowana. Jeśli więcej rodziców czuje, że jej jest za dużo, można całą grupą poprosić o interwencję dyrektora. Tylko trzeba zebrać konkretne argumenty wcześniej...
          • maxi3 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:21
            6-zwrotkowy wiersz może być krótki, albo długi - zależy, ile wersów mają te zwr
            > otki smile

            Zwrotki mają po 6 wersów,wiersz jest trudny bez rymowania,patriotyczny!
          • asia_i_p Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 15:00
            i ilość pracy domowej nie jest nigdzie w prawie oświatowy
            > m regulowana
            Nie byłabym na 100% pewna - najpierw trzeba byłoby na wszelki wypadek rzucić okiem na podstawę programową dla szkoły podstawowej i być może na konkretny program realizowany przez tę panią (na prośbę rodziców numer podać musi).
            • zuzankas Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 18:57
              nie ma tego określonego w podstawie ani w programie - poza tym nauczyciel program może sobie modyfikować do swoich potrzeb - tzn. przede wszystkim do potrzeb klasy!
    • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 12:39
      maxi3 napisała:

      > Witam ,czy nauczyciel nauczania początkowego może dzieciom zadawać "kupe "zadan
      > ia domowego oraz 6 zwrotkowe wiersze z dnia na dzień?

      Nie wiem czy może, ale powinien.

      > Pytam bo u nas nie pomagają rozmowy z nauczycielką i dzieci siedzą casami do 22
      > ,ucząc się i płacząc tych cholernych wierszy.

      To niech siadają do lekcji wcześniej, a nie dopiero po wszystkich serialach które musicie koniecznie obejrzeć.
      • verdana Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 12:58
        Moze, ale nie powinien.
        To zniecheca do szkoły, uniemozliwia zajęcia dodatkowe, albo choćby spacer z rodzicami. Uczenie się wierszy jest pozyteczne, ale nie na czas. Jedno dziecko nauczy się bez problemu, drugie w ciagu jednego dnia mimo najlepszych chęci po prostu sie nie nauczy - i to pierwsze nie jest w niczym lepsze od drugiego, tylko ma lepszą pamięć. Nie mówiac już o tym, ze dzieci powinny pracować samodzielnie, a duża ilość zadań domowych to praktycznie wyklucza.
        Jeśli wielu rodziców uwaza, ze pani zadaje zbyt dużo, a pani nie reaguje - poszłabym do dyrektora szkoły.
      • maxi3 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 12:59
        To niech siadają do lekcji wcześniej, a nie dopiero po wszystkich serialach któ
        > re musicie koniecznie obejrzeć

        Nie wiem skąd ta twoja wiedza,moje dziecko siada do lekcji ok 16.
        Ale gdy na zadanie domowe jest wyklejanie,wycinanie,rysowanie,2 strony w książce,2 strony w ćwiczeniach i do tego 6 zwrotek wiersza na pamięć ,to troche to trwa ,tym bardziej u dzieci 7-8 letnich.
        • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:08
          maxi3 napisała:

          > To niech siadają do lekcji wcześniej, a nie dopiero po wszystkich serialach kt
          > ó
          > > re musicie koniecznie obejrzeć
          >
          > Nie wiem skąd ta twoja wiedza,moje dziecko siada do lekcji ok 16.
          > Ale gdy na zadanie domowe jest wyklejanie,wycinanie,rysowanie,2 strony w książ
          > ce,2 strony w ćwiczeniach i do tego 6 zwrotek wiersza na pamięć ,to troche to t
          > rwa ,tym bardziej u dzieci 7-8 letnich.

          Wyliczyłaś robotę na jakieś 2 godziny. Gdzie pozostałe 4?
          • pade Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:17

            ależ cięty język, ojej, jaka Ty wygadana jesteś "babuniu"
            dzieci 7-8 letnie umieją się skupić jednorazowo przez ok. 20-30 min, potem musi być przerwa, nie pięciominutowa, nie, co najmniej piętnasto-
            i teraz przeprowadź te swoje wyliczenia
            • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:25
              pade napisała:

              >
              > ależ cięty język, ojej, jaka Ty wygadana jesteś "babuniu"
              > dzieci 7-8 letnie umieją się skupić jednorazowo przez ok. 20-30 min, potem musi
              > być przerwa, nie pięciominutowa, nie, co najmniej piętnasto-
              > i teraz przeprowadź te swoje wyliczenia

              3h15. W najbardziej rozlazłym przypadku. Brakuje jeszcze 2 godzin i 45 minut żeby się zrobiła 22.
              • wuika Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:28
                Dorzuć przerwę na toaletę, na rozmowę z mamą czy tatą, wyjście z psem, napicie się soku oraz targanie włosów z głowy w temacie "niektórzy nie potrafią dostrzec ironii nawet, kiedy dostaną nią w twarz". 22, jak w mordę strzelił suspicious
                • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:34
                  wuika napisała:

                  > Dorzuć przerwę na toaletę, na rozmowę z mamą czy tatą, wyjście z psem, napicie
                  > się soku oraz targanie włosów z głowy w temacie "niektórzy nie potrafią dostrze
                  > c ironii nawet, kiedy dostaną nią w twarz". 22, jak w mordę strzelił suspicious

                  A te przerwy po 15 minut to sa na co? Na medytację tantryczną w lotosie?
                  Bo jak dla mnie to 15 minut wystarcza nie tylko na sok i toaletę, ale nawet na wyprowadzenie psa. (Nie na wszystko na raz, ale tych przerw jest 5.)
              • pade Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:38
                Dziecko w tym wieku powinno chodzić spać najpóźniej o 21 tongue_out
                inaczej jest rozkojarzone
                • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:40
                  pade napisała:

                  > Dziecko w tym wieku powinno chodzić spać najpóźniej o 21 tongue_out
                  > inaczej jest rozkojarzone

                  To po 3h15' robienia lekcji od godziny 16 ma jeszcze 1h45' czasu to tej godziny.
                  • wuika Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:42
                    Rewelacja, gdyż jak wiadomo, 7letnie dziecko to tylko ma zrobić zadanie domowe, przegryzając kanapkę przy przewracaniu kolejnych stron z zadaniami, a potem iść spać - i jeszcze ma godzinę czasu wolną. Bosko!
                  • maxi3 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:46
                    Zapomniałaś do tych swoich dziwnych wyliczeń dodać ,np.angielski + dojazd.,czasami dochodzi zadanie z religii czy angielskego w szkole.

                    Ile ty masz dzieci i w jakim wieku ,bo jakoś dziwna jesteś?
                    • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:56
                      maxi3 napisała:

                      > Zapomniałaś do tych swoich dziwnych wyliczeń dodać ,np.angielski + dojazd.,czas
                      > ami dochodzi zadanie z religii czy angielskego w szkole.

                      Masz nagielski w szkole i jeszcze dodatkowo uczysz dziecko poza szkołą? Cóż, to miej pretensje do siebie że mu nakładasz bezsensowne obciążenie. (A i tak w 5h czasu dziennie miejsce na dojazd na zajęcia pozalekcyjne spokojnie się znajdzie)

                      > Ile ty masz dzieci i w jakim wieku ,bo jakoś dziwna jesteś?

                      Wystarczająco dużo i wystarczająco dużych żeby zdawać sobie sprawę jak ludziska potrafią panikować nad rzekomo przepracowanymi pupilkami.
              • 1monia4 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:45
                Kochana babuniu-chyba ci rozum odebralo.Czy pierwszoklasista naprawde musi do 19(poczynając zaraz od powrotu ze szkoly---a sa szkoly dwuzmianowe)rwać sie do lekcji.A spacer-zabawa itp.Daruj sobie te matematyczne wyliczenia
                • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:52
                  1monia4 napisała:

                  > Kochana babuniu-chyba ci rozum odebralo.Czy pierwszoklasista naprawde musi do 1
                  > 9(poczynając zaraz od powrotu ze szkoly---a sa szkoly dwuzmianowe)rwać sie do l

                  Nie musi, chociaż Tobie by się to chyba przydało. Bo analizowac logicznie nie umiesz. 1-klasista kończy szkołę koło południa, niech będzie że o 13. Od tego czasu ma 3 godziny wolne do 16 - kiedy podobno to dziecko z pierwszego postu zaczyna odrabiać lekcje. Po zrobieniu lekcji, i to w wersji najbardziej rozlazłego ucznia z najkrótszym czasem skupienia uwagi i najdłuższymi przerwami, ma prawie 2 godziny do spania. Razem 5 godzin na nieszkolne zajęcia.

                  > ekcji.A spacer-zabawa itp.Daruj sobie te matematyczne wyliczenia

                  Na spacer i zabawę 5 godzin to mało? Odejmij nawet 2 godziny na obiad, kolację i wieczorną kąpiel. Nadal masz 3 godziny swobodnej zabawy. I nie, nie odłożę matematycznych wyliczeń tylko dlatego, że nie pasują do Twojej wizji biednego, męczonego ponad siły pierwszaczka.
                  • 1monia4 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:11
                    A tobie przydaloby sie odrobine kultury-pisalam również o szkolach dwuzmianowych.

                    Geniuszu wyliczeń----nie kazda matka ma szsnse odebrac dziecko o 13-bo jest w tym czasie w pracy.Odbiera je np o 16,30 (dziecko jest na swietlicy -a tam zbyt duzo dzieci-brak mozliwosci skupienia i koncetracji)



                    • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:19
                      1monia4 napisała:

                      > A tobie przydaloby sie odrobine kultury-pisalam również o szkolach dwuzmianowyc
                      > h.

                      Na drugiej zmianie siedzi się tyle samo co na pierwszej, tylko wolne ma się przed południem, a nie po.

                      > Geniuszu wyliczeń----nie kazda matka ma szsnse odebrac dziecko o 13-bo jest w t

                      Nie każda matka jest tak nadopiekuńcza żeby odbierać dziecko ze szkoły jakby było nieporadnym przedszkolakiem.

                      > ym czasie w pracy.Odbiera je np o 16,30 (dziecko jest na swietlicy -a tam zbyt
                      > duzo dzieci-brak mozliwosci skupienia i koncetracji)

                      No to jak się w świetlicy nie da odrobić lekcji, to przynajmniej dziecko jest wybawione do wypęku i może się zabrać za lekcje od razu w domu.

                  • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:17

                    no to weź jeszcze pod uwagę, że rodzice pracują i dzieci ze szkolnej świetlicy są odbierane ok. godz. 16 i dopiero po tej godzinie można z dziećmi cokolwiek zrobić ( zajęcia dodatkowe, zabawa, zakupy dla dziecka, kótre wymagają przymierzenia przez dziecko, podwieczorek, kolacja, kąpanie, czytanie książki np. przed snem i odrobienie lekcji ). Na to wszystko 5 godzin to nie jest dużo, z czego 2 zajmuje samo odrabianie lekcji.
                    • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:22
                      iwles napisała:

                      >
                      > no to weź jeszcze pod uwagę, że rodzice pracują i dzieci ze szkolnej świetlicy
                      > są odbierane ok. godz. 16 i dopiero po tej godzinie można z dziećmi cokolwiek z
                      > robić ( zajęcia dodatkowe

                      Codziennie?

                      >, zabawa,

                      > zakupy dla dziecka, kótre wymagają przymierz
                      > enia przez dziecko,

                      Codziennie?

                      > podwieczorek, kolacja, kąpanie,

                      > czytanie książki np. przed
                      > snem i odrobienie lekcji ).

                      A tego naprawdę w żaden sposób nie dasz rady załatwić w świetlicy? To jakieś strasznie rozwrzeszczane świetlice musicie mieć.

                      > Na to wszystko 5 godzin to nie jest dużo, z czego 2
                      > zajmuje samo odrabianie lekcji.

                      • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:27

                        wyobraź sobie, że nasza świetlica to nie przechowalnia, panie mają swój program do zrealizowania, dzieciaki nie biegają sobie samopas.
                        A i owszem, na świetlicy jest harmider, bo dzieci jest dużo, w żaden sposób nie da się nauczyć wiersza na pamięć, a i ze skupieniem się jest problem.
                        Co do nadopiekuńczości - to 7-latki nie mogą same wracać do domu, muszą być odbierane przez dorosłych, ewentualnie starsze rodzeńtwo, na tyle odpowiedzialne, że można powierzyć mu opieke nad 7-latkiem.
                        • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:33
                          iwles napisała:

                          > wyobraź sobie, że nasza świetlica to nie przechowalnia, panie mają swój program
                          > do zrealizowania, dzieciaki nie biegają sobie samopas.

                          Program świetlicy? ROTFL. Powiedz im że niech sobie realizują ten program, byle tylko nie przeszkadzali dzieciom w odrabianiu lekcji albo czytaniu.

                          > A i owszem, na świetlicy jest harmider, bo dzieci jest dużo, w żaden sposób nie
                          > da się nauczyć wiersza na pamięć, a i ze skupieniem się jest problem.
                          > Co do nadopiekuńczości - to 7-latki nie mogą same wracać do domu, muszą być [b]

                          Zażądaj podstawy prawnej tak głupiego przepisu. A jak już pani dyrektor skończy się jąkać i kręcić to rozłóż ręce i powiedz że w takim razie masz gdzieś tę śmieszną zasadę.
                          • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:43


                            nie mam gdzieś i nie będe miała tej "śmiesznej" zasady, bo mówię nie o szkole wiejskiej, gdzie budynek mieści się za moim płotem, tylko o szkole, która mieści się przy głownej, bardzo ruchliwej drodze, na której był juz niejeden wypadek z udziałem dzieci z tej szkoły.
                          • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:46


                            > Program świetlicy? ROTFL. Powiedz im że niech sobie realizują ten program, byle
                            > tylko nie przeszkadzali dzieciom w odrabianiu lekcji albo czytaniu.


                            panie muszą mieć jakiś plan, aby nad dziecmi zapanować, poza tym bardzo cieszę się, że świetlica to nie przechowalnia, ale jakieś konkursy, nauka rysowania, gry zespołowe itp.
                            • przeciwcialo Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:50
                              Co za problem odrobic lekcje? U syna po zabawach ruchowych na polu czy sali gimnastycznej grupa chętna do odrabiania zabiera książki i zeszyty i idzie z jedna z pań do wolnej klasy i tam w spokoju dzieci odrabiaja zadania.
                              • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 15:15

                                u nas świetlica nie korzysta z sali gimnastycznej ani z klas lekcyjnych.
                      • 1monia4 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:33
                        Szkola dwuzmianowa-min.czytaj DUZA.Czyli duzo dzieci na swietlicy.
                        Jak rozumiem piszemy o pierwszoklasiscie.A wiec --ja nie wyobrazam sobie ,zebym nie przyprowadzila dziecka sama(pokonuje kilka ulic + koszmarne skrzyzowanie bez swiatel)
                        Tak -jestem matka nadopiekunczą.Ale wole byc taka niz posiadajac 10 dzieci -nie wiedziec gdzie aktualnie sa(pisze o zaginionej dziewczynce w lesie )Tamte dzieci sa niewątpliwie bardziej samodzielne-i jak widac na dobre im to nie wyszlo
        • przeciwcialo Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:32
          A co robią w szkole skoro tyle maja zadane? Może tu jest problem.
        • alabama8 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 15:00
          maxi3 napisała:
          ... zadanie domowe jest wyklejanie,wycinanie,rysowanie,2 strony w książce,2 strony w ćwiczeniach ...
          No weźcie dziewczyny. Przecież wszystkie wiemy jak wyglądają zadania w książkach dla pierwszaków. Policz misie, wpisz liczbę misiów w kratce. I dzieciak liczy ... 1,2,3 i wpisuje "3" i to jest całe zadanie. A takich zadać jest max 4 na stronie.
          • verdana Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 20:15
            I rzeczywiscie, dla trzydziestolatki to nie jest problem, w minutę zrobi.
            Siedmiolatkowi to zajmuje nieco więcej czasu, ciekawe dlaczego?
            • nchyb Re: Czy nauczyciel tak może? 03.11.10, 09:57
              > Siedmiolatkowi to zajmuje nieco więcej czasu, ciekawe dlaczego?


              może jest mniej bystry od tej 30 latki?... wink
    • hawela Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 13:19
      Cholerne wiersze do nauczenia sie na pamięć rzeczywiście są w dużych ilościach w klasach 1-3. Mam nadzieję, że ma to jakieś uzasadnienie - ćwiczenie pamięci? Bo treści żadnych ze sobą nie niosą
      • 3-mamuska Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:15
        Uczenie sie z dnia na dzien wiersza jest bezcelowe,bo zeby weszlo do pamieci dlugiej powinno sie minimum tydzien powtarzac, zeby zapamietac na dluzej, niz tylko zeby wyklepac na drugi dzien, a po dwoch nastepnych dniach juz sie tego nie pamieta.

        Zreszta teksty babuni typu pierwszczki,pupliki,moze sugerowac ,ze jest nauczycielka bo ma tyle dzieci ,a do tego nienawidzi swojej pracy i dzieci.

        A do tego jej wyliczenia,sa .... bo nie kazde dzieko zrobi w taka samoma ilosc czasu.
        Np.wyklejanki,jedno zrobi w 15 minut inne w godzine.

        Dzieci chodza tez na swietlice,i nie zawsze sa w domu zaraz po szkole.
        Do tego wiersza nie naucza sie w wyliczone 15 minut,tu nie chodzilo tylko o odrobienie lekcji ale tez o wiersz.
        Sprawdz moze gdzies gdzie sa obowiazki ucznia,moze tam jest cos napisane.
    • maxi3 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:10
      Twoje pewnie zrobiły szałową karierę,szczególnie jesli uczyły sie języków obcych tylko na lekcjach,a o zajęciach dodatkowych mogły sobie tylko pomarzyć.
      • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:16
        maxi3 napisała:

        > Twoje pewnie zrobiły szałową karierę,szczególnie jesli uczyły sie języków obcyc
        > h tylko na lekcjach,a o zajęciach dodatkowych mogły sobie tylko pomarzyć.

        Wiara w to, że tylko prawidłowa hodowla dziecka od maleńkości zapewni mu "odpowiedni start w życie" jest niesetety powszechna. I skutkuje właśnie takim ładowaniem dziecka w bezsensowne zajęcia pozaszkolne, przy równoczesnym narzekaniu że przez tę szkołę to ono jest takie przepracowane...

        A w przesąd że angielskiego trzeba się nauczyć perfekcyjnie i na ekstra kursach to wierzą tylko ci, którzy nie pracowali nigdy z obcokrajowcami. Kto się porozumiewał po angielsku z Francuzem, Niemcem albo nawet Anglikiem ten wie, jak małe znaczenie ma jakiś "prawidłowy akcent".

        • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:22

          za to cudowną metodą "hodowlaną" jest nauczenie się 6-zwrotkowego wiersza przez 7-latka, oj, na pewno dzięki temu będzie miał "lepszy start w życiu" uncertain
          • babunia_wygodka Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:24
            iwles napisała:

            >
            > za to cudowną metodą "hodowlaną" jest nauczenie się 6-zwrotkowego wiersza przez
            > 7-latka, oj, na pewno dzięki temu będzie miał "lepszy start w życiu" uncertain

            Ćwiczenie pamięci jest akurat przydatne właśnie w szkole. I jakoś wątpię żeby te "6 zwrotek" to było 6 strof Pana Tadeusza.

            • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:39

              nauczenie sie 6 zwrotek z dnia na dzień to nie jest ćwiczenie pamięci, to jest po prostu wkucie na pamięć. Za tydzień tekst wiersza pójdzie w zapomnienie.
        • przeciwcialo Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 14:40

          > Wiara w to, że tylko prawidłowa hodowla dziecka od maleńkości zapewni mu "odpow
          > iedni start w życie" jest niesetety powszechna. I skutkuje właśnie takim ładowa
          > niem dziecka w bezsensowne zajęcia pozaszkolne, przy równoczesnym narzekaniu że
          > przez tę szkołę to ono jest takie przepracowane...
          Zgadza się.
          >
      • kajmanik wyjście 02.11.10, 14:20
        moze jak mu się na to pozwoli. skoro rozmowa z nauczycielem nie dała efektu zorganizowałabym grupę rodziców i poszłabym do dyrektora. nie odpuściłabym. szkołą jest dla dzieci a nie dzieci dla szkoły.
        • babunia_wygodka Re: wyjście 02.11.10, 14:28
          kajmanik napisała:

          > moze jak mu się na to pozwoli. skoro rozmowa z nauczycielem nie dała efektu zor
          > ganizowałabym grupę rodziców i poszłabym do dyrektora. nie odpuściłabym. szkoł
          > ą jest dla dzieci a nie dzieci dla szkoły.

          Jasne. Wymaganie od dzieci nauki to wypaczenie idei szkoły.
          • kajmanik Re: wyjście 02.11.10, 14:32
            wykuwanie kolejnych wierszy na pamięć niczego nie wnosi. tym bardziej że pamięć mozna rozwijać w bardziej nowoczesny i przyjemniejszy dla dziecka sposób. epoka kamienia łupanego się skonczyła ale w nauczycielstwie niestety dinozaury mają się całkiem dobrze. a szkoda.
            • babunia_wygodka Re: wyjście 02.11.10, 14:34
              kajmanik napisała:

              > wykuwanie kolejnych wierszy na pamięć niczego nie wnosi. tym bardziej że pamię
              > ć mozna rozwijać w bardziej nowoczesny i przyjemniejszy dla dziecka sposób. epo

              Pewnie Gameboyami?

              • kajmanik Re: wyjście 02.11.10, 14:38
                a co w nich złego? koordynacja oko - ręka też jest istotna.pamięc moza ćwiczyć poprzez angielskie słowka, zabawne rymowanki, piosenki itd. a nie patriotyczne , cięzkie wiersze bez rymu. ale szkolne dinozaury szkoła wolą dzieci zniechęcać niż zachęcać.
          • maxi3 Re: wyjście 02.11.10, 14:34
            babunia_wygodka napisała:
            > Jasne. Wymaganie od dzieci nauki to wypaczenie idei szkoły.


            Na bank jesteś stara panną ,która musiała cudze dzieci uczyć!!!!
            • verdana Re: wyjście 02.11.10, 14:55
              Tak, wymaganie od siedmiolatkow nauki w domu przez więcej niż godzine to wypaczenie idei szkoły. Szkola jest do nauki, dom rodzinny - do tego, aby byl domem, nie filią szkoły.
              • azile.oli Re: wyjście 02.11.10, 15:11
                No, niestety, nauczyciel ma prawo tak zadawać, ale to jest chore. Mój syn miał taką wychowawczynię, też epopeje na pamięć z dnia na dzień zadawała. Kiedyś zwróciłam jej uwagę - bo odbierając dziecku nie uwierzyłam mu, że ten wiersz jest na jutro i poszłam zapytać. Pani potwierdziła. No i dowiedziała się, że ja swoim uczniom zadaję takie rzeczy z wyprzedzeniem, choć to młodzież. Natomiast małe dziecko ktoś musi z wiersza przepytać, a najlepiej przepytywać go w trakcie nauki. Tymczasem ja właśnie wyjeżdżam na pogrzeb i nie miałam pojęcia, że zostanie mi zadana praca domowa.
                Kobieta poczerwieniała, ale więcej już takiej sytuacji nie było, aczkolwiek przez pierwsze 3 lata wkurzyła mnie tak, jak żadna inna nauczycielka przez 6 następnych i razy 2 (bo mam dwójkę dzieci).
          • kunegunda32 Re: wyjście 02.11.10, 19:44
            Tiaaa, a potem wyrastają takie betony które ryją wszystko na blaszkę bez zrozumienia aby tylko wyklepać, a już jak trzeba odrobinę pomyśleć to jest problem jak nie wiem co. Miałam parę takich panienek na studiach, zasady gramatyki angielskiej wryte na blaszkę, ale jak jest po angielsku samolot ? Wot i zagwozdka! Zadanie ze statystyki zrobione na ćwiczeniach wryte na blaszkę, ale jak już było podane od drugiej strony to płacz i zgrzytanie zębów bo tego nie było na ćwiczeniach. To są właśnie produkty bezmyślnego wkuwania na pamięć.
    • asia_i_p Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 15:12
      Ściągnęłam sobie podstawę programową kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej. Ponieważ to jest podstawa, czyli nauczyciel nie ma obowiązku się do niej dostosowywać, ja bym to ugryzła z drugiej strony - w jaki sposób działania nauczycielki uniemożliwiają realizację zadań z podstawy. Przydatne cytaty:
      "Szkoła w zakresie nauczania, co stanowi jej zadanie specyficzne, zapewnia uczniom w szczególności:
      3) dochodzenie do rozumienia, a nie tylko do pamięciowego opanowania przekazywanych treści,"
      Nie znaczy to oczywiście, że dziecko nie może się niczego uczyć na pamięć, ale można argumentować, że duża liczba pamięciówek zabiera dziecku czas na rozumienie i naukę myślenia.
      "W szkole uczniowie kształcą swoje umiejętności wykorzystywania zdobywanej wiedzy, aby w ten sposób lepiej przygotować się do pracy w warunkach współczesnego świata. Nauczyciele twarzą uczniom warunki do nabywania następujących umiejętności:
      1) planowania, organizowania i oceniania własnej nauki, przyjmowania za nią coraz większej odpowiedzialności,"
      Można argumentować, że dziecko przeciążone pracą nie jest w stanie jej w żaden sposób planować ani organizować.
      "Nauczyciele w pracy wychowawczej, wspierając w tym zakresie obowiązki rodziców, zmierzają do tego, aby uczniowie w szczególności:
      2) rozwijali w sobie dociekliwość poznawczą, ukierunkowaną na poszukiwanie prawdy, dobra i piękna w świecie,
      3) mieli świadomość życiowej użyteczności zarówno poszczególnych przedmiotów nauczania, jak całej edukacji na danym etapie,
      4) stawali się coraz bardziej samodzielni w dążeniu do dobra w jego wymiarze indywidualnym i społecznym, godząc dążenie do dobra własnego z dobrem innych, odpowiedzialność za siebie z odpowiedzialnością za innych, wolność własną z wolnością innych,"
      Znowu, argumentem może być, że dziecko mające kilkanaście zadań do wykonania i wiersz do nauczenia nie ma absolutnie czasu na dociekliwość poznawczą, wymaga większej pomocy rodzica, co zmniejsza jego samodzielność i traci poczucie celowości edukacji.

      Zdecydowałabym się może na jeszcze jedną rozmowę z panią bez tych argumentów, tylko mówiąc, że oczekujecie, że dzieci będą miały pracę domową możliwą do wykonania w przeciągu godziny przez przeciętnie zdolne dziecko, bo się męczą i zniechęcają. A potem, jeśli nie pomoże, to już podpierając się podstawą programową, pogadać z panią. A jak nie pomoże, to z dyrektorką.
      • asia_i_p Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 15:13
        Przez "nie ma się obowiązku dostosowywać" miałam na myśli "ma prawo zrobić więcej". Mam ostatnio problemy z precyzją wyrażania się.
    • fjefjurka71 Re: Nie karmcie trolla! 02.11.10, 15:50
      Babunia_wygodka,czy jak jej tam,to zwykły forumowy troll.Pieprzy takie głupoty,a kobiety się podniecają.Przecież wiadomo,że ona jest matką idealną,a reszta to plebs niedomyty i niedorobiony,z sianem w głowie!wink
      Wyluzujcie,wyluzujciesmile
      • bi_scotti Re: Nie karmcie trolla! 02.11.10, 16:15
        Alez chyba rodzice moga sie po prostu umowic miedzy soba, ze dzieci tej "kupy" odrabiac nie beda i ze wiersz na pamiec moze byc zadawany wylacznie z jakims tam wyprzedzeniem (np. 3 dni czy weekend) I POINFORMOWAC pania GRZECZNIE o DECYZJI RODZICOW! Mozna nawet w obecnosci kierownika szkoly. I kropka - pani SIE MUSI DOSTOSOWAC. Kto dla kogo? Jesli pani nie rozumie, ze pozbawia dzieci radosci uczenia sie i ciekawosci, i checi zdobywania wiedzy, to trzeba pania powstrzymac, bo skutki tej niecheci do szkoly beda dzieci i ich rodzice ponosic jeszcze dlugo po pozegnaniu sie z pania.
        Rodzice i nauczyciele powinni wspolpracowac. Jesli pani wspopracowac nie chce (nie umie?), to rodzicom pozostaje wylacznie "wymuszenie" owej wspolpracy. Inaczej to tylko krzywda dla tych dzieciakow.
    • volta2 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 17:24
      moje dzieciaki uczą się w szkole niepublicznej, nie w polsce i tak, żaden z nich przez ostatnie półtora roku nie miał pracy domowej do zrobienia dłuższej niż półgodzinna.
      dla zerówkowiczów - dostaliśmy info na piśmie, że jeśli dziecko w pierwszym okresie czyli wrzesień październik robi pracę dłużej niż pół godziny to należy to zgłosić nauczycielowi i jeśli robić nie chce dalej - to ma zostawić. ogólny przekaz - nie zmuszać by nie zniechęcać.

      co do wierszy na pamięć - robione jest to w szkole, w czasie zajęć i umotywowane zawsze jakimś przedstawieniem dla uczniów lub rodziców

      co do lektur - nie ma czegoś takiego. obowiązkowo chodzą do biblioteki i biorą to co chcą, a codziennie w czasie zajęć lekcyjnych mają "czytanie" i tam czytają w grupach, łącznie z dyskusją. domyślam się że to odpowiednik naszego "przerabiania lektury"
      • najma78 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 17:54
        Hmm, moje dziecko w tzw. ''zerowce'', pierwszej i drugiek klasy, niegdy nie uczylo sie wierszy na pamiec, za to zna sporo piosenek. Nie wiem czemu mialoby sluzyc uczenie sie na pamiec wiersza i do tego dlugiego i jeszcze na czas. Obecnie jest w 3 klasie, wlasnie wrocilismy po feriach do szkoly, w tym tygodniu spotkanie z nauczycielem w obecnosci dziecka w celu omowienia jego postepow w szkole i jego samopoczucia, uwagi dzieci tez bierze sie pod uwage. Prace domowe sa zadawane raz w tygodniu ich robienie zajmuje hm ok 1 godziny, ale rozlozone jest to na 5 dni, obejmuje zagadanienia, ktore sa omawiane w szkole. Ksiazke jedna czyta obowiazkowo codziennie, jest to skruputatnie sprawdzane, dodatkowo ''speling test'' raz w tygodniu, cwiczenia z tabliczki mnozenia, jakies zadania, nie za duzo. Lektur nie ma, czytaja w szkole razem. Dziecko spedza codziennie w szkole 6 godzin, w domu czyta ksiazke ok. 15 minut. Zadanie domowe zadawane jest w czwartki, mozna je zrobic w weekend. Fajny system. Jak juz ktos wspomnial, nauczyciel- rodzic- ja dodam uczen musza wspolpracowac, jesli uwazasz ze to za duzo nalezy to zglosic nauczycielowi, bez przesady, na studia przyjdzie czas.smile
      • jagoda2 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 20:27
        U nas podobnie (prywatna szkoła w Poznaniu) - jeśli wiersz na pamięć, to wyłącznie nauka w czasie lekcji. Czytanie lektur - wyłącznie w klasie + od razu omawianie. Zadanie domowe - maksymalnie 2 razy w tygodniu i to dosłownie na 5, maks. 10 minut (przynajmniej dla mojej córki). Ostatnio pojawiło się coś takiego, jak powtórzenie materiału do sprawdzianu - maksymalnie 2-3 strony formatu A-4, czyli w sumie pewnie z 6, góra 10 poleceń - córce zajmuje to ok. 20 minut. Córka jest w II klasie. Ma więcej lekcji w ciągu tygodnia niż dzieci w publicznych szkołach. Mnie to bardzo pasuje.
        • anik0987 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 20:57
          Problem chyba polega na tym, że program jest przeładowany, a czasu w szkole po prostu za mało. To idiotyzm, kiedy dzieci kończą lekcje, dajmy na to, o 12-13, siedzą w świetlicy do przyjścia rodziców, a po powrocie do domu zasiadają do zadań domowych i ślęczą nad książkami zamiast odpocząć od nauki. To problem polskiego szkolnictwa i kiepskiej organizacji. Zadanie domowe powinno zajmować niewiele czasu. Czas spędzony w domu dzieciak powinien spędzać z rodziną, na zabawie, na powietrzu, żeby od nauki mógł odpocząć i zebrać chęci do dalszej nauki.
          Ja bym zebrała rodziców i pogadała z nauczycielką, a jeśli to nic nie da - z dyrektorem. Obawiam się jednak, że to walka z wiatrakami.
          • iwles Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 21:00

            w tym roku program pierwszoklasistów na pewno przeładowany nie jest, jest on na poziomie niedawnych zerówek.
            • anik0987 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 21:08
              To wobec tego nadgorliwość nauczyciela. Ja ten temat dopiero będę przerabiać, ale trochę przerażają mnie opowieści znajomych, których dzieci po przyjściu ze szkoły zasiadają na godzinę czy dwie do zadań domowych. Zadania powinny mieć na celu chyba utrwalanie wiedzy, a nie dodatkowe jej przyswajanie. I żeby nie było - nie mam nic przeciwko temu, że dzieci uczą się w domu wiersza na pamięć, ale nauka z dnia na dzień po prostu nie ma sensu.
    • marcysia51 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 21:46
      Mój syn też jest w pierwszej klasie i mamy dokładnie ten sam problem.Praca domowa jest codziennie,dużo,na weekendy wiersze do nauki.nawet teraz na 1 listopada zadane miał sporo.Część lekcji stara się odrabiac na świetlicy ale różnie to bywa.Pytałam Panią czemu tak dużo to odpowiedziała,że moje dziecko poprostu nic nie robi na lekcjach hmm tylko,że z rozmowy z liczną grupą innych mam wynika,że wszystkie te dzieci na lekcji dłubią w nosie i dlatego mają tyle zadawane.
      Prawdę mówiąc nie wiem jak to rozgryść.
      • bi_scotti Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 21:51
        marcysia51 napisała:

        > Pytałam Panią czemu tak dużo to odpowiedziała,że moje dziecko poprostu nic
        > nie robi na lekcjach
        hmm tylko,że z rozmowy z liczną grupą innych mam wynika,że
        > wszystkie te dzieci na lekcji dłubią w nosie i dlatego mają tyle zadawane.
        > Prawdę mówiąc nie wiem jak to rozgryść.

        Popros pania o definicje NIC. Szczegolnie w kontekscie ilus tam godzin spedzanych przez dziecko w klasie!
        • marcysia51 Re: Czy nauczyciel tak może? 02.11.10, 23:09
          Nic tzn dłubie w nosie ołówkiem.Przez 5 godzin.A inne dzieci?Nie wiem podobno sa powolne.Pani powiedziała na pierwszym zebraniu,że ona musi zdąrzyć z materiałem i nie będzie oglądała sie na nikogo.Ale jak nasze dzieci mają sie czegokolwiek nauczyc w takim tempie.Moje dziecko chodzi dwa miesiące do szkoły i ma jej serdecznie dosyć.
          Ja bardzo pilną uczennicą nie byłam a pierwsze lata w szkole wspominam rewelacyjnie.Wpadałam do domu,zjadałam obiad i leciałam na podwórko do wieczora.A dzieci z klasy mojego syna wpadają do domu jedzą obiad i zasiadają do lekcji,potem ida spać,rano wstają i znowu nauka i tak w kółko do zarzygania.
          • najma78 Re: Czy nauczyciel tak może? 03.11.10, 00:14
            To niech pani leci z tym problem o sie nie oglada n anikogo, w koncu to nie chodzi o to aby nauczyc tylko po to aby ''przerobic''program, przez nauczyciela, bo nie przez dzieciwink Jak tak czytam o tym niskim poziomie, o tych ilosciach zadan domowych, w koncu jak malo to tez zle, wkuwaniu na pamiec, setce podrecznikow/cwiczen/zeszytow, dzieciach, ktore nie maja ustalonej odgornie ilosci czasu spedzonego w szkole, braku rutyny, organizacji czasu, stresu jaki dzieciaki maja fundowany od samego poczatku to sie zastanawiam kto za ten caly bajzel odpowiada. To przynosi szkode dzieciom i rodzicom, czy ktos to wszystko wogole kontroluje? Od czego sa kuratoria, komu podlegaja, czemu kazda szkola i kazdy nauczyciel robi jak chce? Jesli ta nauczycielka twierdzi, ze dzieci nic nie robia to moze powinna zastanowic sie nad swoja praca, to jej wina, to ona nie potrafi zorganzowac dzieciom zajec i spowodowac aby braly w nich udzialu. Jesli dzieci/ko dlubie w nosie olowkiem przez 5 godzin to cos jest nie halo, ale to nauczyciel musi zareagowac jesli dziecko wspolpracowac nie chce, a nie pieprzyc farmazony o programie.
    • lipsmacker Re: Czy nauczyciel tak może? 03.11.10, 00:47
      Wydaje mi sie ze powodem moze byc nie tylko nauczyciel a specyfika szkoly lub/i klasy, tak piszac z wlasnych doswiadczen. Starszy syn w Polsce 'przerobil' dwie szkoly. W pierwszej (skad go zabralismy po pol roku z wielu powodow nie bedac z niej zadowoleni) klasa skladala sie w duzej czesci z trudnych dzieci, nauczycielka podobno uwazala za sukces grupowe skupienie sie na zajeciu w klasie przez 5min podczas kazdej lekcji. Tym sposobem wiekszosc programu pozostawalo do przerobienia w domu, dzieci dostawaly codzien 8-12 stron pracy domowej + wiersze. W drugiej szkole - nie tylko zupelnie inne dzieci a i nauczycielka z powolania, uwielbiana przez cala klase, potrafiaca przywolac ich do porzadku jednym slowem, uczaca w sposob ciekawy i prosty. Pracy domowej 1-2 strony dziennie, bardzo rzadko jakies wkuwanie wierszy na pamiec, a mimo to dzieciaki znaly mnostwo wierszykow i piosenek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka