dziecko po rozwodzie

29.12.10, 17:21
Od prawie 2 lat jestem po rozwodzie i mieszkam z 9letnim synem. Po wyprowadzce męża, syn spał ze mną. Chociaż kład się do swojego łózka, to rano zawsze budziłam sie z nim. Teraz jest jeszcze gorzej. Od kilku miesięcy, mieszka z nami mój partner, syn sie troche buntuje (niestety), na początku przestał do mnie przychodzić, ale teraz codziennie toczymy wojne, żeby poszedł spac, on czeka w swoim łóżku az się połozymy (udając że śpi), po cichu przechodzi "poleżeć" do drugiego pokoju, a jak w naszej sypialni gaśnie światło, to przychodzi do nas. Potrafi tak odczekac do 1-2 w nocy (bo mój partner długo siedzi). Rano nie można go dobudzic do szkoły, a wieczorem problem zaczyna sie od poczatku. Nie pomagaja prośby, rozmowy, kary i nagrody. Zupełnie nie wiem co robic, i jak sobie z tym poradzić. Czy ktos może ma jakąś rade?
B
    • canuck_eh Re: dziecko po rozwodzie 29.12.10, 22:01
      Moze przestan toczyc wojne o polozenie sie spac.Moze ustal ze moze isc spac o ktorej chce , ale spi w swoim pokoju.wez kotka przez zmeczenie.
      Od kilku miesiecy nastapila zmiana i troche sie syn buntuje.Moze nie to ze nie akceptuje Twojego partnera, ale jakies zgrzyty sa.Nie wiem czy dobrze Co radze, ale u mnie zadzialalo.
      Moze jakies przemeblowanie by sie przydalo zeby zostala zainscenizowana jakas zmiana.U mnie. z symen bylo troche podobnie ze ladowal sie do mnie do lozka - mielismy przeprowadzke i wladowalismy go do jego pokoju - duza zmiana i sie przystosowal.U Ciebie trudno o zalatwienie przeprowadzki na owa okolicznosc, ale moze odnowienie pokoju, poprzestawianie mebli jakies lekkie zmiany.Moze pomoze?smile
      No i rozmowy ze on ma swoj pokoik a Wy swoj.I raczej bym nie karala tylko rozmowy rozmowy rozmowy.Bo 2 lata temu po traumatycznych przejsciach po rozwodzie dziecko potrzebowalo czegos w rodzaju bezpieczenstwa i znalazlo je we wspolnej sypialni teraz to trzeba jaklos zneutralizowac delikatnie , nie tak drastyucznie.Uda sie z pewnoscia.
      • betti_nuka Re: dziecko po rozwodzie 30.12.10, 16:20
        dziekuje za podpowiedz - przemeblowanie zrobiliśmy, nawet wujek mu łóżko przerobił tak jak chciał - ale to chyba nie za bardzo zadziałało. Zgrzyty sa - niestety głównie dzieki mojemu ex - bo buntuje synka (i nic do niego nie dociera, ze głownie krzywde dziecku robi). Ale rozmawiamy dużo z dzieckiem - może da ise przekonac. I zostawienie mu wolnej ręki - kiedy może iśc spac - dało efekt taki, że o 3 w nocy jeszcze łazi, a do szkoły nawet na 11, cięzko go potem obudzic. kary - wiem ze nie przynosza efektu - zostaje tylko rozmowa i przekonanie go do słuszności decyzji rodziców. Ale mam nadzieje, że w końcu zrozumie.
        • 3-mamuska Re: dziecko po rozwodzie 30.12.10, 22:59
          Zamykalabym sypialnie od srodka, moze to okrutne, ale jesli nic nie pomaga, a zachowanie take prowokuje ojciec. Tak bym zrobila , jesli nie jests w stanie odprowadzic syna jak przyjdzie.
          Oczywiście powiedzialabym o tym synowi I dlaczego tak robie. Spedzenie milego wieczoru ksiazka rozmowa przytulanie, ale jak partner sie kladzie to zamykam dzrzwi I koniec.
          Co innego starch koszmary
    • marcin.slawski Re: dziecko po rozwodzie 30.12.10, 17:52
      Podobny temat był Tutaj

      Skoro potrafi wyczekać do 2 w nocy, aby przyjść do Ciebie ,to obrazuje jak ważna to dla niego sprawa. Absolutnie nie karz go za to !
      Małymi kroczkami. Może Ty kładź się u niego. Prześpij się u niego ze dwie, trzy noce, a w następne wracaj do siebie jak będziesz miała pewność, że śpi. Jak uda mu się przespać całą noc u siebie, nagródź go i koniecznie podkreśl, że jesteś z niego bardzo dumna. To wzmocni jego wiarę w siebie wink Nie możesz dopuścić do sytuacji, że mały czuje się konkurencją dla twojego partnera.
      Cierpliwości, a na pewno się uda.
    • canuck_eh Re: dziecko po rozwodzie 30.12.10, 18:35
      hmm
      Jaka jest syt. u tatusia syna?Czy ma partnerke, wlasne lokum i czy mieszka w tym samym miescie i czy ufasz mi na tyle ze przekazalabys mu dziecko na tydzien dwa.Czy syn zgodzilby sie na wizyte u taty np na ferie.Porozmawiaj czy chcialby , zeby nie bylo tak ze chcesz sie pozbyc dziecka.I wtedy moze tatus zrozumie ze jest problem bo dzieciak bedzie przychodzi do jego sypialni takze.Nie wiem.propozycja bys sie polozyla razem z nim, do momentu az zasnie i nastepnego dnia nagrodzila ze spedzil noc we wlasnym pokoju jest dobra.Skoro Twoj partner to nocny Marek to moze to bedzie rozwiazanie, a dzieciak bedzie sie czul bezpiecznie i nie odtracony.Bo skoro ex macza tutaj swoje paluszki to wszystko jasne.I moze jak w szkole nauczyciel bedzie narzekal ze dziecko ospale zmeczone to popros by zadzwonili takze do tatusia.I sama mu tez powiedz ze nakrecanie dziecka przeciwko Tobie dziala na niekorzysc wlasnie dziecka i robi mu krzywde bo idzie koszmarnie pozno spac, jest niewyspany i moze zaprzestanie tej idiotycznej zabawy bo robi krzywde wlasnemu dziecku.Jezeli wogole do niego to dotrze.
    • kanna Re: dziecko po rozwodzie 31.12.10, 13:45
      To skomplikowane i nie ma jednej odpowiedzi.

      Zachęcam do wizyty u psychologa (bez syna, z partnerem) i przegadania tej sytuacji.
      • verdana Re: dziecko po rozwodzie 31.12.10, 15:55
        Pytanie - czy przychodzi, bo się boi spać sam, bo się przyzwyczaił i lubi, a jak lubi, to nie zamierza z tego rezygnować, czy też po prostu jest zazdrosny o partnera i świadomie chce nie dopuscić do żadnej bliskosci miedzy Wami? Jest nawet możliwe, ze w ten sposób zapobiega pojawieniu się rodzeństwa...
        Wszystko zalezy od przyczyn. Jeśli dziecko się boi, to trudno byloby zamykać przed nim drzwi. W przypadku drugim załozyabym zasuwke i po prostu zdecydowanie powiedziała dziecku, ze nie ma wstepu w nocy do łóżka mamy. W trzecim przypadku potrzebny jest psycholog i jakieś ułożenie sytuacji pomiędzy dzieckiem, Wami , a ex.
Pełna wersja