buszynska
10.02.11, 11:46
Właśnie zauważyłam 2 komunijne watki i tak mnie nastroiły do napisania tego postu. Otóż córka moja jest w 1szej klasie już od października kiedy to panie wybłagały termin komunii ( 13 maj 2012) nie ma miejsc w żadnej miejscowej i okolicznej knajpie, mieszkam w malej miejscowosci no ale .........to jak dla mnie odległy termin.
Wszyscy straszą z wypiekami na licu jakie to będą wydatki, zaczynają się chwalić jakie to prezenty są zamówione u chrzestnych i ze do kościoła trzeba chodzić i zbierać stempelki.......... Bosch!!!! A gdzie podziewa się cały sens tego ceremoniału, czy musi być aż tak wystawnie i czy nie można skromniej.
Jesteśmy rodzina średnio zamożna i byłoby na to wszystko ale postanowiliśmy na skromność.
Nasza córka zapytana o ewentualny prezent powiedziała, ze chce hodowle mrówek i ze będzie szczęśliwa jak ja dostanie............
Przyznam, ze zaczynam się w tym gubić.
A Wy przyszli rodzice komunistów co o tym sadzicie?