ezmd99
24.02.11, 12:37
Mam lekki dylemat, wzięlismy na wyjazd do Włoch dziecko ( syna)brata mojego męża. Wyjazd w części sponsorowany przez nas: noclegi, dojazd i wyżywienie, w części przez rodziców dziecka : skipassy, szkółka, wypożyczenie sprzętu narciarskiego. Dzieciak- 13 letni zachowywał się dość paskudnie, wpadał na stoku w histerię, strasznie wybrzydzał na naszym zdaniem bardzo dobre jedzenie, robił to tak,że nam się odechciewało jeść, poza tym bez przerwy kłócił się z naszą 12-letnią córką. Ogólnie wyjazd byłby udany, gdyby nie ciągłe perypetie z tym dzieckiem. Na koniec, gdy juz dojechaliśmy do domu, wysiadając z samochodu ani be ani me, ani do widzenia ani dziękuję po prostu nic. Później żadnego telefonu od rodziców, żadnego zapytania, temat zamknięty. Nie wiem, czy reagować, czy samemu poruszyć tą niełatwą kwestię z rodzicami, sprawa delikatna, rodzice przewrażliwieni na punkcie swojego dziecka, czy udać,że wszystko jest ok. Jak byście zareagowali w tej sytuacji? Proszę o pomoc.