Dodaj do ulubionych

Pobicie dziecka

01.06.11, 15:13
MOj syn 9-latek zostałpobity w szkole przez kolege w klasie,wylądował w szpitalu z poważnymi obrażeniami [musiał być operowany] Sprawca to gagatek z którym były problemy od początku szkoły,chłopak agresywny z ADHD. Matka uważa że wszyscy się uwzieli na jej syna inigdy nie ma jego winy.Doradżcie co moge zrobić żeby taka sytuacja się nie powt€żyła i czy moge żądać od niej odszkodowania.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Pobicie dziecka 01.06.11, 17:03
      Możesz jak najbardziej zgłosić pobicie na policję (zwłaszcza, że masz dokumentację medyczną). Co do odszkodowania, to powinnaś go zażądać raczej od szkoły, której powierzyłaś dziecko i ewidentnie nie zapewniono mu opieki i ochrony. Może to też obudzi wreszcie dyrektora, który pozwala na taką sytuację i ewidentnie zaniedbuje obowiązek poinformowania odpowiednich instytucji o niedopełnianiu obowiązków przez rodziców ADHD-owca (terapia), a sam zaniedbuje obowiązek zapewnienia mu zwiększonego dozoru w czasie pobytu w szkole.
      • tygrysiatko1 Re: Pobicie dziecka 01.06.11, 22:17
        powinnaś zgłosić sprawę na policję... jeżeli masz świadków to ogólnie cudnie... pamiętaj, że powinnaś przedstawić również dokumentację medyczną...
        • maman3 Re: Pobicie dziecka 01.06.11, 22:42
          Gdzie byli nauczyciele??? Pozywa się chyba szkołę za niedopilnowanie dziecka...
    • morekac Re: Pobicie dziecka 02.06.11, 03:52
      Zgłoś to na policję.
      A szkoła powinna mieć jakiś plan dalszego postępowania.
      • maksimum Re: Pobicie dziecka 02.06.11, 04:26
        Zglos sprawe na policji i zrob sprawe cywilna szkole i rodzicom.
        W Stanach z takimi sie nie cackaja i od razu bylby zawiwszony na kilka miesiecy.
        W Polsce jak zwykle ofiara jest winna.
    • aniask_mama Re: Pobicie dziecka 02.06.11, 06:57
      Oprócz policji zarządaj sporządzenia protokołu wypadkowego w szkole !!!!! Szkoła ma takowy obowiązek, a Tobie niezwykle protokół może się przydać w przypadku roszczeń (masz prawo do 1egz protokołu)
    • zielonazielona1 Re: Pobicie dziecka 02.06.11, 07:59
      zgłoś na policję i do kuratorium. szkoły są niestety coraz bardziej nieudolne w wykonywaniu swoich statutowych obowiązków. ja usłyszałam ostatnio na zebraniu z dyrektorem szkoły podstawowej (kl 5)- że szkoła nie musi wobec dzieci spełniać funkcji wychowawczej, bo od tego są rodzice!!!!! tylko edukacja!!!!
      • pacynka27 Re: Pobicie dziecka 02.06.11, 08:34
        >szkoła nie musi wobec dzieci spełniać funkcji wychowawczej, bo od tego są rodzice!!!!! tylko edukacja!!!!

        Ha ha ha, to dyrektor nie wie, że ma w swojej szkole dokument który się nazywa "Program Wychowawczy" i że musi co kilka lat przeprowadzać ewaluacje tegoż programu.
        Ja bym poprosiła o wgląd w ten dokument. Rodzic ma do tego prawo. Zresztą program wychowawczy jest opiniowany przez Radę Rodziców. Jeśli założenia programu nie są realizowane trzeba sprawę zgłosić do organu prowadzącego szkołę.
        • paliwodaj Re: Pobicie dziecka 04.06.11, 21:20
          ja zaczelabym od szkoly, szkola ma obowiazek zapewnic bezpieczenstwo kazdemu dziecku . Jezeli dziecko ma problem typu ADHD i jest agresywne nalezy odpowiednio dobrac mu program nauczania.
          W Stanach takie dziecko ( z problemem plus agresja) byloby w klasie max 7 dzieci i ok 4 doroslych, jezeli to nie pomogloby pewnie dostaloby "one on one" osobe do osobistej opieki.
          Nie sadze ze przypadek zaiweszenia w obowiazkach ucznia mialby miejsce, bo dziecko musi byc w szkole , tam jest jego miejsce i takie jest prawo. Bylby w szkole ale w warunkach gdzie jest bezpieczne i bezpieczni sa inni uczniowie. Nie mozna karac dziecka za jego chorobe
          Dlatego w szkole u mojego 6 latka , pierwszy rok szkoly to przede wszyskiem obserwacja dzieci, wizyty tuzinow specjlistow, ktorzy pod pozorem zabawy testuja dzieci po kazdym wzgledem, aby - jezeli to potrzebane- jak najszybciej pomoc kierujac na odpowiednie terapie.

          Dziecko z problemem ma prawo do edukacji, dzieci z ADHD tez jak najbardziej , ale nie moze byc przypadkow jak opisala autorka, wina jest po stronie organizcji nauki w tej szkole.
          Z miejsca zaskarzylabym szkole o cale zajscie.
          • inia33 Re: Pobicie dziecka 10.06.11, 16:22
            paliwodaj napisała:


            > W Stanach takie dziecko ( z problemem plus agresja) byloby w klasie max 7 dziec
            > i i ok 4 doroslych, jezeli to nie pomogloby pewnie dostaloby "one on one" osob
            > e do osobistej opieki.
            >
            >to by było piękne i idealne, ale za czyje pieniądze? organ finansujący szkołę musiałby
            przeznaczyć sumę na takiego asystenta-a o to naprawdę ciężko, na wszystko każdy grosz
            trzeba wydzierać siłą i/lub sposobemsad... przecież nikt nie będzie chodził za problemowym
            dzieckiem z dobroci serca, to ciężka praca, za którą należy się wynagrodzenie
            >
            > Dziecko z problemem ma prawo do edukacji, dzieci z ADHD tez jak najbardziej , a
            > le nie moze byc przypadkow jak opisala autorka, wina jest po stronie organizcj
            > i nauki w tej szkole.
            > Z miejsca zaskarzylabym szkole o cale zajscie.

            takie dziecko potrzebuje kontroli non stop, od wejścia do wyjścia ze szkoły,
            nauczyciele z reguły mają więcej pracy, niż nieustanna opieka nad jednym uczniem,
            dzieciaki (zwłaszcza nadruchliwe) są bardzo pomysłowe i w ciągu 3 sekund, gdy n-l
            odwróci wzrok potrafią narobić dużo złego...

            i rzeczywiście, szkoła rzadko może zrobić cokolwiek z takim delikwentem, ew. posłać go na
            nauczanie indywidualne w domu-i tak się właśnie często kończy

            a pobicie zgłosiłabym na policję, chory-niechory, stanowi zagrożenie i jako matka nie
            darowałabym
    • joanna669 Re: Pobicie dziecka 10.06.11, 10:25
      Nie wszystkie agresywne dzieci mają ADHD, agresja nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jeżeli sytuacja zdarzyła się na terenie szkoły to ona jest winna zdarzeniu. Gdzie był w takim razie nauczyciel?! Doszło tu do zaniedbania ze strony szkoły.
      • inia33 Re: Pobicie dziecka 10.06.11, 16:27
        joanna669 napisała:


        > . Gdzie był w takim razie nauczyciel?!
        patrzył akurat w innym kierunku na inne problemowe dziecko spośród setki ganiających
        akurat w amoku po korytarzu w czasie przerwy?... nauczyciel to nie terminator ani jasnowidz,
        to też człowiek o określonych możliwościach

        Doszło tu do zaniedbania ze strony szkoł
        > y.

        a tak, już dawno uczeń powinien mieć nauczanie indywidualne lub np. kuratora
    • malgos88 Re: Pobicie dziecka 19.06.11, 19:05

      • ludo-vico Re: Pobicie dziecka 28.06.11, 14:47
        Tak naprawdę to po podobnym zdarzeniu sama nie wiem co powinnaś zrobić. Moja córka 9-o latka też została pobita na terenie szkoły. Zrobiła to czwórka dzieci z klasy. Ponoć zaczęło sie od przepychanek słownych a skończyło jak skończyło. Naszym największym błędem było to, że nie pojechaliśmy na obdukcję (guzy i siniaki). Zażądaliśmy od szkoły powiadomienia policji. Oczywiście PAni dyrektor powiedziała, że nie może zrobić krzywdy tym dzieciom (w zasadzie chodziło o jedno chłopca prowodyra)
        PAni woźna, która była świadkiem zdarzenia (rozdzielała dzieci) w obliczu p. dyrektor wyparła się wszystkiego.
        Skończyło się na tym, że matki się do mnie nie odzywają, cała klasa do córki się do niej nie odzywa, bo oczywiście p. dyrektor oświadczyła wszystkim, że chciałam wezwać policję.
        Wszystko nie tak wyszło. zaproponowano mi zmianę szkoły jak mi się nie podoba.
        Dodatkowo dodam, że mieszkam wśród małej społeczności. Wprowadziłam się niedawno, myślałam że jak mała wiejska dzielnica to będzie fajnie. A jednak ta mała społeczność stoi murem za sobą.
        Naprawdę zastanawiam się nad zmiana szkoły dla dziecka. JA sobie poradzę ale córka jest mało odporna psychicznie, dodatkowo jest bardzo nieśmiała.
    • agg3 Re: Pobicie dziecka 28.06.11, 22:25
      nie wiem co bym zrobila w tej sytuacji, podejrzewam, ze po czesci to byl tez nieszczesliwy wypadek...
      z wlasnego doswiadczenia Wam napisze...
      na pocatku podstawowki okolo 2, 3 klasy dzieci mi dokuczaly ze wzgledu na nazwisko, ja nie umialam odpyskowac, ale umialam uderzyc. jedno i drugie boli, tylko krzywdy emocjonalnej nie mozna udowodnic, ani zrobic jej obdukcji. pamietam jak sie bilam z rowiesnikami, jak uderzylam kolezanke piescia w brzuch...
      pozatym bylam bardzo grzecznym i wzorowym uczniem wiec oczywiscie wszyscy w szoku, bo tego jak mi dokuczano nikt nie widzial... te sprzeczki zdarzaly sie po szkole, poza budynkiem lecz wciaz na terenie szkoly. nigdy nikomu zadna krzywda sie nie stala jednka jak teraz czytam co piszecie to jakos mnie wzielo na wspomnienia... i sobie mysle, kto byl winny calej sytuacji? skad 8/9 letnie dzieci wiedzialy, ze moje nazwisko w skrocie moze byc obrazliwe lub niemile, dlaczego nikt z nauczycieli nie slyszal, ze mnie przezywaja. ja sie bronilam. i gdyby komus przez przypadek stala sie krzywda to winna bylabym zapewne ja...?
      na szczescie z czasem sytuacja ucichla, z kolezankami sie bawilam jakby nigdy nic. jednak mi w pamieci nadal wspomnienia zostaly.

      pare lat pozniej, zostalam pchnieta przez dosc agresywna dzieczyne. niefortunnie uderzylam tylem glowy w wieszak(?) w szatni od w-fu. moglo sie skonczyc to dla mnie utrata wzroku...
      ja tej dziewczynie nic nie zrobilam, ona po prostu byla agresywna ze wzgledu na kolor skory... ale to znowu nie jej wina, ze czula sie gorsza od innych, w takim poczuciu dorastala.

      takze zgadzam sie, ze szkola jest po czesci winna, bo powinna edukowac rowniez w sprawach wyzywania, obrazania, przemocy psychicznej i fizycznej, rasizmu itd...
      rodzice rowniez.

      wspolczuje poszkodowanym, ale tez tej mamie dziecka z adhd. bo ktos kto ma zdrowe dziecko, nie zrozumie rodzica dziecka chorego, tego co czuje i co przezywa na codzien, wlasnie min. w takich sytuacjach jak ta zaistniala w szkole.
    • mama303 Re: Pobicie dziecka 29.06.11, 07:07
      jolkapo2007 napisała:

      > MOj syn 9-latek zostałpobity w szkole przez kolege w klasie,wylądował w szpital
      > u z poważnymi obrażeniami [musiał być operowany] Sprawca to gagatek z którym by
      > ły problemy od początku szkoły,chłopak agresywny z ADHD. Matka uważa że wszyscy
      > się uwzieli na jej syna inigdy nie ma jego winy.Doradżcie co moge zrobić żeby
      > taka sytuacja się nie powt€żyła i czy moge żądać od niej odszkodowania.

      Dzieci nadpobudliwe niestety bywaja obiektem drwin i są często prowokowane przez inne dzieci.
      Czy wiesz kto zaczął i czy Twoje dziecko jest bez winy?
      • jolkapo2007 Re: Pobicie dziecka 29.06.11, 08:55
        Wiem jak to się stało i mojego syna w tym winy nie było.Jak pisałam wcześniej dziecko jest agresywne nie panuje nad swoim zachowaniem.Rodzice chłopca nie widzą problemu albo nie chcą zobaczyć,byli wysyłani przez szkołe do psychologów na terapie ale mieli wszystko gdzieś.Mi osobiście bardzo żal tego dziecka choć tyle mój syn się wycierpiał przez niego ale wiem że on jest chory i nikt jakos nie umie i nie chce mu pomóc.
        • mama303 Re: Pobicie dziecka 29.06.11, 17:17
          A skąd wiesz jak było?
          Nie pytam złośliwie, tylko ciekawa jestem poprostu.
      • kanna Re: Pobicie dziecka 29.06.11, 09:49
        Nieważne jest, kto zaczął, nawet ew wina (załózmy, że prowokował) też nie ma znaczenia - tamten dzieciak NIE MIAŁ PRAWA pobić a szkoła powinna tego dopilnować.
        • jolkapo2007 Re: Pobicie dziecka 29.06.11, 11:46
          Powinna ale nie dopilnowała.Szkoła wysyłała dziecko do psychologa ale podobno nie mogła sprawdzić czy matka z dzieckiem uczęszcza na terapie bo to jest ich prywatna sprawa. Rodzice tego chłopca przepisali dziecko do innej szkoly a szkoła uważa sprawe za skończoną.Oni mają problem z głowy a jeśli się coś stanie innemu dziecku w innej szkole to już nie ich problem, bo oni nie mogą podobno zawiadomić tamtej szkoły dlaczego matka przepisała dziecko
        • mama303 Re: Pobicie dziecka 29.06.11, 17:24
          kanna napisała:

          > Nieważne jest, kto zaczął, nawet ew wina (załózmy, że prowokował) też nie ma z
          > naczenia - tamten dzieciak NIE MIAŁ PRAWA pobić a szkoła powinna tego dopilnować
          Zgadzam się, że szkoła powinna dopilnować i że nie miał prawa bić, ale prowakować innych a juz w szczególnosci nadpobudliwego dziecka tez nikt nie ma prawa. Nawet sąd bierze pod uwagę okoliczności łagodzące.

    • zielonazielona1 Re: Pobicie dziecka 29.06.11, 14:24
      zgłoś na policję , a później dalej- wytocz sprawę szkole i rodzicom dziecka . adhd nie oznacza problemów nie do opanowania .chociaż wielu tak myśli , że jeżeli dziecko ma stwierdzione zaburzenie dot zachowania, emocji , dysleksję , itd to jest poza normami i jemu wolno być innym, a cała reszta ma sie dostosowywac do niego . ktoś wyjął z kontekstu moje słowa o tym , że szkoła nie musi spelniac wobec uczniów funkcji wychowawczej- są to autentyczne słowa dyrektorki szkoły integracyjnej , która w ten sposób próbowala usprawiedliwic swoją i swoich nauczycieli niekompetencję w rozwiązywaniu problemów.
      pozdrawiam Twojego synka .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka