iin-ess 25.08.11, 11:08 Gotowi do szkoły? Dzisiaj przyszły podręczniki więc już córcia w pełni gotowa do 2 klasy A mi smutno jakoś, że jej pierwsze szkolne wakacje dobiegają końca. Czuję się jakbym to ja chodziła do szkoły( jakieś małe deja vu!) Tez tak macie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dorek3 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 25.08.11, 15:34 Nie gotowi. Dzieciaki z wakacji wracają w niedzielę, książki leżą w szkole od czerwca. Deja vu nie mam. Odpowiedz Link Zgłoś
kamelia111 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 25.08.11, 15:49 Ściska mnie w żołądku jakbym to ja sama się szykowała. Odpowiedz Link Zgłoś
marghe_72 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 25.08.11, 16:59 zdecydowanie tak nie mam. Swoją edukację odbębniłam Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 25.08.11, 17:32 A ja chociaż swoją edukację mam za sobą,to na samą myśl o początku roku szkolnego robi mi się niedobrze.Cały zeszły rok (III klasa)dał mnie i córce tak w kość,że na myśl o IV klasie,gdzie dopiero,jak nas poinformowano na koncu III klasy, prawdziwa nauka się zaczyna mam ciarki na plecach.Pani w klasach I-III niemal sygnalizowala tematy ktore dziecko ma umieć i trzepała testy i sprawdziany.A uczeń niech w domu sam się uczy,zakuwa i utrwala.W szkole pani nie ma na to czasu,aby np.ćwiczyć z dziećmi własności dodawania i odejmowania,kolejnośc wykonywania działań,ćwiczyć gramatykę,ortografię itp.Pani tylko wprowadza temat,na drugi dzień ćwiczy poprzez odpytywanie na ocenę,na trzeci dzień jest z tego test,a na czwarty dzień jest wprowadzane kolejne zagadnienie.Dobrze jak ktoś ma zdolne dziecko,łapiące w lot wszystko,ale większość dzieci, w tym moje należy do tych przeciętnych,z którymi trzeba usiąść,ćwiczyć i utrwalać to co pani wprowadziła a niejednokrotnie jeszcze raz tłumaczyć,bo pani wszystko szybko,szybko. Więc jak sobie pomyślę,że w IV klasie od każdego przedmiotu będzie taka pani,która tylko wymaga to już na starcie mi się odechciewa. No i dzieci przeskakkują na inny system nauki,będa odpytywane np.z historii,przyrody.Trzeba nauczyć się opowiadć tego co było na ostatniej lekcji itd,itd.W miedzyczasie ze dwa razy w tygodniu test z czegos tam,albo i częsciej.Czemu nie?Osiwieję zanim córcia skończy ta podstawówkę. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 25.08.11, 18:44 > No i dzieci przeskakkują na inny system nauki,będa odpytywane np.z historii,prz > yrody.Trzeba nauczyć się opowiadć tego co było na ostatniej lekcji itd,itd.W mi > edzyczasie ze dwa razy w tygodniu test z czegos tam,albo i częsciej.Czemu nie? Normalny system szkolny, myśmy też przez to przechodziły i żyjemy, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 25.08.11, 19:59 Pewnie,że żyjemy.A większośc ma się nawet dobrze,ale jest to pewien stres dla dziecka.My wiemy juz co je czeka,ono jeszcze nie.Trzeba będzie nauczyc teraz dziecko jak się uczyć,zeby bezmyślnie nie ryło wszystkiego co jest w ksiązce na pamięć.Nauczyć oddzielania ważnych informacji od mniej ważnych,do tego dojdzie ćwiczenie i utrwalanie matematyki i innych przedmiotów i to wszystko na bieżąco,aby nie narobić zaległości.Mojego dziecka nie moge zostawić samemu sobie i puścić na głęboką wodę,bo narobi sobie tych zaległości tyle,że już w listopadzie będzie masakra,a z materiałem pędzą do przodu,nikt nie bedzie się cackał czy panna rozumie czy nie,czy pamieta czy nie.Ma rozumieć i pamietać.A nauki jest w polskich szkołach dużo moim zdaniem.Zbyt dużo.Jak patrzę w rodzinie a mam wśród dzieci przekrój przez całą podstawówkę,gimnazjum a teraz jedno zacznie liceum,to dzieciaki czasu nie mają praktycznie na nic innego poza nauką.Nawet weekendy mają zawalone,bo się ucza już na następny tydzień,bo tyle jest zadane,tyle srawdzianów,testów.Jedyna rozrywka,oderwanie od książek to najwyżej godzinne granie na kompie lub internet.A gdzie tu jakieś uprawianie sportu,wyjście na świeże powietrze??Nie ma czasu. Dlatego jak pomyśle o 1 września to mi się odechciewa szkoły. Za moich czasów,a nie było to jakoś strasznie dawno,tez trzeba się było uczyć,ale nie było aż tyle nauki,tyle wymagań co teraz.Ludzie mieli czas na wszystko i na nauke i na poświęcenie się ulubionemu hobby,cokolwiek by to nie było,na uprawianie sportu,nawet na życie towarzyskie.Takie zwyczajne,odwiedziny kolezanki u koleżanki,pogaduchy itd.Teraz tego prawie nie ma.Mam na myśli oczywiście normalne koleżanki i normalne odwiedziny,a nie spotkania na dyskotekach dla małolatów z piwem i innymi atrakcjami,tudziez wysiadywanie pod blokiem,bo tego typu młodzieży nie mam na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 26.08.11, 09:16 Nie przesadzasz trochę? Też mam uczniów w rodzinie. Przy pierwszoklasiście jego matka narzekała, że ma za mało do nauki, praktycznie żadnych zadań domowych. Moje dwie siostry gimnazjalistki oprócz gimnazjum i szkoły muzycznej miały jeszcze czas na dosyć intensywne życie towarzyskie, podobnie kuzyn licealista (druga klasa). Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 27.08.11, 01:46 asia_i_p napisała: > Nie przesadzasz trochę? Też mam uczniów w rodzinie. Przy pierwszoklasiście jego > matka narzekała, że ma za mało do nauki, praktycznie żadnych zadań domowych. M > oje dwie siostry gimnazjalistki oprócz gimnazjum i szkoły muzycznej miały jeszc > ze czas na dosyć intensywne życie towarzyskie, podobnie kuzyn licealista (druga > klasa). Nie,nie przesadzam.Kuzynostwo mojej córki w wieku gimnazjalnym musiało porezygnować z wszelkich nienaukowych zajęć pozaszkolnych typu sekcja pływacka,koszykówka i szkoła muzyczna aby na bieżąco wyrabiac się z ogarnięciem materiału przerabianego w szkole.Aby na koniec roku mieć jakieś sensowne świadectwa.Bo np.najstarsza kuzynka chciała się dostać do wymarzonego liceum a tam była wymagana średnia dość wysoka.Pewnie jakby chcieli tą szkołę zaliczyć,na sadzie przejścia z klasy do klasy to pewnie i na koszykówkę by czasu starczyło i na inne tego typu zajęcia.Niestety musieli za to odbębniać jakieś wolontriaty szkolne,bo zato mieli punkty na coś tam,musieli przygotowywać się do różnych olimpiad przedmiotowych,bo czasem już za samo uczestnictwo można było mieć podwyższoną ocenę,a to wszystko się liczy do średniej. Do tego dochodziły korki,średnio co drugi dzień,a nawet codziennie.Więc widziałam na żywo ile faktycznie dzieci na koniec gimnazjum i podstawówki mają czasu wolnego. A to jeszcze referat trzeba było napisać,a to prezentację multimedialną przygotować.No normalnie nieraz to brak godzin w dobie na to.Może to kuzynostwo córki to jakieś osły,co to muszą tyle nad nauką ślęczeć,ale ja naprawdę widziałam ile te dzieci poświęcały czasu na naukę.W efekcie pokończyły szkoły ze świadectwami z paskiem i podostawały się do wymarzonych szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 27.08.11, 09:48 ale to prawda. Wyobrażam sobie co dzieje sie w starszych klasach( podstawówki) jak jest duzo przedmiotow, a co dopiero gimnazjum czy liceum, skoro moja córka w pierwszej klasie podstawówki miała caly czas zawalony nauką. Do 16 na śwlicy, zanim przyszłyśmy do domu zjadlysmy jakis obiad i poł godzinki odpoczynkuto była juz 17.30. njabardziej wkurzająca religia- psia mać, najważniejszy przedmiot w szkole- zawsze cos zadane w cwiczeniach plus nauka formułek- poł godziny, poźniej dobre pół godziny ćwiczenia zadane z nau. zint. pol godziny czytania, jeszcze angielski- ćwiczenia i słówka powtórzyć. Maly czlowiek zasówał, zeby się do dobranocki wyrobić- czasami się nie udawało, jak jeden dziecn w tyg był taki, ze była religia i angielski. I po dobranocce kolacja i spać bo przecież rano trzeba wstać i tylko aby do piątku Odpowiedz Link Zgłoś
pasik Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 25.08.11, 19:50 dramatyzujesz, a jak sobie dziecko radziło? Czytając forum w 2 lata temu miałam straszne wizje klasy 4..wogole się nie sprawdziły. Oczywiście nauczyciele różni, ale można się dogadać. Największym zakalcem okazała się wychowawczyni...która obecnie |"ucieka" na przerwę zdrowotną. Dziecko o wiele lepiej sobie razi z nauką niż przez pierwsze 3 klasy wtedy się zwyczajnie nudziło. Ja się bardzo cieszę że idą do szkoły...najchętniej posłałabym ich już jutro Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 26.08.11, 09:26 Nie wiem, jak to napisać, żeby zabrzmiało tak, jaką mam intencję, czyli życzliwie. Nie przelewaj w dziecko własnej niechęci do szkoły. Nie sygnalizuj, że jeśli nie łapie wszystkiego, to ją to przerasta. Nie zaszczepiaj jej poczucia klęski. Dzieci są bystre i część wiedzy mają same z siebie. Te słynne własności dodawania i odejmowania - tutaj starczy nie tłumić zdrowego rozsądku dziecka. Pamiętam, jak na żądanie mojej córki "zadawałam" jej różne dodawania. Po tym jak odpowiedziała ile jest, dajmy na to 5+6, pytam ją, ile jest 6+5. Popatrzyła na mnie jak na głupią i mówi "przecież to to samo". I myślę, że jakby przemienność czy coś tam dodawania zacząć od zadania dziecku dwóch działań, po czym podsumować, że "przecież to to samo" to jest "przemienność", to dziecko nauczy się tego tak samo, jak tego, że ten ptak z czarno-białymi piórami to sroka. Wydaje mi się, że zarówno nauczyciele nauczania początkowego, jak i większość rodziców, bardzo demonizuje matematykę. Pamiętam, jak sprawdzałam znajomej ćwiczenia matematyczne jej córki szóstoklasistki, bo znajoma stwierdziła (babka po maturze i dwuletnim studium nauczania przedszkolnego), że ona z matematyką to nie bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
jagabaga92 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 26.08.11, 09:58 Mój syn gotowy do szkoły (I klasa) i radosny. Ja też, mąż też. Nie przejmuję się na wyrost. Jesli pojawią się problemy, będziemy na bieżaco je rozwiązywać. Nie tylko moje dziecko zostanie "przytłoczone ogromem obowiązków", jak niektórzy sugerują. On nie pierwszy i nie ostatni, a szkoła oprócz nauki to również fajna życiowa przygoda Odpowiedz Link Zgłoś
miniann Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 26.08.11, 11:24 Moja córka odlicza dni do 1 września. Cieszy się bardzo na rozpoczęcie roku a najbardziej na próby chórku szkolnego )))) A ja cieszę się, że ona się cieszy. Naprawdę, uwierz w to, co ja musiałam przetrawić- dziecko bezbłędnie wyczuwa nasze nastawienie. I mimo że masz złe zdanie o szkole i jesteś pełna obaw ( i masz do tego prawo), to ze wszystkich sił staraj się nie myśleć o tym. Pomyślę o tym jutro- to bardzo dobre motto w tym przypadku. P.S. Córka na zakończenie roku występowała razem z chórkiem, zaśpiewała też samodzielnie dwa wersy w jednej z piosenek. Była szczęśliwa a ja dumna Odpowiedz Link Zgłoś
sefora74 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 26.08.11, 12:35 oj jest napięcie, mój młodszy syne idzie do pierwszej klasy a starszy za rok zmienia szkołę i w tym roku będzie pisał egzamin 6 klasistów. Myślę że mały sobie spokojnie poradzi ale i tak jestem pełna obaw, a przed starszym trudny rok ze względu na ten egz. (dużo nauki, korki przygotowawcze). Przeraża mnie też cała logistyka, od tego roku trzeba ogarnąć obu: dowozy i odbiory ze szkoły (w tym roku spadają na mnie), dodatkowe zajęcia itd.... Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 27.08.11, 22:54 Jakiś horror tu jest przedstawiany Córka idzie do klasy 3, bratanica do 4 a starsza do II liceum. To liceum renomowane, znane w Warszawie , dostała się bez problemów, wcześniej była w dobrym, nierejonowym gimnazjum. Cały czas ma stypendium. Żadna nie siedzi cały cas w książkach, wszystkie mają czas na zabawę, na zajęcia dodatkowe. Moja córka oprócz lektur obowiązkowych przeczytała w zeszłym roku szkolnym dodatkowo 33 inne książki ( dzieci prowadziły specjalne zeszyty). Nauczycielka nie gna z materiałem, nie ma problemów z czasem, nie robi bez przerwy testów, moja bratowa nie siedziała i nie siedzi z dziećmi nad lekcjami. Moja córka ani razu nie spędziła więcej niż 1,5 godziny na pracy domowej. A były dni kiedy nie miała nic zadane bo... odrobiła w szkole na lekcji W każdy piątek nie było nic zadawane. Prawie nigdy jej nie pomagam, jest najlepsza w klasie. Wcale się Wam nie dziwię, że nie lubicie szkoły Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 28.08.11, 08:03 No to masz szczęście heca7.U nas panie mają jakieś wygórowane ambicje.Testy trzepią od I klasy podstawówki średnio co 2-3 tygodnie,w ramach podsumowania jakiegoś działu,raz w tygodniu sprawdzian mniejszy.Ponadto w starszych klasach podstawówki i gimnazjum,aby podwyższyć sobie średnią,dzieciaki muszą np.brać udział w olimpiadach przedmiotowych,konkursach wiedzy o....,pisać referaty,czy przygotowywać prezentacje multimedialne.Przecież na to wszystko potrzeba czasu!Do tego trzeba przysiąść i się tego nauczyć wprzypaku olimpiad i konkursów,znaleźć materiały dodatkowe itp..W międzyczasie jest bieżąca nauka.A każdy nauczyciel uważa swój przedmiot za najważniejszy.Tak więc aby mieć świadectwo uprawniające do dostania się do dobrego liceum,czy dobrego gimnazju,trzeba naprawdę sporo czasu i pracy na to poświęcić.Tak przynajmniej jest u nas. Mozna oczywiście tego wszystkiego nie robić,nie brać udziału w olimpiadach,konkursach itp,można przedmioty zaliczać na 3.Ale gdzie potem taki dzieciak się dostanie?Jeśli dziecku i rodzicom zależy na jego wykształceniu to niestety nie ma zmiłuj. Gdybym tego nie widziała na własne oczy,tudzież nie odczuła na wlasnej skórze,jak nauczyciele potrafią dać w kość dzieciakom to bym tego wszystkiego nie pisała. Moje dziecko nie jest mega zdolne.Czasem nie rozumie co pani tłumaczyła w szkole i musze z nią przysiąśc jeszcze w domu,dodatkowo poćwiczyć cos tam,bo samo odrobienie zadanie domowego nie utrwali wiedzy w przypadku mojego dziecka. Starsze dzieci gimnazjum i liceum,które tu opisywałam też jakieś wybitne nie są.Czasem potrzebują korepetycji itd.To wszystko zabiera czas.Nie mają więc czasu w tygodniu ani w weekendy na obijanie się.A na wakacje pani polonistka podaje dzieciom listę lektur,która dobrze byłoby przeczytać.... Odpowiedz Link Zgłoś
kunnegunnda Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 28.08.11, 09:05 też jestem zdziwiona. bardzo negatywny obraz szkoly moje dziecko zdolne, oki, ale w klasie jest duzo dzieci i w zasadzie nie slyszałam o takim horrorze. młody idzie do IV klasy, jak dotychczas nie uczył sie NIGDY, zadanie odrabia w szkole. z niecierpliwościa czekamy jakąkolwiek prace, zeby cos trzeba w tej szkole robic. do tej pory nie robił nic...... Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 28.08.11, 09:31 Ponadto w starszych klasach podstawówki i gimnazjum,aby podwyższyć sobie średnią,dzieciaki muszą np.brać udział w olimpiadach To nie jest wymagane przez szkołę. Co najwyżej przez rodziców. Podobnie wolontariat. Nie ma służyc "trzepaniu" punktów tylko pomocy komus innemu Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 28.08.11, 14:35 joa66 napisała: > Ponadto w starszych klasach podstawówki i gimnazjum,aby podwyższyć sobie śre > dnią,dzieciaki muszą np.brać udział w olimpiadach > > > To nie jest wymagane przez szkołę. Co najwyżej przez rodziców. No niestety,system rekrutacyjny jest jaki jest,aby się dostac do dobrego liceum czy gimnazjum na poziomie,musisz mieć określoną średnią.W związku z tym dzieci robia co się da aby mieć tą średnia wysoką,jesli oczywiście zależy im na edukacji.Nie dostaniesz 6 na koniec z przedmiotu jeśli nie weźmiesz udziału w olimpiadzie,nie wystartujesz w konkursiec itp.Niestety czasem już 5 nie wystarczą,bo potem sie okazuje podczas rekrutacji,że świadectwa ze średnią 4,5 i 5,0 już nie są jakimiś wyżynami intelektualnymi.Dodatkowo punktowany jest udział w olimpiadach czy konkursach,oraz wolontariat.I potem jak jest sytuacja,że są np.2 osoby ze średnią 5,0.Jedna brała udział w olimpiadach,konkursach szkolnych,pozaszkolnych,udzielała się w wolontariacie,a druga nie ma żadnych osiągnięć poza średnią 5,0 to oczywiście podczas rekrutacji wybrana zostanie ta pierwsza osoba.Ponadto kuzynka córki w nagrodę za to,że dobrnęła do finału olimpiady wiedzy o Unii Europejskiej została zwolniona z części humanistycznej na egzaminie końcowym po gimnazjum.A to tez dużo. Podobnie wolontariat. Nie ma służyc "trzepaniu" punktów tylko pomocy komus inne > mu Ale niestety szczytne idee sobie, a realia sobie.Dzieci udzielaja się w tym wolontariacie bo to łatwy sposób na "trzepanie"dodatkowych punktów do świadectwa.Taki lajf.Jakby to nie było punktowane na świadectwie to mało młodzieży by się udzielało,a tak tym,którym zależy na świadectwie odbębniają ten wolontariat.Oczywiście zdarza się tak,że ktoś robi to z potrzeby serca,aby naprawdę pomóc,a przy okazji jest to punktowane.Niestety coraz mniej takich przypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 28.08.11, 18:40 Nie musisz mi tłumaczyć zasad rekrutacji, bo ja jestem świeżo po rekrutacji dziecka do liceum. I podtrzymuję - to co robi dziecko to jego wybór i jego rodziców. Szkoła tego nie wymaga. Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 06:54 I podtrzymuję - to co robi dziecko to jego wybór i jego rodziców. Szkoła tego n > ie wymaga. Joa66,ja tez się z Tobą zgadzam.Szkoła absolutnie nie wymaga brania udziału w olimpiadach,konkursach czy wolontariatach.Tylko aby zdobyć lepszą ocenę na świadectwie,czyli 6,bo czasem 5 już nie wystarczają,bo osób ze średnią 5,0 jest obecnie tyle przepraszam za wyrażenie co kusych psów,wtedy trzeba brać udział w olimpiadach,konkursach. Inaczej chośbys pękła 6 nie dostaniesz,samym poprawianiem oceny nic nie wskórasz.Porawić to co najwyzej można z 4 na 5, z 3 na 4, z 2 na 3,z 1 na 2,ale nie z 5 na 6.Pewnie,że szkoła nie wymaga uczestnictwa w olimpiadach czy konkursach ,ale inaczej 6 z przedmiotu nie dostaniesz.Szkoła nie wymaga od ucznia aby dostawał tylko 4 na przykład z 3 i 2 też można przechodzić z klasy do klasy.Ba,można nawet nie przechodzić,szkoła tez nie wymaga tego od ucznia,można powtarzac klasy.I w związku z tym ponieważ szkoła tego nie wymaga,to dzieci maja powtarzac klasy,nie uczyc się i miec co najwyżej 2 i 3,bo szkoła nie wymaga aby dzieci dostawały określone stopnie?Pewnie,że nie wymaga,ale idąc tym tokiem myślowym żadne z takich dzieci nie ukończyłoby w terminie gimnazjum,nie dostałoby się do liceum czy technikum,nikt nie szedł by na studia,nikt by ich nie kończył,bo tego nikt nie wymaga.Ale istnieje jeszcze coś takiego jak ambicje życiowe,pasja,chęć robienia tego czy innego w zyciu a to jest uwarunkowane posiadaniem takiego a nie innego wykształcenia,ale żeby je zdobyć,trzeba się wysilić w postaci włożenia pracy w naukę.Od Ciebie też nikt nie wymaga abys chodziła do pracy,ale jak inaczej chcesz utrzymać rodzinę? Kuzynka córki chciała się dostać do wymarzonego liceum,gdzie na jedno miejsce było ok. 6 chętnych.Więc niestety nie było zmiłuj,trzeba było robic co można aby tylko jak najwiecej punktów mieć na starcie.Bo konkurencja była na naprawdę na wysokim poziomie.Jakby panna podchodziła do tego tak jak Ty,że oprócz nauki bieżącego materiału nic wiecej nie trzeba robic aby dostać się do dobrego liceum czy gimnazjum to panna by się pewnie nie dostała tam gdzie chciała,a tak od połowy gimnazjum robiła co mogła aby sobie zapewnić dobrą średnią na koniec.Zależało jej na tym,ona chciała uczyć się w tym a nie innym liceum,dlatego uczyła się długo i ciężko pracowała w gimnazjum aby to osiągnąć,choc szkoła od niej tego nie wymagała. Odpowiedz Link Zgłoś
stypkaa Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 09:41 Moje dziecko dopiero zacznie przygodę ze szkołą - idzie do 1. klasy. Więc merytorycznie co do systemu nauki etc. wypowiadać się nie będę. Ale muszę wyznać, że jestem w szoku, że od początku już małe dzieci uczestniczą w takim wyścigu szczurów I jeśli to te dzieciaki rzeczywiście marzą o jakiejść konkretnej szkole i chcą tak ciężko pracować, żeby się do niej dostać - to jeszcze ok. Gorzej jeśli wynika to z nadambicji rodziców, a dzieci żeby sprostać tym oczekiwaniom - muszą tak "zasuwać". Współczuję takim dzieciakom szczerze Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 10:11 czyli de facto był to wybór dziewczyny i realizacja przyjętej strategii osiągnięcia celu. Pewnie,że nie wymaga,ale idąc > tym tokiem myślowym żadne z takich dzieci nie ukończyłoby w terminie gimnazju > m,nie dostałoby się do liceum czy technikum,nikt nie szedł by na studia,nikt by > ich nie kończył,bo tego nikt nie wymaga. Ale istnieje też coś takiego jak wewnętrzna motywacja. Przy czym jednak podchodzenie do ewentualnej porażki na zasadzie - nie dostałaś się do tej szkoły, to już tych swoich celów nie osiągniesz ( i właściwie możesz iść do kamieniołomu kamienie łupać, bo już nic z tego nie będzie) - nie jest IMO najlepszą postawą ze strony rodziców. W tym całym kociokwiku powinien być chyba ktoś, kto nie ulegnie panice i nie będzie dokładał stresu gimnazjaliście. Ponieważ na nauczycieli bym nie liczyła (jako że lubią straszyć uczniów ), pozostają rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 10:24 Kończenie szkoły w terminie (czyli zdawanie z klasy do klasy) to inna sprawa. Jeżeli wymaga to nadludzkiego wysiłku, korepetycji, konkursów itp - to faktycznie coś nie tak ze szkołą. Jeżeli uznać, że jakimś punktem docelowym w edukacji są studia wyższe, przypominam, że o dostaniu się na nie decyduje wynik matury z kilku przedmiotów i nikt nie rozlicza z tego czy ewentualny student brał udzial w konkursie w gimnazjum czy nie. A do osiągnięcia dobrych wyników na maturze prowadzi wiele dróg i nie wszystkie z nich to droga przez mękę. Odpowiedz Link Zgłoś
kunnegunnda Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 28.08.11, 19:15 hmm, skoro dzieci sobie TAKIM kosztem ledwo radzą w tych dobrych szkołach- chyba bym wysłała dziecko do gorszej......... doskonałe szkoły są dla zdolnych, lubiących prace- jezeli prowadzi to de tego, że dziecko w zasadzie traci dziecinstwo- odpusciłabym, pewnie i tak znalało by swoja niszę w życiu. opisujesz życie szkole swojego dziecka i swoje w sposób zatrważający- chyba jednak się gdzieś poguliliscie. jezeli chodzi o wolontariat- nigdy, a to przenigdy nie pozwoliłabym, żeby moje dziecko pracowła w ten sposób na rekrutację- ma to wynikać z potrzeby serca, a nie chłodenj kalkulacji. ale ja te kwestie widzę czarno-biało- sama pracuje w organizacji z potrzeby serca. podobnie zreszta sprawa olimpiad i konkursów- zostawiam tę kwesie dziecku, a nie zachecam do robienia czegoś, czego nei znosi na przykład. jak ktos napisal- jest wybór- Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 28.08.11, 23:23 To o czym piszesz to nad ambicje rodziców , a nie chęci dzieci. Szczerze mówiąc żal mi takich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 00:10 .Jakby to nie było punktowane na świadectwie to mało młodzieży by się > udzielało,a tak tym,którym zależy na świadectwie odbębniają ten wolontariat.Ocz > ywiście zdarza się tak,że ktoś robi to z potrzeby serca,aby naprawdę pomóc,a p > rzy okazji jest to punktowane.Niestety coraz mniej takich przypadków. Wolontariat to raptem 2 punkty - więcej zyskuje się poprawiając ocenę o 1 stopień. Nie przesadzaj więc z tym brakiem 'potrzeby serca'. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 00:16 I potem jak jest sytuacja,że są np.2 osoby > ze średnią 5,0.Jedna brała udział w olimpiadach,konkursach szkolnych,pozaszkol > nych,udzielała się w wolontariacie,a druga nie ma żadnych osiągnięć poza średni > ą 5,0 to oczywiście podczas rekrutacji wybrana zostanie ta pierwsza osoba ale podczas rekrutacji nie wybiera się pomiędzy dwoma osobami - algorytm jest chyba bardzie skomplikowany... zaś ilość punktów odrobinę niewystarczająca w jednym liceum, może okazać się całkowicie wystarczająca w drugim - wcale nie gorszym. Mam wrażenie, że masz skłonności do dramatyzowania. A nauczyciele ze szkoły twojej córki jeszcze cię w tym utwierdzają. BTW: sądząc z twoich opisów to jakaś traumatyczna szkoła z nawiedzonymi nauczycielami , dziwię się, że jeszcze trzymasz tam córkę... Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 07:03 Dla uściślenia córke mam w podstawówce dopiero.A opisana sytuacja dotyczy kuzynki i kuzyna córki,gdzie kuzynka własnie ukonczyła gimnazjum i zacznie nauke w liceum a kuzyn jest jeszcze w gimnazjum. A co podanego przykładu 2 osób,to podałam tylko przykład jak to obrazowo wygląda.Wiadomo,że w liceum nie wybieraja pomiedzy dwiema osobami ale dwudziestoma dwiema,czy pomiędzy jedenastoma czy jakakolwiek inna cyfra.To był tylko przykład dla zoobrazowania sytuacji. co do punktów wystarczających i niewystarczających,to niektórzy młodzi ludzie chcą się uczyć w tym jednym jedynym wymarzonym liceum,bo jest w tym liceum coś czego nie ma w innym nawet o podobnym poziomie nauczania.Sa wtedy zdeterminowane aby zrobić wszystko aby się tam dostać.Pewnie,że może i czasem się nie uda i moga iśc do innego,bo też punktów wystarczy,ale to juz wtedy nie to samo,entuzjazm juz opada. Więc jeśli można,trzeba zawalczyć o swoje marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 07:14 Od Ciebie też nikt nie wymaga abys chodziła do pracy,ale jak inaczej chcesz utrzymać rodzinę? Tak, nikt nie wymaga. Ja CHCĘ chodzić do pracy. To mój WYBÓR. Córka Twojej kuzynki CHCIAŁA iśc do wybranego liceum i WYBRAŁA taki sposób, żeby do niego się dostać. ps. Nigdzie nie twierdziłam, ze mozna siedziec na kanapie i dłubac w nosie i dostac się do najlepszego czy dobrego liceum. Twierdziłam, że to są nasze wybory i my (rodzice, dzieci) decydujemy jaką cenę chcemy za nasz wybór zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 12:14 Jeżeli dziecko z własnej woli rezygnuje z dodatkowych zajęć na rzecz innych zajęć czy nauki to nie traktuje tego jako straty, a szkoły nie traktuje jako zesłania na Sybir. Odczucia które opisałaś dotyczą dzieci które spełniają ambicje rodziców . Żaden zapaleniec czy też komputerowy czy sportowy nie mówi o swoim hobby jak o męczarni. Żal mi ciebie i twoich dzieci, ciebie bo jesteś żałosna i musisz spełniać swoje ambicje za pomocą dzieci, dzieci bo nie mogą żyć własnym życiem Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 17:24 Żal mi ciebie i twoich dzieci, ciebie bo jesteś żałosna i mu > sisz spełniać swoje ambicje za pomocą dzieci, dzieci bo nie mogą żyć własnym ży > ciem Nie musisz mnie żałować.Czytaj ze zrozumieniem co napisałam.Dzieci nie są moje a mojej szwagierki,czyli jest to kuzynostwo mojej córki.Moje dziecko zacznie naukę od września w IV klasie podstawówki. Jeżeli dziecko z własnej woli rezygnuje z dodatkowych zajęć na rzecz innych zaj > ęć czy nauki Dzieci mojej szwagierki,zrezygnowały z zajęć dodatkowych typu szkoła muzyczna,koszykówka.Zdecydowały tak,bo były tego świadome,że chcąc brac udział w tych zajęciach, doba musiałaby mieć 28 godzin.Niestety albo,albo.Albo porządne zakuwanie w szkole,celem zdobycia wymaganej średniej,albo granie na fortepianie i skakanie po boisku,z kótrych to zajęc poza odskocznią od nauki na moment nic wiecej nie wynika.Choć przykro im było porzucac te zajęcia,wiedziały,że na dłuższą metę bardziej opłaca się wysilić teraz nad nauką,która prowadzi do zdobycia określonego wykształcenia,niż zawracanie sobie głowy ćwiczeniem gam,czy dwutaktu na boisku.To można też robić nawet w wieku dorosłym.A wykształcenie,jak się je zaprzepaści w czasie przewidzianym na naukę to potem mozna tylko już żałować i płakać nad sobą.Czasu nikt nie cofnie,niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 17:34 '.Albo porządne zakuwa > nie w szkole,celem zdobycia wymaganej średniej,albo granie na fortepianie i ska > kanie po boisku,z kótrych to zajęc poza odskocznią od nauki na moment nic wiece > j nie wynika" I po tej wypowiedzi, widać jaki to był wybór dzieci i jaki wybór będzie miał twój syn. Nie dziwie się, że dzieci przymuszane do nauki i rezygnacji ze swoich zainteresowań zwyczajnie nie przepadają za szkołą. 'To można też robić nawet w wieku dorosłym.A wykształcenie,jak się je za > przepaści w czasie przewidzianym na naukę to potem mozna tylko już żałować i pł > akać nad sobą.Czasu nikt nie cofnie,niestety." rozumiem, że zarówno ty jak i rodzice kuzynostwa twojej córki już dawno wybraliście im kierunek studiów i rozumiem, że gabinety dla dzieci też już są wyszykowane. A później ludzie się dziwią, że nastolatek już deprechy łapie Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 17:44 celem zdobycia wymaganej średniej wymagana średnia jest wymagana przez jedną konkretną szkołę. Inne wymagają innej średniej. Może niższej, ale pozwalającej dziecku mieć swoje pasje i wolny czas POZA nauką? Są w zyciu okresy np. kilka miesięcy przed ezaminami, kiedy faktycznie tej nauki jest więcej. Ale to nie jest kwestia całej nauki szkolnej. Skoro dzieci są takie zdyscyplinowane to może zamiast rezygnowac z fortepianiu, lepiej by było, żeby juz w tym "nienajidelaniejszym" liceum przylożyły sie do nauki wybranych przedmiotów, tak, że by dostac się na wybrane studia? p.s. starsznie przykro mi sie zrobilo po tym zdaniu: albo granie na fortepianie i ska > kanie po boisku,z kótrych to zajęc poza odskocznią od nauki na moment nic wiece > j nie wynika Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 17:52 A wykształcenie,jak się je za > przepaści w czasie przewidzianym na naukę to potem mozna tylko już żałować i pł > akać nad sobą. Nie przesadzaj. Nie na wszystko trzeba się decydować w wieku lat 16-tu. I nic nie jest w tym wieku przesądzone - elitarnego liceum można nie skończyć, tak samo jak nie skończyć studiów. Owszem, w wielu wypadkach wymaga to pewnie ciężkiej pracy, ale to nie jest tak, że brak kilku punktów marnuje ci życie. Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Re: odliczanie czas zacząć:-(;-P 29.08.11, 17:58 BTW - łatwiej w wieku dojrzałym skonczyć studia niż nauczyć sie dobrze grać na fortepianie Odpowiedz Link Zgłoś