Dodaj do ulubionych

skok wymagań I vs II SP

02.10.11, 12:44
Może mi się tylko wydaje i chciałabym to z Wami zweryfikować, ale mam nieoparte wrażenie że między czerwcem na koniec I SP a październikiem w II SP nastąpił jakiś duży skok wymagań. I klasę kończyli czytając czytanki na 1-2 strony, licząc do 100, robiąc ćwiczenia ortograficzne. A teraz maja pisać krótkie wypowiedzi pisemne (najlepiej, gramatycznie, ortograficznie i na temat smile ), robią zadania tekstowe z liczeniem do 100 przy czym sposób rozwiązania wcale nie jest oczywisty lub podpowiedziany, czytają pełne lektury typu Kubuś Puchatek. Do tego na angielskim alfabet, spelling, zdania w 3 osobie, początki niemieckiego.
Jakoś się tego dużo zrobiło. W sobotę musiałam chłopaków zagonić do regularnej nauki - dotąd weekendy generalnie mieli wolne, za to codzienne prace domowe.
A może to ja się jeszcze z trybu wakacyjnego nie przestawiłam?
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 12:59
      Mój starszy idzie Nowe Juz w Szkole. Jest w trzeciej klasie, nie zauwazyłam znaczącego skoku wymagan w drugiej, bardziej teraz pani naciska na pisanie dłuższych wypowiedzi.
      • mama303 Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 14:14
        przeciwcialo napisała:

        > Mój starszy idzie Nowe Juz w Szkole. Jest w trzeciej klasie, nie zauwazyłam zna
        > czącego skoku wymagan w drugiej, bardziej teraz pani naciska na pisanie dłuższy
        > ch wypowiedzi.

        Moja też idzie tym podręcznikiem i dla niej I klasa była bardzo trudna, II średnio trudna a III jak dotychczas łatwizna. Obserwuję cos odwrotnego: im dalej tym łatwiej. Może córka mi dorosła smile
        • andaba Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 14:44
          Mój klasa II tez ma Już w szkole, różnicy nie widzę miedzy wymaganiami w I i w II, zresztąpodobnie jak w przypadku starszych, które tez szły tym programem, tyle przed reformą...
    • blankaz Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 16:32
      Mój drugoklasista idzie podręcznikami "Odkrywam siebie".
      W 1. klasie (na koniec) nie czytali 2-stronicowych czytanek, liczenie zakończyli chyba na 20, a teraz przez większość miesiąca wałkowali liczenie w zakresie 10 (!), angielski to dla mnie w ogóle jakaś porażka, bo syn niewiele z niego umie - w tym miesiącu mieli raptem dni tygodnia i liczby do 20. Wypowiedzi pisemnych w ogóle nie piszą jeszcze (bo ułożenia jednego zdania za takową nie uznaję).
      Jak czytam, co twoi synowie robią, a ciekawi mnie to, bo niby idą równolegle, to mam wrażenie, że są w klasie wyżej.
      Ale mój chodzi do zwykłej państwowej podstawówki.
    • kanna Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 17:09
      Liczenie do 100 na koniec I klasy? co to za podstawa?
      • iin-ess Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 18:03
        ja tez nie kumam.jakim oni programem idą?
      • zuzanka79 Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 20:39
        że się komuś jedno zero za dużo napisało wink
        • peggy1 Re: skok wymagań I vs II SP 02.10.11, 22:04
          U nas "Gra w Kolory". Na koniec I SP liczyli do 20, pisali juz wypowiedzi na 2-3 zdania. Teraz idą po prostu dalej. Skoku nie zauważyłam. Mieli do przeczytania lekturę o doktorze Dollitle. Powiem szczerze że pomagałam w czytaniu, ale dużo przeczytał sam. Aha - klasa samych 6-latków.
          • gepardzica_z_mlodymi Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 10:38
            Mój syn (8 lat) w życiu nie przeszedłby całego "Dr Dollitle" samodzielnie ale on prawdopodobnie ma dysleksję. Dawałam mu do przeczytania po kilka zdań z każdego rozdziału a dalej ja mu czytałam.
            I też idą "Grą w kolory". Wypowiedzi pisemne 3-4 zdaniowe, liczenie do 20 i dziesiątkami do 100.
            Te lektury to właściwie największy skok (ja takie obszerne czytałam chyba dopiero od 4 kl.).
        • dorek3 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 09:42
          Nic mi się nie napisało. Kończąc pierwszą klasę w czerwcu mieli liczenie do 100 bez przekraczania progu dziesiątkowego. Teraz widziałam już zadania z przekraczaniem choć faktycznie większość kręci się jednak "do 20".
          Idą wg Gra w kolory.
          • joanna_poz Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 10:38
            to raczej Wasz nauczyciel wyskoczył przed szereg i goni mocno.
            nie ma liczenia do 100 w I klasie - wg podstawy programowej.

            jest do 10. u nas nauczyciel zrealizował do 20, bez przekraczania progu.
            i teraz to utrwalają.
            • dorek3 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 10:43
              To nie jest wykluczone. Z drugiej strony ona nie wyprzedza podręcznika, bo jest jakaś zgodność tematyczna z kalendarzem. Ale co za problem dołożyć parę kart pracy. Moim zdaniem Pani jest deczko nadambitna aczkolwiek skoro dzieciaki się wyrabiają to może tak trzeba...
              W każdym razie ja na pewno nie mogę napisać że to wszystko bułka z masłem choć chłopaki jakoś nie ślęczą godzinami.
              • joanna_poz Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 10:52
                dla mnie jedynym skokiem są lektury.

                tym bardziej, ze moje dziecko szło w I klasie programem, gdzie ostatnia litera (dwuznaki) zostala wprowadzona w maju.
                a teraz mamy lektury -we wrześniu - Jacek, Wacek i Pankracek - szesc rozdziałow (stron nie pamiętam ile), na październik - "Z przygód krasnala hałabały" - 46 stron.
          • bazylea1 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 10:58
            u starszego był duży skok, w końcu przestał umierać z nudów. w 1 klasie kilkuzdaniowe czytanki, w 2 normalne lektury. lekcje tematyczne, sporo np o przyrodzie. gra w kolory.
            • dorek3 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 11:06
              kilkudaniowe czytanki to chyba tylko we wrześniu w pierwszej klasie. w tym podręczniku. Ale dużą dawką przyrody moje dziecko tez zachwycone.
              Moje dywagacje wynikają z faktu że dzieciaki (w tym i moje) w pierwszej uczyli się literek, czytania a teraz od razu mają czytać pełne lektury. Tak jakby z założenia w wakacje nie następował reset tylko utrwalanie zdobytej wiedzy. Duża zmiana, ale sobie radzą na szczęście.
              • mama303 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 20:28
                dorek3 napisała:

                > kilkudaniowe czytanki to chyba tylko we wrześniu w pierwszej klasie. w tym podr
                > ęczniku. Ale dużą dawką przyrody moje dziecko tez zachwycone.
                > Moje dywagacje wynikają z faktu że dzieciaki (w tym i moje) w pierwszej uczyli
                > się literek, czytania a teraz od razu mają czytać pełne lektury.

                Moja sześciolatka miała juz w I klasie lektury do czytania. Oczywiście ja jej czytałam smile
                • fogito Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 21:31
                  Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że w polskich szkołach to jest tak, że długo długo nic a potem bum i dzieciaki mają Pana Kleksa samodzielnie przeczytać w tydzień.
                  Nie pojmuję tego, bo to oznacza, że rodzice mają dzieci w domach uczyć.
                  • schiraz Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 21:55
                    Tak jest Fogito, mnie też zdumiewa "skok" jaki nagle wykonali. W drugiej klasie liczą do 100 (dobrze te zera napisałam), muszą umieć zrozumieć zadanie matematyczne, przedstawić rozwiązanie w liczbach (dodawanie i odejmowanie w jednym zadaniu czyli np. 15-8+22=..), przedstawić rozwiązanie na zbiorach. Tutaj akurat nie kłócę się, rzeczy dość proste. Język Polski: muszą umieć rozpoznać i nazwać części mowy a konkretnie czasowniki, przymiotniki i rzeczowniki (zadania typu: Wypisz z wiersza wszystkie czasowniki, rzeczowniki i przymiotniki, Rozpoznaj i podkreśl czasowniki, Podaj przykład czasowników w liczbie mnogiej i liczbie pojedynczej). Lektury aktualnie przerabiane to: Karolcia (w zeszłym roku była tylko jedna lektura: Królowa Śniegu), dzieci muszą umieć napisać krótkie opowiadanie (do 10 zdań) na zadany temat, dopuszczalne błędy to ortograficzne i interpunkcyjne, niedopuszczalne to zamiana liter, mała-duża litera. Mój Syn radzi sobie, ale w domu musi siedzieć nad lekcjami przynajmniej dwie godziny (codziennie muszą napisać krótkie opowiadanie na zadany temat). W pierwszej klasie nawet nie mieli pisania ze słuchu i pamięci, teraz od początku września muszą to umieć (to akurat w klasie, Pani czyta dwa-trzy zdania raz i dzieci muszą je zapamiętać i napisać w zeszycie w miarę bezbłędnie). Puki co średnia ocen w klasie to słaba trójka, no ale muszą się nauczyć. W trakcie roku mogą zgłosić dwa razy nieprzygotowanie. Idą programem: "Nowe już w szkole".
                    • dorek3 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 22:02
                      No to jeżeli twój II klasista przerabia taki materiał już w X to jego sok był mega w porównaniu nawet do naszego.
                      • schiraz Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 22:12
                        Ja to widzę głównie po tym, ile Syn teraz czasu spędza nad książkami, nawet chciałam wątek założyć, czy oni czasem nie przesadzają w tej szkole, ale tak naprawdę nie wiem co robią dzieci w innych drugich klasach. Ja jestem w szoku, naprawdę, i przeraża mnie, że oni to nagle MUSZĄ umieć, choć cztery miesiące temu liczyli do 20 i pisali zdania z trzema słowami. Na zebraniu Wychowawczyni poinformowała nas, że okres ochronny się skończył i MY (rodzice chyba, bo dzieci nie było) mamy wziąć się do roboty. Idziemy jak burza, ja wbijam dziecku różnicę między przysłówkiem a czasownikiem robiąc obiad i idąc na spacer (Rzeczownik: co to jest? Kot, czasownik: co robi ten kot? Leży, przymiotnik: jaki jest ten kot? Leniwy, i tak dalej z samochodem, drzewem, sklepem). Na marchewkach i pietruszkach uczę go zbiorów, a Karolcię czyta młodszej siostrze przed snem. Jedynie wizja nagrody Nobla w przyszłości pozwala mi to ogarnąć wink
                        • ewakac Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 22:19
                          Moje dziecię w I klasie nie miało nic zadawane do domu... odrabiał w szkole, na świetlicy.... do domu przynosił bardzo, bardzo sporadycznie coś do odrobienia. W drugiej klasie - codziennie zadawane... nie mało...Dopiero początek roku, a my już jestesmy zmęczeni odrabianiem lekcji.
                          I uważam, że taka diametralna zmiana w odrabianiu lekcji domowych to szok.
                        • mama303 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 22:30
                          schiraz napisała:

                          > Jedynie wizja nagrody Nobla w przyszłości pozwala mi to ogarnąć wink

                          Nie marw sie, w III klasie bedzie to samo i niewiele nowego. A jak dziecko sprawnie liczy do 20 z przekroczeniem 10 to i do 100 nie sprawi mu wiekszego problemu.
                          • schiraz Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 22:36
                            Lejesz miód na me serce smile Byle do końca roku, jak im nie wprowadzą całek i rachunku prawdopodobieństwa w trzeciej to damy radę.
                            • mama303 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 22:43
                              A skądże, moja /w III klasie/ponownie ćwiczy dodawanie i odejmowanie do 100. O ile w II klasie sprawiało to pewna trudność to obecnie śmiga bez problemu smile
                    • iwoniaw Re: skok wymagań I vs II SP 04.10.11, 09:50
                      Z tego, co piszesz Schiraz widzę, że niby ten sam program, a jednak sposób jego realizacji w dużym stopniu zależy od koncepcji nauczyciela. Mój syn też idzie podręcznikiem "Nowe już w szkole" i na razie dużych lektur do samodzielnego czytania nie mają. A z drugiej strony pisanie ze słuchu i z pamięci mieli już w I klasie, teraz więc jest to po prostu kontynuacja. Matematyka taka, jak piszesz, ale to akurat jest proste następstwo I klasy, gdzie dodawali i odejmowali do 20 z przekroczeniem progu dziesiątkowego, a do 100 bez przekraczania.
                  • mama303 Re: skok wymagań I vs II SP 03.10.11, 22:23
                    Mylisz się, Akademia Pana Kleksa jest dopiero w IV klasie.
                    • fogito Re: skok wymagań I vs II SP 04.10.11, 06:43
                      To była przenośnia. Nie wiem kiedy konkretnie jest ta "Akademia". Chodziło mi o porównanie wymagań. W zerówce - nic. W pierwszej klasie niewiele- a w drugiej - bum - czytamy i piszemy poprawnie.
                      Dlatego bardziej odpowiada mi system anglosaski. Dzieci uczą się od 5 roku życia - powoli, z roku na rok więcej, ale bez dramatycznych skoków. I cały czas wolno im popełniać błędy w pisaniu. A rodzice nie są od uczenia tylko szkoła. Co nie zmienia faktu, że ja czuwam, bo jakoś nie dowierzam wychowana w polskim systemie surprised
                      • mama303 Re: skok wymagań I vs II SP 04.10.11, 06:54
                        fogito napisała:

                        > To była przenośnia. Nie wiem kiedy konkretnie jest ta "Akademia".

                        Domyślam sie że to była przenośnia tyle że nie trafiona wink
                        W przypadku mojego dziecka duzy skok wymagań zaobserwowałam w klasie I. Może dlatego, że wysłałam do I klasy sześciolatkę.
                      • olena.s Re: skok wymagań I vs II SP 04.10.11, 07:01
                        Fogito, offtop: ja długo dzieci w brytyjskim mogą robić błędy?
                        Bo ja tez nerwowa jestem.
                        • fogito Re: skok wymagań I vs II SP 04.10.11, 14:09
                          olena.s napisała:

                          > Fogito, offtop: ja długo dzieci w brytyjskim mogą robić błędy?
                          > Bo ja tez nerwowa jestem.

                          No właśnie nie wiem, bo boje się zapytać nauczyciela surprised Podpytam mamy starszych dzieciaków do kiedy taka taryfa ulgowa.
                          Przy okazji trzeba pamiętać, że nauka słownictwa angielskiego to większa pamięciówka, a polskiego to więcej zasad ortograficznych.
    • agni71 Re: skok wymagań I vs II SP 04.10.11, 08:46
      Ja tez miałam takie wrażenie, ze pomiędzy kl. I i II był duzy skok jesli chodzi o wymagania, u starszej córki, uczącej sie z podręcznika "Razem w szkole". A teraz w III klasie jakby jest spokojniej, tzn. nie widze znaczącego skoku wymagań s stos. do II kl.
      U córki, która jest aktualnie w II kl., ale uczy sie z podręcznika "Odkrywam siebie" tez byl mały skok, np. uzupełniałysmy w domu "Lekturnik", bo córki nie było wtedy w szkole, i zdziwiło mnie polecenie o opisanie na podst. obrazków, jakie korzyści mamy z podrózowania. Córka miała problemy ze sformułowaniem mysli. Ale poza tym jednym zadaniem reszta to na razie łatwizna raczej.
      • kogosia podrecznik od A do Z 07.10.11, 15:35
        moja corka idzie podrecznikiem od A do Z

        I u nas jest skok olbrzymi.
        W I klasie liczyli do 20 ( do 20 w czerwcu zaczeli), i skonczyli uczyc sie liter alfabetu.

        A teraz nagle po wakacjach czytanie 2 stronicowych czytanek, liczenie do 100, sprawdziany z ortogafii, zegarka. Normalnie ona chyba przez wakacje miała siedziec tylko i się uczyc!!

        Jestem w szoku i nie wiem co dalej, jest kiepsko...
    • 1012ja A kiedy tabliczka mniżenia? 12.10.11, 23:35
      bo moja córka ma wyraźnie problem z abstrakcyjnym myślenie i nawet nie chcę myśleć co będzie kiedy wejdzie mnożenie
    • maj-ki4 Re: skok wymagań I vs II SP 13.10.11, 09:20
      my rowniez przerabiamy Nowe juz w szkole 2 i skok jest straszliwy . W pierwszej klasie byl w piatce najlepszych uczniow , a teraz ledwo sobie radzi . Jestem zalamana , co drugi dzien dyktanda , nauka zegara , rzeczowniki , czasowniki , przymiotniki , liczby mnogie , dwuznaki , gloski miekkie itd..Opowiadania zlozone z przynajmniej 10 zdan , do tego raz w tygodniu wiersz na pamiec , nie wspominajac ze przygotowujemy sie do komunii i jeszcze zostaje nauka modlitw .Tez wydaje mi sie ze to jakos za duzo naraz zaczeli wymagac . Syn jest ambitny i sie denerwuje bo zamiast piatek przynosi dwojki , co wczesniej nie mialo miejsca , irytuje sie i w szkole zapomina wszystko choc w domu umie to zrobic i rozumie . Nie wiem co robic w poniedzialek ide do Pani na rozmowe . Eh..
      • iwoniaw Ale jak to "nagle"? 13.10.11, 09:28
        Moje dziecko idzie tym właśnie programem i wiele z wymienionych rzeczy (dyktanda, zegar, dwuznaki, głoski miękkie, nauka wierszy/piosenek) z całą pewnością robili już w I klasie, teraz to powtarzają i utrwalają.
        Z panią zaczęłabym od pytania, jak ona to widzi i co sugeruje. Mają w szkole jakieś dodatkowe zajęcia dla tych, co się bardzo opuścili/zostają w tyle za klasą?
        • maj-ki4 Re: Ale jak to "nagle"? 13.10.11, 10:32
          Wlasnie zaczal chodzic na zajecia wyrownawcze , najgorsze jest to ze jak uczymy sie tego w domu i ja go pytam to wszystko robi sam i dobrze odpowiada . Gorzej jak pojdzie do szkoly , nagle wszystko wylatuje z pamieci , nie wiem czy on sie denerwuje tym tak bardzo ze wychodzi zle . Nie wiem co o tym myslec
          • iwoniaw Re: Ale jak to "nagle"? 13.10.11, 12:06
            Porozmawiałabym z nauczycielką i powiedziała o swoich obserwacjach (że w domu umie, zdąża w skończonym czasie itd.). Może ona też widzi różnicę w tempie i jakości pracy w klasie a na zajęciach wyrównawczych - wtedy to byłby problem nie tyle materiału, co stresu/tremy i nad czym innym by należało pracować.
            • formelka1 Re: Ale jak to "nagle"? 13.10.11, 15:08
              My też idziemy tym programem i zgadzam się ze wcześniejszym głosem,że wiele rzeczy to utrwalanie. Raczej powiewa nudą,niż jakimś przeciążeniem. Co to czasownik, liczba itp znają z angielskiego...a dyktanda, to chyba dzieci są w stanie zapamiętać r-rz o-ó.Troszkę trzeba zacząć czytać i zaraz kłopot z głowy smile

              pzdr,
              fj
              • dorek3 Re: Ale jak to "nagle"? 13.10.11, 15:12
                Program anielskiego na pewno nie wprowadza pojęcia czasownika i liczby. A i polska ortografia jest nieco bardziej złożona niż przytoczone przez Ciebie zasady.
                • formelka1 Re: Ale jak to "nagle"? 14.10.11, 13:05
                  A może to zależy od tego co się robi na angielskim?Skoro dzieci miały tworzenie liczby poj.i rzeczowników nieregularnych to miały wprowadzone pojęcie rzeczownika, skoro w Present Simple 3 os. lp wymaga -s to miały wprowadzone pojęcie czasownika, skoro miały stopniowanie przymiotników....to przymiotnik tez się pojawił.
                  Co do ortografii to oczytanie i opatrzenie się z dużą ilością słów pozwala zapanować nad błędami.Pytam moje dzieci dlaczego coś napisały tak , a nie inaczej to regułek nie pamiętają, tylko piszą jak "czują".
                  Tak swoją drogą dopiero przy dzieciach poznałam zasadę,że po s piszemy ch...do tej pory dla mnie pewne rzeczy były oczywiste smile
                  Nie jest tak źle,myślę,że przeskok będzie na poziomie 4 klasy.
                  pzdr,
                  fj
              • mama303 Re: Ale jak to "nagle"? 14.10.11, 07:00
                formelka1 napisała:

                Troszkę trzeba zacząć czytać i zaraz kłopot z głowy smile

                No nie jest to takie proste, niestety. Dużo zależy od nauczyciela. U nas ortografia jest numer jeden w rankingu ważnych zagadnień i pani ma bardzo fajne metody. Potem z tego co nauczy dzieci robi dysktando. Mojej córce nieźle nawet to idzie. Ale wielu nauczycieli poprostu robi dy
                tando a to niestety ortografii nie uczy tylko błędy utrwala.
                A w ogóle to nie przejmowałabym sie tak, to dopiero początki nauki, a ortografii człowiek uczy sie całe życie.
      • mama303 Re: skok wymagań I vs II SP 14.10.11, 06:53
        No u nas dyktanda, proste były w I klasie, wierszy tez sie uczyli i piosenek. No i pociesze Cie może jak powiem że w III klasie będą powtarzać wszystko czyli te czasowniki, przymiotniki, liczby mnogie itd.
    • tititu Re: skok wymagań I vs II SP 14.10.11, 14:36
      U nas skoku w drugiej nie bylo. Bo lektury czytali juz w 1 kasie (kilka rozdzialow "Cudaczka-wysmiewaczka, Jak Wojtek został strazakiem, Plastusiowy pamietnik i inne). Tego czytania bylo naprawde duzo, co najmniej jedna lektura miesiecznie od samego poczatku.
      Oczywiscie w miedzyczasie poznawali literki smile, ktore juz poznali w zerowce. I uczyli sie cos tam pisac.
      W drugiej byla powtorka z ilosci lektur (czyli 2x podstawa), poza tym gramatyka, ortografia tj. poznawanie zasad i dyktanda.
      Matematyka podobnie jak u Was. Na koniec roku mnozenie (nie pamietam od ktorego miesiaca).
      Z angielskiego poziom jest fajny wiec nie angazuje sie w to wcale. Drugi jezyk w tym roku lezy i kwiczy.
      W tym roku wiecej maja przyrody, co moje dziecko bardzo cieszy. Generalnie jest luz, zlapal kilka slabszych ocen na poczatku roku i sie zmobilizowal do nauki. Nawet dodatkowe rzeczy chce robic.
      Moze trzeba go przebadac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka