27.11.11, 17:27
Słyszałam plotkę, że MEN ma wydać nowe rozporządzenie w sprawie oceny 6.
Chodzi o uznanie 6 za "normalną" ocenę.

Czy ktoś może wie coś więcej na ten temat?
Na stronie MEN niczego nie znalazłam.
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: ocena "6" 27.11.11, 17:59
      6 jest normalną oceną.
      • lena99 Re: ocena "6" 27.11.11, 18:24
        Eee, nie do końca.
        W wielu szkołach 6 jest tylko za wybitne osiągnięcia, wykraczające poza program nauczania.
        A chodzi o to aby była oceną możliwą do uzyskania w ramach programu szkolnego.
      • azile.oli Re: ocena "6" 27.11.11, 18:38
        Nie do końca jest normalną oceną. Przykłady (z różnych szkł i stopni edukacji) - nie można dostać 6 z kartkówki, z testu tylko wtedy, gdy się zrobi specjalne zadanie na ''6'', jeśli chodzi o wystawianie tej oceny na semestr/koniec roku, to tylko z przedmiotów, gdzie jest tzw średnia ważona można tę ocenę otrzymać bez udziału w konkursach, nadprogramowej wiedzy czy innych ''zasług''. W większości wypadków jest to po prostu sprawa uznaniowa nauczyciela, pomijając fakt, że niektórzy są zdolni dać tę szóstkę jedynie olimpijczykowi .
        Co zatem uczniowi dało poszerzenie skali ocen - ano chyba tylko to, że dawniej na tróję wystarczyło mieć 51%, a teraz 70%.
        Moim zdaniem - praca napisana na 100 % to ocena celująca, a nie bardzo dob ra, bo materiał nie wykraczał ponad program.

        Pewnie, że od tego jest WSO, ale najczęściej jest tam zapis o tych dodatkowych wymaganiach na ocenę celującą. A, żeby było śmieszniej, to nawet tam, gdzie średnia jest ważona ilość ocen bardzo dobrych może zaważyć o tym, że uczeń nie dostanie szóstki. Czyli nie opłaca się np starać o dodatkowe piątki z aktywności, bo paradoksalnie zwiększają one liczbę ocen, przez którą się dzieli.
        • ka_thy Re: ocena "6" 27.11.11, 21:39
          W gimnazjum mojej córki jest właśnie taki sposób oceniania - jest średnia ważona przy wystawianiu ocen na semestr/koniec roku. A w ciągu roku można dostać szóstkę ze sprawdzianu lub odpowiedzi uzyskując bodajże powyżej 96%.

          I mówisz, że nie opłaca się dostawać piątek z aktywności?
          • lena99 Re: ocena "6" 27.11.11, 21:47
            U syna za 100% można dostać jedynie 5.

            Wszystko zależy od szkoły, ew. od nauczyciela.

            I właśnie ta dowolność ma być zniesiona, mam nadzieję, że tak się stanie.
            • andaba Re: ocena "6" 27.11.11, 22:52
              W podstawówce moich dzieci szóstki są na koniec roku za większe osiągnięcia, typu olimpiady, przynajmniej dostanie sie do rejonu, udział (i sukcesy) w konkursach międzyszkolnych. Z muzyki i plastyki trzeba chodzic na zajęcia dodatkowe (kółko plastyczne, plenery, chór), z wu-efu trzeba osiagac sukcesy w zawodach międzyszkolnych.

              W gimnazjum szóstki raczej tylko za tytuł finalisty lub laureata olimpiady, lub z jakies wybitne zaangazowanie w dany przedmiot.
              • azile.oli Re: ocena "6" 28.11.11, 08:10
                Uważam, że albo 6 będzie normalną oceną, a nie ''za szczególne osiągnięcia'', albo owszem, niech pozostanie dla wybrańców, ale wtedy zlikwidować ocenę 1. W tej chwili najłatwiej dostać 3 , podczas gdy wg 4-stopniowej skali ocen dostawałoby się 4, co jest oceną dobrą, a nie marną tróją. Ocena dopuszczająca to takie koło ratunkowe dla niektórych, żeby po prostu zaliczyć.
                Co do konkursów czy olimpiad - zauważyłam, niestety, że dzieciaki piątkowe, dążąc do tej mitycznej szóstki biorą udzial we wszelkich możliwych konkursach, żeby sobie podwyższyć ocenę. Lepiej, żeby skupiły się na tym, co je najbardziej interesuje, bo, niestety, ale nie wszystkie te konkursiki są warte czasu i zachodu oraz rozwijające.

                Dla laureatów , czy finalistów powinny być inne formy wyróżnienia. Z drugiej strony - są przedmioty, z których wystawianie średniej ważonej nie byloby sprawiedliwe.
                Ogólnie - wogóle nie podoba mi się ta skala ocen.
                I nie podoba mi się też, że, aby mieć 6 trzeba uczęszczać n a wszelkie szkolne kółka. Pamiętam, że gdy dzieci były w podstawówce, z przedmiotów artystycznych to uczestnictwo bylo warunkiem uzyskania oceny celującej.
                Córka miała szczęście, bo wygrała parę konkursów plastycznych i zajęcia mogła sobie darować, ale niektóre dzieciaki po prostu na nie chodziły dla tej szóstki, nawet się nie wysilając na robienie prac konkursowych. I też miały 6.

                Niech to będzie wreszcie normalna ocena, a nie wyjątkowa nagroda. Albo niech zniknie.
                • mamusia1999 Re: ocena "6" 28.11.11, 11:08
                  mieszkamy w D, czesto dyskutowalam ze znajomymi nauczycielkami wlasnie o ocenie celujacej i jak jest rozumiana. tutaj jako normalna ocena za wybitne opanowanie calosci materialu - czyli tego, co zostalo przerobione w szkole. w praktyce z klasowki z matematyki trzeba miec 100% na celujacy, za 1-2 punktow (czyli np. gdzies cos wglowie policzone bez zapisu) mniej juz jest -6 (tak na prawde -1, bo skala stoi na glowie).

                  w dyskusji wyplynal temat zasady rownosci w szkole. juz cala otwartosc na wyksztalcenie jest bardzo zalezna od czynnikow socjalnych (czytaj statusu rodzicow), ale przynajmnije teoretycznie nawet dziecko z rodziny na zasilku moze korzystajac z podrecznikow i lekcji osiagnac ocene celuajca. w przyapdku wiedzy wykraczajacej poza program juz robi sie znacznie trudniej: dostep do internetu, zakup wydawnict popularnonaukowych, oplata w wypozyczalni ksiazek, zwiedzanie wystaw, targow, prywatne lekcje gry na instrumencie lub zajecia plastyczne, posiadanie wlasnego instrumentu etc tec wykracza poza mozliwosci/priorytety wcale nie takiej malej czesci rodzin.
                  • azile.oli Re: ocena "6" 28.11.11, 13:47
                    Nie pomyślałam o tym, ale rzeczywiście, to prawda, że dziecko , którego rodzice nie dysponują środkami na dodatkowe książki, materiały malarskie, stroje do występów - jest jakby od razu w gorszej sytuacji, jeśli chodzi o możliwość dostania 6 za wybitne osiągnięcia. Bo nawet bardzo zdolne dziecko musi do olimpiady przeczytać konkretną literaturę, a te książki zazwyczaj nie leżą na półkach miejskich bibliotek. Ja dzieciom kupowałam, gdy n ie można było kupić - zawoziłam kilkadziesiąt kilometrów do czytelni, żeby sobie mogło przeczytać to, czego nigdzie nie dało się dostać.
                    To samo konkursy plastyczne - na pewnym poziomie plakatówki odpadają.
                    Owszem, dobrze, żeby takiemu zdolniasze szkoła pomogła, czy nawet sponsor, ale to obejmie dzieci szczególnie wybitne. A co z tymi, które są po prostu bardzo zdolne?

                    One powinny mieć możliwość otrzymania 6 jako normalnej oceny, na którą zapracowały w szkole.
                    • verdana Re: ocena "6" 28.11.11, 14:53
                      To bardzo trafne spostrzezenie.
                      W gimnazjum mojej córki nauczycielka zażyczyła sobie, aby na szóstke nie tylko umieć cały materiał szkolny, ale mieć publikację w czasopiśmie... Ksiązka, jaką opublikowała moja córka nie wystarczyła na szóstkę.
                      A w innych szkolach szóstkę stawiano za dobre przygotowanie do klasówki.
                      • iwoniaw Re: ocena "6" 28.11.11, 18:00
                        Zgadzam się, że ocena 6, w założeniach mająca być wystawiana rzadko i za naprawdę wybitne osiągnięcia, właściwie od zarania jest traktowana skrajnie różnie w różnych szkołach. Co już w zamierzchłych czasach, gdy osobiście zaczynałam edukację w liceum skutkowało tym, że część osób miała na świadectwie jedną szóstkę (bo była olimpijczykiem laureatem na poziomie wojewódzkim - wtedy jeszcze konkursy kuratoryjne nazywały się też olimpiadami) i resztę piątek i punktów za świadectwo ledwo ledwo (chodził ktoś taki bowiem do szkoły, gdzie z zasady 6 traktowano jako ocenę należną wyłącznie laureatom mającym na to stosowny papier _zmuszający_ do wystawienia 6) , gdyż kilkanaście innych osób (z innych szkół oczywiście przychodzących) miało prawie same szóstki (zresztą często dawane przez życzliwych nauczycieli właśnie w celu polepszenia szans w konkursie świadectw, no bo przecież skoro to taki b. dobry uczeń, to co mu żałować...). Dlatego też sądzę, że lepiej, aby to była po prostu najwyższa możliwa ocena do otrzymania za normalne aktywności w ciągu roku (odpowiedzi/klasówki/prace domowe), a bonusy konkursów zewnętrznych powinny być czymś osobnym i liczonym swoją drogą.
                    • asia_i_p Re: ocena "6" 28.11.11, 20:47
                      Bo nawet bardzo zdolne dziecko musi do olimpiad
                      > y przeczytać konkretną literaturę, a te książki zazwyczaj nie leżą na półkach m
                      > iejskich bibliotek.
                      Leżą. We Wrocławiu w bibliotece im. Słowackiego (Sówka), a spoza miejskich w pedagogicznej i uniwersyteckiej - w każdej z nich stworzą konto uczniowi, którego poprze nauczyciel.
                      Stroje sponsoruje komitet rodzicielski. Na tym poziomie, na którym plakatówki odpadają, często starcza wydzieranka z gazety - bo liczy się kreatywność, nie doskonałość materiałów. Natomiast czas poświęcany dziecku trudno obejść, a jeszcze trudniej obejść to, co jest rzeczywiście skrajnie niesprawiedliwe - erudycję i oswojenie ze sprawami kultury i nauki wyniesione z domu.
                      • azile.oli Re: ocena "6" 28.11.11, 21:03
                        Asiu, ale zauważ, że dziecko musi do tego większego miasta za coś dojechać. I nie, nie w każdej bibliotece pedagogicznej są wszystkie książki potrzebne do olimpiady na etapie licealnym. Ja ostatnio pożyczałam potrzebne pozycje od znajomych z Krakowa, a mieszkam w okolicach Katowic. Owszem, to już etap licealny, ale nigdzie tych pozycji nie było, a nie chciałam trzymać dziecięcia tyle czasu w czytelni, więc pożyczyłam z prywatnych zbiorów.
                        Zrozum, fajnie, że coś się dzieciakom ułatwia, ale nie wszędzie tak jest.
                        Ja bym wolała, aby moje dzieci robiły coś nadprogramowego , bo są tym zafascynowane, a nie po to, aby dostać 6. I one akurat tak robią, ale czasem też wpadną na pomysł, żeby na to 6 podgonić. A najsmutniejsze, gdy nie mają szóstki z tego, z czego się najbardziej należy, za ogrom wiedzy po prostu. Nie za konkursy, za które po prostu dopisuje się dodatkową szóstkę.
                        Niech to będzie ocena, jak inna.
                      • mamusia1999 Re: ocena "6" 28.11.11, 21:21
                        a do tej biblioteki zawioza/zaprowadza rodzice, no bo trudno np. 5klasiste wyslac komunikacja miejska (u nas mozna, ale to inna para butow). natomiast zgadzam sie na "wyjatkowa" 6 o ile CALOSC zrodel, materialow etc. jest oferowana w szkole. czyzby to bylo realne?

                        niemiecki system edu jest bardzo krytykowany m. in. za wysoka niesprawiedliwosc spoleczna. i slusznie. acz wynika ona TYLKO z tego, ze poniewaz program wymaga sporego zaangazowania ze strony rodzicow (bo w szkole tylko wdraza sie nowe tersci, wycwiczyc i poglebic trzeba w domu), to z definicji dzieci rodzicow "slabszych" maja ogolnie mowiac gorsze szanse edukacyjne. na moj gust promowanie w szkole osiagniec wykraczajacych poza program bardzo ten problem zaostrza.
    • asia_i_p Re: ocena "6" 28.11.11, 20:43
      Jestem przeciwna.
      Celem oceny celującej było właśnie wyróżnienie wyjątkowych osiągnięć.
      Znowu będą takie perełki, jak świadectwo ze średnią 6,0 bez żadnych osiągnięć dodatkowych (literalnie żadnych - na własne oczy takie cudo widziałam).
      • joa66 Re: ocena "6" 28.11.11, 20:53
        Znowu będą takie perełki, jak świadectwo ze średnią 6,0 bez żadnych osiągnięć d
        > odatkowych


        Ale własnie tak jest teraz. Oficjalnie na 6 trzeba mieć wiedze wykraczającą poza program szkolny. Jest to na tyle nieprecyzyjne określenie, że w niektórych szkołach na 6 zasługują tylko laureaci konkursów i olimpiad, w innych uczniowie piątkowi, którzy wykonaja dodatkową nieobowiązkową pracę typu referacik czy plakat.
        • iwoniaw Re: ocena "6" 28.11.11, 21:20
          Dokładnie - tak właśnie jest: w teorii 6 za dodatkowe osiągnięcia i miejsca punktowane w konkursach zewnętrznych, a w praktyce świadectwa z samymi szóstkami, żeby dobremu uczniowi średniej nie zaniżać, zwłaszcza że on wszak nie tylko obowiązkowe minimum robi. Zatem mamy fikcję, a w dodatku ci, którzy przepisów przestrzegają, de facto dyskryminują uczniów dając im uczciwie "tylko" piątki, bo przegrywają oni (na punkty) z tymi, którzy mają szóstki nie do końca zgodnie z zasadami sztuki wystawione.
          • azjaodkuchni Re: ocena "6" 29.11.11, 14:57
            Mi się owo 6 nie podoba bo w jednej szkole wystarczy 100 % a w innej publikacja w czasopiśmie olimpiada itp... Polskie szkoły nie partycypują w kosztach olimpijczyków i koszty ponosi rodzic nie każdego na to strać.
            6 za 100% też nie bardzo bo 100% to 5 trzeba by test układać tak, żeby była możliwość rozwiązania zadania na 6 gdy tego materiału w szkole nie było. Wtedy by publikacje nie były potrzebne a takie dzieci jak córka Verandy mogły by się wykazać wiedzą.
            • mamusia1999 Re: ocena "6" 29.11.11, 16:47
              u nas skala ocen tez jest 6cio-stopniowa. i postawiona na glowie, czyli najlepsza to 1 a najgorsza to 6. 6 oznacza praktycznie, ze uczen nie umie nic, czyli zdobyl na 40 mozliwych punktow...2. na 5 juz cus trzeba umiec, ale to za malo, zeby "wejsc" w nowy material. pierwsza ocena pozytywna jest 4 - miernie, ale wystarczy, zeby kontynuowac przedmiot. 3 to taka "przecietna", ale w sumie juz pozytywna ocena, ze sredniej klasowej 3 z duzej pracy kontr. nauczyciel jest zadowolony, oznacza ze, uczen ma tylko niewielkie niedociagniecia. 2 nazywa sie u nas "dobry" i oznacza, ze uczen opanowal caly material. 1 nazywa sie b. dobry o oznacza, ze uczen w stopniu szczegolnym opanowal caly material.
              na klasowce z matematyki oznacza to 1 bardzo zagmatwane zadanie tekstowe, ale w obrebie materialu.
      • jakw Re: ocena "6" 29.11.11, 23:00
        A ja jestem za - niech to albo będzie normalna ocena albo niech jej nie będzie. Pamiętam jak w podstawówce pani nauczycielka oświadczyła we wrześniu całej klasie , że na 6-tki to nie mają co liczyć, bo ona im tak nie postawi. Powód: są niegrzeczni na lekcjach. Z tym, że kandydaci do 6-tki byli całkiem grzeczni, niegrzeni byli raczej kandydaci do 1. I przez cały rok nawet ani razu nie dała na klasówce tzw. "zadania na 6". Takich oporów przed stawianiem 6-tek w równoległej pani nauczycielka nie miała.
        • iin-ess Re: ocena "6" 30.11.11, 16:46
          no, ale jakaś ocena za "nad program tez musi być" > zresztą jak ja zwał tak zawał tylko powinno być to unormalizowane jakoś i żeby wszystkie szkoły i wszyscy nauczyciele musieli przyjąć takie same kryteria bo teraz każdy stawia jak mu się podoba.
          • morekac Re: ocena "6" 30.11.11, 16:55
            żeby wszystkie szkoły i wszyscy nauczyciele musieli przyjąć takie same kryteria bo teraz każdy stawia jak mu się podoba.
            Ale przecież inne oceny też są wystawiane 'jak komu się podoba', a nie wg. sciśle określonych kryteriów.
            • joa66 Re: ocena "6" 30.11.11, 19:10
              Ale chyba nie ma nauczycieli, któzy mówią "ja piątek nie stawiam". Nie, bo nie. A z szóstkami tak jest.
              • mamusia1999 Re: ocena "6" 03.12.11, 20:34
                ja mialam fizyczke, ktora twierdzila, ze na "bdb" to fizyke Pan Bog zna, na "db" ona, a uczen to moze miec "dost." i stosowala sie do tego. ci nieliczni, ktorzy cos jarzyli, mieli 3, a reszta trzesla czy przejdzie do nastepnej klasy. jakos przechodzili, bynajmnje nie po wyliczeniu sredniej wazonej. dopiero na swiadectwach maturalnych "z nieba" pojawily sie 4 i 5 z fizyki.
                to bylo w lieceum. wyobrazacie sobie stres dotychczasowych 5tkowiczow, ktorzy mieli z fizy nagle same 2 i 3?
            • iin-ess Re: ocena "6" 03.12.11, 16:21
              morekac napisała:

              > żeby wszystkie szkoły i wszyscy nauczyciele musieli przyjąć takie same kryteria
              > bo teraz każdy stawia jak mu się podoba.
              > Ale przecież inne oceny też są wystawiane 'jak komu się podoba', a nie wg. sciś
              > le określonych kryteriów.

              Niezupełnie. Niektórzy nauczyciele stawiają za "nadprogram" a niektórzy za 100% programu
          • mamusia1999 Re: ocena "6" 03.12.11, 16:59
            no ale ocena za nadprogram wlasnie zawsze bedzie BARDZO subiektywna. dla jednego nauczyciela/jednej szkoly nadprogram to jest udzial w kolkach zaint,. dla innego olimpiada wojewodzka, a jeszcze innego przeczytana lektura dodtakowa/referacik. tymczasem przy zminaie szkoly oceny sa narzedziem do porownywania dzieciako i niby jak ich porownywac skoro miarka nie ta sama? no i dodatkowo ocenia sie zaangazowanie rodzicow w wyksztalcenie dzieci.

            odnoszenie ocen w szkole li tylko do programu w szkole to jest jakas solidna podstawa.

            a niby czemu musi byc jakas ocena za nadprogram? na olimpiadach i konkursach sa nagrody, po co mieszac do tego oceny?
            zreszta ona i tak jakos tam zawsze bedzie, dzieci z ponadprogramowa erudycja przewaznie jednak bryluja rowniez w ramach programu (odnosnie interesujacej je dziedziny).
    • kol.3 Re: ocena "6" 30.11.11, 20:29
      Wg mnie szóstka jako ocena w ogóle powinna być wycofana, kryteria jej przyznawania w praktyce są dość subiektywne, w zależności od szkoły, nauczyciela itd. Niektórzy walą szóstki bez opamiętania, wcale nie za nadzwyczajne osiągnięcia, u innych szóstka jest nie do zdobycia.
      • estusia Re: ocena "6" 08.12.11, 20:47
        to prawda, nie wiem jak jest w innych miastach ale w większości suwalskich szkół ocena 6 jest traktowana tak jak kiedyś 5 czyli że dziecko opanowało program, nie ma nic ponad to.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka