Nasza córka, prawie 10 lat (3 klasa), roku ma telefon z dostępem do internetu. Rodzice z klasy byli bardzo zdziwieni, ze wykupiliśmy jej taki abonament, bo to samo zło.
Co w tym złego? Jestesmy przeciwnikami ograniczania dostępu do nowych technologii, a wolimy tłumaczyc dziecku czym to pachnie i delikatnie kontrolować. Wiem, co córka robi - ściąga muzykę, gry, zabawne i zabawne tylko dla dzieci w jej wieku

filmiki, w domu tez przeglądamy historię stron, na które wchodziła i nigdy nie złamała ustalonych z nami zasad korzystania z internetu.
Dodam, ze oburzeni byli rodzice, których dzieci mają konta na FB, moja córka nie ma.