Dodaj do ulubionych

2klasa problem z rowiesnikami

04.06.12, 11:18
Witam serdecznie,
mam ogromny problem.Moj syn poszedl do szkoly jako szesciolatek z kolegamiz przedszkola.W pierwszej klasie nie bylo problemow, w drugiej sie zaczely.Uczy sie b.dobrze,jest bystry ale nie mega inteligentyn jak dwoch kolegow...Jest w klasie jeden uczen,ktory terroryzuje klase, jest niekulturalny, niezrownowazony.Skargi na niego zglaszane pani przekazuje rodzicom a oni nie wyciagaja konsekwencji...sprawa sie niesttey pogorszyla bo zaczal dokuczac mojemu synowi.Moj syn rezolutny, broni sie na zaczepki odpowiedajac, mowie mu zeby lekcewazyl, traktowal go jak powietrze ale to nci nei daje. Tamten zakumpolwal sie z dwoma najzdoln.ucznami i we trzech dokuczaja mojemu dziecku.Zauwazylam ze moj syn ktory uwielbiam zostawac na siwetlicy nei chce, mowi ze szkola jest g;upia, bez sensu ze zycie jest dziwne.,ze koeldzy sie smieja z niego ze nie umie grac w pilke, drwia z niego i buntuja pozostalych kolegow...Zglaszalam probke wychowawczyni...miala obserwowac....no i stalo sie, pojechali na zielona szkole.Syn trzy razy telefonowal,ze ejst ok, ze nie teskni tak bardzo,ze jest fajnie. Dzecko wrocilo, ale przygasozne, przytulilo sie do mnie jakby mnie rok nie widzialao....smutne....nie do poznania...po nitce do klebka i po telefonie jdnej mamy (zaprzyjaznioinej ze mna) dowiedzialam sie,ze: ta trojca zrobila liste - pedofile i frajerzy i na niej wypisalni ime mojego syna i kilku inych kolegow,ktorzy z nim przebywali.... ta lista trafila do pani,ktora powiedziala ze bedzie rozmawiac z rodizcami itp. druga sprawa to ci koledzy wymyslili piosenkje ze mojego syna meczy adhd i sobie spiewali przyokazji wycieczek itp. moj syn sie nie dawal i spiewal kontra.... mnie te rzeczy zbulwersowaly....problem zglosilismy jako rodzice do wychowawczyni, ona wie ale ma zwiazane rece bo rodzice tamtego dziecka nie reaguja, jak zobaczyli lsite to sie smiali...
Prosze o pomoc.bo martwioe sie, jak mozna roziwazac ten problem? Moje dziecko jest bardzo wrazliwe, boje sie ze bedzie coraz gorzej...proponowalam zeby zrobic zebranie rodzicow i na forum porozmawaic....panie wie ale niewiele moze....ona zwroic uwage....no ale na tym sie nie sknczy...prosze o pomoc!!!!! to nie jest haslo histeryczki, ale zatroskanej mamy, ktorej jest rpzykro ze dziecku sie obrywa za nic? Bo nie wiem co jest powodem ze on jest tak ponizany?....za co????jak do tego dojsc??????
Obserwuj wątek
    • fogito Re: 2klasa problem z rowiesnikami 04.06.12, 11:27
      Już dawno byłabym u dyrektora na rozmowie. To jest ewidentne znęcanie się psychiczne. Jak sobie wychowawca nie radzi to niech zmieni zawód. Zrobiłabym taki dym, że by para z uszu poleciała opiekunów zielonej szkoły.
      • annes67 Re: 2klasa problem z rowiesnikami 04.06.12, 12:01
        tak , racja, poruszyc niebo i ziemie dla wyjasnienia i poprawienia tej sytuacji. twoje zachowanie jako rodzica jest ok, normalne.
        moja opinia. nieudolna wychowawczynia!!

        zglaszasz sprawe komu sie da, najlepiej na pismie, zacznij od wychowawcy, napisz np maila, niech odpowie.w razie czego bedzie dowód dla reszty ze sprawa istnieje.

        reszta to dyrektor, pedagog, psycholog te .rodzice zwołani na zebraniu z twojej inicjatywy( dokładnie tu nie podpowiem, ale najlepiej na terenie szkoły i przy okazji zwyklego zebrania , z wczesniejszym uprzedzeniem ze bedzie sprawa omawiana)
        moga być wszyscy na raz! bez obaw, działaj natychmiast!!
        • mamusia1999 Re: 2klasa problem z rowiesnikami 04.06.12, 15:05
          oczywiscie zgadzam sie z poprzedniczami.
          dodatkowo mozesz tez sprobowac zadzialac na drugim niejako froncie: podsun synowi pomysl, zeby szukal kumpli i sprzymierzencow. najlepiej z sympatii, ale wystarczy na rozum i pragmatycznie wspolnota interesow. u nas problem takiego i jeszcze szerzej zakrojonego mobbingu w szkolach jest zywo dyskutowany i ponoc jedna z najlepszych strategii jest wlasnie tworzenie frontu przeciw grupie terrorystow. poniewaz sa to dzieci wyczulone na stosunek sil (ustawili sie w 3 przeciw jednemu) to bardzo szybko kapuja, jesli znajda sie nagle w 3 pzeciwko 5! im wiecej tym lepiej, moga byc "nawet" dziewczyny, byleby duzo! kolesie sobie chetnie "wybieraja" wlasnie ofiare odosbniona - no normlanie jak zwierzeta na polowaniu.

          i taki front utworz wlasnie tez ty z innymi rodzicami.

          na rodzicow czasem dziala, jak sie ich nagle zacznie sciagac do szkoly natychmiast po kazdym incydencie. to dosc upierdliwe. ocyzwiscie z cazsem stepieja. ale tak na oko do 5 razu telefon pt "prosze sie stawic natychmiast", bez blizszego wyjasniania, jednak szarpie nerwy.

          dzieciom gnebionym dobrze robia sztuki walki, nie musza sie bynajmniej wdawac w bojki z agresorami, ale cwicza mimo woli mowe ciala. moze sie bowiem zdarzyc, ze dziecko wprawdzie jest werbalnie rezolutne, ale mowa ciala zawodzi. zwykle "nie" powiedziane na rozstawionych nogach i prosto w wizaz agresora ma zupelnie inny wydzwiek niz nawet cieta riposta ale spode lba i z przykurczonymi ramionami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka