Problem może śmieszny ale mnie niepokoi coraz bardziej.
Od pewnego czasu moja córka zaczęła bardzo szybko mówić a przy tym niewyraźnie. Robi to zwłaszcza opowiadając jakąś historię. Zwracam jej uwagę, coraz więcej osób zresztą też. Ale to niewiele daje. Ona zdaje sobie z tego sprawę ale samokontrola słabo jej wychodzi.
Do tej pory nie było żadnych problemów logopedycznych. Wręcz przeciwnie, od najmłodszych lat mówiła pięknie, szybko zaczęła mówić "R" i używać pełnych zdań.
Poradźcie, jak podejść do tematu? Zdiagnozować to z logopedą? Jakieś ćwiczenia w domu robić samodzielnie? Zupełnie obca mi dziedzina