Dodaj do ulubionych

Problemy u pierwszaków...

18.09.12, 20:46
Witam,
Dziewczyny proszę Was o poradę
Córka poszła do szkoły jako 6letek,na zebraniach Pani dyrektor zapewniała że 6-latki będą stanowiły oddzielną klasę i nie będzie w nich 7latków.
W pierwszym tygodniu szkoły okazało się doszło 5ro dzieci w wieku 7lat...Absolutnie nic nie mam przeciwko tym dzieciom gdyby nie fakt ,że wśród nich jest 3 chłopców którzy strasznie rozrabiają,natomiast jeden "terroryzuje klasę i Panią"
Córka zaczęła się skarżyć i opowiadać o tym co się dzieje w klasie...i po usłyszeniu tego byłam przerażona.ogólnie to 7latki rozwalają zajęcia Pani i innym dzieciom ,gdyż są niezdyscyplinowane.Jeden z tych chłopców jest agresywny w swoim zachowaniu,córka zaczęła mówić,że boi się tego chłopca z klasy,ponieważ krzyczy na dzieci,pluje,chodzi po ławkach ,bije inne dzieci,używa brzydkich epitetów wyzywając dzieci i Panią (buraku,głupku,gnojku,dupki) oraz używa różnych wulgaryzmów w stosunku do dzieci oraz wychowawczyni.
Córka powiedziała,że Pani skupia uwagę ciągle na tym chłopcu i dziecko te wraz z innymi rozwalają zajęcia klasie.Wg planu lekcji parokrotnie nie poszli na w-f,nie mięli zajęć komputerowych,nie poszli na dwór i inne takie bo Pani sobie nie radziła i powiedziała ,że przez tego chłopca nie idąuncertain Córka zaczęła stopniowo opowiadać o tym co się dzieje.
Porozmawiałam z innymi rodzicami,którzy również mówili ,że ich dzieci skarżą się na tego chłopca i w drugim tygodniu szkoły poszliśmy do Pani wychowawczyni spytać się czy to prawda i jakie ona widzi rozwiązanie.Pani powiedziała,że jest bezradna i nic z tym nie może zrobić ani Ona ani Pan Dyrektorka,a chłopiec ten jest znany szkole i męczą się z nim już 2 lata(chodził do zerówki w szkole ,którą powtarzał). Natomiast 7latki zostały dołączone do6 latków ,gdyż ich klasa jest największa...dodam ,że klasa miała liczyć maximum 25osób a w tej chwili jest 28 osób.
Ja rozumiem ,że każde dziecko jest inne,każdy ma inny temperament,ale są jakieś granice.Skoro szkoła sobie nie może poradzić to dlaczego dzieci mają cierpieć przez niego?Nie oczekuję ,że w klasie będą same grzeczne i posłuszne dzieci,bo zawsze trafi się takie które stwarza problemy,ale to już nie jest normalne co się zaczyna dziać a to dopiero początek roku szkolnego
Dodam,że na początku tego tygodnia okazało się ,że chłopiec ukradł mamie pieniądze,które wziął do szkoły i chwalił się tym innym,a fakt zabrania pieniędzy sama mama potwierdziła u wychowawczyni.
Nie wiem z jakiego środowiska pochodzi to dziecko i czy rodzic podejmują jakieś środki w związku z takim zachowaniem,ale jestem przerażona tym co to dziecko wyprawia i najnormalniej boje się o swoją córkę,boję się ,że coś jej zrobi,że wpłynie negatywnie na córkę.Tak wiem ,że nie jestem w stanie córce dać 'płaszcza 'i ochronić ją przed złem i takimi sytuacjami.
Jako rodzice chcemy coś z tym faktem zrobić,dajcie znać czy spotkałyście się z podobnym problemem i jak można tą sprawę rozwiązać.

Obserwuj wątek
    • zoska7777 Re: Problemy u pierwszaków... 18.09.12, 21:07
      Skoro klasa miała być dla samych sześciolatków - to znaczy, że jest równoległa z siedmiolatkami.
      Nie wiem w takim razie dlaczego Pani Dyrektor zgodziła się umieścić najbardziej łobuzującego siedmiolatka w klasie z sześciolatkami, które są mniej emocjonalnie przygotowane na takie boje.
      Nie przemawia do mnie wyjaśnienie, że musiał zostać dopisany do tej najmniejszej klasy. Skoro ten chłopiec w zeszłym roku uczęszczał do grupy przedszkolnej - tzn że jest prawdopodobnie z rejonu i automatycznie na wstępie powinien być wpisany do klasy siedmiolatków. Może są układy pomiędzy nauczycielką równoległej klasy a Panią Dyrektor i konsekwencją tego pozbycie się problemu spod swoich skrzydeł???
      Ja radziłabym walczyć o przepisanie chłopca do jego rówieśników. Nie wiem czy to się jednak uda sad
    • maderta Re: Problemy u pierwszaków... 18.09.12, 22:47
      proponuję zwrócić się do dyrekcji z prośbą o rozwiązanie problemu, najlepiej od razu na piśmie. Niech pdpisze się jak najwięcej rodziców. Powinno coś ruszyć.
      • ania19821 Re: Problemy u pierwszaków... 18.09.12, 23:29
        A moim zdaniem chłopiec powinien trafić do takiej klasy, w której jest nauczycielka potrafiąca poradzić sobie z takim dzieckiem. Mój syn chodził do zerówki gdzie było 4 takich łobuziaków (mój syn też się do nich zaliczał) i Pani która dała sobie wejść na głowę. Potrafiła tylko pisać uwagi w dzienniczku i nic ponadto, dzieci się jej zwyczajnie nie słuchały. Również nie wychodziła na dwór bo "klasa się rozbrykała i nie chce się uspokoić". Bez komentarza....
        Obecnie syn jest w 1 klasie gdzie jest rewelacyjna Pani (mająca super opinie w szkole) i .... zero skarg. Syn uważany jest za bardzo inteligentne, ambitne i grzeczne (aczkolwiek energiczne) dziecko. To co Pani powie jest święte. W klasie jest kilkoro 6 latków i niczym się nie różnią od 7 latków, ani wyglądem ani zachowaniem.
        Radziłabym uderzyć od tej strony. Zasugerować przeniesienie chłopca do klasy gdzie jest doświadczona nauczycielka, potrafiąca utrzymać dyscyplinę.
        Skoro chłopiec jest zdrowy i nie ma orzeczenia z poradni PP o jakichkolwiek deficytach to wina moim zdaniem leży w niezaradnej nauczycielce.
        --
    • ania19821 Re: Problemy u pierwszaków... 18.09.12, 23:33
      mart.a86 napisał(a):


      > Córka powiedziała,że Pani skupia uwagę ciągle na tym chłopcu i dziecko te wraz
      > z innymi rozwalają zajęcia klasie.Wg planu lekcji parokrotnie nie poszli na w-f
      > ,nie mięli zajęć komputerowych,nie poszli na dwór i inne takie bo Pani sobie ni
      > e radziła i powiedziała ,że przez tego chłopca nie idąuncertain Córka zaczęła stopniow
      > o opowiadać o tym co się dzieje.
      >

      To co piszesz jest niedopuszczalne i świadczy o braku doświadczenia u Pani wychowawczyni. Ja bym jeszcze na Twoim miejscu poszła do pedagoga szkolnego na rozmowę, bo skoro jest taki problem to jest to osoba podejrzewam dużo bardziej zorientowana w temacie niż dyrektorka szkoły.
    • kolteta Re: Problemy u pierwszaków... 19.09.12, 08:49
      Ja nawet rozumiem, że jest to dla Ciebie problem, ale zastanawiam się czy gdyby Twoja córka miała lat 7 i ten chłopiec byłby z nią w klasie problemu by nie było. Śmiem twierdzić, że stanowiłoby to dla Ciebie taką samą trudność. Nie rozumiem tych żali i krzyków, że 6-latki są w jednej klasie z 7-latkami i to taki problem (wiem co mówię, bo moja 5-latka jest teraz w klasie z dziećmi starszymi, na 24 dzieci tylko 4 to pięciolatki i za rok pójdzie z nimi do I klasy). Problemem są rodzice chłopca, którzy, zapewne, pomimo uwag nauczycielki, nie potrafią małego nauczyć jak należy się zachować. Przepisanie dziecka do innej klasy problemu nie rozwiąże, spowoduje jedynie przerzucenie go na kogoś innego. Może należy zorganizować spotkanie z rodzicami chłopca i z nimi porozmawiać? Inna sprawa, że nauczycielka to też jakaś śluma, że siedmiolatek za nią decyduje jakie zajęcia będą się w danej chwili odbywać.
    • meliszka Re: Problemy u pierwszaków... 19.09.12, 10:31
      Skoro oficjalnym wytłumaczeniem jest równoliczność klas a nie równość wiekowa, to wystąpić o przeniesienie córki do klasy siedmiolatków. Doświadczenie uczy, że wykluczanie łobuziaków jest procesem długotrwałym i nieefektywnym. Lepiej się samemu wykluczyć. Oczywiście zrobić rozeznanie jaka jest ta klasa równoległa.
    • mart.a86 Re: Problemy u pierwszaków... 19.09.12, 16:04
      Absolutnie nie przeszkadzało mi ,że córka chodzi do klasy z 7latkami,ale skoro Pani dyrektor r obiecywała,bo chciała zachęcić rodziców i wśród nich jest osoba ,która burzy cały ład i porządek to zaczęło mi to przeszkadzać tak jak i innym rodzicom.Tym bardziej,że dowiedzieliśmy się o tym w trakcie roku szkolnego,a wcześniej zapewniano ,że bedą same 6latki.
      Wracając do tematu chłopca,okazało się że ma on 8lat,pochodzi z patologicznego środowiska,rodzice nic nie robią w kierunku jego zmian i tak jak szkoła są bezradni...normalnie porażka jakaś,jak szkoła moze nie interweniować i pozwalać zeby jeden uczeń rządził...powinni się zainteresować dla jego i innych dobra bo widocznie brakuje kogoś kto by pokierował ta sprawe odpowiednio
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka