bisnesmen
04.12.03, 08:16
Za oknem u mnie znów mgła, wilgoć i -4 stopnie. Dzisiaj mam do przejechania
dość daleką trasę (Kraków-Krosno) i średnią mam na to ochotę. Tęsknię do lata,
do ciepłego wieczoru, po którym nadejdzie bezchmurna ali i bezksiężycowa noc.
Uwielbiam prowadzić samochoód w nocy, bo choć idealne warunki wiążą się z jak
najlepszą widocznością, korzysta z tego zbyt wiele samochodów. Przez mrok mkną
tylko zawodowcy za kierownicami swych potężnych tirów, radio przestaje gadać,
można je wyłączyć i uchylić szybę, by rozkoszować się szumem wiatru i grą
świerszczy, albo odsunąć dach, żeby zabrać stopem spadającą gwiazdę.
Lubicie jeździć nocą, czy wybieracie dzień?