Dodaj do ulubionych

Warunki idealne

04.12.03, 08:16
Za oknem u mnie znów mgła, wilgoć i -4 stopnie. Dzisiaj mam do przejechania
dość daleką trasę (Kraków-Krosno) i średnią mam na to ochotę. Tęsknię do lata,
do ciepłego wieczoru, po którym nadejdzie bezchmurna ali i bezksiężycowa noc.
Uwielbiam prowadzić samochoód w nocy, bo choć idealne warunki wiążą się z jak
najlepszą widocznością, korzysta z tego zbyt wiele samochodów. Przez mrok mkną
tylko zawodowcy za kierownicami swych potężnych tirów, radio przestaje gadać,
można je wyłączyć i uchylić szybę, by rozkoszować się szumem wiatru i grą
świerszczy, albo odsunąć dach, żeby zabrać stopem spadającą gwiazdę.
Lubicie jeździć nocą, czy wybieracie dzień?
Obserwuj wątek
    • lexus400 Re: Warunki idealne 04.12.03, 08:27
      Wszystko ładnie i pięknie ale z wiekiem jazda nocą jest już bardziej
      męcząca.Kiedyś wybierałem zawsze jazdę w nocy ze względu na mniejszy ruch ale
      teraz w trasę wybieram się wcześnie rano około 4.30 -5.00 jest to mniej
      męczące, człowiek się starzeje:))
      Pzdr.
    • mrzagi01 Re: Warunki idealne 04.12.03, 08:33
      wow! slicznie to napisales i masz racje- jazda noca to jest to, z jedna uwaga-
      nie w sobote (w polsce) gdyz istneje duze ryzyko spotkania z napranym
      wiochmenem na przjazdzce z siksami zarwanymi w "disko-sanfransisko"
    • truskava Re: Warunki idealne 04.12.03, 08:35
      U mnie to jest różnie. Raz wolę jechać "na noc" (0:00), innym razem
      "bladym świtem" (3:00 - 4:00) a czasami "et haj nun" :-)
      O ile zmęczonym się nie jest, to jazda noca ma swój urok.
      2-3 lata temu (w wakacje) jechałem sobie nocą nad morze. Ciepełko,
      dach otwarty, miodzio. A na horyzoncie burza. Niesamowity widok, rewelacja...
      • bocian4 Re: Warunki idealne 04.12.03, 11:13
        truskava napisała:

        > U mnie to jest różnie. Raz wolę jechać "na noc" (0:00), innym razem
        > "bladym świtem" (3:00 - 4:00) a czasami "et haj nun" :-)
        > O ile zmęczonym się nie jest, to jazda noca ma swój urok.
        > 2-3 lata temu (w wakacje) jechałem sobie nocą nad morze. Ciepełko,
        > dach otwarty, miodzio. A na horyzoncie burza. Niesamowity widok, rewelacja...
        >
        To polecam zeglowanie nocą - nie ma porównania z jazdą samochodem - pcha CIę
        wiatr, jest całkowita ciemnosć, widzisz tylko latarnie morskie i swiatła
        kutrów czy innych łajb, i fantastyczne pokazy sztucznych ogni (burze).
        Rekordowo na adriatyku miałem kiedyś w nocy 4 burze wokół siebei - pioruny
        waliły w różnych odległosćiach wokół mnie, wiało słabo, brak deszczu i tylko
        co jakis czas z różnych stron błysk i pomruk... ach ;-))))
    • derwisz911 Re: Warunki idealne 04.12.03, 09:30
      Jazda nocą jest bardzo przyjemna. Zwłaszcza lokalną drogą ok 3-4 w nocy.
      Wówczas jest pusto i można pobawić się maszyną.

      Oprócz tego bardzo lubię jeździć autostradami w nocy (choć rzadko mi się to
      zdarza, bo u nas nie ma), ale wówczas wolę większy ruch, żeby nie nie uśpiło.

      Nie lubię natomiast godziny 6-8 rano, zwłaszcza zimą. Jak jadę gdzieś dalej w
      trasę to o tych godzinach wolę się zdrzenąć, bo za kierownicą zapadłbym w sen
      mimo woli.

      pozdrawiam
    • sandwich1 Re: Warunki idealne 04.12.03, 09:47
      Dla mnie jazda samochodem ma głównie walor poznawczy. W nocy wszędzie widoki są
      takie same, więc z założenia odpada.
      • niki27 Re: Warunki idealne 04.12.03, 09:53
        Po pierwsze, zgadzam się z Sandwichem1.
        Po drugie - nie ma co się oszukiwać, nawet z najlepszymi światłami, z
        najlepszym wzrokiem, w najlepszym samochodzie z najbardziej czystmi szybami - w
        nocy gorzej widać.
        Matka natura nie zaprogramowała nas na dzialanie w nocy i nie mamy (tak jak
        koty) specjalnego "lustra" za siatkowka... Co wiecej, zegar biologiczny ma
        swoje prawa i w nocy bardziej chce mi sie spac...
        Ja zdecydowanie bardziej wole jezdzic rano, np. od 6.00. Jestem swiezy i
        wypoczety.

        niki
    • mr.elwood Re: Warunki idealne 04.12.03, 12:04
      Zdecydowanie wole jezdzic w dzien. Najlepsza pora dnia to dla mnie swit- czyli
      latem okolo 5-6 rano. Jest jednak tego duzy minus - o tej porze bardzo duzo
      ludzi przysypia za kierownica. Juz raz przejechalem przy samym rowie bo pan
      z naprzeciwka raczyl zasnac i zjechac na moj pas :-)
      Mimo tego ta pora jest dla mnie najlepsza. Z tym ze zima okolo 8-9 godziny
      przychodzi kryzys - ale to tylko wtedy jak jest w aucie za cieplo ;-)

      Nie znosze natomias jazdy w nocy w deszczu..

      BTW - bisnesmen jestes z Krakowa ?

      Pozdrawiam
      elwood
      • tomek854 Re: Warunki idealne 04.12.03, 12:49
        A ja lubie jezdzic w nocy ale tylko po jakis bocznych drozkach - daje dlugie i turlam sie
        powolutku albo grzeje ile fabryka dala ( hi hi to bedzie ze 100 na h w porywach :PP).

        Na glownych drogach nei lubie, bo wala po galach. Przedwczoraj wracalem ze Szczecina (ale
        nie swoim Fiatarri 1500 tylko UNOchodem firmowym) i na odcinku jakis 50 km liczylem -
        jeden na 7-8 ma zle ustawione swiatla...
        • dwiesciepompka Re: Warunki idealne 04.12.03, 16:15
          W ta niedziele w dzien,na odcinku 80km minelo mnie 5 samochodów z jednym
          swiatlem,w tym warczyburg jadacy setka poboczem.
      • andrzejmat Re: Warunki idealne 04.12.03, 12:58
        Witam,
        podzielam opinię biznesmena o urokach jazdy letnią pogodną nocą - i Jego
        liryczne wzruszenia też nie są mi obce - ale mimo zdecydowanej niechęci do
        masochizmów wszelkiej maści - jednak za DLA SIEBIE idealne warunki uważam śnieg
        i ślisko (bez totalnej gołoledzi jednak). Wtedy gwałtowniw maleje liczba
        wariatów, jadąc z dużym zapasem bezpieczeństwa bardzo rzadko jestem
        wyprzedzany, raczej ja wyprzedzam swoim poczciwym civicem - no i mam poczucie
        bezpieczeństwa i wręcz beztroski, subiektywne, ale przyjemne. Tylko świerszczy
        nie ma...ale nikną też kierowcy z "nalotem" 20 000 km prowadzący swe bolidy
        150km/h przez przejscia dla pieszych na gierkówce.

        Pozdrawiam
        AndrzejM
        • niki27 Re: Warunki idealne 04.12.03, 15:54
          Chapeau bas, czy też po naszemy - czapki z głów...
          Podziwiam za to uwielbienie śniegu. Ja nie przepadam. Pamiętam jaki kiedyś
          wracałem do Warszawy 5 h z prędkością 30 km/h (wszyscy tak jechali). Ciemno,
          śnieg wali jak cholera, ABS co drugie hamowanie (wtedy jeszcze nie miałem ESP,
          ale ciekawe, jak teraz moj nowy bolidzik by sobie poradził...).
          Jak dojechalem do domu to sie - co to duzo gadac - upilem dwiema puszkami piwa,
          taki bylem wykonczony.
          pozdr
          k.
          • rozaola Re: Warunki idealne 04.12.03, 16:44
            Piekny poetycki post, biznesmenie, az mi dech zaparlo i prawie uslyszalam te
            swierszcze. Ja zaciskam zeby i mkowie sobie "byle do lata", wiec taki post z
            tesknota za pogodnymi nocami omal mnie nie rozkrochmalil.
            Ale tez wole jezdzic w dzien, w nocy zle widac.

            Pozdro
            Roza
        • mejson.e5 Bezpiecznie ślisko 05.12.03, 00:24
          Podzielam opinię, że ślizgawica na drodze zredukuje liczbę niedouczonych
          jeźdźców, ale jest ryzyko - niektóre fajtłapy mogły wpaść w pułapkę i będą
          chciały się uwolnić - w żółwim tempie.
          Najgorsze są wtedy zatłoczone odcinki - korek się wlecze, bo ani ruszyć ani
          zatrzymać się nie jest łatwo, a pod kołami mokra porcelana.

          Za to pięknie jest, gdy na pustej, zaśnieżonej drodze autko toczy się dostojnie
          i cichutko a śnieg rozjaśnia drogę nawet w nocy...
          I w ogóle jest czyściej.
          Do czasu, gdy nie powstanie solowa breja.

          Człowiek nie może wyjść z dumy, że przejechał bezpiecznie w takich trudnych
          warunkach.
          Tylko, jak to męczy!
          To już wolę świerszcze.

          Mejson
          • stadox Re: Bezpiecznie ślisko 05.12.03, 06:14
            mejson.e5 napisał:

            > Za to pięknie jest, gdy na pustej, zaśnieżonej drodze autko toczy się
            dostojnie i cichutko a śnieg rozjaśnia drogę nawet w nocy...I w ogóle jest
            czyściej. Do czasu, gdy nie powstanie solowa breja.
            ------------------------------------------------------------
            Ja tez lubię śnieg (taki jak opisałeś). W ogóle trudne warunki na drodze bardzo
            mi odpowiadają (ale nie ekstremalne).
            Lubie prowadzić jak pada deszcz, śnieg, jest zimno.

            Jeżeli pogoda jest kiepska to odczuwam dodatkową przyjemność płynącą nie tylko
            z jazdy ale też ze świadomości bezpiecznej izolacji w ciepłym wnętrzu auta -
            radość z wolności przemieszczania sie pomimo skrajnych warunków (taki
            survival :)).
            Dodatkowo jak słusznie ktoś przede mną zauważył w trudniejszych
            warunkach "mięknie rurka" wiekszości naszych królów szos, wyprzedzających na
            czwartego, omijających wysepki z lewej strony etc. Jeździ się znacznie
            spokojniej, nie mówiąc juz o tym, że zimą na drogach jest po prostu mniej
            samochodów.

            pozdrawiam,
        • mejson.e5 Warunki wreszcie idealne? 06.01.04, 10:13
          andrzejmat 04.12.2003 12:58
          "ale mimo zdecydowanej niechęci do masochizmów wszelkiej maści - jednak za DLA
          SIEBIE idealne warunki uważam śnieg i ślisko (bez totalnej gołoledzi jednak).
          Wtedy gwałtownie maleje liczba wariatów, jadąc z dużym zapasem bezpieczeństwa
          bardzo rzadko jestem wyprzedzany, raczej ja wyprzedzam swoim poczciwym civicem -
          no i mam poczucie bezpieczeństwa i wręcz beztroski, subiektywne, ale
          przyjemne. (...) nikną też kierowcy z "nalotem" 20 000 km prowadzący swe bolidy
          150km/h przez przejscia dla pieszych na gierkówce."

          No to teraz warunki naprawdę idealne, no nie? ;-)

          Wczoraj zrobiłem 120 km po nierozjeżdżonym śniegu bocznymi drogami i zajęło mi
          to 2 godziny. Chyba rekord wczorajszego podwarszawskiego dnia.
          Jak słyszałem o ludziach stojących w korkach godzinami, to byłem szczęśliwy, że
          omijałem główne drogi.
          Tylko się zastanawiałem, jak do licha zakłada się te łańcuchy, jakby przyszło
          co do czego...

          W ogóle jazda w trudnych warunkach dobrze zaprawia, widać było duże wahanie
          osób wsiadających do samochodu po świątecznej przerwie.
          Niektórzy jeszcze z nartami na dachu...

          Trzymajcie się ciepła!


          Mejson
    • mejson.e5 Warunkowo idealnie 05.12.03, 00:18
      Też lubię jeździć nocą, szczególnie, gdzy działają mi wszystkie żarówki na
      konsoli - to dopiero widok!

      Świerszczy nie słyszę, chyba, że na postoju - tak cichego auta nie mam,
      kabrioletu tym bardziej.

      Nie lubię rozpoczynać trasy wieczorem - za duży ruch pieszy. Wolę pełną noc -
      tak po północy a njawydajniejsza jazda jest od ok. 2-3 rano (latem). Po
      godzinie zaczyna świtać a na drogach pusto, trzeba tylko uważać, by nie jechać
      wtedy na wschód - daje po oczach.

      Co do kryzysu, to najgorszy jest blisko celu podróży - wtedy też trafia się
      najwiecej wypadków (odpukać!) - po prostu spada czujność po długiej trasie.

      Nie radzę rozpoczynać jazdy przed zmrokiem, bo szarówka strasznie męczy -
      przeciwieństwo świtania.

      Miłych świerszy i tnij tylko tyle, by widzieć cała drogę hamowania.

      Mejson
    • e-malka Re: Warunki idealne 05.12.03, 01:24
      ehhh
      rozmazylam sie.... na prawde jestem pod duzym urokiem tego posta... az boje sie
      cos napisac zeby ine umknal mi nastroj :)))
      dla mnie najlepsza pora do jezdzenia to taki letni wieczor, jakas 19-20, kiedy
      zaczyna sie sciemniac, ale jeszcze jest dosc jasno... slonce dopiero
      zachodzi... ehhh
      byle do lata (hehe nareszcie mam w samochodzie klime, wiec lato mi niestraszne
      hih)

      ps. a tak btw biznesmenie.. skad u Ciebie takie poklady romantyzmu (i to
      calkiem szczerze pisze, nawet z nutka zazdrosci...)
    • mapmuh Re: Warunki idealne 05.12.03, 08:55
      Jazda wieczorem + znienawidzony przez większość półmrok + (najlepiej) zachodzące Słońce ale nie z przodu ani nie z tyłu (żeby mnie jakiś romantyczny knightrider na czoło nie złapał). Jadąc w takich warunkach wpadam w jakiś przedziwny trans, przechodzi mi całodzienne zmęczenie, jestem pozytwnie nastawiony do wszystkich wokół i śmieję się, jak głupi do sera.
    • remo29 Re: Warunki idealne 05.12.03, 10:15
      [...]
      > Lubicie jeździć nocą, czy wybieracie dzień?
      >
      Ze względu na mały ruch w dalekie trasy jeżdżę nocą. Ale nie lubię. W nocy mało
      widać, człowiek musi być bardziej skoncentrowany niż w dzień. Nie rozkoszuję
      się świerszczami, nie zabieram gwiazd stopem - martwię się żeby nie wjechać w
      dziurę lub dupę jakiegoś tjóningowanego czarnym taśmexem matoła, lub pana
      Henia, który z pola via knajpa z 3.0 promille we krwi na rowerze pod prąd do
      domu wraca...
    • mejson.e5 Warunki nie idealne 06.12.03, 11:07
      Dzisiaj ruszam w Lubelskie, a tu aura zapowiada się niezwykle: śnieg, potężny
      wiatr. Chyba wolałbym sucho i bezwietrznie.
      Ktoś się cieszy z takiej pogody?
      Oprócz blacharzy oczywiście.

      Mejson
      • dwiesciepompka Lubelskie wita:) 06.12.03, 13:04
        Nie jest tak źle,pare minut cos posypie,a tak to słonce swieci.
      • tomek854 Re: Warunki nie idealne 08.12.03, 11:07
        Moj ojciec w pierwszy sniezny dzien zawsze zostawia samochod w garaz u i dzie
        do pracy piechota lub tramwajem. Mawia "niech sie idioci wypukaja a ja sobie
        jutro pojade". I faktyczni nigdy nie mial stluczki zimowej z cudzej ani tym
        bardziej ze swojej winy :)
    • n0ras Noc 07.01.04, 13:14
      Noc - w każdą porę roku. Zalety już wszytkie wymieniliście.
      Choć w Polce czasem trochę tych zalet mniej, bo trzeba uważać na:
      - dziury
      - pijanych (pieszych i kierowców).
      Ale to i tak lepsze niż hordy szaleńców i idiotów, co się nie wyszaleli bo dróg
      u nas nima.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka