maramaramar 08.05.14, 22:02 mam pytanie czy jak konkurs jest 100 kilometrów od miejsca zamieszkania np.etap rejonowy to koszty podróży ponosi rodzic ?a jezeli po odbiór nagrody to uczen jedzie tez na koszt rodzica ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mblankak Re: konkursy kuratoryjne 08.05.14, 22:35 Z tego co się orientuję koszty ponoszą rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 10:03 No cóż, w końcu całe przygotowania dzieci do konkursów spoczywają na rodzicach, więc czemu tu się dziwić że i koszty dojazdu też. Za to szkoła się pochwali w sprawozdaniach i na stronie www liczbą uczniów wygrywających w konkursach. Odpowiedz Link Zgłoś
na4 Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 11:15 niestety to prawda. Dzieciaki na bieżąco mają mnóstwo pracy i jeszcze starają się znaleźć chwilkę na coś więcej. Ze strony szkoły zupełna olewka, nawet chociaż dnia wolnego nie dostanie kolejnym etapem. No dopiero kiedy uzyska tytuły to wtedy do odbierania zasług pierwsi Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 11:51 To akurat prawda i zawsze tak było, niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 12:00 To jeszcze trzeba byłoby się przyjrzeć, czy olewka, czy brak środków. Kiedy szykowałam z koleżankami powiatowy konkurs recytatorski, poczęstunek dla uczestników kupowałam z własnej kieszeni, a nagrody załatwiałam z księgarniami językowymi oraz wyciągałam z własnej biblioteczki (na szczęście w jakimś tam konkursie Oxfordu wygrałam rok wcześniej dość atrakcyjny słownik). Alternatywą było żebranie u Rady Rodziców, która i tak ledwo ciągnie, bo rodzice nie wpłacają. Jest jeszcze SAPLO, ale zajmuje się stypendiami dla najzdolniejszych. A organ prowadzący na szkołę więcej nie da, bo nie ma - to jest powiat i ma tyle, ile wynosi dotacja, bo nie ma środków własnych. A co szkoła dorobi na wynajmie sal na przykład, to zjada bieżące utrzymanie budynku. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mama_jasia Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 12:28 No cóż, żeby posiedzieć z dzieckiem /dziećmi zgłaszanymi do konkursów, poćwiczyć pewne rzeczy, wynaleźć im literaturę i ją przegadać - na to nie potrzeba środków. Ot, trochę wolnego czasu, np. w ramach kółka z danej dziedziny czy godzinę po lekcjach raz w tygodniu. Żeby dac dziecku trochę oddechu od obowiązków szkolnych też nie trzeba srodków. Wystarczy chcieć. Nie twierdze, że takich nauczycieli nie ma. Ale spójrz, ile razy tu na forum rodzice prosili o pomoc w znalezieniu lektur dla dziecka do konkursu, ile razy skarżyli sie ze dziecko wzięło udział w konkursie i nawet szkoła nie dala jednego wolnego dnia przed/po konkursie żeby odpocząć, nikt nie zwolnił dziecka chocby na tydzien przed konkursem z codziennych obowiązków szkolnych, które zdolny dzieciak zrobiłby np. w następnym tygodniu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 15:31 To u nas jest jednak inaczej - i w podstawówce dziecka i w moim liceum uczniowie są do konkursów wybranych przez szkołę przygotowywani, niestety wszystko rozbija się o kasę - udział w płatnych konkursach, dowóz na regionalne etapy trzeba płacić, chyba że załapiemy się na busa powiatowego albo wynegocjujemy coś z radą rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 11:54 My staramy się naciągać na to radę rodziców, zazwyczaj z sukcesem. Czasami powiat zapewnia nam swojego busa. Ale wiem, że w podstawówce mojej córki załatwianie tego przez radę rodziców nie jest możliwe, bo podejście jest takie, że rada ma załatwiać rzeczy, z których korzystają wszyscy, a nie tylko najzdolniejsi. Prawdę mówiąc, ciężko mi powiedzieć, kto ma rację. Ogólnie ciężka sprawa, bo szkoły na to pieniędzy zwyczajnie nie mają. Budżet naszej szkoły w całości pokrywa tylko pensje - już wyposażenie szkoły, pomoce naukowe, a nawet bieżące utrzymanie (środki czystości, ogrzewanie) to jest bieganie za sponsorami i realizowanie kolejnych projektów unijnych. Odpowiedz Link Zgłoś
na4 Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 12:47 moje dziecko nie uczęszcza do państwowej szkoły a wrażenia też niezbyt korzystne ... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 13:21 Na pewno w wielu przypadkach wygląda to tak, jak piszesz i nie mam wątpliwości co do wysokości kwot, którymi dysponuje dyrektor wg własnego uznania. Ale to jest po prostu przykre, że nie przewiduje się środków na - bądź co bądź - wyższym niż szkoła poziomie (wszak o konkursach kuratoryjnych wątek, obwód takiego finału jest naprawdę spory i dojechanie z niektórych miejsc może być naprawdę wyzwaniem - tak logistycznym, jak i dla niezamożnych rodziców - finansowym) zwrotu kosztów podróży. Moim zdaniem powinno się to robić dla "zamiejscowych" (czyli ze szkół nie w miejscowości odbywania się finału), choćby kosztem mniejszego budżetu na nagrody rzeczowe dla zwycięzców. Inaczej jest to po prostu bariera dla dzieci z rodzin biednych, szczególnie tych, gdzie rodzicom też niespecjalnie zależy - choćby najzdolniejsze, są podwójnie upośledzone edukacyjnie. Oczywiście, pewnie w wielu takich przypadkach znów nauczyciel (czy RR, czy dyrektor) sfinansuje ten bilet, ale tak nie powinno być - przecież nie żyjemy w realiach domku na prerii (vide odcinek o konkursie matematycznym, na który Laura nie mogła pojechać bez zebrania pieniędzy na podróż). Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 13:29 Z zamierzchłych czasów mojej edukacji przypominam sobie, że tak samo było z olimpiadami przedmiotowymi w liceum - na niektórych dostawało się zwrot kosztów, a na innych nie. Chyba zależało to od sponsorów, jakich pozyskali organizatorzy i niczego więcej - a to by znaczyło, że system ma w zasadzie gdzieś, czy ktoś jest w stanie (zakładając, że merytorycznie jest do tego przygotowany) w ogóle zaprezentować swoje możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 15:33 Za moich czasów jednak trochę lepiej - na etapie centralnym mieliśmy nawet zasponsorowane noclegi i posiłki, ale już odbiór nagród nie (wtedy moja ciotka załatwiła nam lokum). Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: konkursy kuratoryjne 09.05.14, 15:37 To chyba były te same czasy, bo też coś takiego pamiętam. Odpowiedz Link Zgłoś
marwitek1410 Re: konkursy kuratoryjne 02.01.17, 17:05 A kto dowozi dziecko na konkurs kuratoryjny na etap rejonowy lub wojewódzki? Nauczyciele czy rodzice? Dla mnie było jasne, że dowóz dzieci organizuje szkoła, ale nauczyciele w szkole mojego dziecka oczekują, że zrobię to ja. Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
magda724 Re: konkursy kuratoryjne 02.01.17, 18:30 U nas dzieci jadą pod opieką nauczyciela. Nie interesują nas koszty dojazdu. Także po odbiór nagród. Fakt , że chodzi jedynie o wojewódzkie, bo rejon na miejscu. W dniu konkursu wolny dzień a tydzień wcześniej zwolnienie ze sprawdzianów. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.nowak.7 Re: konkursy kuratoryjne 02.01.17, 22:38 Organizatorzy konkursów kuratoryjnych nie zwracają kosztów dojazdu. Opiekę ma teoretycznie zapewnić szkoła, ale ta w rezultacie zwykle uśmiecha się do zmotoryzowanych rodziców, żeby zabrali też nauczyciela. W sytuacji odległej miejscowości i niezamożnych rodziców to może być rzeczywiście rodzaj pata, ale miejmy nadzieję, że wtedy wkracza gmina lub rada rodziców. Zwroty kosztów przejazdu w oparciu o bilety komunikacji prowadzą olimpiady gimnazjalne - OIG i OMJ, które w III etapie zapewniają też darmowy nocleg dla uczestników. W przypadku OIG to jest tak rozwiązane, że jedzie przez Polskę autokar, który zbiera uczestników z głównych miast. Pozostali dostają zwrot kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
na4 Re: konkursy kuratoryjne 03.01.17, 17:48 Wg regulaminu konkursu kuratoryjnych za dowóz na konkurs odpowiada szkoła/dyrektor. Odpowiedz Link Zgłoś