k1234561
01.07.14, 19:56
Mamy z córką taki dylemat.Córka dostała się do 2 gimnazjów nierejonowych.Do klas dwujęzycznych.A teraz krótka charakterystyka obu szkół:
Gimnazjum nr 1
Jest to gimnazjum utworzone przy prestiżowym liceum.Jest tam tylko jedna klasa gimnazjum z rocznika,klasa dwujęzyczna.Dzieci muszą dodatkowo pisać test sprawdzający zdolność językową.Szkoła z ponad 100-letnią tradycją,niemal sami olimpijczycy,wyśrubowany poziom.Minusem jest stosunek nauczycieli do uczniów.Ośmieszają,szydzą,sprowadzają do parteru jeśłi dziecko czegoś nie umie,nie rozumie.Doceniani są tylko olimpijczycy.Nie wszyscy nauczyciele się tak zachowują,ale zdecydowana większość tak.
Gimnazjum nr 2
Normalne,zwykłe gimnazjum,w którym utworzono klasę dwujęzyczną,do której aby się dostać dzieci zarówno te z rejonu jak i te z poza rejonu musiały pisać specjalny test.GImnazjum o równie dobrej renomie co to pierwsze.Z poczty pantoflowej wiem,że jest tam poziom wysoki,ale nie ma tzw.wyścigu szczurów,kto chce się uczyć ten się uczy,kto nie to nie.Nauczyciele nastawieni raczej przyjaźnie.Nikt nikogo nie poniża,chyba że uczniowie między sobą.Minusem jest to że chodzą tam dzieciaki z rejonu,często z tzw.marginesu społecznego i dzieciaki które naprawdę chcą się uczyć.Przy czym te dzieci,które chcą się uczyć idą właśnie do klasy językowej,do tzw.lepszej klasy,która równa w górę.
Córka jest bardzo spokojną,wrażliwą dziewczynką.Chce się uczyć.Nie w głowie jej dyskoteki,papierosy,chłopacy itd.
No i teraz nie wiemy co wybrać.Pomożecie,spojrzeć chłodnym okiem na to?Jutro muszę dać ostateczną odpowiedź.