wiem wiem, temat mało wakacyjny.
Syn, obecnie 10 latek ma postępujące problemy z poprawnym pisaniem. Pomijam juz graficzną stronę, pomijam nawet błedy (straszliwe), to chyba najbardziej mnie martwi to, że on proste słowa tak zniekształca, że tworzy z nich jakies dziwolągi, słowa które nie istnieją. Potem czyta, a raczej próbuje i sam sie nie może po sobie doczytac. To nie jest jakas incydentalna sprawa. W kazdym tekscie jaki pisze znajdują się dziwolągi.
Syn ładniej i bardziej poprawnie pisał w I czy w II klasie. Potrafił dykanda na 5 napisac, teraz zaś od III klasy zaczął się dramat. I tak myślę o dys....., ale czy to możliwe, że wczesniej nie było zadnych oznak. Od III klasy równia pochyła.......
Syn nie lubi czytac, nie lubi pisac, ma problemy z pamięcią, czasem mam wrazenie, że ma tez problemy z logicznym mysleniem.
Podsumowanie wychowawcy na koniec III klasy nie jest złe. Wszystkie tematy jakie przerabiali ma opanowane w normie. Choc pod koniec roku szkolnego padło po kolejnym dyktandzie, że powinnam go zbadac pod kątem dys.....
Jestem akurat świeżo po przeczytaniu listu jaki napisał do wróżki zębuszki

.......masakra.
Jak mu pomóc?