mado.piag
19.11.14, 11:24
Moja 6 latka w I klasie codziennie ma zadane prace domowe. Problem w tym, że moim zdaniem jest ich za dużo. Codziennie (w zeszycie) jedna strona literek, czasami też dodatkowo druga strona wyrazów z tą literą, oprócz tego uzupełnienie tego co nie dokończyli w szkole (czasem jest to jedno ćwiczenie, dopisanie czegoś). Dodatkowo czytanie. Dochodzi do tego pokolorowanie czegoś w angielskim, religii. Pani wymaga tez dodatkowych zeszytów domowych, w których dzieci będą ćwiczyć pismo, naciska na wypożyczanie książek z biblioteki i czytanie z rodzicami. Dziecko ledwo wyrabia, buntuje się, nie chce pisać (szczególnie te nudne literki). Jak jest u was? W następnym tygodniu mamy zebranie, chce poruszyć ten problem. Jakich argumentów użyć, żeby przekonać panią, że tyle prac domowych to nie jest dobry pomysł