Dodaj do ulubionych

Bajki w szkole

14.01.15, 21:27
Odkad pogorszyla sie pogoda w szkole corki puszczaja im bajki. Jak sie dowiedzialm kilka miesiecy temu to juz pierwszego dnia chcialam leciec na miotle i sie awanturowac, ale sie opanowalam. Znalazlam sobie kilka argumentow (corka ma ograniczone w domu ogladanie glupot do zera, puszczali im "Magiczny autobus") , ktore mi pozwolily przymknac na to oko. Dzis jednak ogladali bajki 2 razy. Do tego jakies bezwartosciowe goowno.

Prosze poradzcie mi co mam zrobic, bo przed nami jeszcze ze 2 miesiace tego. W piatek bede mogla pojsc tam w czasie kiedy corka ma przerwe (pol godziny na jedzenie+ pol godziny na bajki). Postaram sie cos z nia w tym czasie zrobic. Ona nie potrzebuje jesc jednej kanapki i owocow pol godziny. Jak nas wpuszcza do czytelni to bedziemy sie edukowac. Chociaz wolalabym zeby miala mozliwosc poruszania sie...moze sie uda.
Awantura z dyr odpada niestety. Nawet nie wiem , czy im powiem co mnie boli, bo beda sie na mnie patrzec jka na stuknieta. Przeciez tu wszystkie dzieci z ipodem juz sie rodza.
Obserwuj wątek
    • camel_3d Re: Bajki w szkole 14.01.15, 21:41
      ...a to sie w szkole nie ucza?
    • mw144 Re: Bajki w szkole 14.01.15, 21:44
      srubokretka napisał:

      > Prosze poradzcie mi co mam zrobic, bo przed nami jeszcze ze 2 miesi
      > ace tego.
      Kupić sobie herbatkę z melisy, zaparzyć, wypić. Jak nie pomoże, to znaleźć sobie jakieś zajęcie bardziej fascynujące od tego, jakie bajki dziecko ogląda w szkole. Jak dalej nie pomoże, to udać się z tym problemem do lekarza.
      • fogito Re: Bajki w szkole 14.01.15, 22:01
        A dlaczego rozmowa z dyrektorem odpada? Coz to za szkola i ktora klasa? Brzmi jak przedszkole.
        • srubokretka Re: Bajki w szkole 14.01.15, 22:18
          > Brzmi jak przedszkole.

          Wiem crying(((( 2 klasa.

          >A dlaczego rozmowa z dyrektorem odpada?

          Wyobrazasz sobie , ze idziesz do Maxa i mu tlumaczysz, ze sie angielskiego z tv nie nauczy? wink))
          • fogito Re: Bajki w szkole 15.01.15, 14:42
            Chcesz powiedzieć, ze dyrektorka szkoly to arogancka idiotka? Tym bardziej bym taka ustawila dla funu.
            Poza tym, czy szkola nie ma boisk i placów zabaw, na których dzieci moga sie wyszaleć miedzy lekcjami? Pogoda dla dzieci nie ma znaczenia, wystarczy dobre ubranie. Syn wychodzi dwa razy dziennie na 30 minut niezaleznie od pogody.
      • srubokretka Re: Bajki w szkole 14.01.15, 22:14
        Mw144 w przypadku takich sytuacji nie chce zeby dzialaly na mnie otepiacze. Wole logiczne agrgumenty za lub przeciw. Masz jakies?

        camel_3d 14.01.15, 21:41
        ...a to sie w szkole nie ucza?

        Ucza. Dzis porownywali 2 czytanki. Wypisywali cechy wspolne i roznice. Z mat robili dzielenie. Wiedze o spoleczenstwie tez mieli. Na nauke przeznaczaja tak mniej wiecej 4 - 4,5 h dziennie.
        • iwoniaw Re: Bajki w szkole 14.01.15, 22:23
          No, w 2 klasie podstawówki tyle zupełnie wystarczy w ramach obowiązku szkolnego.
          • srubokretka Re: Bajki w szkole 14.01.15, 22:37
            To po co ich tam trzymaja 6,5h? Zdaje sobie sprawe, ze uczyc sie nie da ciurkiem tyle h, nawet na studiach jest mniej godzin tygodniowo, ale naprawde ...jedynym wyjsciem sa bajki? Tak ciezko jakies zabawy ruchowe wprowadzic, gry? Tego ma uczyc szkola? Jak gnic przed tv i zawiazywac sadlo?
            • an.16 Re: Bajki w szkole 15.01.15, 09:27
              Tam myśle, ze córka wiecej skorzysta (w kategoriach przyjemnego spędzana czasu o czym nie masz pojecia) ogladajac bajke z rówieśnikami niz na zajęciach edukacyjnych z toba w czytelni. I nie powinni cie tam wpuscić.
              • srubokretka Re: Bajki w szkole 15.01.15, 15:36
                an.16 bardzo ci dziekuje smile
                Wlasnie mnie zmobilizowalas do pojscia do szkoly dzis smile Dzieki.
            • jotde3 Re: Bajki w szkole 15.01.15, 09:38
              Nie wiem ile dzieci skorzystaja na tych bajkach ale domyslam sie ze nauczyciele ida na latwizne ja jednak bym chyba nie interweniowal bo to drobiazg , no moze bym interweniowal ale tak raczej anonimo wysylajac pytanie meilem czy to zgadne z rola szkoly itd i czy kuratorium aprobuje takie myki wink
            • fogito Re: Bajki w szkole 15.01.15, 14:48
              To amerykanska szkola wiec musi przygotować dzieci do tego co Amerykanie robia najlepiej, czyli do gnicia przed TV. Jeszcze im chipsy powinni zapodać indifferent
              • srubokretka Re: Bajki w szkole 15.01.15, 15:29
                Czipsy to oni dostaja zaraz przed gniciem w czasie polgodzinnego lunch'u. Ciekawe co oni jedza , a raczej ile, ze im to pol godziny zajmuje. Wlasciwie do tego co jedza, to nie mam zludzen.
                • fogito Re: Bajki w szkole 15.01.15, 16:15
                  Mam nadzieje, ze zartujesz surprised Chipsy na lunch? Ty lepiej wracaj do Polski z tym dzieciakiem. Moj dostaje zupe, drugie danie z surowymi warzywami i kawalki roznych owocow. Czy to szkola publiczna. Jesli tak szukaj innej, a jesli prywatna to rob siwy dym!
                  • srubokretka Re: Bajki w szkole 15.01.15, 16:34
                    >Ty lepiej wracaj do Polski z tym
                    > dzieciakiem.

                    Myslisz, ze w Polsce bedzie inaczej? Polski system tak kopiuje od zachodniego , poczawszy od dywanikow , ze za kilka lat bedzie to samo a moze i gorzej. Oprocz tych bajek to wiekszosc moge zaakceptowac, bo efekty edukacji mojej corki mnie bardzo satysfakcjonuja. Musze co prawda sporo korygowac, ale zawsze jest 'cos za cos".

                    >Czy to szkola publiczna. Jesli tak szukaj innej, a jesli prywatna
                    > to rob siwy dym!

                    Tak, panstwowa. Z prywatna mialam doczynienia przez rok. NIE, dziekuje. Dzieciaki zima mialy lezakowanie na dywanie przemyslowym polozonym na beton. Piz..a nawet nie pozwolila dzieciakom kocow sobie pod glowe polozyc.
                    Kolezanka dopiero po 3 latach swoja corke stamtad zabrala. Raz w tygodniu jej corka przychodzila z kartka od pielegniarki (zadrapania, kopniecie w krtan, skrecona kostka....) Do tego licytowanie sie tym co kto ma. Ale ...bajek nie puszczali smile
                    • fogito Re: Bajki w szkole 15.01.15, 16:57
                      W Polsce aż tak źle nie będzie, bo szkoly przechodza fale zdrowego żywienia i zdaje sie, ze caly czas dzieciaki wykopują na podwórko. Tyko pamięciowki dużo za duzo i to moze byc problem.
                      Z tego co piszesz o tym spaniu na dywanie wynika, ze wy chyba w Korei Polnocnej a nie Ameryce Polnocnej mieszkacie indifferent
            • mama_kotula Re: Bajki w szkole 15.01.15, 23:17
              srubokretka napisał:
              > To po co ich tam trzymaja 6,5h? Zdaje sobie sprawe, ze uczyc sie nie da ciurkie
              > m tyle h, nawet na studiach jest mniej godzin tygodniowo, ale naprawde ...jedyn
              > ym wyjsciem sa bajki? Tak ciezko jakies zabawy ruchowe wprowadzic, gry? Tego ma
              > uczyc szkola? Jak gnic przed tv i zawiazywac sadlo?

              Hyhy. W jednej ze szkół moich dzieci też się siedziało od 8 do 15. I pani mówiła "dzieci są zmęczone, to chyba nie dziwne, że im bajkę włączę?". Na hasło - to może im dodatkowy wuef zrobić, czy na dwór zabrać... "ale proszę pani! na dworze jest błoto, one całe brudne przyjdą!!". Bo tak, oczywiście, najlepiej na zmęczone siedzeniem na dupie w ławkach dzieci działa... siedzenie na dupie przed TV ;/.

              Interwencja nic nie dała, oczywiście, bo inni rodzice nie widzieli problemu. Wzdech.
              • iwoniaw Re: Bajki w szkole 16.01.15, 10:36
                Ano wzdech.
                Zwłaszcza, że z drugiej strony patrząc, naprawdę jest wielu rodziców, dla których dziecko wybrudzone w czasie zabaw w terenie to największa zgroza i dowód zaniedbania ze strony szkoły/przedszkola. Toteż nawet się nie dziwię, że jeśli nauczyciele mają często do wyboru włączyć bez wysiłku bajkę a samemu zorganizować sobie czas wolny lub doglądać grupy na zewnątrz i wysłuchiwać pretensji (a, bo oprócz wybrudzenia się dziecko może się jeszcze nawdychać powietrza o temperaturze niższej niż 25 stopni albo może je owiać wiatr, co jak wiadomo jest główną przyczyną chorób wszelkich), to nie brakuje takich, którzy wybiorą wersję pierwszą uncertain
                • mama_kotula Re: Bajki w szkole 16.01.15, 11:30
                  Zgadza się, Iwonia. Byłam jedyną osobą, która miała problem z tym, że dzieci oglądają na lekcjach pełnometrażowy film (nawet jak nie chcą) i jedyną osobą, która domagała się wyjść na dwór.
    • wuwujama Re: Bajki w szkole 15.01.15, 12:46
      Poszlabym porozmawiac do szkoły, czy nie ma mozliwosci zajecia czasu dzieci czyms innym, bardziej integrujacym grupe. Zobacz, co odpowiedza. Jesli bedzie opor, machnij reka, ale zapowiedz dziecku, ze w zwiazku z tym, ze codziennie oglada tv w szkole, w domu juz ogladac nie bedzie. Chyba ze w domu dziecko oglada cos czysto edukacyjnego.
    • mama-ola Re: Bajki w szkole 15.01.15, 13:05
      U nas często w klasach I-III prosili, by dzieci przyniosły swoje ulubione gry, np. planszowe, karciane. Jak dziecko coś przyniosło, to strasznie chciało, by inni z nim zagrali. Zapanowała w szkole moda na Uno i na Dobble, która przeniosła się potem do naszego domu.

      Może byś jakoś przemyciła modę na granie?... Krytyki nikt chętnie nie wysłucha, a podpowiedź może tak. Może Twoja córka zapytałaby panie świetliczanki, czy może przynieść z domu grę, żeby zagrać z dziećmi zamiast oglądać bajki? (bez wygłaszania krytyki samych bajek)

      Słyszałam, że niektóre szkoły, a konkretnie nauczycielki matematyki, tworzą "szafy gier". Są to gry dla dzieci, wyszukane na rynku w normalnej sprzedaży, które mogą podnosić umiejętności matematyczne uczniów. Może takie coś być zainicjowała? Wówczas dzieci w wolnym czasie by się dobrze bawiły, a jednocześnie byłaby korzyść dla ich rozwoju.

      • srubokretka Re: Bajki w szkole 15.01.15, 15:34
        mama-ola bardzo dziekuje za dobra rade.
        Myslalam juz o tym. NIestety jest problem: w sali jest zebranych ponad 100 dzieci, sa krzeselka , ale nie ma stolikow. Na dzielenie dzieci nie zgodza sie, bo przeciez trzeba odpoczac od dzieciakow (tu akurat sie nie dziwie), a nie pilnowac. Wiadomo, ze dla chcacego nic trudnego, obawiam sie jednak , ze chetnych oprocz mnie moze byc niewielu.
        Sprobuje mimo wszystko.
        • fogito Re: Bajki w szkole 15.01.15, 16:17
          Coraz gorzej to brzmi. Szukaj ambitniejszej szkoly.
        • mama-ola Re: Bajki w szkole 15.01.15, 16:41
          > chetnych oprocz mnie moze byc niewielu.

          Wiesz, może wystarczyć, że Twoja córka namówi 2-3 koleżanki i one zaczną wink Reszta pozazdrości (w pozytywnym sensie) i też będzie chciała. Zaczęłabym od hitów, np. Dobble. Może zaraza się rozprzestrzeni wink
          Teoria jakieś socjologa (nazwisko bodajże Nowak) mówi, że zmiany lepiej zacząć od "małego bąbla w morzu". Bąbelek będzie pączkował i się rozprzestrzeniał. Aż ogarnie całe morze (tu: morze dzieciaków). Zmiany wprowadzane odgórnie, dyrektywą i od razu na całym akwenie nie wychodzą podobno...
          Zainwestuj w jakieś gry wink U nas renesans przeżywa Piotruś wink Ale Uno i Dobble też mają się świetnie. Pozdrawiam i życzę powodzenia
        • wuwujama Re: Bajki w szkole 16.01.15, 14:59
          Nie rozumiem.
          Dzieci maja czas wolny od lekcji, nauczycielki odpoczynek, wg mnie jest to czas przeznaczony na tzw. zabawe dowolna dzieci. Nauczycielki nie musza sie wysilac. Wystarczy ze sala jest wyposazona w zabawki, gry, a dzieci sobie poradza. Przeciez w przedszkolach i swietlicach szkolych tez dzieci czesc czasu maja do własnego zagospodarowania.
          Na co ten czas jest przeznaczony oficjalnie? Czy to nie jest czasem czas na zabawy ruchowe i integrujace? Bajki w tv to ja bym rozumiała jakby ten czas w programie był zapisany jako wyciszenie, cos ala lezakowanie w przedszkolu.
          • azja-od-kuchni Re: Bajki w szkole 16.01.15, 18:12
            A ja zabrałam swoje dziecko lata temu z przedszkola gdzie główną nianią był telewizor... i zapisałam do takiego gdzie tv nie mieli.. I woziłam do niego 3 lata 13 km w jedną stronę.. Nie jestem ortodoksem, ale nianię w postaci tv to ja mam w domu i nie muszę w tym celu dzieciaka gdziekolwiek posyłac... Pogadałabym w szkole zaproponowała coś innego, ale liczyłaby się z tym, że i tak nic nie zmienię... Próbowałam w Singapurze zorganizowac w szkole świetlicę .. trochę gier, worki sako , kredki ... Swietlica działała tydzie potem stała się kolejną salą do odrabiania lekcji...
    • zaba-ryba Re: Bajki w szkole 16.01.15, 00:52
      Moje dzieci , czasami ogladaja bajki w szkole (pada deszcz, snieg itp) Nie widze problemu bo maja mozliwosc wyboru, te ktore nie ogladaja maluja, graja w gry... - ale w ciszy. Nauczycielka tez ma prawo go przerwy -prowadzi zajecia 6.5 h dziennie, musi sie przygotowac do kolejnego bloku zajec, zjesc kanapke ochlonac. Prawie 7h na wysokich obrotach to bardzo duzo. Na szczescie to tylko pare miesiecy - wzglednie tygodni w roku ;p
      • mama_kotula Re: Bajki w szkole 16.01.15, 11:43
        Cytat
        Nauczycielka tez ma prawo go przerwy -prowadzi zajecia 6.5 h dziennie, musi sie przygotowac do kolejnego bloku zajec, zjesc kanapke ochlonac. Prawie 7h na wysokich obrotach to bardzo duzo.


        Gdzie dzieci mają 7 lekcji z WYCHOWAWCZYNIĄ tylko?
        W szkołach, gdzie dzieci mają po 7 lekcji - to szkoły prywatne i społeczne - w większości przypadków są osobni nauczyciele od języków, od wfu, od muzyki, od informatyki. Wychowawczyni od zintegrowanego opędza 4-5 godzin dziennie. Czyli realne 4h pracy. Tak, ciężkiej i na wysokich obrotach, ale litości, to jest jej praca. I tyle.
        W naszej szkole pani puszczała niemal codziennie film pełnometrazowy (półtorej godziny). W swoim czasie pracy. Nie, nie edukacyjny, zwykłe kreskówki. I o ile jestem zdania, że 7 lekcji w szkole dla 7-8-latka to gruba pomyłka i powinien być czas na zabawę, to niech to będzie zabawa sensu stricto, a nie zaleganie przed tv.
        • lily-evans01 Re: Bajki w szkole 16.01.15, 20:15

          Gdzie dzieci mają 7 lekcji z WYCHOWAWCZYNIĄ tylko?

          Hmm, w jueseju, jak wynika z postów? wink
          • srubokretka Re: Bajki w szkole 17.01.15, 01:12
            > Gdzie dzieci mają 7 lekcji z WYCHOWAWCZYNIĄ tylko?
            >
            > Hmm, w jueseju, jak wynika z postów? wink

            Tak i nie z jedna. Maja na stanie 2 nauczycielki. Dodatkowo jedna godzina dziennie jest z inna (np od muzyki, plastyki) Tym bardziej nie kumam tego, ze potrzebuja 2h dziennnie przerwy. Niech sobie maja tylko niech nie przetrzymuja mi dzieciaka przed tv.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Bajki w szkole 18.01.15, 12:57
            Taki raj ten juesejjj hejżee big_grin
    • zaba-ryba Re: Bajki w szkole 16.01.15, 19:01
      Moje dziecko codziennie zaczyna zajecia o 8.45 a konczy o 15.30, wszystkie zajecia ma z jedna nauczycielka (w-f rowniez). chyba, ze maja cos extra co sie zdarza ale nie regularnie. Zajecia dodatkowe -kluby ma po lekcjach no I te ktos inny prowadzi. W trakcie dnia w szkole ma 3 przerwy - 2x 15 min I raz 30 minut., Dodam, ze ma 7 lat, jest w 3 klasie
      • mama_kotula Re: Bajki w szkole 16.01.15, 19:28
        zaba-ryba napisał:
        > Dodam, ze ma 7 lat, jest w 3 klasie

        W Polsce?
    • 1yna-taka Re: Bajki w szkole 16.01.15, 19:21
      OMG! UFOludka big_grin
      • srubokretka Re: Bajki w szkole 17.01.15, 01:14
        Myslisz, ze jestes juz gwiazda na ematkach.. Pffff
    • srubokretka Re: Bajki w szkole 17.01.15, 01:21
      Udalo sie. Bezbolesnie przeprowadzona akcja smile Zadzwonilam, poprosilam,zeby wypuscili z klatki towarzytwo. Corka powiedziala, ze wszyscy az piszczeli z radosci smile Dzis sie przeszlam pod szkole. Znudzenia nie bylo widac. Skakanki, pilki w ruchu.

      Kto by pomyslal, ze tylle matek chce kisisc swoje dzieci...
    • lucyjkama Re: Bajki w szkole 17.01.15, 08:11
      Mnie też te bajki w szkole denerwują. Przed świętami oglądali film na zintegrowanych i na religii. Machnęłam ręką bo jeden film o świętach z Barbie, drugi religijny o BN. Ok z okazji świat niech będzie. Aż tu któregoś dnia w styczniu córka komunikuje mi ze nie mieli w-fu tylko oglądali Shreka. No się zapieniłam! A na ostatniej lekcji religii znów był film. Nie chcę wyjść na pieniaczkę i nie chcę tego zostawiać sad
      • agni71 Re: Bajki w szkole 18.01.15, 18:30
        lucyjkama, ja też nie zamierzam tego tak zostawić. W tej chwili mamy ferie, ale od nowego semestru zamierzam zacząć od notowania jakie zastępstwa, i z kim mają dzieci, i co wtedy robią, żeby miec na czym oprzeć ewentualne pretensje. Chyba ruszę do dyrekcji z tym.
      • joanna100-19 Re: Bajki w szkole 18.01.15, 20:19
        Mo córka też opowiada, że w zerówce często ogląda bajki w tv. Pani jest naprawdę świetna i jakoś mi to do nie pasuje. Generalnie nie mam nic przeciwko bajek tv, ale nie w szkole, kilka razy w tygodniu. Nauczyciele idą ewidentnie na łatwiznę. Gdyby to jeszcze były jakieś bajki edukacyjne, moralizatorskie, a tu Aladyn, tam jakiś pan samochodzik itp. ;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka