srubokretka
14.01.15, 21:27
Odkad pogorszyla sie pogoda w szkole corki puszczaja im bajki. Jak sie dowiedzialm kilka miesiecy temu to juz pierwszego dnia chcialam leciec na miotle i sie awanturowac, ale sie opanowalam. Znalazlam sobie kilka argumentow (corka ma ograniczone w domu ogladanie glupot do zera, puszczali im "Magiczny autobus") , ktore mi pozwolily przymknac na to oko. Dzis jednak ogladali bajki 2 razy. Do tego jakies bezwartosciowe goowno.
Prosze poradzcie mi co mam zrobic, bo przed nami jeszcze ze 2 miesiace tego. W piatek bede mogla pojsc tam w czasie kiedy corka ma przerwe (pol godziny na jedzenie+ pol godziny na bajki). Postaram sie cos z nia w tym czasie zrobic. Ona nie potrzebuje jesc jednej kanapki i owocow pol godziny. Jak nas wpuszcza do czytelni to bedziemy sie edukowac. Chociaz wolalabym zeby miala mozliwosc poruszania sie...moze sie uda.
Awantura z dyr odpada niestety. Nawet nie wiem , czy im powiem co mnie boli, bo beda sie na mnie patrzec jka na stuknieta. Przeciez tu wszystkie dzieci z ipodem juz sie rodza.