ewa_2009
09.02.15, 09:19
W liceum syna kurtki zostawia się w szatni z szatniarzem. Do tej pory syn chodził do szkoły w półbutach. Dziś spadł śnieg i zaczął się cyrk - nie chciał ubrać zimowych butów, bo twierdzi, że będzie mu w nich za gorąco (wierzę, bo w domu chadza bez skarpet), a w szatni nie ma miejsca na ich przebieranie (jest tłok) i zostawienie (niby można zostawić w reklamówce, ale sama słabo wyobrażam sobie zostawianie w ten sposób na wiele wilgotnych butów ze śniegiem/błotem w podeszwowych bieżnikach).
Macie jakiś pomysł na rozwiązanie problemu?