Dodaj do ulubionych

czy odraczacie 6 latki

10.02.15, 16:21
Mam straszny dylemat czy dac 6-latka od września do szkoły. W grudniu psycholożka w przedszkolu robila im jakiś test na którym wypadł przeciętnie ,decyzja należy do mnie .Chodzi niby do zerówki w przedszkolu,ale jakos mało z nimi przerabiają ,na pewno nie zna jeszcze literek.Ciekawi mnie co decydują inni rodzice ,napiszcie proszę..
Obserwuj wątek
    • nowamama2 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 16:28
      jeżeli jest POWÓD to odraczaj a jeżeli strach to nie.
    • srubokretka Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 16:41
      >mało z nimi przerabiają ,na pewno nie zna jeszcze literek

      Jezeli to jest powod, to powinnas sobie to wszystko dokladnie przemyslec. Pomoze ci przejrzenie ksiazki do 1 klasy Zadac sobie pytanie, czy twoja corka bedzie za rok go opanowac na poziomie dostatecznym. Nie , czy juz wiekszosc z niego umie.
      O stanie emocjonalnym nawet nie wspominam, bo oczywiste.
    • camel_3d nie 10.02.15, 17:17
      mlody mial 5 jak poszedl do pierwszej klasy.

      radzi sobie super. w zasadzie jest w czolowce.
      • betty842 Re: nie 10.02.15, 17:23
        Camel ale tu chodzi o polskie 6-latki i polskie szkoły. Nie o niemieckie. W Anglii też dzieci idą do szkoły w wieku 5 lat.
        • melancho_lia Re: nie 10.02.15, 19:19
          Sym poszedl do szkoły nie czytając i nie pisząc. Litery z grubsza znal. W klasie nie byl jedyny taki. Po pól roku mial juz zbliżony poziom do calej klasy, po pierwszej klasie sie wyrownalo. Za to wybija sie matematycznie.
          W klasie córki większość dzieci nieczytajaca, litery tez w szkole poznawali.
          Serio przejrzyj sobie podręcznik do pierwszej klasy.
        • camel_3d ? 11.02.15, 10:29
          ale ze co, ze w Niemieckich dzieci si enie ucza? czy jak?

          no ucza sie czytac, pyuac, liczyc..itd...
          • kajka271 Re: ? 11.02.15, 10:58
            Nie, w niemieckich szkołach sa inne warunki...
            U nas moloch, sale zwykłe jak dla duzych dzieci, niby na dniach otwartych pokzywali salę jak przedszkolna, i z zabawkami i z dywanem, i z ławkami... ale jedną... a utworzyli 3 zerówki. I sami kupowaliśmy wykladzinę...
            A od wrzesnie zrobili remont szatni, zamieszanie, dzieci się gubiły... takie 5latki to jeszcze nie ogarnięte dzieci... ja się wtedy cieszyłam, że dałam 6ścio latka...
            Bo nie chodzi o wiedzę, tylko o to nie przygotowanie szkół...
            Teraz córka jest w zerówce przedszkolnej, bo tam ma opiekę cały dzień, troche zajęć, trochę zabawy... nic organizacyjnego nie musi jeszcze ogarniać.
            Za duży bałagan (ładnie mówiąc) w tych naszych szkołach...
            • bbkk Re: ? 11.02.15, 12:26
              A u mnie nie moloch. I nie jest to szkoła niemiecka. Czemu uogólniasz?
            • camel_3d czekaj.. 11.02.15, 13:10
              ja mowie o szkole, nie o zerowce.

              u nasz szkola ma 480 dzieciakow i jest molochem.

              dwie 1 i 2 drugie sa na jednym peitrze i nie sa to sale przedszkolne. Sa NORMALNE lawki. Gdzie dzieciaki siedza podczas lekcji.
              Warunki nie sa inne niez w polskich szkolach.

              A..jedyne..szatni nie ma. Dzieciaki rozbieraja sie w sali.
              • maeve_binchy Re: czekaj.. 11.02.15, 15:17
                480 dzieci to NIE jest moloch....
                • zuleyka.z.talgaru Re: czekaj.. 11.02.15, 23:26
                  W naszej SP uczy się ponad 1000 dzieci i to jest moloch.
                  • camel_3d Re: czekaj.. 12.02.15, 08:44
                    no tak..
              • klubgogo Re: czekaj.. 13.02.15, 16:38
                > u nasz szkola ma 480 dzieciakow i jest molochem.

                A ja świadomie wybieram szkołę z dojazdem komunikacją, bo ma 480 dzieci i jest taka mała i kameralna, w przeciwieństwie do osiedlowego molocha na 1200 dzieci.
                • camel_3d Re: czekaj.. 13.02.15, 17:10
                  o kurde...nie wiedzialem ze 480 to kameralna szkola....

                  no ale moze...
          • betty842 Re: ? 11.02.15, 13:08
            A myslisz że w całej Europie warunki w szkołach są takie same? Że przerabiany materiał jest taki sam? Polskie szkoły mają jeszcze daleko do niemieckich i tyle.
            • camel_3d Re: ? 11.02.15, 13:11
              Pewnie ze maja daleko. Bo u nas na 24 dzieci przynajmneij 17 mowi dwoma jezykami. smile

              Nie uogolniaj. Szkoly sa takie same. Tylko moze kadra inaczej przygotowana. Choc nasza nauczycielka ma po 50 i raczej poamieta czasy kiedy do szkoly szly 7latki big_grin
              • betty842 Re: ? 11.02.15, 17:14
                camel_3d napisał:

                > Pewnie ze maja daleko. Bo u nas na 24 dzieci przynajmneij 17 mowi dwoma jezykam
                > i. smile
                >
                > Nie uogolniaj. Szkoly sa takie same.

                Oj ,na pewno nie są takie same... Tak samo jak nie wszystkie szkoły w Polsce są takie same.To prawda,na podstawie mojej szkoły nie mogę powiedzieć,ze wszystkie szkoły są równie nie przygotowane na 6-latki jak moja.Ale tak samo nie można powiedzieć,ze skoro jakaś tam szkoła jest super przyjazna 6-latkom to cała reszta też jest. Nie uogólniam.Jeśli szkoła X jest dobrze przygotowana aby przyjąć 6-latki,kadra również to wtedy rodzice raczej nie mają dylematu:posłać 6-latka do szkoły czy może jednak odroczyć? Ale jeśli w szkole Y nie do końca jest tak jak Rząd obiecywał to rodzice mają dylemat.Oczywiście w tej chwili pomijam gotowość dziecka-piszę o samej szkole i kadrze. Mój syn chodzi do 1.klasy i mam wiele znajomych których dzieci również chodzą w tej chwili do 1.klasy i rozmawiamy na temat czego dzieci sie uczą,czego wymagają nauczyciele (w różnych szkołach). I wyobraź sobie,ze jednak jest różnica zarówno w przygotowaniu kadry jak w samej szkole. Moja kuzynka mieszkająca w UK opowiadała mi jak u nich wygląda szkoła i co najbardziej mnie zdziwiło to to,ze uczniowie wszystkich klas idą do szkoły np na 8.00 i do 15.00 żaden uczeń szkoły nie opuszcza (oczywiście nie oznacza to,ze wszyscy mają tyle samo lekcji).I to jest wg mnie dobre.Przykładowo mój syn w piątki ma tylko 3 lekcje,kończy o 10.30 i musi siedzieć w świetlicy do 14.00 bo wcześniej nie mogę go odebrać.
                • camel_3d Re: ? 12.02.15, 08:43
                  no ale tak samo jak u ciebie jest w szkolach w Niemczech.

                  Mlody ma raz lekcja (1 klasa) do 14.5 a innym razem do 12.40.

                  OK, zostaje na swietlicy do 16..ale np w pon i piatek odbieram go o 14.

                  Wiec nie ma co porownywac. Mysle, ze najbardziej nieprzygotowani sa rodzicesmile

                  Tu wiekszosc dzeici zaczyna edukacje od zlobka..od okolo 1 roku lub 1.5. W Pl wiekszosc idzie do przedszkola kolo 3.. i juz 3 lata pozniej do szkoly maja isc? Takie maluszki? wink

                  Wogole mnei ten problem dziwi, kiedy czytam organizacje przedzskoliw PL. DZieci maja zajecia zorganizowane i dodatkowe. Pisanie, literki..itd... U nas wogole tego nie ma. DZieciaki biegaly od rana do 16 po ogrodzie. Zadko kiedy mialy cokolwiek zorganizowanego, poza basenem i muzyka. Wiec polskie 6 latki nie powinny miec problemow z koncentracja.
                  Jedynie moga miec problem z nauczyclkami, ktore traktuja je jak 7 latki i oczekuje pwnie dokladnei tego samego co kiedys od 7 latkow.Choc akurat duzej roznicy nie widac. U nas w klasie sa same 6 lateki chyba 4-5 7latkoe.. i wcal enie sa najlepsze.
    • anel_ma Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 17:25
      ale oni się tych literek uczą po jednej w 1. klasie, serio smile
    • saszanasza Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 18:00
      Dziś właśnie, moja 6 latka, uczennica 1 klasy S.P. poinformowała mnie, ze wczoraj był sprawdzian:
      "wiesz mamo, ten sprawdzian to był na poziomie przedszkola😃" - tak właśnie powiedziała.

      Dzieci w 1 klasie uczą się dodawania w zakresie 10. Jedynym problemem, o którym wiem, jest czytanie, ale dla dzieci mających trudności są zajęcia wyrównawcze.
      Jeżeli Twoje dziecko jest przeciętne - da sobie radę😀
    • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 18:05
      a to mozna tak sobie odraczac na życzenie? jakiś nowy proceder?
    • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 19:03
      Wybierz się do Poradni PP na profesjonalne badanie dziecka,poproś,też o Opinię o dziecku. Na jej podstawie spokojnie podejmiesz decyzję. Tylko się pospiesz,bo są strasznie długie kolejki.
    • melancho_lia Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 19:16
      Nie odraczalam ani starszaka ani mlodszej. Oboje radzą sobie świetnie.
      Wiele zalezy od szkoły, mnie przerażają molochy na 1,5 tys. Uczniów z klasami pierwszymi do literki "i"... Moi chodzą do dość kameralnej szkoły, ja jestem zadowolona.
      • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 19:19
        Ale nie wszystkie dzieci są bardzo zdolne,oraz nie chodzą do małych i dobrze przygotowanych szkół.
        • melancho_lia Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 19:23
          Owszem, ale bylo pytanie czy dzieci byly odraczane. I odpowiedziałam. Naprawde większość dzieci sobie w szkole radzi. Te nieradzace sobie to naprawde margines.
          A szkole często mozna wybrac. Nie ja jedyna mialam taka możliwość. Moze autorka tez ma?
          • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 19:25
            melancho_lia napisała:
            A szkole często mozna wybrac. Nie ja jedyna mialam taka możliwość. Moze autorka
            > tez ma?
            Jeśli w gminie jest jedna jedyna szkoła na kilka wsi,to jaki jest wybór szkoły ?
            • melancho_lia Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 19:28
              A jesli w miescie jest 5 szkol to jest wybór co nie?
              Argument z d... przytoczyłaś. Doczytałaś ze napisalam ze MOŻE ma wybór? Czemu zakładasz ze nie ma?
              • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 19:40
                melancho_lia napisała:

                > A jesli w miescie jest 5 szkol to jest wybór co nie?
                > Argument z d... przytoczyłaś. Doczytałaś ze napisalam ze MOŻE ma wybór? Czemu z
                > akładasz ze nie ma?
                Podałam taki argument,jak Ja miałam z wyborem szkoły. tongue_out
    • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 20:56
      Wysłałam wiadomość na priv.
      • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 10.02.15, 20:57
        olga727 napisała:

        > Wysłałam wiadomość na priv. do lipca. smile
        • kajka271 Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 08:43
          Ja nie odraczam... ale mam styczniowe dziecko. Starszaka puściłam starym systemem i żałowaliśmy, bo mając w klasie 6ścio latki (w pierwszej) pani musiała zanizać poziom... chciała potem syna przerzucać do wyższej klasy... za duże zamieszanie się zrobiło. Poszedł by szybciej, może nie byłby najlepszy (teraz wybija się na tle klasy) ale nie marudził by tyle, że się nudzi smile
          Na szczeście trafił na fajną panią, która daje mu dużo zadań dodatkowych, więc w efekcie nie są to lata zmarnowane... i nie wiem co by było gdybym posłała go do szkoły wczesniej, emocjonalnie wtedy przedszkole odradzało... no ale....
          Młodsza, 6latka od tygodnia, ma zupełnie inny charakter, socjalnie sie odnajdzie napewno, a i z umiejętnościami da radę. Nie czyta jeszcze, ale zaczyna składać wyrazy, zaglądając mi przez ramię jak ja czytam wyłapuje proste słowa czy imiona bohaterów... spokojnie sobie poradzi.
          • franula Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 09:21
            u nas w klasie sześcioatków czytać we wrześniu umiało dwoje dzieci
            NIE MUSZĄ UMIEĆ czytać!

            • sion2 Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 12:07
              Faktycznie, dzieci idące do 1 klasy, nie muszą umieć czytać. Jasne. Ani znać liter.
              Tylko że jednocześnie muszą umieć przyswajać 2 litery w tygodniu zapamiętując 4 obrazy graficzne każdej z nich. Bo wprowadza się jednocześnie literę pisaną małą i dużą oraz czytaną, małą i dużą. Na utrwalenie każdej litery (4 obrazów) dziecko ma 2 dni. Potem wprowadzania jest kolejna. Na koniec tygodnia z reguły jest powtórzenie tych dówch liter albo zajęcia bardziej plastyczne czy muzyczne.
              Większość 6-latków które zaczynają 1 klasę i nie znają liter - gubi się w tym tempie. Poczytaj trochę wypowiedzi nauczycielek (a nie rodziców) na tym forum.
              Poza tym jest obowiązkowa nauka angielskiego. O ile w pierwszym semestrze to luzik, o tyle od drugiego zaczynają sie wymagania rozpoznawania napisanego słowa po angielsku.
              Wcale nie chodzi o to że 6-latek nie może się uczyć czytać bo jest za maly!!!
              Chodzi o to że matematykę się trywializuje, banalizuje i prawie jej nie uczy dzieci. Za to każe sie zapamiętywać dzieciom 8 obrazów graficznych liter w ciągu tygodnia. I to jest paranoja.
              • bbkk Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 12:25
                Pytanie tylko jakie jest nastawienie do reformy tych nauczycielek.
                Moje dzieci poszły bez znajomości czytania. Jedno moje dziecko od początku nie miało problemu z zapamiętywaniem liter oraz z poprawnych ich czytaniem. Drugie miało. Z tym że na początku grudnia problemy te zniknęły. A pod koniec pierwszej klasy te 'słabsze' czytało lepiej od tego 'lepszego'.
              • makurokurosek Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 12:45
                " Tylko że jednocześnie muszą umieć przyswajać 2 litery w tygodniu zapamiętując 4
                > obrazy graficzne każdej z nich. Bo wprowadza się jednocześnie literę pisaną ma
                > łą i dużą oraz czytaną, małą i dużą

                Nie przeginaj, większość liter pisanych i drukowanych ma podobny kształt jedyny wyjątek to małe a i małe s, tak więc dziecko nie musi uczyć się liter drukowanych. Nie rób z tych dzieciaków debili którzy bez godzin wkuwania nie będą wstanie skojarzyć, że drukowane d to d.
                • srubokretka Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 17:17
                  <Nie rób z tych dzieciaków debili którzy bez godzin wkuwania nie będą wstanie skojarzyć, że <drukowane d to d

                  Dokladnie. Nawet jezeli dziecku blisko do debillizmu, to nauke czytanie jest przeznaczone 3 lata, a nie kilka tygodni.

                  Moje dzieciate kolezanki w Polsce wszystkie, jak jedna odraczaly i wsztkie jak jedna uczyly liter od niemowlaka, posylaja na basen, angielski, tance, karate, pianino... wszystkie sa hop do przodu (co te dzieciaki nie potrafia), ale nie na tyle , zeby poslac dziecko do 1kl.
                  O, jedna dziewczynke ucza od 4 roku zycia programowania, ale do 1kl poszla jako 7latka, a teraz bol, bo sie nudzi. Stresu chcieli jej oszczedzic, to sie teraz wszyscy stresuja.
              • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 22:29
                sion2 napisała:

                >Na utrwalenie każdej litery (4 obrazów) dz
                > iecko ma 2 dni. Potem wprowadzania jest kolejna.

                i do tej pierwszej juz nigdy sie nie wraca, prawda?... wink
              • beata7305 Re: czy odraczacie 6 latki 12.02.15, 10:31
                Zgadzam się z Tobą w 100%.
    • mama-ola Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 13:10
      Ja nie odraczam, chociaż synek wydaje mi się strasznym maluchem wink
      (Co dziwne, starszy syn w tym wieku nie wydawał mi się strasznym maluchem, wręcz przeciwnie, i posłałam go jako 6-latka do I klasy chociaż nie musiałam).
      Mój prawie 6-latek (w marcu będzie miał urodziny) zna literki. "Czyta" na zasadzie: sy-o-py-o-ty. Może to dziwne, ale jak poskłada sobie z liter, to potem przeważnie dobrze mówi wyraz: Sopot (przeważnie, ale nie zawsze). Myślę, że do września będzie czytał.
      Liczy (wymienia liczebniki) do 100 i dalej, a dodaje i odejmuje w obrębie 20. Bywa że zrobi i trudniejsze działanie.
      Najgorzej z motoryką - wycinanie, rysowanie szlaczków. Ale to nie powód, żeby odraczać. Przypuszczam, że większość dzieci w jego wieku ma słabą rękę.
    • agaward Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 13:17
      Ja napewno będę odraczać w przyszłym roku. Moja starsza córka poszła do szkoły jako 7-latka starym trybem z umiejętnością czytania. WI klasie dzieci czytały już grube książki. Szli podręcznikiem, gdzie trzeba było w miesiąc uzupełnić 2 książki (Razem w szkole). 6-latki w klasie miały problem, płakały na lekcjach itp. i teraz też w 4 klasie ta grupa nie należy do czołówki klasy. Mlodsza idzie do tej samej prywatnej szkoły, która jest najlepsza u nas w 200 tyś. mieście. Szkoła ma super opiekę nad dzieciakami, tylko 2 klasy równoległe. Nie idą podręcznikiem rządowym i poziom od I klasy będzie wysoki. Po co zabierać dziecku dzieciństwo...
      • makurokurosek Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 13:27
        No tak, jak sie posyła dziecko do szkoły która od początku ma bardzo wysoki poziom, czyli aby dziecko sprostało wymogą szkoły i aspiracją rodziców musi zamienić misia na dodatkowe godziny nauki to faktycznie wraz z przekroczeniem progu szkoły kończy się dzieciństwo.
      • bbkk Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 13:41
        Boszzz Razem w szkole to chyba najmniej wymagający pakiet jaki był. Nie wierzę że dzieci płakały na lekcjach! big_grin
        • makumi Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 14:06
          No właśnie. Mój 6-latek w klasie ze zdecydowaną przewagą 7-latków szedł tym pakietem i nie płakał. Bardziej się skarżył że ma dosyc kolorowania i ze zadania z matematyki są za proste i nie chce ich robić.
        • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 17:16
          bbkk napisała:

          > Boszzz Razem w szkole to chyba najmniej wymagający pakiet jaki był. Nie wierzę
          > że dzieci płakały na lekcjach! big_grin
          Gdyby miały Wesołą Szkołę to by nie płakały. big_grin
    • makumi Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 14:09
      Nie odraczam. Starszy poszedł rok temu jako 6-latek. Trafił do klasy z 7-latkami (było tylko 4-5 6 latków). Radzi sobie dobrze. Czytał bardzo kiepsko, nie potrafił pisać, nienawidził szlaczków.
      Młodszego nie zamierzam odraczać. Gdyby był wybór to tez poszedłby jako 6-latek.
      • an.16 Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 16:34
        Ja nie odraczałam. Poszła w zeszłym roku jako 6 latka do klasy 7 latków. Ale moje dziecko jest otwarte, komunikatywne, ciekawe świata i nie bojace się. I te cechy sie liczą, a nie znajomość literek. Dziecko zainteresowane poznawaniem nowych rzeczy i ludzi z łatwoscia da sobie rade z programem 1 klasy.
    • budzik11 Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 17:07
      Nie odraczałam mimo, że moje dzieci są październikowe. Starsza radzi sobie dobrze, chociaż okazało się, że jest dyslektyczką i ma problem z językami (jest teraz w 4 klasie, ma 2 z angielskiego i 3 z polskiego, ale z pozostałych przedmiotów dobrze, bardzo dobrze i celująco, ma średnią 4.30). Młodszy chodzi do II klasy i radzi sobie świetnie, w I klasie dostał nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce. Żadne z moich dzieci nie umiało pisać ani czytać, starsza w ogóle nie chodziła do zerówki, młodszy chodził, ale nie uczyli pisania ani czytania. Na początku 4 klasy u starszej była lekka spinka, ale już się wdrożyła i jestem bardzo zadowolona, gdybym miała trzecie dziecko i stała przed taką decyzją, to zdecydowanie też posłałabym jako 6-latka.
    • magnolia1973 Re: czy odraczacie 6 latki 11.02.15, 22:04
      Moja starsza, teraz już w 5. klasie, poszła jako 6 latka. Nie znalazłam jak dotąd powodu by żałować.
      W zeszłym roku miałam niejakie obawy czy moja młodsza odnajdzie się w szkole. Nie intelektualnie, lecz emocjonalnie. Musiałam ją już jednak posłać, a obawy obawami, ale obiektywnych powodów do odraczania nie miałam. Okazało się, że obawy moje były bezpodstawne, dziecko świetnie odnalazło się w szkole i pod względem nauki, i emocjonalnie, i w grupie dzieci, i organizacyjnie. Pod niektórymi względami wręcz lepiej niż jej starsza siostra w tym wieku.
      Mamy też szczęście, że szkoła z radością wita 6 latki, a nie jak zło konieczne i obie dziewczyny trafiły na dobre nauczycielki.
    • mw144 Re: czy odraczacie 6 latki 12.02.15, 08:42
      Odraczać aż do 18-stki, a co tamtongue_out Przecież to takie malutkie dzidzie są. I nie posyłać na świetlicę broń Boże, bo zeżrą tam biedne dziecie żywcem, albo poćwiartują i zakopią w szkolnym ogródku.
    • ajszak Re: czy odraczacie 6 latki 12.02.15, 13:26
      A ja właśnie stoję przed podobnym dylematem odraczać czy nie o to jest pytanie? Pani w przedszkolu stwierdziła że syn ma "niski poziom inteligencji" i nie umie gloskować i liczyć do 7... Siadam w domu w formie zabawy sprawdzam syn dodaje i odejmuje do 10, potem do15 bledów nie robi, liczebniki zna do 30 uzywa palcow ale tez w glowie liczy smile gloskowac rzeczywiscie nie umie ale litery (nie wszystkie) rozpoznaje. Pani twierdzi ze sie nie nadaje ale dyrekcja przedszkola odroczonych dzieci nie przyjmie bo miejsc nie bedzie (na wywiadowce bylo glosno powiedziane ze sa inne w gminie przedszkola i tam pojda odroczone dzieci). Dla siebie zapisalam do PP na test gotowosci szkolnej. Co zrobie jeszcze nie wiem, pewnie bedzie musial isc. Dodam tylko ze u nas w przedszkolu pani ma wysokie ambicje dzieci maja zadania do domu co piatek 7 kartek A4 a teraz na ferie 16 kartek. Wymaga od nich gloskowania wyrazow 3,4 ,5 ,6 gloskowych , liczyc na zbiorach do 10 i wiecej. Moj syn mowi ze oni sie tylko ucza w przedszkolu, na spacery nie chodza bo zimno, zabawy sa dla dzieci ktore zostaja na platne godziny po 13...
      • bbkk Re: czy odraczacie 6 latki 12.02.15, 13:50
        Prace domowe w przedszkolu???!!! Pomijam panią - ale Wy rodzice też oszaleliście że się na to zgadzacie??!?
        • franula Re: czy odraczacie 6 latki 12.02.15, 15:27
          moim zdaniem tym bardziej powinien pójść do szkoły zamiast zmieniać na rok przedszkole.
          A pani sorry walnięta. A na dwór przedszkole ma obowiązek dzieci wyprowadzać.
          • ajszak Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 11:34
            W sprawie spacerów interweniowałam juz kilka razy i nic... chodzą 1 góra 2 razy w tyg po pół godziny. W sprawie zadań było zgłaszane nawet dyrekcji która stwierdziła że to nic złego. Było głosowanie jawne na wywiadowce i o dziwo więcej było rodziców za tym żeby były zadania ci co głosowali żeby nie było mają teraz sporo problemów. ..
            • mama-ola Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 11:42
              W przedszkolu moich dzieci nie ma zadań domowych. To jakiś chory pomysł. Ale z drugiej strony - i tak się z dzieckiem w domu robi różne rzeczy, prawda? Więc można i te prace domowe, byle w miłej atmosferze, w formie zabawy, a nie przymusu.
              Na Twoim miejscu bym syna nie zostawiała w przedszkolu ani nie dawała do innego. Jeśli zdaniem PPP nie powinien iść do I klasy, dałabym do zerówki szkolnej. Ale I klasę też warto rozważyć - będzie w niej wiele dzieci na poziomie Twojego syna.
              • bbkk Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 13:33
                mama-ola napisała:

                > Ale z
                > drugiej strony - i tak się z dzieckiem w domu robi różne rzeczy, prawda?

                Różne czyli jakie? Bo ja grałam z dziećmi w gry, czytałam im książki, bawiłam się zabawkami. Jakoś 'robienie szlaczków' nie wpisuje się w zabawy z dzieckiem.
                • mama-ola Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 17:16
                  > Różne czyli jakie? Bo ja grałam z dziećmi w gry, czytałam im książki, bawiłam s
                  > ię zabawkami.
                  Ja też wink

                  > Jakoś 'robienie szlaczków' nie wpisuje się w zabawy z dzieckiem.
                  U nas się wpisuje, mój młodszy syn to lubi. A także "znajdź różnice", "połącz kropki" (takie ponumerowane od 1 do kilkudziesięciu), kolorowanki z działaniami matematycznymi, (np. 1+3 - kolor czerwony, 5-4 - kolor żółty, 3+4 - kolor zielony), domino z działaniami. Wszystko na poziom przedszkolny, nie staram się go windować w górę na siłę wink Przedszkolne pakiety zawierają podobne zadania.
                  • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 18:18
                    mama-ola napisała:

                    > U nas się wpisuje, mój młodszy syn to lubi.

                    że Twój syn to lubi, nie znaczy że wszystkie dzieci lubia to robic w wolnym czasie....
                    • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 19:16
                      mama303 napisała:

                      > mama-ola napisała:
                      >
                      > > U nas się wpisuje, mój młodszy syn to lubi.
                      >
                      > że Twój syn to lubi, nie znaczy że wszystkie dzieci lubia to robic w wolnym cza
                      > sie....
                      Mogę ci polecić "Abecadło" gazetka dla dzieci w wieku przedszkolnym. To nie jest jakaś kryptoreklama,tylko robię to z doświadczenia:tą właśnie gazetkę kupowałam swoim córkom,gdy były w stosownym wieku. smile www.aksjomat.com/1645/ksiazki_dla_dzieci/ABECADLO--luty-2015.html
                      • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 21:57
                        olga727 napisała:

                        > Mogę ci polecić "Abecadło" gazetka dla dzieci w wieku przedszkolnym. To nie jest jakaś kryptoreklama,tylko robię to z doświadczenia:tą właśnie gazetkę kupowałam swoim

                        moje dziecko jest juz w 6 klasie i nigdy nie lubiło żadnych łamigłówek.
                    • mama-ola Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 20:12
                      A czy ja gdzieś napisałam, że wszystkie lubią??
            • bbkk Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 13:31
              ajszak napisał(a):

              > ci co głosowali żeby nie było mają teraz
              > sporo problemów. ..

              ? jakich?
              • sonrisa06 Re: czy odraczacie 6 latki 13.02.15, 18:52
                W moim mieście problem odroczeń został rozwiązany bardzo dziwnie. Na około 30 podstawówek tylko w dwóch zostaną utworzone we wrześniu zerówki. I jeszcze w dwóch szkołach prywatnych będą oddziały zerowe. Wiem to od koleżanki, która chciałaby odroczyć swojego grudniowego synka, ale nie ma go wówczas gdzie posłać. Te dwie podstawówki z zerówkami ma daleko, w przedszkolu mały zostać nie może. Rozważają dla małego szkołę prywatną, na którą tak na prawdę ich nie stać. Sama jestem ciekawa co wybiorą.
                • marika012 Re: czy odraczacie 6 latki 15.02.15, 12:16
                  Gmina ma obowiązek utworzyć miejsce "w zerówce" dla każdego 5-latka i odroczonego 6-latka. W przypadku odległości większej niż 2 km (albo 3 -nie pamiętam) muszą zorganizować dowóz.
                  • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 15.02.15, 13:07
                    marika012 napisała:
                    W przypadku odległości większej niż 2 km (albo 3 -nie pamiętam) mus
                    > zą zorganizować dowóz.
                    Odległość większa,niż 3 km.
    • sengas Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 14:12
      No więc ponieważ ta cała pseudo reforma to nic więcej jak próba desperackiego łatania dziur budżetowych i eksperyment na dzieciach to podejmę próbę odroczenia. Nie czuję się władna podejmować samodzielnie decyzję - żaden ze mnie psycholog i żaden pedagog. Zdam się na opinię poradni - prywatnej zaznaczam, która nie ulega presji z Ministerstwa. Znam swoje dziecko i intelektualnie to może i by się nadawało, ale emocjonalnie to bardzo wątpię. I umówmy się - podawanie przykładów szkół zagranicznych to żadne porównanie - proponuję sobie sprawdzić w necie jak wyglądają takie szkoły dla maluchów - nasze przedszkola mogą się schować wink
      Do takiej szkoły jak ja chodziłam świadomie i z własnej nieprzymuszonej woli nie puszczę - tym bardziej że wyniki tego eksperymentu będą znane dopiero za kilka lat. Jak nie dostaniemy odroczenia to trudno - ale przynajmniej nie będę miała wyrzutów że się nie skonsultowałam ze specjalistą - o tym czy moje dziecko w wieku 5 lat i 10 miesięcy nadaje się do POLSKIEJ szkoły zadecyduje profesjonalista, a nie banda posłów.
      • mama-ola Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 15:38
        Czyli chcesz odroczyć dziecko z powodu złości na posłów, stan szkół i brak znajomości efektów reformy. Tylko że to są powody - jak by to nazwać... - dalekie od Twojego dziecka.
        Konsekwencją odroczenia będzie to, że Twoje dziecko znajdzie się i tak w tej samej szkole, wg tej samej reformy, z podobnymi posłami u steru - tyle że w klasie będzie miało uczniów młodszych od siebie.

        Naprawdę lepiej być z młodszymi niż z rówieśnikami? Dlaczego?
        • sengas Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 16:23
          Czytaj ze zrozumieniem - napisałam że chcę podjąć decyzję na podstawie opinii specjalisty a nie posłów desperacko tnących koszty.

          >
          > Naprawdę lepiej być z młodszymi niż z rówieśnikami? Dlaczego?

          Dlatego że specjalista stwierdzi, że jeszcze nie dojrzało do szkoły? To tak dla przykładu.
          A co jak w klasie większość dzieci będzie np. z pierwszej połowy 2011 roku a moje dziecko jest z grudnia 2010 - och koszmarna różnica.
          Jak chcesz to rób co ci posłowie każą - naprawdę nie robi mi to różnicy.
          A ja nie czuję się władna decydować o dojrzałości szkolnej dziecka a posłom nie ufam i polskim szkołom też - dziecko w wieku lat 6 i 10 miesięcy to nie dziecko w wieku lat 5 i 10 miesięcy - chyba że chcesz mi wmówić że są na podobnym poziomie rozwoju?
          Na dobre mu wyjdzie jeśli posiedzi w przedszkolu rok dłużej, które zapewnia mu wszechstronny rozwój (starannie dobrana prywatna placówka o indywidualnie dobieranych zajęciach pod kątem dziecka) - nie rozumiem co ci przeszkadza
          • makurokurosek Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 16:39
            Mam pytanie , a skąd będziesz wiedziała, że ten specjalista jest obiektywny i jego opinia jest niezależna politycznie? Gdy młoda szła do szkoły miałam bardzo obszerną opinię z przedszkola, opinię z PPP jak i opinie po badaniu gotowości wykonane w jednej ze szkół. Miałam trzy różne opinie, w każdej z nich w zupełnie innych sferach moje dziecko było genialne i w zupełnie innych miało problemy. Żadna z tych opinii nie zgadzała się choćby w 90 % z moimi obserwacjami.
            • sengas Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 19:24
              W razie wątpliwości ze strony specjalisty, który nie ma interesu w wydawaniu odroczenia, zostawię dziecko w przedszkolu na kolejny rok. Korona mu z głowy nie spadnie, zwłaszcza że jest z końcówki roku i naprawdę wiekowo nie będzie aż tak bardzo odstawać od reszty. Proste. Poobserwujemy wtedy rezultaty reformy z boku na przykładzie innych dzieci. Naprawdę tragedii nie będzie w jego przypadku, natomiast może być gdy 5 latek przedwcześnie trafi do szkoły. Podziwiam entuzjazm do reformy, choć dziwię się skąd ten owczy pęd do puszczania w moim przypadku pięciolatka do pierwszej klasy. Wolałabym żeby moje dziecko poszło w wieku 6 lat, ale nie rocznikowych, tylko faktycznie skończonych. Po odroczeniu poszłoby do szkoły w wieku 6 lat i 10 miesięcy - łooo jezu jakie opóźnienie big_grin
            • zjawa1 makurokurosek 25.02.15, 22:14
              Miałaś pecha z opinią! Ja byłam w dwóch i każde pokryło się w praktyce. Miałam takie szczęście, czy trafiłam na ,,nie politycznych" fachowców? zresztą o jakiej Ty niezależności politycznej mówisz?
              • makurokurosek Re: makurokurosek 26.02.15, 10:11
                Nie tylko miałam pecha z opinią. Trafiłam do poradni w której po prostu pracownicy mają zlew na dzieci. Gdy czekałam na młodą jedna z pracujących w poradni pań weszła do sekretariatu stwierdzając, jest piętnasta ja wychodzę, zostawiam X samego w pokoju, jak skończy ćwiczenie to może iść do domu.
                Natomiast pedagog szkolna na podsumowanie wyników testu stwierdziła, że dzieci które trafiają na zajęcia wyrównawcze przeżywają z tego powodu traumę, za którą odpowiadają rodzice.
                Mój brat po śmierci ojca udał sie do szkolnego pedagoga, kobieta chciała go do czubków wysłać bo to przecież nie normalne aby przeżywać taką sytuację w ten sposób.
                Niejednokrotnie opisywała sytuację znajomego którego sąsiadką przez ścianę była szkolna pedagog która nic nie zrobiła w sprawie jego maltretowania i molestowania seksualnego.

                Tak więc albo trafiłam na beznadziejne psycholożki, z zerowym podejściem do dzieci albo po prostu mamy takich specjalistów.
                Mając takie doświadczenia więcej razy po żadną opinie i pomoc do żadnego psychologa czy pedagoga się nie wybieram. Młoda ma problem ze słuchem fonematycznym, ale nie zamierzam narażać jej na kontakt z tak wykwalifikowanym personelem PPP.
                • zjawa1 Re: makurokurosek 26.02.15, 22:49
                  Ja jestem bardzo zadowolona z naszej PPP. I nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Uważam, że spotkałam w niej specjalistów na najwyższym poziomie. Będę to podkreślać przy każdej okazji. To, co sprawdzili u dziecka w 100% sprawdza się, mało tego zauważyli, że to raczej mnie momentami przerastało posłanie dziecka do szkoły bardziej i to odkrycie pomogło mi pogodzić się z tym, że pewien etap powinnam zakończyć, a rozpocząć drugi dla dobra dziecka. Tak faktycznie było. Klimat mi minął. Teraz żyję pełnią życia dziecka w szkole i jestem o wiele szczęśliwsza z tego powodu. Widzę, że syn zaczął się nareszcie rozwijać. Nie stoi w miejscu. Mało tego, dopiero teraz dostrzegam jak chybia kiepskie przedszkole to było, no chyba, że teraz ma tak wspaniałą ma szkołę i wychowawcę. To, ostanie, faktycznie nauczyciel ideał! Kobieta która kocha każde dziecko, pełna pasji, inwencji twórczych, mądra dydaktycznie, uniwersalna, żyjąca od początku życiem każdego ucznia. Kiedy pytam syna, czy chciałby wrócić do przedszkola, odpowiada mi za każdym razem, że ,,chyba sobie żartuje" i dodaje, że w przedszkolu nudziła się, a pani była głupia"!!
          • mama-tyma Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 20:12
            jeśli masz dziecko z 2010 roku, to ono idzie tylko ze swoim rocznikiem, plus pojedyncze odroczone, czyli dzieci z problemami, więc nie będą jakoś bardzo do przodu z umiejętnościami w porównaniu z twoim, a poza tym dzieci z pierwszej połowy 2011 to dzieci młodsze od tych z grudnia 2010,uściślając
            • sengas Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 21:04
              > jeśli masz dziecko z 2010 roku, to ono idzie tylko ze swoim rocznikiem, plus po
              > jedyncze odroczone, czyli dzieci z problemami, więc nie będą jakoś bardzo do pr
              > zodu z umiejętnościami w porównaniu z twoim, a poza tym dzieci z pierwszej poło
              > wy 2011 to dzieci młodsze od tych z grudnia 2010,uściślając

              No i co z tego? Jeśli otrzymam opinię że dziecko nie jest gotowe, to nie pójdzie i tyle,
              Argument bez sensu tak na marginesie, bo np. dzieci ze stycznia 2010 będą od mojego dużo starsze niż dzieci z początku 2011.
              Podziwiam owczy pęd i ślepą wiarę w mądrość ustawodawcy ale ja jednak zdam się na własną intuicję popartą opinią psychologa z doświadczeniem czy się to komuś podoba czy nie.


              • onlylilly Re: czy odraczacie 6 latki 18.02.15, 17:48
                Mam takie samo zdanie jak ty, tez mam dziecko z koncówki roku i odraczam smile z tych samych powodów co ty. Może i córcia dałaby sobie radę, ale nie chce eksperymentować, tym bardziej ze jest chorującym dzieckiem. Odracza pół grupy przedszkolnej , zanosi się ze bedą w szkole ze 2 klasy odroczonych dzieci, głownie z koncówki roku. A o to ze każde z nich będzie miało jeszcze dodtakowe zalecenia wspomagania rozwoju i pracy wyjdzie im tylko na dobre. Dodam ze mała nie pisze i nie czyta, szlaczki rysuje, owszem, choć najchętniej się po prostu bawi. I niech się bawi smile
                • agni71 Re: czy odraczacie 6 latki 18.02.15, 18:06
                  Dodam ze mała nie pisze
                  > i nie czyta,

                  tego to akurat sie dzieci uczą w I klasie
    • byznes_women Re: czy odraczacie 6 latki 16.02.15, 15:42
      Nie, nie odraczam. Syn wprawdzie poszedł jako 7 latek ale cała grupa z przedszkola tak poszła.
      Córka objęta obowiązkiem i nie zamierzam z tym dyskutować, ale i Młoda chce iść do szkoły. Z pewnością to zasługa brata-pierwszaka, który wychwala szkołę ponad wszystko wink
      To, że opinia w grudniu jest średnia nie oznacza że w kwietniu nie będzie lepsza. U syna jest sporo dzieci które dopiero uczą się pisać i czytać więc tym bym się nie martwiła.
      Moja pisze drukowanymi, czyta i liczy ale my z dzieciakami dużo czytamy więc poprzez pytania "a co to za litera" uczą się też dzieci. Dodatkowo starszy brat jak odrabia lekcje zaciekawia tym Młodą i w ostateczności uczą się we dwójkę.
    • bozena1971 Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 08:42
      moje starsze dziecko poszło do szkoły jako bardzo zdolny sześciolatek. W wieku 6 lat czytała krótkie książeczki, pisała, super hiper. Pierwsze trzy lata nauki to bajka, super wyniki, a w czwartej klasie MASAKRA.
      Dziecko wymaga bardzo dużo pomocy w nauce, ćwiczenia duzej ilości zadań matematycznych, pisania opisów, opowiadań itp. Dyrektor szkoły do której dziecko chodzi, powiedziała, że poziom nadążania dzieci rok młodszych wyrównuje sie u wiekszości dzieci dopiero w 6 klasie. W klasach 4-5 wszystko zajmuje im dużo więcej czasu, niż dzieciom o rok starszym, dlatego nie nadążają za innymi. A przecież w 4 klasie nikt już nie myśli o reformie (bo to jest reforma 6 latków, a nie 9 latków w 4 klasie). W 4 klasie nie ma już oddzielnych klas dla dzieci młodszych i starszych, są klasy mieszane i w takich wyraźnie widać odstawanie młodszych dzieci.

      Jeżeli psycholog zostawiłby mi decyzję o tym, czy najmłodsza (rocznik 2009) ma iść do szkoły jako 6 latka, czy jako 7 latka, to, mając takie doświadczenia, odroczyłabym ją. Niestety nie mamy tyle szczęścia, nasz psycholog uważa, iż nasza 5,5 latka nadaje się do szkoły.
      Życzę dobrej decyzji smile
      • makumi Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 09:17
        Gdyby reforma nie została tak spartolona przez ciągłe przewlekanie wdrożenia i co za tym idzie łączenie roczników przez 7 lat, żaden 6-latek nie musiałby nikogo gonić ani do nikogo dorównywać i nie byłoby tego problemu.
        • franula Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 09:30
          " W 4 klasie nie ma już oddzielnych klas dla dzieci młodszych i starszych, są klasy mieszane i w takich wyraźnie widać odstawanie młodszych dzieci."


          Co to znaczy? Bo u ans jak powstały dwie klasy sześciolatków i dwie siedmiolatków tak idą już piąty rok. Nie są mieszane. Nikt nie odstaje wszystkie 4 klasy radzą sobie tak samo.
      • agni71 Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 10:01
        bozena1971 napisała:

        > moje starsze dziecko poszło do szkoły jako bardzo zdolny sześciolatek.

        Bardzo zdolny, czy bardzo wytrenowany? Wiem, że rodzice dzieci w wieku przedszkolnym, a także często w klasach I-III duzo czasu poświęcają na siedzenie z dzieckiem i robienie z nim, a to szlaczków, a to poznawanie literek przed I klasą, a to odrabianie lekcji.

        Pierwsze trzy lata nauki
        > to bajka, super wyniki,

        Czy nie jest tak, że w tych młodszych klasach dziecko czerpało z zasobów wytrenowanych z rodzicem, wyniesionych z domu? Widze po swojej najmłodszej, że w szkole bryluje z tego, co wynosi z domu.

        > a w czwartej klasie MASAKRA.

        a w IV klasie oczekuje się, że dziecko juz sobie samo będzie radziło z lekcjami, bo już wchodzi naprawde nowy dla dziecka materiał, nie wyćwiczony zazwyczaj wcześniej w domu, choćby z przyrody czy historii, plus bardziej skomplikowane obliczenia z matematyki. I robi się masakra.
        Jesli dziecko było bardzo zdolne do końca III klasy, a w IV kompletnie sobie nie radzi, to o czym to świadczy?

        Ja nie mam doświadczen w domu z masakrą w IV klasie. Nie wiem, może teraz będzie masakra, jak pójdzie najmłodsza do IV klasy? Ale nie twierdzę, że ona jest dzieckiem wybitnie uzdolnionym, ot raczej przeciętnym.
        • franula Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 10:53
          cóź u nas nie było masakary
          owszem była pewna trudność z ogarnięciem lekcji np. prac domowych na różne przedmioty nie z dnia na dzień, każda pani inne wymagania etc
          ale w mojej ocenie byłoby tak samo rok później

          moje się w klasch 1-3 uczyło, nic nie wynosiło szczególnego z domu
          • srubokretka Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 11:47
            Dokladnie to chcialam napisac co agni71. Dlatego nie dziwi mnie, ze dopiero w 6 klasie " poziom nadążania dzieci rok młodszych wyrównuje sie u wiekszości dzieci dopiero w 6 klasie." Jest to czas potrzebny dziecku , zeby sie przestawic na inny tryb nauki. Zaczynaja sie uczyc same, nie czekaja na mame.
            Nie dotyczy to wylacznie mlodszych dzieci. Takie przypadki byly i za moich czasow podstawowkowych. Byl tez rowniez przypadek, kiedy dziecko przezylo "masakre" (jak ja nie cierpie tego slowa wink ) dopiero na studiach, po wyfrunieciu spod opieki mamy nauczycielki.

            franula napisała:
            > moje się w klasch 1-3 uczyło, nic nie wynosiło szczególnego z domu

            Dlatego nie bylo masakry. Dziecko od poczatku wiedzialo, ze ma liczyc glownie na siebie.
            • agni71 Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 12:14
              I jeszcze co do "masakry" w VI klasie. Większy stres przeżywała moja starsza, ktora poszła jako 7-latka do szkoły, i to jej zajęło więcej czasu dostosowanie sie do nowych warunków, niż młodsza, która poszła jako 6-latka. Kwestie osobnicze, pierwsza typ bardzo przejmujący się, panikujący, druga - luzak... Obie są uczennicami, powiedziałabym, piątkowymi. Pierwsza teraz w VI klasie, druga w V.
              A "geniusze" z przedszkola i klas I-III niestety często tak mają, że w klasie IV jest ostry zjazd w dół.
              • agni71 Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 12:43
                w pierwszym zdaniu miało być "w IV klasie", oczywiście
              • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 25.02.15, 22:23
                No, i tak można się pocieszaćsmile Ciekawe zjawisko opisujesz-doprawdy! Przeciętniak, a nawet poniżej przeciętnej przykładowo z nauk ścisłych w klasach 1-3 nagle staje się nagle geniuszem w klasie 6-tej! Toż, to precedens na skalę światową, szkoda że tylko na polskich forach głoszony! Albo i takie czasy w Polsce nastały, niestety- w późniejszym okresie- pseudo prywatne uczelnie wyższe, płatne- również i to niszczą. Teraz, niestety każdy przeciętniak może mieć mgr-duma PO!! Dewaluacji raz: wykształcenia średniego( matury), dwa wyższego( prywatne i płatne pseudo-uczelnie)
                .
              • saszanasza Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 09:28

                > A "geniusze" z przedszkola i klas I-III niestety często tak mają, że w klasie I
                > V jest ostry zjazd w dół.

                ci geniusze to często całkiem przeciętne dzieci, traktowane jako wzorowi uczniowie.
                to akurat to wynik aktualnej tendencji do wyróżniania na półrocze czy koniec roku zbyt dużej ilości dzieci, które tak naprawdę są całkiem przeciętne - i ta ich przeciętność "wychodzi w 4 klasie tak naprawdę)

                w klasach pierwszych w mojej szkole na klasy 24 osobowe, było wyróznionych po około 12 dzieci z każdej z nich,mz czego tak naprawdę na wyróżnienie zasługuje może 3 dzieci.

                to bardzo głupia polityka, bo co mogą sobie myśleć dzieci i rodzice tych nie wyróżnionych - że uczą się gorzej niż połowa klasy😞
                z kolei dla tych wyróżnionych dzieci to też żadna rewelacja - uczą się tak samo jak połowa klasy.
                moim zdaniem w klasach 1-3 albo w ogóle nie powinno być wyróżnień, albo powinny się

                ograniczyć do przyznawania najwyżej 3-4 najlepiej uczących się dzieci.
                • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 09:40
                  saszanasza napisała:

                  > moim zdaniem w klasach 1-3 albo w ogóle nie powinno być wyróżnień, albo powinny
                  > się ograniczyć do przyznawania najwyżej 3-4 najlepiej uczących się dzieci.


                  tez uważam, że w ogóle nie powinno byc nagród na tym etapie edukacji. Ew. za szczególne jakies osiagniecia typu konkursy.
      • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 17.02.15, 21:56
        bozena1971 napisała:

        > moje starsze dziecko poszło do szkoły jako bardzo zdolny sześciolatek. W wieku
        > 6 lat czytała krótkie książeczki, pisała, super hiper. Pierwsze trzy lata nauki
        > to bajka, super wyniki, a w czwartej klasie MASAKRA.
        a widzisz u mojej córki było odwrotnie: klasy I-III córka trafiła na bardzo wymagajacą nauczycielke która nie ukrywała, że jest przeciwna reformie i chciała dziecko cofać a w IV super, nawet lepiej niz niektórzy koledzy o rok starsi, którzy rzekomo super sobie radzili w klasach I-III
    • bozena1971 Re: czy odraczacie 6 latki 18.02.15, 10:02
      Trochę się poczułam wywołana do odpowiedzi. Nie chciałam wywołać burzy na forum, ja akurat mam takie doświadczenia, inni mogą mieć inne wink

      Zaznaczę wyraźnie, iż ani w przedszkolu, ani w klasach I-III nigdy nie uczyłam w domu swojego dziecka.
      Wychodzę z założenia, iż dzieci od najwcześniejszych lat powinny być samodzielne i odpowiadają za swoją naukę. Dlatego nie było tu żadnej mojej zasługi, iż idąc do szkoły jako 6-latka potrafiła czytać płynnie i pisać, gdyż zarówno naukę literek, czytania i pisania ogarnęła sama w przedszkolu publicznym.
      Oczywiście, jak zauważyłam, iż potrafi już jakieś wyrazy przeczytać w wieku 5 lat, to podsuwałam jej krótkie książeczki do czytania, ale nigdy nie siedziałam z nią i nie zmuszałam do czytania.
      W klasach I-III nie sprawdzałam, co ma zadane. Pytałam tylko, czy odrobiła lekcje i to wszystko. I wszystko było na bieżąco i dobrze. Była bardzo obowiązkowa, inne koleżanki z klasy dzwoniły do niej, aby się dowiedzieć, co trzeba przynieść na plastykę albo inne zajęcia.
      W 4 klasie we wrześniu i październiku to ona dzwoniła do koleżanek, żeby się zapytać, co było zadane, bo nie nadążała z zapisywaniem pracy domowej.

      Moja najstarsza córka poszła do I klasy jako 7-latka i nie miała takich problemów w IV klasie, co nie oznacza, że miała same piątki na świadectwie. Chodzi o to, że odrabianie lekcji i nauka zajmowały jej mniej czasu i miała lepsze wyniki.

      Zdaję sobie sprawę, iż zawsze wypowie się ktoś, czyje dziecko kiepsko sobie radziło w pierwszych latach nauki, a w klasach 4-6 "błyszczało" i super, że są takie przypadki. Ale są też takie przypadki, jak moja córka.
      I nie są to jednostkowe przypadki, nauczyciele często opowiadają o problemach 9-latków w 4 klasie.
      • makurokurosek Re: czy odraczacie 6 latki 18.02.15, 10:19
        Jak sama napisałaś w klasach 1-3 wiele dzieci dzwoniło do twojej córki bo ona byłą ta obowiązkowa, a one te roztrzepane. Z roztrzepania można wyrosnąć albo i nie, ja nie wyrosłam i moja córka również póki co nie wyrosła, pytanie więc czy roztrzepanie jest powodem do odroczenia i jakie mamy szanse na to że ono minie.
    • 1yna-taka Re: czy odraczacie 6 latki 22.02.15, 18:08
      Moja w maju kończy 6lat od września idzie do 1kl. Umie dodawać i odejmować w zakresie 10. Zna wszystkie litery alfabetu i potrafi je zapisać, dzieli wyrazy na sylaby, nie czyta nic poza wyrazami 3-4literowymi.
      • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 25.02.15, 21:51
        Jeśli dziecko potrafi mniej lub jest na wspomnianej,, przeciętnej" to i takie będzie takie samo za rok, jako 7 latek! To samo dotyczy sfery emocjonalnej. Tyle, tylko że za rok jako 7-latek niestety będzie takie dziecko traktowane jako z ,,problemami". Widzę to w wielu szkołach.
        Nie, wiem po co chcecie teraz odraczać 6-latki skoro poziom nauczania jest skrajnie niski w pierwszych klasach?
        Jeśli dziecko jest przeciętne, to da radę i będzie przeciętne, jeśli jest ponad przeciętną to i takie będzie w klasach 1-3. Zostawienie tego ostatniego w przedszkolu może jedynie zaszkodzić i cofnie się do klimatu przeciętniaka. Natomiast z przeciętniaka zostawionego rok w przedszkolu nie zrobimy geniusza.
        • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 25.02.15, 22:01
          I z dumą przytoczę tu przykład mojego dziecka. Jest w klasie mieszanej, w szkole w sumie ma 4 klasy pierwsze. W wieku lat 6-ciu poszedł do szkoły. I co? Jeden z najlepszych w matematyce, jeśli chodzi o klasy pierwsze. Ogólnie jest w pierwszej trójce na prawie 100 osób. Przed nim tylko jeden prawie 8-latek( w kwietniu konczy 8 lat) i 7-latka w (czerwcu kończy 8 lat). Syn uwielbia matematykę w szkole może rozwijać swoje zainteresowania, przedszkole blokowało jego rozwój. W chwili obecnej mogę to powiedzieć z czystym sumieniem...Nigdy w życiu, gdybym mogła cofnąć czas, nie zostawiłabym dziecka w przedszkolu, a mieliśmy naprawdę trudny start. Bardzo pomogła nam poradnia, do której się udaliśmy. Obiektywnie i trafnie oceniła syna, choć na pierwszy rzut oka mogło się to wydawać absurdalne, jednak we wszystkim mieli racje.
          • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 25.02.15, 22:09
            I jeszcze jedno, śmieszne jest powoływanie się rodziców dzieci, które są:,, zamknięte w sobie, mało otwarte, odważne". Na miłość boską, te dzieci zawsze takie będą, bo taki mają charakter!!
            Niczego nie zmienicie wysyłając je jako 7-latki do szkoły!
            Nie staną się nagle przebojowe i otwarte, a wręcz przeciwne. Przy większości 6-latków będących teraz w klasach tylko je dobijecie!
            Niestety, reforma jest w toku, Wasze dzieciaki będą uznawane w tej chwili za dzieci -sorry za określenie- ale ,,opóźnione". I tak, jak mówiłam program jest żałośnie niski, każdy przeciętniak da radę!
            • jakw Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 15:23
              zjawa1 napisała:

              > Niestety, reforma jest w toku, Wasze dzieciaki będą uznawane w tej chwili za dz
              > ieci -sorry za określenie- ale ,,opóźnione".
              Myślę, że osoby odraczające mają twoje zdanie nt opóźnien ich dzieci w tak głębokim poważaniu, że wcale się tym nie przejmą.

              I tak, jak mówiłam program jest ża
              > łośnie niski, każdy przeciętniak da radę!
              Twój syn to taki "każdy przeciętniak"?
          • jakw Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 15:20
            Bardzo fajnie, że twój syn świetnie sobie radzi. Tylko ocenianie łatwości programu klasy I na podstawie najlepiej sobie radzących nie ma przełożenia na to jak radzi sobie dziecko takie całkiem przeciętne.
        • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 26.02.15, 09:15
          zjawa1 napisała:
          Jeśli dziecko jest przeciętne, to da radę i będzie przeciętne, jeśli jest ponad
          > przeciętną to i takie będzie w klasach 1-3. Zostawienie tego ostatniego w prze
          > dszkolu może jedynie zaszkodzić i cofnie się do klimatu przeciętniaka. Natomias
          > t z przeciętniaka zostawionego rok w przedszkolu nie zrobimy geniusza.
          Tylko rodzice mają często inne priorytety,niż robienie z dziecka geniusza: np. dziecko jest nieśmiałe/nie dojrzało emocjonalnie do szkoły lub mówi jeszcze niewyraźnie i musi dokończyć terapię logopedyczną,bo jeśli tego nie zrobi w zerówce,to problemy z pisownią zaczną się nawarstwiać. i wlec przez całą edukację. uncertain Na prawdę,bardzo różne są powody,dla których rodzice odraczają swoje sześciolatki..
          • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 26.02.15, 22:35
            Taaa.. i cudownie nadrobi, nagle, przełomowo problemy z ,,wadą wymowy" i ,,nagle przestanie być nie śmiałe"... Tak, jak pisałam, nie ma cudów! Uświadomcie sobie to raz, na zawsze! W przeciwnym razie przez kolejne 6 lat podstawówki będą problemy. Jak, dziecko ,,nieśmiałe" nagle po 6-sty roku życia, posłane w wieku lat 7-dmiu do szkoły staje się przebojowe i otwarte? Ja rozumiem, że szukacie ,,dziury w całym", jednak są to czyste kpiny.
            • jakw Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 14:53
              Akurat logopedycznie to może nadrobić dużo. Przeskoczyć z trybu "nikt mnie nie rozumie" do "jak się staram to część ludzi mnie jednak rozumie".
              • zjawa1 Wady wymowy! 27.02.15, 16:09
                Niestety z każdym rocznikiem dzieciaków z wadami wymowy przybywa. Dla tych dzieci, które mówią poprawnie od początku, obcowanie z dziećmi sepleniącymi może być szkodliwe.
                Sama miałam taką sytuację. Grupa przedszkolna do której chodził syn w 80% z wadami wymowy. Syn, w końcu po pól roku sam zaczął ,,bełkotać" jak one. Dzięki bogu, szybko mu ten etap minął.
                Może rodzice powinni od początku pielęgnować dobre nawyki wymawiania języka ojczystego, a nie w wieku lat 6-sciu. Zamiast popełniać kardynalne błędy i już od wieku niemowlęcego zwracać się do dziecka infantylnym, zdrobniałym jezykiem, mówić poprawnie i wyraźnie! A nie ,,ciuciać, psiciać" itp
                • jakw Re: Wady wymowy! 27.02.15, 16:23
                  zjawa1 napisała:

                  > Niestety z każdym rocznikiem dzieciaków z wadami wymowy przybywa.
                  A skąd bierzesz te statystyki, na które się ciągle powołujesz? Czy może twój syn i ty to cała polska grupa reprezentatywna?
                  > Dla tych dzieci, które mówią poprawnie od początku, obcowanie z dziećmi sepleniącymi może by
                  > ć szkodliwe.
                  Oczywiście powinny być elitarne grupy dla niesepleniących wink
                  > Sama miałam taką sytuację. Grupa przedszkolna do której chodził syn w 80% z wad
                  > ami wymowy. Syn, w końcu po pól roku sam zaczął ,,bełkotać" jak one. Dzięki bog
                  > u, szybko mu ten etap minął.
                  Czyli jednak szkodliwe nie było?

                  > Może rodzice powinni od początku pielęgnować dobre nawyki wymawiania języka ojc
                  > zystego, a nie w wieku lat 6-sciu. Zamiast popełniać kardynalne błędy i już od
                  > wieku niemowlęcego zwracać się do dziecka infantylnym, zdrobniałym jezykiem, mó
                  > wić poprawnie i wyraźnie! A nie ,,ciuciać, psiciać" itp
                  Rozumiem, że znałaś rodziców sepleniących kolegów twojego dziecka z ich "psicianiem" od co najmniej 6 lat? Nie? To skąd wiesz jakie były przyczyny tych wad wymowy?
                  • olga727 Re: Wady wymowy! 27.02.15, 18:23
                    zjawa1: >" Dla tych dzieci, które mówią poprawnie od początku, obcowanie z dziećmi sepleniącymi może być szkodliwe. "
                    Bajki opowiadasz: dla dziecka sepleniącego,dziecko mówiące prawidłowo,jest jakby wzorem do naśladowania;nie odwrotnie. smile
                    • zjawa1 Re: Wady wymowy! 27.02.15, 22:45
                      Mało wiesz o życiu, socjalizacji, a tym bardziej podstaw psychologii nie znasz! Przytoczę przykład drastyczny, a mianowicie jeśli zamkniesz z chorymi psychicznie zdrowego człowieka, na 12 miesięcy to i ten zgłupieje! I analogicznie, dziecko mówiące idealną polszczyzną, stosując idealną wymowę pod względem logopedycznym, obcujące przez 8 godzin dziennie, z rówieśnikami kaleczącymi wspomniane zasady, po jakimś czasie zaczyna przejmuje nawykowe tendencje, w których się osłuchało bo:
                      -występuje tzw. regresu
                      - celowo dostosowuje się do większości w celu manipulowania otoczeniem i jego zachowań
                      Wiadomo efekt tzw wrony,, kracz jak inni, lepiej nimi sterujesz"
                      -nawykowe tendencje, przyzwyczajenie typu ,,z jakim przytajesz, takim się stajesz".
                      -Dziecko, które mówi jako nieliczne w grupie poprawnie jest wypierane, przez grupę dzieci mówiących patologicznie. Tzw. moc większości normy ogólnopanującej, nad jednostką wybitną, wyróżniającą się! Zresztą nie daleko szukać-to samo widzi się każdego dnia na tym forum. Albo piszesz popierduchy pożądane przez większość, albo jesteś wyeliminowany przez prymitywne i prostackie wypowiedzi.
                      Jednym słowem, dostosuj się do ogółu i kracz jak każą, albo jesteś wyalienowany.
                      • olga727 Re: Wady wymowy! 28.02.15, 09:31
                        zjawa1 :"Mało wiesz o życiu, socjalizacji, a tym bardziej podstaw psychologii nie znasz! "

                        Dobrze,że ty jesteś takim mega ekspertem. tongue_out
            • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 18:19
              zjawa1 napisała:

              > Taaa.. i cudownie nadrobi, nagle, przełomowo problemy z ,,wadą wymowy" i ,,nagl
              > e przestanie być nie śmiałe"... Tak, jak pisałam, nie ma cudów! Uświadomcie sob
              > ie to raz, na zawsze! W przeciwnym razie przez kolejne 6 lat podstawówki będą p
              > roblemy.
              Jeśli z dzieckiem ćwiczy się regularnie (czyt. codziennie) to często rok wystarcza na poprawę wymowy (piszę to z autopsji).Co ty za bajki opowiadasz,że dziecko będzie przebojowe w I kl.,gdy w zerówce było nieśmiałe. Nikt tego od niego nie oczekuje. tongue_out Wystarczy,że będzie bardziej pewne siebie i już będzie się w tej szkole lepiej czuło. smile
              • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 22:32
                A gdzie ja napisałam, że,,).Co ty za bajki opowia
                > dasz,że dziecko będzie przebojowe w I kl.,gdy w zerówce było nieśmiałe.!!!
                Nic dziwnego, że tacy rodzice 6-latów boją posłać się do szkoły, skoro sami mają problemy z podstawą programową, w tym wypadku czytanie i interpretacja tekstu ze zrozumieniem! Makabra, co dzieje się w tym kraju!
                • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 09:34
                  zjawa1 napisała:

                  > A gdzie ja napisałam, że,,).Co ty za bajki opowia
                  > > dasz,że dziecko będzie przebojowe w I kl.,gdy w zerówce było nieśmiałe.!
                  > !!
                  > Nic dziwnego, że tacy rodzice 6-latów boją posłać się do szkoły, skoro sami maj
                  > ą problemy z podstawą programową, w tym wypadku czytanie i interpretacja tekstu
                  > ze zrozumieniem! Makabra, co dzieje się w tym kraju!
                  Wyciągasz z czyjejś wypowiedzi,tylko to,co ci pasuje,a potem jeszcze podważasz,że Tego nie napisałaś. Szkoda czasu,na rozmowę z tobą. uncertain
            • lipca Re: czy odraczacie 6 latki 30.06.15, 16:33
              Zauważyłam też inne wątki o tej tematyce na forum, więc jednak wielu rodziców miało podobny kłopot z decyzją. Ja postanowiłam swojego małego jednak nie posyłać .
              U nas prawie cała grupa odroczyła .
              Dziękuję za wszystkie opinie.
        • jakw Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 15:13
          zjawa1 napisała:

          > Tyl
          > e, tylko że za rok jako 7-latek niestety będzie takie dziecko traktowane jako z
          > ,,problemami". Widzę to w wielu szkołach.
          Pracujesz w nadzorze oświaty czy masz na pęczki znajomych z takimi problematycznymi dziećmi?
          • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 16:03
            > Pracujesz w nadzorze oświaty czy masz na pęczki znajomych z takimi problematycz
            > nymi dziećmi?
            To, już moja sprawa gdzie pracuje! W każdym razie statystyki są, jakie są.
            A powracając do programu nauczania w klasach pierwszych. Każdy, przeciętnie rozwijający się 6-latek dobrze poradzi sobie z opanowaniem obecnego materiału. Jest to jakby kiedyś ,,zerówka", a nie jak do niedawna faktycznie klasa pierwsza.
            • jakw Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 16:15
              zjawa1 napisała:

              > > Pracujesz w nadzorze oświaty czy masz na pęczki znajomych z takimi proble
              > matycz
              > > nymi dziećmi?
              > To, już moja sprawa gdzie pracuje!
              Skoro powołujesz się na "widzę to w wielu szkołach" to powinnaś mieć jakieś podstawy. Czy może wymyślasz znajomość sytuacji w wielu szkołach? Trollowania się zachciało czy co?

              >W każdym razie statystyki są, jakie są.
              A gdzie te statystyki? Zwłaszcza interesują mnie statystyki pt "za rok dzieci będą traktowane jak opóźnione". Masz jakiegoś linka czy własne poglądy traktujesz jako reprezentatywne dla wszystkich"
              > A powracając do programu nauczania w klasach pierwszych. Każdy, przeciętnie roz
              > wijający się 6-latek dobrze poradzi sobie z opanowaniem obecnego materiału. Jes
              > t to jakby kiedyś ,,zerówka", a nie jak do niedawna faktycznie klasa pierwsza.
              Miałam dziecko w klasie I trochę przed reformą. Teraz mam dziecko w klasi II sp. Nie , obecna klasa I to nie jest dawna zerówka. To sporo więcej - w gruncie rzeczy to tylko trochę mniej niż dawna klasa I. A dzieci są o rok młodsze i mają za sobą rok mniej edukacji. Na dokładkę dawnej zerówki nie dało się nie ukończyć, a w obecnej klasie I są określone wymagania, które należy spełnić w celu uzyskania promocji do klasy II. Jeśli bierzesz się za porównywanie - to może zorientuj się najpierw jak to było przed reformą?
              • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 19:04
                jakw napisała:

                >I są określone wymagania, które należy spełnić w ce
                > lu uzyskania promocji do klasy II.

                naprawde ogromne smile musi znac wszystkie litery i umiec przeczytać prosty krótki tekst i napisać proste krótkie zdania /z zakresu edukacji polonistycznej/. Nie do opanowania przez cały rok edukacji....
                • zjawa1 Re: mama303 27.02.15, 22:27
                  ....No i dodawać oraz odejmować w zakresie 20-tu z pomocą ,,patyczków" itp.smile jeśli chodzi o zakres wiedzy matematycznej. To jest to ,,wielkie" przeciętne co dziecko powinno umiećsmile
                  • mama303 Re: mama303 28.02.15, 08:38
                    zjawa1 napisała:

                    > ....No i dodawać oraz odejmować w zakresie 20-tu z pomocą ,,patyczków" itp.smile

                    alez nie, do 10 smile
                    inna sprawa, że sporo nauczycieli zawyża poziom bo poprostu jest baaaardzo łatwy, dla wielu dzieci za łatwy /nawet 6 letnich/
                  • jakw Re: mama303 28.02.15, 09:30
                    zjawa1 napisała:

                    > ....No i dodawać oraz odejmować w zakresie 20-tu z pomocą ,,patyczków" itp.smile j
                    > eśli chodzi o zakres wiedzy matematycznej. To jest to ,,wielkie" przeciętne co
                    > dziecko powinno umiećsmile
                    W dawnej zerówce dziecko nie musiało tego umieć. Więc może jednak zgodzisz się ze mną, że obecna klasa I to nie jest dawna zerówka?
                    • mama303 Re: mama303 28.02.15, 12:04
                      jakw napisała:

                      > W dawnej zerówce dziecko nie musiało tego umieć.

                      zjawa sie pomyliła teraz tez nie muszą smile
                      • jakw Re: mama303 01.03.15, 12:40
                        Jak nauczyciel robi to muszą.
                        W zeszłorocznej książce młodszej jak najbardziej było dodawanie i odejmowanie w zakresie 20. Klasa 6-latków miała dokładnie te same książki jak pozostałe klasy.
                        • mama303 Re: mama303 01.03.15, 13:47
                          jakw napisała:

                          > Jak nauczyciel robi to muszą.

                          to że nauczyciel cos robi nie oznacza że musza to wszyscy opanować, nie jest zabronione rozszerzanie materiału

                          > W zeszłorocznej książce młodszej jak najbardziej było dodawanie i odejmowanie
                          > w zakresie 20. Klasa 6-latków miała dokładnie te same książki jak pozostałe kla
                          > sy.
                          coś Ci sie chyba pomyliło.
                          poniżej kopia zaleceń z podstawy programowej edukacji metematycznej, co ma umiec dziecko po I klasie:

                          w zakresie liczenia i sprawności rachunkowych:
                          a) sprawnie liczy obiekty (dostrzega regularności dziesiątkowego systemu
                          liczenia), wymienia kolejne liczebniki od wybranej liczby, takŜe wspak (zakres
                          do 20); zapisuje liczby cyframi (zakres do 10),
                          b) wyznacza sumy (dodaje) i róŜnice (odejmuje) manipulując obiektami lub
                          rachując na zbiorach zastępczych, np. na palcach; sprawnie dodaje i odejmuje
                          w zakresie do 10, poprawnie zapisuje te działania
                          /b].
                • jakw Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 09:29
                  mama303 napisała:

                  > jakw napisała:
                  >
                  > >I są określone wymagania, które należy spełnić w ce
                  > > lu uzyskania promocji do klasy II.
                  >
                  > naprawde ogromne smile musi znac wszystkie litery i umiec przeczytać prosty krótk
                  > i tekst i napisać proste krótkie zdania /z zakresu edukacji polonistycznej/. Ni
                  > e do opanowania przez cały rok edukacji....
                  Biorąc pod uwagę, że w dawnej zerówce dziecko poznawało litery (dwuznaków już nie), nie musiało po tej zerówce umieć ani pisać, ani czytać czegokolwiek; pisać pismem pisanym liter też nie musiało umieć to różnice między dawną zerówką a obecną I klasą jest znaczna. A o tym jest moja uwaga, a nie o tym, że program jest banalny. Z punktu widzenia osoby dorosłej cały program szkolny co najmniej do końca podstawówki powinen wydawać ci się banalny.
                  • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 12:09
                    jakw napisała:

                    > Biorąc pod uwagę, że w dawnej zerówce dziecko poznawało litery (dwuznaków już n
                    > ie), nie musiało po tej zerówce umieć ani pisać, ani czytać czegokolwiek; pisać
                    > pismem pisanym liter też nie musiało umieć to różnice między dawną zerówką a o
                    > becną I klasą jest znaczna.

                    tyle że w praktyce w zerówkach dzieci uczyły się pisac bo poprostu naturalną koleja rzeczy przy nauce liter dzieci chcą je pisać i piszą....tyle że drukowane litery i to był błąd! Dzieci powinny uczyc sie czytac i pisać jednocześnie. I nie przesadzaj, że to jest taka nieosiągalna rzecz napisac po I klasie proste zdanie.
                    • jakw Re: czy odraczacie 6 latki 01.03.15, 12:37
                      Pisały co najwyżej drukowane litery. W praktyce raczej te litery wylepiały czy rysowały. Na pewno nie musiały zapisywać wyrazów. Czytać też się jakoś tak strasznie nie uczyły, skoro połowa klasy starszej po zerówce nie umiała czytać prostych wyrazów.
                      • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 01.03.15, 13:39
                        jakw napisała:

                        > Pisały co najwyżej drukowane litery. W praktyce raczej te litery wylepiały czy
                        > rysowały.

                        takie było założenie w teorii, a w praktyce dzieci normalnie uczyły sie pisać /w trzech liniach/ bo to bardzo szkodliwe uczyc się błednie a potem przestawiać.
                        > Czytać też się jakoś tak stra
                        > sznie nie uczyły, skoro połowa klasy starszej po zerówce nie umiała czytać pros
                        > tych wyrazów.

                        czytac jak najbardziej uczyły sie, nie pisz głupot. To, że jakies się nie nauczyło to inna sprawa, może panie mniej sie przykładały do tego. Poziom zerówek podobnie jak I klas naprawde był i jest różny. Moja mama uczyła w starej zerówce wiec wiem jak to wygladało, najpierw były tylko czytanie i zabranianie dzieciom pisać, takie były zalecenia smile potem dzieci pisały litery bo ktos zrozumiał jaka to bzdura oddzielanie jednego od drugiego
                  • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 06.03.15, 21:39
                    No, przepraszam. Po mojej zerówce każde dziecko musiało znać podstawowy alfabet- bez dwuliterówek. Jeśli dziecko po zerówce nie potrafiło odczytać prostych zdań typu :,,Ala ma kota, a kot ma dom". To było kierowane na tzw,, douczania".
            • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 18:46
              zjawa1 napisała:
              A powracając do programu nauczania w klasach pierwszych. Każdy, przeciętnie roz
              > wijający się 6-latek dobrze poradzi sobie z opanowaniem obecnego materiału. Jes
              > t to jakby kiedyś ,,zerówka", a nie jak do niedawna faktycznie klasa pierwsza.

              Profesor Piotr Petrykowski, prodziekan Wydziału Nauk Pedagogicznych UMK w Toruniu:
              – Zabierając tak małym dzieciom prawo do zabawy, tak naprawdę zabieramy im prawo do dzieciństwa, a tym samym do szczęścia(…wink Reforma, którą funduje nam dziś państwo, sprawi, że za kilkanaście lat szkoły opuszczą pokolenia wyzutych z emocji, zranionych psychicznie młodych ludzi o „pustych oczach”.” - "Przekrój" 27.01.2011r.
              • zjawa1 Re: czy odraczacie 6 latki 27.02.15, 22:23
                Nikt mojemu dziecku nie zabrał ,,prawa do zabawy" bawi się jak dawniej ale w bardziej konstruktywny sposób. Moje dziecko za każdym razem, kiedy wracało w ostatnim roku z przedszkola czuło się sfrustrowane i niedocenione, mało tego ganiane za to, że ,,nie rysuje kropek, a zamiast nich liczby", śmiertelnie się w nim nudziło! Teraz widzę, że jest doceniane i zrozumiane, zarówno za swe wady, a tym bardziej zalety. Ogólnie widzę-nie tylko ja-że do dziecka nareszcie podchodzi się indywidualnie i nie oczekuje od niego, że ma się ,,wbić w nurt cicho siedzących przeciętniaków". Gdybym zostawiła syna do 7-go roku życia w przedszkolu, regres emocjonalno-intelektualny był by chyba nie do odrobienia.
                • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 09:44
                  zjawa1 Nikt mojemu dziecku nie zabrał ,,prawa do zabawy" bawi się jak dawniej ale w bardziej konstruktywny sposób.

                  Ty i twoje dziecko,to nie cały świat. Twoje ego,jest tak rozdymane,że aż brak słów.uncertain W Polsce jest duży procent dzieci sześcioletnich,które faktycznie,do tej szkoły się emocjonalnie nie nadają. Co nie zmienia faktu,że nieliczne spokojnie w tej szkole sobie poradzą. A ty i twoje dziecko,nie jesteście,żadną grupą na której były prowadzone badania. To tylko twoje zdanie.
                  • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 12:14
                    olga727 napisała:

                    > Ty i twoje dziecko,to nie cały świat. Twoje ego,jest tak rozdymane,że aż
                    > brak słów.uncertain W Polsce jest duży procent dzieci sześcioletnich,które faktyczni
                    > e,do tej szkoły się emocjonalnie nie nadają.

                    jestes naprawde w błędzie. Może jest znikomy procent takich dzieci, co tylko chcą taplac sie w błotku w wieku 6 lat ale ogromna wiekszośc chce sie uczyć i miec swoje pierwsze wyzwania i "poważne" zadania do wykonania. Co wcale nie oznacza końca zabawy. Moja córka bawiła sie świetnie będąc i w trzeciej klasie, i w czwartej klasie.
                    • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 12:48
                      mama303: Moja córka bawiła sie świetnie będąc i w trzeciej klasie, i w czwartej klasie.

                      Moje obie córki zdobywały wiedzę zarówno w przedszkolu,jak i teraz w szkole.Oprócz nauki w przedszkolu,była też zabawa w proporcji 50/50.Bo miały nauczycielkę,której zleżało aby czegoś dzieci nauczyć. smile Teraz obie uczą się bardzo dobrze.
                      • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 13:44
                        olga727 napisała:

                        > Moje obie córki zdobywały wiedzę zarówno w przedszkolu,jak i teraz w szkole.

                        no wiec jedno nie wyklucza drugiego, wiec skąd te gadki o zabranym dzieciństwie. W dzieciństwo jest wpisane zdobywanie wiedzy i nauka i zabawa.
                        • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 13:49
                          mama303 napisała:

                          > olga727 napisała:
                          >
                          > > Moje obie córki zdobywały wiedzę zarówno w przedszkolu,jak i teraz w szko
                          > le.
                          >
                          > no wiec jedno nie wyklucza drugiego, wiec skąd te gadki o zabranym dzieciństwie
                          > . W dzieciństwo jest wpisane zdobywanie wiedzy i nauka i zabawa.
                          Nie miały zabranego dzieciństwa,bo obie poszły do szkoły jako siedmiolatki.
                          • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 13:56
                            olga727 napisała:

                            > Nie miały zabranego dzieciństwa,bo obie poszły do szkoły jako siedmiolatk
                            > i.


                            zgodnie z Teorią: szkoła=koniec dzieciństwa miały tylko rok później.
                  • saszanasza Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 08:26
                    Moja córka chodzi do 1 klasy aktualnej reformy. Klasa dzieci 6 letnich - sztuk 18.
                    Żaden rodzic nie skarży się na problemy w nauce tych dzieci. Oczywiście jedne są lepsze inne gorsze w nauce, chodzą na zajęcia wyrównawcze, ale nie są to dzieci mające duże problemy.
                    Emocjonalnie dzieci są różne, różnie reagują, ale również sobie radzą.
                    Raz moja córka obsikała sobie gacie, bo źle usiadła na kiblu, innym razem jej koleżanka gacie sobie obsrała, bo nie zdążyła - dzieci traumy nie miały...wręcz zadanie do zrealizowania, bo trzeba było koleżankom jakoś pomóc. Nikt się z ńikogo nie naśmiewa, dzieci owszem się kłócą ale potrafią się dogadać pomimo różnic w poziomie emocjonalnym czy różnic charakteru.
                    Mało tego....aktualnie dzieci mają nową Panią wychowawczynię, która wróciła po urlopie macierzyńskim i wiecie co....bez problemu tą (w sumie wielką zmianę) zaakceptowały.
                    • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 18:02
                      saszanasza napisała:

                      Raz moja córka obsikała sobie gacie, bo źle usiadła na kiblu, innym razem jej koleżanka gacie sobie obsrała, bo nie zdążyła -

                      O matko,co za słownictwo ! tongue_out
    • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 12:02
      Duda ma właśnie konferencje na ten temat. Będzie dalej odraczał te biedne dzieci smile
      • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 12:49
        Rodzice powinni mieć takie prawo.
        • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 13:42
          olga727 napisała:

          > Rodzice powinni mieć takie prawo.

          jestem innego zdania a cała ta szopka, która ma teraz miejsce utwierdza mnie w tej opinii. Tej decyzji nie mozna rodzicom zostawić.
          • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 13:51
            Szopkę robi nieudolnie M.E.N. sad
            • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 13:59
              olga727 napisała:

              > Szopkę robi nieudolnie M.E.N. sad

              owszem jest nieudolne bo ugieło sie pod naciskiem rodziców i rozmaitych stowarzyszeń. Trzeba było dac rok przejsciowy i sciagac szesciolatki do szkoły. Juz dawno wszyscy by zapomnieli o tym dylemacie.
              • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 17:52
                Idźmy na całość i do POLSKIEJ szkoły wysyłajmy czterolatki ! W końcu ktoś musi robić na nasze emerytury. tongue_out
                • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 28.02.15, 22:00
                  olga727 napisała:

                  > Idźmy na całość i do POLSKIEJ szkoły wysyłajmy czterolatki ! W końcu ktoś musi
                  > robić na nasze emerytury. tongue_out

                  jest obowiazek edukacji, pracowac nie trzeba, jak ktos nie chce robic na czyjes emerytury może nie pracować.
                  • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 01.03.15, 11:18
                    Ale o ile fajniej jest nie pracować będąc bawiącym się dzieckiem niż nie pracować będąc bezrobotnym dorosłym! smile
                    Jest sens w odraczaniu, bo odraczanie w dzieciństwie to dodatkowy rok beztroski. Rok dorosłego człowieka na bezrobociu to zupełnie coś innego.
                    • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 01.03.15, 13:27
                      hugu napisała:

                      > Jest sens w odraczaniu, bo odraczanie w dzieciństwie to dodatkowy rok beztroski
                      > . Rok dorosłego człowieka na bezrobociu to zupełnie coś innego.

                      boszsz, dzieciom w wieku 6 lat nie jest juz potrzebna tylko i wyłącznie beztroska. Dzieci sie rozwijają i to bardzo intensywnie w tym własnie wieku, juz nigdy potem tak bardzo nie sa chłonne wiedzy. A do bezrobocia nikt nie przymusza.
                      • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 06:43
                        Czy sądzisz, że dzieci, które mając 6 lat nie idą do szkoły wpadają w jakąś tajemniczą rozwojową próżnię?
                        • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 09:25
                          hugu napisała:

                          > Czy sądzisz, że dzieci, które mając 6 lat nie idą do szkoły wpadają w jakąś taj
                          > emniczą rozwojową próżnię?

                          oczywiście i to dosc często, nuuuuda panie szczególnie jak sie powtarza to samo przez trzy lata np. bo 2 lata zerówki a potem I klasa smile
                          • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 12:34
                            Rozwój to nie tylko nauka alfabetu czy dodawania. Rozwój społeczny, fizyczny, emocjonalny i ogólnopoznawczy trwa cały czas - w morzu rozwoju dziecka rok w przód, rok w tył z nauką alfabetu nie ma większego znaczenia.
                            Czy zaobserwowano wyhamowanie rozwojowe u dzieci fińskich, które idą do szkoły mając 7 lat?
                            • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 12:55
                              hugu napisała:

                              > Rozwój to nie tylko nauka alfabetu czy dodawania. Rozwój społeczny, fizyczny, e
                              > mocjonalny i ogólnopoznawczy trwa cały czas - w morzu rozwoju dziecka rok w prz
                              > ód, rok w tył z nauką alfabetu nie ma większego znaczenia.
                              nie chodzi mi o przysłowiową nauke alfabetu, możemy sie umówic że rozpoczynamy ja i w wieku 7 lat, chodzi o wyzwania stawiane dziecku a nie upupianie i ratowanie przed tym z czym doskonale radza sobie rówieśnicy.
                              • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 03.03.15, 06:11
                                Ale w pedagogice nie chodzi o to, by dziecko jak najszybciej podejmowało wyzwania, z jakimi potrafią radzić sobie inne dzieci w jego wieku.
                                Sześciolatki w Azji pracują przez wiele godzin dziennie w manufakturach przy różnych podłych robotach. Żyją i radzą sobie. Ale to nie świadczy o ich wyższości wobec dzieci europejskich i o tym, że europejskie dzieci powinny iść w ich ślady, bo przecież tamte sobie radzą.

                                W pedagogice chodzi o to, by dziecko miało harmonijny rozwój. Dość czasu na twórcze "dolce far niente", społecznie akceptowane właściwie jedynie w okresie dzieciństwa, dość czasu na status dziecka, który pozwala na swobodne poznawania świata, nie ujęte w ramy programów wielkiej państwowej instytucji (szkoła), żeby odpowiednio nasyciło się dzieciństwem, by potem z siłą i entuzjazmem wejść na kolejny etap - szkoły.
                                Ja uważam, że 5 lat i 8 miesięcy - to za mało, za krotko na bycie tym beztroskim, swobodnie zgłębiającym świat dzieckiem i na pójście do szkoły. A polska szkoła upomina się o dzieci właśnie w tym wieku. To za wcześnie.
                                Niech sobie ludzie robią, co chcą i myślą, co chcą - ja odraczam. I czuję w związku z tym ulgę i spokój. Czuję, że dobrze robię.
                                • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 03.03.15, 21:51
                                  hugu napisała:

                                  > W pedagogice chodzi o to, by dziecko miało harmonijny rozwój. Dość czasu na twó
                                  > rcze "dolce far niente", społecznie akceptowane właściwie jedynie w okresie dzi
                                  > eciństwa, dość czasu na status dziecka, który pozwala na swobodne poznawania św
                                  > iata, nie ujęte w ramy programów wielkiej państwowej instytucji (szkoła), żeby
                                  > odpowiednio nasyciło się dzieciństwem, by potem z siłą i entuzjazmem wejść na k
                                  > olejny etap - szkoły.
                                  > Ja uważam, że 5 lat i 8 miesięcy - to za mało, za krotko na bycie tym beztroski
                                  > m, swobodnie zgłębiającym świat dzieckiem i na pójście do szkoły.

                                  a 5 i 9 miesięcy? Kiedy wg Ciebie jest dobry czas na "brutalne" przerwanie beztroskiego dzieciństwa? tongue_out
                                  • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 09:05
                                    Na "brutalne" - nigdy. Nigdy nie można ludziom brutalnie narzucać nowych ról. Nie można ośmiolatkowi brutalnie wyrzucić ukochanego misia, bo to zabawka dla niemowlaków, nie można trzydziestolatce brutalnie spalić pamiętnika pisanego w 4 klasie, bo jest już matką i żoną i te rzeczy należą do innego etapu jej życia.
                                    Zgodnie z ustaleniami nauki, statystycznie najlepszym czasem na wkraczanie przez dziecko w realia szkoły jest czas, gdy ma około 6,5 roku.
                                    • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 20:31
                                      hugu napisała:

                                      > Na "brutalne" - nigdy. Nigdy nie można ludziom brutalnie narzucać nowych ról.

                                      jeżeli uważasz, że pójście dziecka do szkoły to brutalne narzuycenie mu nowej roli to dlaczego w wieku 7 lat już bez skrupułów to robisz?....

                                      > Zgodnie z ustaleniami nauki, statystycznie najlepszym czasem na wkraczanie prze
                                      > z dziecko w realia szkoły jest czas, gdy ma około 6,5 roku.

                                      no i właśnie sześc lat jest około 6,5 roku życia czyli szystko OK smile
                                      • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 05.03.15, 06:53
                                        Przypomnij, która z nas po raz pierwszy napisała o "brutalnym" wysyłaniu dziecka do szkoły.
                                        Jeśli nie jesteś w stanie, to ja przypomnę: To ty wprowadziłaś do naszej dyskusji temat "brutalności". Ty więc tłumacz się z wprowadzonego przez siebie tematu brutalności. Ja nic nie zaczynałam w tym temacie i nic w związku z nim nie robię.
                                        To ty. Tylko i wyłącznie.
                                        A "kto zaczyna, tego wina".

                                        Co do drugiej kwestii, to kompletnie nie rozumiem, co masz na myśli.

                                        Poza tym trzecia kwestia: Cóż, jednak bez brutalności się nie obędzie: Nie jesteśmy z tej samej ligi intelektualnej i nie chce mi się z tobą tracić czasu.
                                        • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 05.03.15, 18:57
                                          hugu napisała:

                                          > Przypomnij, która z nas po raz pierwszy napisała o "brutalnym" wysyłaniu dzieck
                                          > a do szkoły.

                                          no jak to kto? przeciez Ty cały czas o tym piszesz. To według Ciebie wysłanie dziecka do przerywa mu dzieciństwo, to Twoja teoria.

                                          > Nie jesteśmy z tej samej ligi intelektualnej i nie chce mi się z tobą tracić czasu.

                                          z całą pewnoscia nie jesteśmy tongue_out
                                  • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 18:06

                                    > > Ja uważam, że 5 lat i 8 miesięcy - to za mało, za krotko na bycie tym bez
                                    > troski
                                    > > m, swobodnie zgłębiającym świat dzieckiem i na pójście do szkoły.
                                    mama303:
                                    > a 5 i 9 miesięcy? Kiedy wg Ciebie jest dobry czas na "brutalne" przerwanie bezt
                                    > roskiego dzieciństwa? tongue_out

                                    Gdybyś nie wiedziała,to w Niemczech dzieci idą do szkoły,gdy mają ukończone 6 lat,,a nie tak jak w Polsce. uncertain
                                    • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 20:41
                                      olga727 napisała:

                                      > Gdybyś nie wiedziała,to w Niemczech dzieci idą do szkoły,gdy mają ukończone
                                      > 6 lat,
                                      ,a nie tak jak w Polsce. uncertain
                                      tak wiem, dowiedziałam sie z tego forum. To jest kwestia umowna.Jedni wysyłają rocznikami inni po ukończeniu pewnego umownego wieku, jedni wczesniej /juz w wieku 5 lat/ inni w wieku 7 lat. To w sumie nie ma znaczenia, to są szczegóły, chociaz osobiście uważam, że rozpoczynanie nauki szkolnej w wieku prawie 8 lat to już zdecydowanie za późno.
                                      • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 05.03.15, 11:15
                                        mama303 napisała:

                                        > olga727 napisała:
                                        >
                                        > > Gdybyś nie wiedziała,to w Niemczech dzieci idą do szkoły,gdy mają ukoń
                                        > czone
                                        > > 6 lat,
                                        ,a nie tak jak w Polsce. uncertain
                                        > tak wiem, dowiedziałam sie z tego forum. To jest kwestia umowna.Jedni wysyłają
                                        > rocznikami inni po ukończeniu pewnego umownego wieku, jedni wczesniej /juz w wi
                                        > eku 5 lat/ inni w wieku 7 lat. To w sumie nie ma znaczenia, to są szczegóły, ch
                                        > ociaz osobiście uważam, że rozpoczynanie nauki szkolnej w wieku prawie 8 lat to
                                        > już zdecydowanie za późno.
                                        Ręce opadają,gdy czyta się twoje wypowiedzi:za każdym razem odwracasz "kota ogonem",aby tylko wyszło na twoje. Na takie czcze dyskusje,to szkoda czasu. Weź się lepiej doinformuj na ten konkretny temat. uncertain
                                        • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 05.03.15, 19:03
                                          olga727 napisała:

                                          >za każdym razem odwracasz "kota ogo
                                          > nem",aby tylko wyszło na twoje.

                                          ja niczego nie odwracam, to Ty nagle wystartowałas z poczatkiem edukacji w Niemczech. Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie jak akurat tam to sie odbywa, no to poczytaj o Francji, Holandii....
          • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 01.03.15, 11:27
            Niektórzy ludzie lubią być prowadzeni na krótkiej smyczy, inni wolą mieć więcej swobody i pola manewru. Zrozum odmienność i to, że ich wybór nie oznacza twojego bólu głowy. Ty już wybrałaś: Posłuszeństwo propagowanemu modelowi. I dobrze. A inni niech mają wedle swego gustu. Co ci szkodzi?
            • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 01.03.15, 13:32
              hugu napisała:

              > A inni niech mają wedle swego gustu. Co ci szkodzi?

              nie, edukacja nie powinna byc wedle gustu rodzica. Mozna ustalić 6 lat, mozna 7, albo i 5 byleby dostosować poziom rozpoczynania edukacji do przecietnego dziecka i czegos sie trzymać a tego nigdy sie nie osiągnie jesli decydować będa rodzice. O tym przkonujemy sie już 6 rok. Mało Ci?
              • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 06:42
                Przypomnij: Jaki to kataklizm nastąpił w ciągu ostatnich 6 lat, gdy rodzice mieli wybór?
                • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 09:19
                  hugu napisała:

                  > Przypomnij: Jaki to kataklizm nastąpił w ciągu ostatnich 6 lat, gdy rodzice mie
                  > li wybór?

                  kataklizmu nie ma ale jest burdel: zawyżanie pod starsze lub zaniżanie pod młodsze, rodzice niezadowoleni bo dzieci albo sie nudza albo siedza godzinami przy biurku i nadrabiają. Do tego granie na emocjach rodziców przez rozmaite publiczne oszołomy i organizacje. Przeciez sześciolatki w szkołach to teraz karta przetargowa rozmaitych partii.
                  I zamiast skupic sie na poprawieniu sytuacji w szkolnictwie, skupiaja się na biciu piany i ratowaniu maluchów ....przed rozwojem
                  • hugu Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 12:29
                    Jeżeli sądzisz, że po ujednoliceniu wieku szkolnego w polskich szkołach skończy się burdel - to pogratulować optymizmu! smile
                    Burdel występował, występuje i występować zapewne będzie niezależnie od kwestii wieku szkolnego.
                    • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 02.03.15, 12:51
                      hugu napisała:

                      > Burdel występował, występuje i występować zapewne będzie niezależnie od kwestii
                      > wieku szkolnego.

                      ale ja nie pisałam o wszystkich problemamch szkoły tylko o bałaganie związanym tylko i wyłącznie z trwajacym od 6 lat! "okresie przejsciowym" gdzie miesza sie roczniki.
    • bozena1971 Re: czy odraczacie 6 latki 03.03.15, 19:56
      jak mnie to bardzo cieszy, jak czytam, że WSZYSTKIE 6-latki wspaniale sobie radzą w I klasie, wszystkie 9-latki wspaniale sobie radzą w IV klasie, a jeżeli jakieś sobie nie radzą, to znaczy tylko jedno: albo dzieć jest jakiś nie bardzo rozgarnięty (bo POWINIEN wszystko ogarniać w locie), albo to wszystko wina matki/rodziców, bo: ma za duże wymagania lub za dużo czasu spędza z dzieckiem nad lekcjami lub za bardzo się interesuje co jest zadane itd.

      Jak tylko pojawi się post, iż nie wszyscy radzą sobie tak wspaniale, to zaraz pojawi się tysiąc innych typu "huzia na juzia" na matkę, bo to przecież jej wina, bo MY WSZYSCY mamy wspaniałe dzieci, NASZE DZIECI wspaniale się uczą i NAM nie przeszkadza reforma, a wręcz jesteśmy jej gorącymi zwolennikami. A inni, cóż? Grunt, że NAM jest dobrze. Inni mogą mieć WŁASNE zdanie/doświadczenia/poglądy, o ile są one tożsame z jedynymi poprawnymi ideologicznie, czyli NASZYMI.....
      • saszanasza Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 08:39
        bozena1971 napisała:


        > Jak tylko pojawi się post, iż nie wszyscy radzą sobie tak wspaniale, to zaraz p
        > ojawi się tysiąc innych typu "huzia na juzia" na matkę, bo to przecież jej wina
        > , bo MY WSZYSCY mamy wspaniałe dzieci, NASZE DZIECI wspaniale się uczą i NAM ni
        > e przeszkadza reforma, a wręcz jesteśmy jej gorącymi zwolennikami. A inni, cóż?
        > Grunt, że NAM jest dobrze. Inni mogą mieć WŁASNE zdanie/doświadczenia/poglądy,
        > o ile są one tożsame z jedynymi poprawnymi ideologicznie, czyli NASZYMI.....

        czy to tak trudno zrozumieć, że różnice intelektualne i rozwojowe między dziećmi były, są i będą, niezależnie od reformy a odwlekanie edukacji szkolnej nie zatrze tych różnic?
        zwalanie problemów dziecka na reformę jest głupotą a jeszcze większą głupotą jest sądzenie, że jak dziecko pójdzie do szkoły rok później, będzie dojrzalsze i będzie lepiej się uczyło.

        do klasy mojego syna chodzi chłopiec (rok młodszy), który wył z byle powodu do ukończenia klasy V s.p. czy gdyby poszedł rok później przestałby płakać? otóż nie, z tą różnicą, że wyłby do ukończenia klasy IV😛 dodam że dziecko intelektualnie bardzo mądre.
      • makurokurosek Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 09:43
        Pytanie co dla kogo oznacza , że dziecko sobie nie radzi, bo dla jednego będzie to oznaczało pały, dla drugiego średnią poniżej 4,7.

        • saszanasza Re: czy odraczacie 6 latki 05.03.15, 08:49
          Re: czy odraczacie 6 latki
          makurokurosek 04.03.15, 09:43 Odpowiedz
          Pytanie co dla kogo oznacza , że dziecko sobie nie radzi, bo dla jednego będzie to oznaczało pały, dla drugiego średnią poniżej 4,7.

          dobre pytanie. mam wrażenie że własnie to jest podstawowy problem rodziców: obarczanie winą reformy za to, e ich 6 latki w pierwszej klasie nie mają średniej co najmniej 5:0
      • olga727 Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 17:56
        bozena1971 napisała:

        > jak mnie to bardzo cieszy, jak czytam, że WSZYSTKIE 6-latki wspaniale sobie rad
        > zą w I klasie, wszystkie 9-latki wspaniale sobie radzą w IV klasie, a jeżeli ja
        > kieś sobie nie radzą, to znaczy tylko jedno: albo dzieć jest jakiś nie bardzo r
        > ozgarnięty (bo POWINIEN wszystko ogarniać w locie), albo to wszystko wina matki
        > /rodziców, bo: ma za duże wymagania lub za dużo czasu spędza z dzieckiem nad le
        > kcjami lub za bardzo się interesuje co jest zadane itd.
        >
        > Jak tylko pojawi się post, iż nie wszyscy radzą sobie tak wspaniale, to zaraz p
        > ojawi się tysiąc innych typu "huzia na juzia" na matkę, bo to przecież jej wina
        > , bo MY WSZYSCY mamy wspaniałe dzieci, NASZE DZIECI wspaniale się uczą i NAM ni
        > e przeszkadza reforma, a wręcz jesteśmy jej gorącymi zwolennikami. A inni, cóż?
        > Grunt, że NAM jest dobrze. Inni mogą mieć WŁASNE zdanie/doświadczenia/poglądy,
        > o ile są one tożsame z jedynymi poprawnymi ideologicznie, czyli NASZYMI.....
        Brawo !!!! smile smile Dobrze napisane.
      • sko.wrona Re: czy odraczacie 6 latki 18.05.15, 18:06
        Nikt nigdzie nie pisze, że wszystkie 6-latki są gotowe. Ba, jest pewnie jakaś część 7- latków, którzy gotowi nie są.

        Ale nigdy też nie było tak, że wszystkie dzieci "wspaniale się uczyły".W każdym razie tak nie było, wtedy, kiedy ja chodziłam do podstawówki (a było to bardzo dawno temu).
    • froobek Re: czy odraczacie 6 latki 04.03.15, 21:52
      Nie odraczam i szczerze mówiąc nawet ciężko mi sobie to wyobrazić. Mój syn w tym miesiącu będzie miał szóste urodziny, a wydaje mi się, że on już od pewnego czasu powinien w tej szkole być. Ma już wielką potrzebę robienia czegoś konkretnego, bawienia się poprzez naukę, zabawy nareszcie "troskiej", a nie wiecznie tylko beztroskiej - bo ileż można! Do końca życia będzie się jeszcze beztrosko bawił - tylko niech już nie musi full time smile Jak patrzę na okoliczne dzieci, to one się jakoś bardzo od niego nie różnią.
      To moje pierwsze dziecko, więc poruszam się w obszarze rozważań teoretycznych, jak to wyjdzie, pogadamy za rok. Ale póki co zgadzam się z tymi, którzy tu piszą: a cóż ten rok zmieni! Polska szkoła jest fatalna i równie fatalna będzie za rok. Ogólnie szkoła jako koncept, jako instytucja jest przeżytkiem, nie pasuje do współczesnego życia (za wyjątkiem szkół alternatywnych) - i tak samo nie będzie się do niczego nadawała rok później. Lepiej jak najszybciej przez nią przejść. Natomiast jest całkiem fajnym miejscem spędzania czasu i środowiskiem, w którym kwitnie życie społeczne. Ze szkołą dzieciństwo - to prawdziwe, to, które się później pamięta - zaczyna się, a nie kończy. Edukacja szkolna moich synów to dla mnie przygoda życia i cieszę się, że już się zacznie.
      Myślę, że w Polsce bardzo dobrze ma się mit sielskiego dzieciństwa, który nie pozwala trzeźwo widzieć rzeczywistości - ani tego, jak pracowite i trudne jest de facto to najwcześniejsze dzieciństwo, ani tego jak fajna, jak soczysta jest dorosłość smile
      • aagnes Re: czy odraczacie 6 latki 09.03.15, 14:37
        Jakbym czytala siebie sprzed roku. jakbym wiedziala to co teraz wiem i widziala to co widzialam - odroczylabym, ale robcie jak chcecie - przekonanych sie nie przekona. i tak kazdy uwaza, ze jego dziecko jest hop siup do przodu, wyprzedza rowiesnikow o mile swietlne pod kazdym wzgledem itp itd...
        ale nie zapominajcie o jednym - polska szkola to absolutny beton, rownanie w dół i jest jedna jedyna zasada panujaca w szkolach - promowana i najwazniejsza ze wszystkich: dziecko ma byc GRZECZNE i NIE PRZESZKADZAC PANI w prowadzeniu lekcji. koniec kropka. cala reszta jest bez znaczenia.
        • isa_bella1 Re: czy odraczacie 6 latki 08.05.15, 13:44
          Nie wiem czy ktoś już o tym wspominał, ale do niedawna zanim ruszyła reforma to ocenie dojrzałości szkolnej podlegały sześciolatki , których rodzice chcieli posłać szybciej do szkoły, czyli przez kilkadziesiąt lat obowiązywał taki system że jednak dziecko może nie mieć takiej dojrzałości w wieku 6 lat ( nie mówiąc o dzieciach, które nie ukończyły owych 6 lat) i co nagle wszystkie 6latki są dojrzałe bo ktoś tak stwierdził w ministerstwie??? pomyślcie proszę...poza tym dużo mam pisze że ma zdolne dzieci, które radzą sobie świetnie w szkole jako 6latki, super, tylko że tu nie chodzi o inteligencję dziecka, ale o dojrzałość emocjonalną, co z tego że 4 latek potrafi np. czytać, jeśli może być niedojrzały co nie znaczy że ułomny. Każdy prześciga się w tym że jego dziecko jest bardzo inteligentne, ale należy wziąć pod uwagę emocje dziecka a nie tylko zdolność przyswajania, pozdrawiam
          • mama303 Re: czy odraczacie 6 latki 18.05.15, 18:19
            isa_bella1 napisała:

            > dużo mam pisze że ma zdolne dzieci, które radzą sobie świetnie w szkole jako
            > 6latki, super, tylko że tu nie chodzi o inteligencję dziecka, ale o dojrzałość
            > emocjonalną, co z tego że 4 latek potrafi np. czytać, jeśli może być niedojrzał
            > y co nie znaczy że ułomny.

            do dojrzałości emocjonalnej to daleko i siedmiolatkom i jeszcze osmiolatkom. To jest takie słowo wytrych, które klepią odraczający rodzice.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka