Dodaj do ulubionych

Problem odroczonych..

02.08.15, 21:38
Za rok mój wnuk i my jego opiekunowie,staniemy przed faktem,szkoła,czy nadal przedszkole?
Trochę się dziwie temu całemu zamieszaniu, mój wnuk 5 letni- czyta (może za dużo powiedziane,ale składa literki),liczy tzn. dodaje powyżej 50 odejmuje w granicach 20,ma ogromny zasób słow,pięknie potrafi opowiadać,pamięć wprost fotograficzną,ale .. ma kłopoty z kontaktami z "obcymi" .Tzn. z dzieciakami spoza przedszkola,wsród znajomych ma dosc duże dzieciaki,a właściwie dorosłe osoby i tu leży problem,czy w towarzystwie dzieci w swoim wieku poradzi sobie i odnajdzie się?

Obserwuj wątek
    • scher Re: Problem odroczonych.. 02.08.15, 22:03
      oregano1 napisała:

      > Za rok mój wnuk i my jego opiekunowie,staniemy przed faktem,szkoła,czy nadal przedszkole?

      Zdecydowanie przedszkole. Chłopcy w tym wieku rzadko kiedy, moim zdaniem nigdy nie są emocjonalnie przygotowani do szkoły.
      • ania-pat1 Re: Problem odroczonych.. 02.08.15, 23:00
        Rok to szmat czasu. Za pól roku warto przemyśleć. Duże znaczenie ma czy dziecko jest z pierwszego, czy 2 giego półrocza. Dziecka ze stycznia-lutego bym raczej nie odraczała (chyba, że z bardzo obiektywnych przyczyn - wskazania medyczne, zaburzenia rozwojowe).
      • camel_3d bzdura 03.08.15, 00:26

        > Zdecydowanie przedszkole. Chłopcy w tym wieku rzadko kiedy, moim zdaniem nigdy
        > nie są emocjonalnie przygotowani do szkoły.

        Prawie cala klasa mlodego jest z zlozona z dzieci,ktore poszly wieku 6 lat. 2 ma 8 lat..jedna dzeiwczynka z autyzmem i chlowpec z wietnamu. Reszta to rocznik 2008 (teraz poszlo do 2 klasy) i nikt nie ma problemow, ani z nauka, anie z adaptacja, ani emocjonalnych. Na poczatku bylo roznie..wiadomo..inne otoczenie, inne reguly...
    • mama-ola Re: Problem odroczonych.. 03.08.15, 08:12
      > ale .. ma kłopoty z kontaktami z "obcymi"

      Każde dziecko ma jakieś kłopoty. Jedno dziecko jest nieśmiałe, inne - płaczliwe, kolejne - wybuchowe, a jeszcze inne pajacuje. Taki wiek. W końcu to tylko 6-latki. Ale wszyscy są w jednym wieku i niech idą razem.
      • koza_w_rajtuzach Re: Problem odroczonych.. 03.08.15, 08:46
        > Każde dziecko ma jakieś kłopoty.

        No nie każde.
        Ale prawda jest taka, że nie z każdych rzeczy się wyrasta. Niektóre wynikają z natury danego dziecka i odroczenie od szkoły w niczym nie pomoże. Czasami jednak w niektórych sytuacjach warto odroczyć, dlatego warto zasięgnąć opinii psychologa.
    • koza_w_rajtuzach Re: Problem odroczonych.. 03.08.15, 08:44
      Przez rok może sporo się rozwinąć w sferze emocjonalnej. Warto zawsze zasięgnąć opinii psychologa z poradni pp.
      W przedszkolu robione są testy, które mają wykazać na jakim poziomie jest dziecko i czy nadaje się do szkoły. Jest dokładnie wyszczególnione jakie są mocne strony dziecka, a jakie słabe (również jeśli chodzi o dojrzałość emocjonalną). Osobiście uważam, że 6-letnie dziecko w szkole to ciut za szybko, ale to moje zdanie. Moja córka miała 100% jeśli chodzi o sferę emocjonalną, intelektualnie miała mocno powyżej średniej (coś tam jej odjęli za nieodróżnianie strony prawej od lewej), a zostawiłam ją jeszcze rok w przedszkolu i uważam, że na złe jej to nie wyszło.
    • aleksandra1977 Re: Problem odroczonych.. 03.08.15, 11:19
      w okolicach marca-kwietnia dostaniecie w przedszkolu ocene gotowosci szkolnej dziecka. Na jej podstawie mozna podjac decyzje, a jezeli beda watpliwosci, to mozna skonsultowac z psychologiem.
    • rycerzowa Re: Problem odroczonych.. 03.08.15, 14:52
      Oregano, nie żartuj, przecież on pójdzie do szkoły razem ze swoim rocznikiem!
      Co innego odroczyć sześciolatka, który miałby odnaleźć się wśród dzieci starszych o rok (siedmiolatków), a co innego odroczyć rówieśnika dzieci z klasy.

      Byłam i jestem przeciwna mieszaniu dzieci różnych wiekiem, ale teraz, gdy idzie cały rocznik sześciolatków,pozostawienie mądrego sześciolatka w przedszkolu byłoby równoznaczne z cofaniem go w rozwoju, z przyznaniem, że ma jakiś poważny problem rozwojowy.

      Chodzi do przedszkola? Jako tako radzi sobie z rówieśnikami ?
      Skoro lepiej radzi sobie z dziećmi starszymi (bo szybciej się rozwija pod względem intelektualnym), to pomyśl, jak się będzie czuł w klasie z dziećmi młodszymi, "głupszymi"? Jak znajdzie z nimi wspólny język? O czym z nimi będzie rozmawiał?

      W jego klasie rówieśników znajdą się inne dzieci "nad wiek rozwinięte", z którymi się dogada (swój szuka swego). Nie sądzę, by takie dzieci ktoś odroczył, nie skazujcie go więc na samotność.
    • aleksandra1977 Re: Problem odroczonych.. 03.08.15, 15:03
      ten, jak to nazwalas klopot z kontaktami z obcymi moze wynikac z duzej roznicy wieku miedzy dziecmi. Niekoniecznie przeciez nastolatek widzi w 5 latku kompana do zabawy czy rozmowy.
    • asia_i_p Re: Problem odroczonych.. 03.08.15, 18:26
      Rok to jest dużo. Nikt ci teraz nie powie, czy wtedy będzie gotowy.

      Rozumiem dylemat, bo miałam podobny (dziecko trochę do przodu z umiejętnościami, a nieśmiałe), córka poszła jako niespełna sześciolatka i było dobrze, a nawet bardzo dobrze, ale zdecydowała świetna wychowawczyni i mała klasa.
    • asiula1987 Re: Problem odroczonych.. 04.08.15, 08:06
      bo szkoła to nie tylko pisanie, czytanie i liczenie. ważna jest dojrzalosc emocjonalna. czego twojemu wnukowi brakuje. niektóre dzieci czytaja w wieku 3-4 lat i co z tego? nie oznacza to, że sa gotowe isc do szkoly. jesli jest mozliwosc odroczenia niech matka odroczy. ale dziecko ma jeszcze rok czasu. to naprawde dla dziecka duuuzo. moze sie okazac, ze za niecaly rok wnuk bedzie dusza towarzystwa .
      moj syn idzie do szkoly jako 7 latek, nie byl odroczony ale widzac jak ogromna zmiana zaszla w nim przez ten rok-nie jestem w stanie pojac jak to mozliwe. jeszcze rok temu wysylajac dziecko do szkoly dam sobie reke uciac ze trauma murowana (emocjonalnie, poznawczo itd do tylu). teraz moje dziecko zmienilo sie o 180 st i jestem pewna ze jest gotowy do szkoly. tak naprawde to tylko rodzic wie czy dziecko nadaje sie czy nie zeby isc do 1 klasy
      • bogusia1231 Re: Problem odroczonych.. 04.08.15, 11:07
        Nigdy nie byłam w 100% przekonana do kompetencji rodziców do obiektywnego oceniania swoich dzieci, ale mówię przede wszystkim o swoich kompetencjachsmile Kiedyś jak moje dziecko powiedziało, że jest bardzo słabe uwierzyłam mu i chciałam je zapisać na zajęcia wyrównawcze. Wychowawczyni poinformowała mnie, że moje dziecko jest jednym z lepszych uczniów i zajęcia wyrównawcze nie są dla niego.
        Wiem natomiast, że trudno jest nawiązać dobre towarzyskie relacje z ludźmi, z którymi działamy na różnych płaszczyznach. Dotyczy to też sytuacji, w których część dzieci poznaje literki, a inne biegle czytają, rozwiązują zadania i po prostu nudzą się na lekcjach (wnuk autora biegle będzie czytał za rok, kiedy mógłby pójść do pierwszej klasy, za dwa lata będzie czytał książki i rozwiązywał zadania z matematyki dla drugiej klasy).
        Też należy zastanowić się jak inteligentnemu dziecku wyjaśnić powód chodzenia do szkoły w której prawie niczego nowego się nie uczy.
        • asiula1987 Re: Problem odroczonych.. 04.08.15, 18:25
          Kiedyś jak moje dziecko powiedziało, że jest bardzo słabe uwierzyłam mu i chciałam je zapisać na zajęcia wyrównawcze. Wychowawczyni poinformowała mnie, że moje dziecko jest jednym z lepszych uczniów i zajęcia wyrównawcze nie są dla niego.

          to akurat powiedzialo ci dziecko a ty jako matka powinnas chyba wiedziec czy uczy sie dobrze czy zle. samo sluchanie dziecka nie jest podejmowaniem obiektywnych decyzji.

          Też należy zastanowić się jak inteligentnemu dziecku wyjaśnić powód chodzenia do szkoły w której prawie niczego nowego się nie uczy.

          no prosze cie skladanie liter to wyraz inteligencji? wiele dzieciakow czytalo plynnie od 4 roku zycia i chodzily do szkoly jako 7 latki. nikt sie nie nudzil. jest tyle przedmiotow i zajec w szkole ze dziecko nie zdazy sie nudzic a przynajmniej dojrzeje emocjonalnie i zawrze zdrowe relacje z dziecmi. jesli emocjonalnie "podupadnie" to nici mu z tego ze bedzie skladac literki. a problemy beda sie nawarstwiac i wylezą w klasie nastepnej.
          • asiula1987 Re: Problem odroczonych.. 04.08.15, 18:28
            p.s. no chyba ze mowimy o sytuacji kiedy nargorliwi rodzice/dziadkowie przerabiaja z dziecmi program klasy 1 juz w zerowce. wtedy faktycznie dziecko moze sie zanudzic-no ale to chyba sie nie zdarza czesto. w kazdym innym przypadku zdrowy rozwoj i normalne poznawanie swiata nie wplywa na to ze dziecko sie zanudzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka