Dodaj do ulubionych

Zostałam wezwana do szkoły

24.09.15, 11:14
by uczestniczyć podczas lekcji szkolnych z moim dzieckiem za (cytuje wpis jaki podyktowała nauczycielka do zeszytu):
- siedziałem na schodach, spacerowałem po szkole
Swoim zachowaniem sprawiłem ogromną przykrość.

Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • mamma_2012 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 11:20
      Chyba swoją czesc tez musisz jaśniej napisać. Czy chodzi o to, ze masz iść do szkoły i byc z dzieckiem na lekcjach?
      I jaka jest wersja dziecka?
      • ewag12 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:02
        tak, mam być z dzieckiem na lekcjach. Taka forma "kary" i nauczki.

        Zastanawiam się czy za siedzenie na schodach, bo spacerować nie można, oraz za spacerowanie (ponieważ siedzenie na schodach również jest zakazane) można dziecko karać wzywaniem rodzica, by ten siedział podczas lekcji w ostatniej ławce tak długo jak Pani uzna za stosowne? I czy nauczyciel może wzywać rodzica pracującego do zwolnienia się z pracy, by w ten sposób dyscyplinować dziecko(a może rodzica?)? Czy stawiłybyście się z takiego powodu w szkole?
        • asiula1987 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:21
          nie, to jest nieco komiczne i nauczyciel nie ma takiego prawa. ba raczej rodzic nie ma prawa przebywac w klasie w trakcie zajec (no nie mowimy o dzieciach niepelnosprawnych przy ktorych w niektorych sytuacjach jest albo rodzic albo n auczyciel wspomagajacy). w niektorych szkolach rodzic nie moze przebywac nigdzie indziej niz tylko w szatni-nie ma prawa wchodzic na korytarze gdzie odbywaja sie lekcje. wiec nauczycielka wym agajaca takie cos od ciebie jest nieco niepowazna. zapytaj czy zaplaci ci z wlasnej kieszeni za ten dzien w trakcie ktorego powinnas byc w pracy, ale nie bedziesz bo bedziesz siedziec w lawce w szkole. zapytaj tez czy bedzie ci wyplacac zasilek, jesli w razie czego stracisz prace przez niestawianie sie w niej( bo jak sytuacja sie powtorzy to niewiadomo ile razy bedzie ci nauczycielka kaszala przychodzic na lekcje) tongue_out
          mozesz zapytac dyrektora szkoly lub pedagoga czy takie formy kar sa w danej szkole stosowane wogole
        • jotde3 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:32
          Ło rany , strach pomyslec co by bylo jak by biegal po korytarzu ? Pewnie razem z rodzina do 3 pokolenie musiala bys przyjsc wink
          • jotde3 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:36
            Czy to szkola prywatna ?katolicka?
            • ewag12 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:49
              Nie, zwykła podstawówka.
              • jotde3 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:59
                No to jeszcze smieszniej smile myslalem ze chodzi o pierwszoklasiste , a do tego jeszcze to " sprawilem ogromna przykrosc " to chyba jakis zart syna wink albo nauczycielka nadaje sie do gabinetu osobliwosci wink
                Tam na nizszych pietrach to sa pewnie mlodsze dzieci i dlatego ten zakaz a na schodach siedziec nie mozna bo sie szlak komunikacyjny blokuje ( pionowy wink i moze zachowanie mialo charakter notorycznosci , tylko tak to moge wytlumaczyc ze nauczycielce rece opadly po ktoryms upomnieniu i z tad " ogromna przykrosc "
        • canuck_eh Re: Zostałam wezwana do szkoły 26.09.15, 18:49
          Kary dla kogo?Dzieciak sie ucieszy ze mamusia pod reka.
    • jagabaga92 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 11:32
      > Co Wy na to?

      Kompletnie nie skumałam, o co Ci chodzi...
    • majaa Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 11:33
      Porozmawiałabym z dzieckiem, a potem skontaktowałabym się z nauczycielką i wyjaśniła sprawę.
    • asiula1987 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 11:41
      czy chodzi o to, ze dziecko ucieklo z lekcji gdzies tam sobie siedzial i spacerowal zamiast byc w klasie? i ty w ramach kary dla dziecka amsz przyjsc i siedziec z nim w klasie zeby go przypilniowac tak?
      • ewag12 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:03
        Nie, spacerował podczas przerwy po szkole. Jest to zakazane. Mają przebywać pod klasą w której maja mieć zajęcia.
        • asiula1987 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:14
          jesli jest to 1 klasa i obowiazuja pewne reguly to syn powienien ich przestrzegac. jesli nie przestrzega no to za ktoryms razem jednak ta uwaga w dzienniczku sie pojawi. ale z doswiadczenia wiem ze nielatwo jest takie cos wyjasnic. bo o ile ty mozesz cos dziecku wytlumaczyc i tłuc do glowy to jednak w szkole za reke go prowadzic nie bedziesz. nauczycielka nie ma tez prawa wzywac cie do szkoly po nic innego jak tylko na rozmowe. nie moze od ciebie wymagac, ze bedziesz uczestniczyc z dzieckiem w zajeciach. niewazne czy pracujesz czy nie. najlepiej przy odbieraniu lub przyprowadzaniu dziecka sprawe wyjasnic z nauczycielka i juz
        • aniask_mama Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:15
          Hm... ta kara jest chyba dla rodzica, bo musi sobie wziąć dzień urlopu wink więc wyjaśniłabym, że nie przyjdę. Myślę zresztą, że dla mojego dziecka mogłoby to być nagrodą a nie karą wink

          Natomiast kompletnie nie kumam tego stania pod klasą, przecież przerwa jest po to, by pójśc do sklepiku, skorzystać z toalety itp.
          • asiula1987 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:24
            wiesz, moze chodzilo o to ze dziecko laziło po calej szkole. daleko od klasy, w ktorej ma zajecia. i choc dalej to dla mnie abstrakcja to moze taki maja regulamin. trudno trzeba sie dostosowac. ale po to sa dyzury w szkole niech nauczyciele pilnuja. rodzic moze dziecku tlumaczyc, dac kare za uwage ewentualnie, ale nie bedzie siedzial z dzieckiem na kazdej przerwie ani tym bardziej na lekcji
            • ewag12 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:44
              Jest w VI klasie. Zeszli z kilkoma kolegami piętro niżej, bo tylko tam są ławki, by pogadać w kilku zapaleńców o wyczynie R. Lewandowskiego. Nie wolno im poruszać się swobodnie po szkole. Jak powiedziała mi Pani na swoim piętrze maja wszystko co im potrzebne tzn umywalki, toalety... Więc nie widzi potrzeby by spacerowali po szkole.
              • slonko1335 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 13:04
                Nie wolno im poru
                > szać się swobodnie po szkole. na serio? po korytarzu na swoim piętrze też chodzić nie mogą? a opuścić budynek szkoły i wyjśc na boisko na przykład?
                Coś takiego jest w regulaminie?
                U nas przez jakaś chwilę wymyślili zakaz wychodzenia na przewach z klas, każda klasa miała jeden dzien w tygodniu podczas którego mogła wychodzić na przerwy. Bardzo szybko się zajęły tym lokalne gazety i kuratorium...
              • scher Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 13:06
                ewag12 napisała:

                > Jest w VI klasie. Zeszli z kilkoma kolegami piętro niżej, bo tylko tam są ławki, by pogadać
                > w kilku zapaleńców o wyczynie R. Lewandowskiego. Nie wolno im poruszać się swobodnie
                > po szkole.

                A jakie uzasadnienie? Może starsi dokuczają młodszym?
                Może da się i u nich te ławki postawić?
                • ewag12 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 13:44
                  Po rozmowie z Panią dowiedziałam się, że to wszystko z uwagi na bezpieczeństwo młodszych roczników. Ja to rozumiem, sama mam dziecko w 0. Ale co z tymi starszymi rocznikami którym jednak nie wystarcza stanie pod ścianą przez wszystkie przerwy? Mają codziennie 6-7 lekcji. Owszem, maja sale gimnastyczną, nowe ogrodzone boisko szkolne ale tam ABSOLUTNIE nie wolno im wychodzić podczas przerwy, bez względu na pogodę... Dla mnie to absurd, nie mogę wymagać od normalnego, zwykłego dwunastolatka by stał przez wszystkie przerwy pod ścianą. Teraz nawet odpadł argument "byłem w sklepiku" bo sklepik zamknęli... Bo nawet jeśli te zakazy wpisane są do, jak to Pani nazwała Klasowego Kodeksu, to uważam że są niesprawiedliwe i krzywdzące starsze dzieci. Czyli nie wolno im nic albo niewiele. Oczywiście powiedziałam, że nie przyjdę uczestniczyć w lekcji.
                  • slonko1335 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 13:56
                    Uniemożliwienie uczniom wychodzenia z budynku szkoły na przerwach jest niezgodne z przepisami...zdecydowanie zainteresowałabym niezgodnym z prawem regulaminem kuratorium i lokalne media...
                  • scher Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 18:36
                    ewag12 napisała:

                    > Po rozmowie z Panią dowiedziałam się, że to wszystko z uwagi na bezpieczeństwo
                    > młodszych roczników.

                    Ja absolutnie nie rozumiem i zrobiłbym wszystko, żeby to zmienić. Prawdziwe wychowanie, jak w rodzinie, polega na tym, że uczy się starsze dzieci troski o młodsze, a nie izoluje się dzieci i odgradza od siebie. Szkoła to nie zoo, a dzieci to nie dzikie zwierzęta.

                    Zdecydowanie za dużo tych zakazów, chyba źle wybrałaś dziecku szkołę. Dyrektorka ma fisia na punkcie bezpieczeństwa, tymczasem bezpieczeństwo to nie wszystko.

                    Zgodnie z przepisami dzieci mają prawo każdą przerwę spędzać na powietrzu i w tej sprawie na pewno nie byłbym pokorny.
                  • e-kasia27 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 19:58
                    ewag12 napisała:

                    > Oczyw
                    > iście powiedziałam, że nie przyjdę uczestniczyć w lekcji.
                    >


                    Eeee, frajerka jesteś, trzeba było iść, poobserwować przez co najmniej tydzień, jak pani nieudolnie lekcje prowadzi, jak się dzieci czepia, jak się na dzieciach wyżywa, a potem do kuratorium pismo wysmarować o wszelkich działaniach pani nauczycielki.
                  • kira02 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 20:12
                    Ja poszłabym na rozmowę do wychowawczyni i do dyrektorki i zapytała, czy dzieci to zwierzęta w zoo, że mają cały dzień siedzieć w klatce (klasa i korytarz przed klasą). Nie można wyjść na zewnątrz ani spacerować po korytarzu - to przeczy nie tylko higienie nauczania, ale i zdrowemu rozsądkowi. Poprosiłabym o regulamin - jeśli rzeczywiście jest taki zapis w regulaminie to sprawa nadaje się jak dla mnie do lokalnych mediów i do kuratorium.
          • jdylag75 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:30
            Dzieci powinny być na włącznik i do tego z regulacja natężenia, wtedy spełnią wszystkie oczekiwania nauczycieli.....
            • agni71 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 12:57
              >Dzieci powinny być na włącznik i do tego z regulacja natężenia, wtedy spełnią wszystkie oczekiwania nauczycieli.....

              w domu tez by sie czasem przydało wink

              Zbaraniałam, że dotyczy to szóstoklasistów...
    • angazetka Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 13:21
      To jakiś żart. Pani n ie ma prawa oczekiwać od CIEBIE, że weźmiesz urlop, by pilnować zachowania swego dziecka w szkole.
      • ewag12 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 13:51
        Ale chodzi również o powód, który ma jasno wpisany w zeszycie: za spacerowanie po szkole i siedzenie na schodach. Nie dociera do mnie, że takie"przewinienie" został ukarany uwagą w zeszycie. Dla mnie to żadne przewinienie. Czyli wszystkie dzieci mają tępo stać pod klasą do czasu jej otwarcia? Nie wolno im schodzić na niższe piętra, na boisko i podwórko szkolne.
        • mama_kotula Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 14:50
          Cytat
          Nie dociera do mnie, że takie"przewinienie" został ukarany uwagą w zeszycie. Dla mnie to żadne przewinienie.


          Jakkolwiek uważam również, że to powód z tyłka, to dopóki zapis jest w szkolnym regulaminie, dziecko winno go przestrzegać - i jak najbardziej może byc ukarane uwagą za złamanie przepisów regulaminu szkolnego (choćby, powtarzam, przepisy te były absurdalne, niezgodne z prawem itp.).
          Można, a nawet powinno się, wystąpić o zmiany w regulaminie, powołując się na prawo - ktoś wyżej pisał, że zakaz wychodzenia ze szkoły podczas przerw jest niezgodny z prawem; poszukajcie podstawy prawnej i wręczcie dyrekcji z wnioskiem o zniesienie zakazu. No ale zacząć można od rozmowy zwyczajnej.

          Mój syn dostał kiedyś uwagę za to, że rzuca klatwy na koleżanki, tak że wiesz wink.
          • jotde3 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 16:26
            No nie zupelnie , sa tzw klauzule abuzywne wiec te zapisu kodeksu sa niezgodne z prawem od poczatku smile
          • scher Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 18:39
            mama_kotula napisała:

            > Jakkolwiek uważam również, że to powód z tyłka, to dopóki zapis jest w szkolnym
            > regulaminie, dziecko winno go przestrzegać
            > (choćby, powtarzam, przepisy te były absurdalne, niezgodne z prawem itp.).

            Właśnie tak wychowamy człowieka sowieckiego. Człowiek sowiecki tym się różni od człowieka, że wyrzekł się wolnej woli i nie czuje potrzeby wolności.
            • mama_kotula Re: Zostałam wezwana do szkoły 25.09.15, 00:22
              Cytat
              Właśnie tak wychowamy człowieka sowieckiego. Człowiek sowiecki tym się różni od człowieka, że wyrzekł się wolnej woli i nie czuje potrzeby wolności.


              Sratatata. Jest regulamin ustalony i jest powiedziane, że dziecko ma go przestrzegać. Oczywiście, nie będzie go przestrzegać, bo widzi, że jest lipny - i to jest jak najbardziej oczekiwane zachowanie (i zupełnie naturalne). I dalej - oczekiwanym zachowaniem władz jest wystawianie mandatu/wstawienie uwagi/whatever, co tam jest w przepisach. Akcja - reakcja.

              Wyjaśniam autorce wątku, dlaczego dziecko dostaje uwagi za łamanie regulaminu, bo o to pytała. Wyłącznie do tego się odnoszę, nie wiem, czemu bredzisz o wolności i homo sovieticus. Gdzieś napisałam, że jej dziecko ma się podporzadkować bezwarunkowo? Bez jaj.
              • scher Re: Zostałam wezwana do szkoły 25.09.15, 10:29
                mama_kotula napisała:

                > oczekiwanym zachowaniem władz jest wystawianie mandatu

                Szkoła wychowuje. W szkole są "władze". Za każde naruszenie "zasad" - mandat. Bez miłosierdzia, bez litości, urzędowo, bezosobowo, zgodnie "z literą", bez uwzględnienia okoliczności łagodzących i oceny społecznej szkodliwości czynu.

                Super wychowanie, nie ma co!
                • mama_kotula Re: Zostałam wezwana do szkoły 26.09.15, 23:59
                  Zapomniałam, Scher, że ci już dawno peron odjechał.
                  Ostatni raz mówię: wyjaśniam autorce, jak jest i jak działa szkoła. Szkoła ma regulamin, uczeń musi przestrzegać, jak nie przestrzega, szkoła bezosobowo "wystawia mandat", bo ma w odwłoku ucznia, szkodliwość społeczną i zasadność przepisu. Bo taki jest ten system.

                  Jakby ci to umknęło, zamiast się do mnie ciskać, uwzględnij, że nie mam dzieci w szkole, tylko w ED, bo uważam, że szkoła jest instytucją totalitarną, mniej więcej tak, jak napisałeś. Więc do cholery zejdź ze mnie z łaski swojej, bo walisz w złym kierunku.
                  • mama_kotula Re: Zostałam wezwana do szkoły 27.09.15, 00:01
                    A, już chyba wiem, o co chodzi - to jeszcze napiszę, że "zachowanie oczekiwane" nie jest tożsame z "zachowanie pożadane" ani z "zachowanie właściwe".
                  • scher Re: Zostałam wezwana do szkoły 27.09.15, 06:40
                    mama_kotula napisała:

                    > bo ma w odwłoku ucznia, szkodliwość społeczną i zasadność przepisu. Bo taki jest ten system.

                    A, rozumiem smile
        • najma78 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 19:27
          ewag12 napisała:

          > Ale chodzi również o powód, który ma jasno wpisany w zeszycie: za spacerowanie
          > po szkole i siedzenie na schodach. Nie dociera do mnie, że takie"przewinienie"
          > został ukarany uwagą w zeszycie. Dla mnie to żadne przewinienie. Czyli wszystki
          > e dzieci mają tępo stać pod klasą do czasu jej otwarcia? Nie wolno im schodzić
          > na niższe piętra, na boisko i podwórko szkolne.

          Skoro takie sa zasady w szkole to twoj syn musi sie podporzadkowac. Skoro tobie sie one nie podobaja to poqiedz o tym nauczycielowi czy kto tam wladny. Poczekaj na odpowiedz, od niej zaleza ewentualne nastepne kroki z twojej strony. Jednak jesli regulamin nie zostanie zmieniony to twoj syn jak i inni ktorych dotyczy musza sie stosowac.
          • scher Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 19:36
            najma78 napisała:

            > > dzieci mają tępo stać pod klasą do czasu jej otwarcia? Nie wolno im schodzić
            > > na niższe piętra, na boisko i podwórko szkolne.
            > Skoro takie sa zasady w szkole to twoj syn musi sie podporzadkowac.

            Nie, Polacy mają inną mentalność. Na całe szczęście. Nieludzkim zasadom nie będziemy się podporządkowywać.
            • najma78 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 19:39
              scher napisał:

              >
              > Nie, Polacy mają inną mentalność. Na całe szczęście. Nieludzkim zasadom nie będ
              > ziemy się podporządkowywać.
              >

              Nie bierzesz regularnie lekow szkoda😕
        • kira02 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 20:16
          To odpisz pani w dzienniczku w stylu: "Mi również jest przykro, że szkoła ma głupie przepisy i traktuje dzieci jak małpy w cyrku. "
    • mama_kotula Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 14:35
      Cytat
      Swoim zachowaniem sprawiłem ogromną przykrość.


      Komuż to sprawił? Naszej dobrej pani wychowawczyni, czy twórcy regulaminu szkolnego? tongue_out
      • ewag12 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 14:49
        no właśnie nie wiem... Pewnie Pani. I jak się dowiedziałam, są to ustalenia Kodeksu Klasowego a nie szkolnego.
        • mama_kotula Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 14:55
          ewag12 napisała:
          > no właśnie nie wiem... Pewnie Pani. I jak się dowiedziałam, są to ustalenia Kod
          > eksu Klasowego a nie szkolnego.

          Ustalenia Kodeksu Klasowego ustalane tak że pani powiedziała, jakie mają byc, a dzieci sie na nie miały zgodzić, nieprawdaż. Jak wszędzie.
          Umówiłabym się z nauczycielką w dzień jej konsultacji i wyjaśniła absurd wezwania do szkoły. Oraz nadal bym optowała za zmianą Kodeksu Klasowego, który jest niefizjologiczny i ograniczający; pani słyszała o ergonomii pracy i nauki kiedykolwiek? dzieci w czasie przerwy potrzebują RUCHU. Choćby przespacerowania sie po korytarzu.
        • aka10 Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 22:32
          Ja bym do szkoly nie poszla, a juz na pewno, gdybym musiala brac wolne z pracy. Pani sobie kpiny robi.
    • ga-ti Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 20:22
      Ewa, abstrahując od pomysłu by rodzic siedział na lekcji w klasie, ale po przeczytaniu kilku Twoich dopowiedzi, sprawa biednego ucznia, napiętnowanego, z ograniczoną możliwością ruchu trochę inaczej się przedstawia.
      W szkole moich dzieci istnieje podział na korytarze dla klas 1-3 i 4-6 i bardzo pilnują tego, by uczniowie ze starszych klas nie chodzili na korytarze dla młodszych, właśnie ze względu na bezpieczeństwo (ileż to było gadania, żeby 6 latek nie spotykał na przerwach 13 latków) między innymi. Podobnie z siadaniem na schodach, też względy bezpieczeństwa.
      Jeśli brak ławeczek to siadają na podłodze pod ścianą, byle tylko nóg nie wyciągali za bardzo w stronę korytarza wink Też tak robiliśmy wink
      Tak więc uwaga zasadna. Wymaganie byś brała urlop i siedziała w szkole - nie.
    • beliska Re: Zostałam wezwana do szkoły 24.09.15, 22:04
      W szkole córki podobne zakazy, ale nikomu nie przychodzi do głowy łajać dzieci za to, że próbują gdzieś pójść spod klasy/na przerwach nie wolno przebywać dzieciom w klasie/, czy usiądą na schodach. O karach już nie wspomnę nawet.
      Po takim wpisie w dzienniczku poszłabym porozmawiać z nauczycielką i wyjaśniłabym, że w szkole nauczyciel pilnuje dzieci, nie ja. Skoro stawiają dzieciom wymagania konkretne co do poruszania się/raczej nie ruszania spod klasy/, to niech stoją i pilnują, bo maja do czynienia z sześcio i siedmiolatkami, które muszą wysiedzieć na lekcjach i nogi same potem niosą w siną szkolną dal.
      Samo sformułowanie o ogromnej przykrości już budzi we mnie lwa. Usiadł na schodach i przechadzał się, a nie podstawił komuś nogę.
      • ga-ti Re: Zostałam wezwana do szkoły 25.09.15, 15:24
        Beliska, z tego co wątkodawczyni pisała później okazało się, że dziecko jest w 6 klasie!
    • camel_3d a ty bezrobotna? 25.09.15, 06:53
      bo chyba na uczycielka nie oczekuje, ze sie zwolnisz z pracy, zeby za jakies duperele siedziec z dzieckiem w szkole..
      • mama_kotula Re: a ty bezrobotna? 25.09.15, 07:21
        camel_3d napisał:
        > bo chyba na uczycielka nie oczekuje, ze sie zwolnisz z pracy, zeby za jakies du
        > perele siedziec z dzieckiem w szkole..

        Mnóstwo nauczycieli uważa, że całokształt życia rodziny ma być podporządkowany szkole (lekcjom, zadaniom domowym itp) dziecka. Więc mnie nie dziwi.
        • camel_3d Re: a ty bezrobotna? 26.09.15, 19:21
          ja bym bardzo szybko wyprowadzil pania nauczycielke z bledu...
    • koza_w_rajtuzach Re: Zostałam wezwana do szkoły 25.09.15, 08:53
      > Co Wy na to?

      Uważam, że to chore.
      Co to w ogóle za szkoła, że tak duże dzieciaki nie mogą samodzielnie poruszać się po szkole? Czy jest to szkoła specjalna?
      W szkole mojej córki pierwszaki samodzielnie się po szkole poruszają (te 6-letnie również), wychodzą na podwórko, nie muszą siedzieć pod klasą i w sumie nie spotkałam się ze szkołą w której tak by nie było.
      • fogito Re: Zostałam wezwana do szkoły 25.09.15, 11:26
        Ja sie dziwie tylko jednemu, ze jeszcze żaden z rodziców w tej szkole nie podważył absurdalnego zakazu wychodzenia na boisko w czasie przerw. Przecież to jest niezgodne z wytycznymi kuratorium. Czy rodzice to jakieś głąby i owce, ze pozwalają sie znęcać nad dziećmi w szkole. Dla mnie to jest znęcanie. Syn jest w szkole 8 godzin i ma prawo wyjsć na dwie długie przerwy na boisko oraz moze swobodnie chodzić po całej szkole byle tylko zdążył na kolejna lekcje. Szkoła zawiera w sobie podstawówkę, gimnazjum i liceum. Klasy poszczególnych grup maja swoje sektory, ale stołówka, szatnie korytarze sa wspólne. Nikt krzywdy maluchom nie robi.
        Ja w przypadku otrzymania takiej uwagi umówiłaby, sie do dyrekcji oraz zadzwonilabym do kuratorium z prośba o pomoc w załatwieniu sprawy.
        Szczerze zdziwiona jestem postawa rodziców pozwalających na cos takiego w szkołach. Toz to brzmi jak obóz koncenracyjny a nie szkoła. A nauczycieli wpisujących takie głupie uwagi należałoby wywalić ze szkoły, bo sie do uczenia dzieci nie nadają.
        Ludzie wymagajcie od nauczycieli traktowania swoich dzieci jak ludzi na litość boska!
    • jagienka75 Re: Zostałam wezwana do szkoły 28.09.15, 07:34
      a może dziecko robiło to w trakcie lekcji, nie przerwy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka