Dodaj do ulubionych

Odroczenie obowiązku szkolnego

06.10.15, 09:26
Witam! jestem mamą 6 latka z 17 września -posłałam go do szkoły bo zapewniano mnie, że sobie poradzi- otóż nie poradziło sobie... Syn nie uważa na lekcji, nie pracuje w ogóle - masakra. Za namową nauczyciela - wychowawcy poszłam do poradni ... Badania, wywiad i sugestia odroczenia dziecka. W jeden dzień załatwiłam miejsce w przedszkolu, zawiadamiałam dyrekcje o decyzji. Jutro syn wraca do przedszkola ( widać, że ulżyło mu) aby ponownie przejść przygotowanie przedszkolne. Czeka mnie jeszcze wizyta u pedagoga i odebranie pod koniec miesiąca opinii.
Czy ktoś jest w podobnej sytuacji?
Pamiętajcie,że do końca grudnia można dzieci odraczać.
Obserwuj wątek
    • plater-2 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 09:49
      Najwazniejsze,zeby dziecko nie mialo poczucia kleski. Ze nie zadowolilo rodzicow, ze zawiodło.
      • anielawojtek Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 10:05
        ogólnie młody jest szczęśliwy - dodatkowo będzie chodził z innymi dziećmi odroczonymi które zna no i z siostrą.
        • makurokurosek Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 12:16
          Mam pytanie nikt wcześniej w przedszkolu nie sugerował, że twoje dziecko z czymś odstaje od grupy. Trudno uwierzyć aby zarówno pierwsza - jesienna jak i druga-wiosenna opinia nauczycielki przedszkolnej nie sygnalizowała, żadnych problemów. Trudno uwierzyć aby dziecko które w przedszkolu pracowało na zajęciach dydaktycznych i słuchało nauczyciela nagle w szkole kompletnie tego nie ogarniało.
          Jeżeli rzeczywistość tak znacznie odbiega od wcześniejszej opinii nauczyciela przedszkolnego nie zdecydowałabym się na ponowne posłanie dziecka pod opiekę tak niekompetentnego nauczyciela przedszkolnego.


          • iwoniaw Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 13:26
            Cytat Jeżeli rzeczywistość tak znacznie odbiega od wcześniejszej opinii nauczyciela p
            > rzedszkolnego nie zdecydowałabym się na ponowne posłanie dziecka pod opiekę tak
            > niekompetentnego nauczyciela przedszkolnego.


            Zgadzam się. Ciekawe, jak taki nauczyciel kolejny raz "przygotuje" to dziecko (i inne...) do szkoły.... uncertain
            • tusia-mama-jasia Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 13:29
              Otóż to... to pierwsza myśl, która się nasuwa. Przez czas edukacji przedszkolnej nikogo nic nie zastanowiło, a teraz jest tak źle, że trzeba się cofać o rok??
            • zjawa1 Re: iwoniaw 06.10.15, 22:21
              Najważniejsze chyba w tej historii jest to, że ,,mamie ulżyło"smile) Myślę, że i za rok będą z nią problemysmile Bo, co to znaczy, że ,,dziecko sobie nie radzi"??? Ze, w pierwszym miesiącu szkoły jest rozkojarzone? 85% dzieci o rok starszych rocznikowo w pierwszej klasie mają prawo być roztrzepane itp.
              • makurokurosek Re: iwoniaw 06.10.15, 22:32
                Wyobraź sobie zjawa, ze oprócz twojego idealnego wycyckanego syneczka są też inne dzieci w śród których znajdują się dzieci z zaburzeniami jak również dzieci zaniedbane. I tak dla dziecka z wadą wymowy wbrew twoim oczekiwaniom nauka czytania i pisania będzie sprawiała problem. Dlaczego ,dlatego że piszemy tak jak słyszymy, jak dziecko powie papcia to nie napisze babcia tylko papcia bo tak słyszy jak dziecko powie lak to nie napisze rak tylko lak.
                Jeżeli dziecko ma zaburzenia neurologiczne to choćbyś na głowie stawała, zaburzenie nie zniknie.
                Trzeba być bezdennie pustą i ślepą aby nie widzieć nic więcej ponad czubek własnego nosa.
                • zjawa1 Re: iwoniaw 06.10.15, 22:51
                  A więc twierdzić, że wady wymowy to wyłącznie zaburzenia neurologiczne?
                  Fakt, większość zaniedbana, bo ciekawe jest to, że wadami wymowy interesują się mamuśki dopiero po 6-roku życia...
                  P.s jakoś o wadach wymowy nie było mowy w tym wątku!
                  • makurokurosek Re: iwoniaw 06.10.15, 23:01
                    Wydaje mi sie ze jasno napisałam zaburzenia i zaniedbania . Wada wymowy u 6 latka to przedewszystkim zaniedbanie . Co do dziecka autorki , ma ono jakieś zaburzenie . Ponieważ autorka dzieckiem zainteresowała sie dopiero teraz tak wiec zapewne za pełna diagnozę zaburzeń rownież zabierze sie dopiero teraz o ile w ogóle sie za to zabierze
                    • koza_w_rajtuzach Re: iwoniaw 08.10.15, 06:32
                      Wada wymowy u 6 lat
                      > ka to przedewszystkim zaniedbanie .

                      Taaa, no na pewno.
                      Moja córka ma przepiękną dykcję, od zawsze mówi bardzo wyraźnie i nigdy żaden logopeda się nią nie zainteresował, zdobywa wysokie miejsca w konkursach recytatorskich już od przedszkola. A syn.. od 2-ego roku życia chodzi do logopedy i nadal nie jest dobrze. Tak, nagle mi się zachciało jedno dziecko zaniedbać.

                      Także właśnie nie ma co oceniać dzieci jedną miarą. Dziecko może być mądre, bez dużych problemów, tylko może mieć problem, żeby skoncentrować się przez tak długi czas w szkole. A może po prostu jest bardziej krnąbrne od innych dzieci, ma więcej energii. W przedszkolu dzieci więcej się bawią, więc tam mogło nie stanowić to jakiegoś poważnego problemu.
                      • zjawa1 Re: koza_w_rajtuzach 08.10.15, 23:21
                        Wydaje mi się, że Twoja problematyka nie dotyka omawianej sfery tzw. zaniedabania. Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że dziecko ma problemy logopedyczne, ale jak nawet sama widzę, niektóre mamy uświadamiają sobie ten fakt po 6-tym roku życia... Ponadto nie uważam, aby wady wymowy miały jakiś kolosalny wpływ na edukację dzieci, no chyba że mówimy o różnych formach dysleksji..
                        • jakw Re: koza_w_rajtuzach 21.11.15, 12:15
                          Jak najbardziej ma, zwłaszcza ze wiąże się to też ze słuchem fonematycznym. W tej chwili dzieci w przedszkolu i w ramach nauki czytania międlą ciągle głoski. Jeśli dzieciak ma problem z odróżnieniem głosek to jest do tytułu zarówno z nauką czytania , jak i pisania. Być może pomogłaby w tym momencie inna metoda nauki, ale ktoś musi metodę realizować. W normalnej klasie nie ma na to dużych szans.
                  • jakw Re: iwoniaw 21.11.15, 12:11
                    Moje dziecko chodziło do logopedy od 3-go roku życia. Sz zaczęła mówić mając lat 8, a r - bodaj 9.
                • plater-2 Re: iwoniaw 07.10.15, 10:03
                  Nie zgodze sie z tym.

                  Dziecko pisze tak, jak mówia inni w jego otoczeniu.

                  Dlatego pisza -Idem z matkom na mszem swietom (wałęsizm) lub

                  Przyszedl chlopiec z małął sarenkoł (gucwinizm)


                  Zaburzenia neurologiczne a zła wymowa to dwie rózne sprawy. Jak dziecko źle słyszy, będzie źle pisać wtedy, gdy uczymy je czytania i ortografii metoda głoskowania.

                  Dzieci niesłyszace tez mozna nauczyć pisac ortograficznie i czytac, ucza sie nawet angielskiego.


                  Bardzo dobrze sobie zdawalam sprawe w dziecinstwie, ze źle wymawiam R.

                  Nigdy nie napisałam - Czahna khowa w khopki bohdo.... Słyszałam, jak mówia inni.
                  • zjawa1 Re: plater-2 08.10.15, 23:24
                    Też się z tym nie zgodzę!!! Mój syn miał tzw. płyny w uszach, ogólnie był przygłuchy, a dyktando napisał na 100% bezbłędnie, po prostu sporo czyta i zna wyrazy nie tylko ze słuchu ale i z pisowni.
                    • plater-2 Re: plater-2 09.10.15, 15:42
                      Znalam dziewczynke, ktora nosila aparat sluchowy od przedszkola, w LO miala wczepiony implant.
                      Skonczyla architekture posluguje sie w pismie i czyta dwoma, nawet trzema językami obcymi.

                    • natalie_rushman Re: plater-2 10.10.15, 20:17
                      Moja córka czyta mnóstwo, długie książki, typu "Baśniobór" czy "Tajemnica Abigel" - a w 3 klasie SP z pełnym przekonaniem potrafi napisać "śę" itp. kwiatki, co ciekawe, na 1 stronie jest w stanie napisać ten sam wyraz inaczej.
                      Poza tym ma ładne, bogate słownictwo i formułuje sensowne, logiczne zdania - pisałaby super prace pisemne, gdyby nie ta ortografia.
                      Ten argument o czytaniu i zapamiętywaniu przez to pisowni wydaje mi się dość słaby wink.
                      • kanna Re: plater-2 10.10.15, 21:29
                        śę" itp. kwiatki, co ciekawe, na 1 stronie jest w stanie napisać ten sam wyraz inaczej.

                        Opisujesz typowe zaburzenie u dziecka dyslektycznego
                        • natalie_rushman Re: plater-2 11.10.15, 20:09
                          Swego czasu miała badania psychologiczno-pedagogiczne.
                          Były zaburzenia SI, nie ma obecnie.
                          Jedyny ewentualny czynnik ryzyka dysleksji to skrzyżowana lateralizacja.
                          Z drugiej strony - przy faktycznym ryzyku dysleksji miałaby problem z czytaniem, a czyta dość pokaźne książki, bardzo chętnie i to całkiem szybko, jak na 9-latkę. Pismo czytelne, staranne, brak zamian typowych dla dyslektyków (b/d itp.), brak pisma lustrzanego.
                          Tylko ortografia najzupełniej dowolna, jak fantazja podyktuje.
                          Po nauczeniu się reguł jest w stanie napisać sprawdzian na 100% lub prawie 100% - wystarczy z tydzień i po prostu całkowicie zapomina...
                          • natalie_rushman Re: plater-2 11.10.15, 20:13
                            Szczerze, to podejrzewam lenistwo i całkowite nie przejmowanie się tematem, tym bardziej, że te dyktanda są tylko co jakiś czas, nawet mniej niż raz w miesiącu... wink.
                          • jakw Re: plater-2 21.11.15, 12:26
                            Ja bym jednak nie porzucała myśli, że może to być dysleksja. Dyslektyczka w rodzinie po opanowaniu czytania podobno czytuje książki chętniej niż jej siostra niedyslektyczka, która nauczyła się czytać znacznie wcześniej sama. Ba, i wypracowania z polskiego pisywała całkiem niezłe, co niektórzy nauczyciele potrafili docenić. Egzamin gimnazjalny z polskiego napisała niemal na maksa - znacznie lepiej niż moje własne niedyslektyczne dziecię ,które do polskiego też wcale nie jest takie ostatnie. Z maturą z polskiego poradziła sobie bez problemów. Tylko ta ortografia leżała i kwiczała.
                • morekac Re: iwoniaw 08.10.15, 07:14
                  >Dlaczego ,dlatego że piszemy tak jak słyszymy, jak dziecko powie papcia to nie napisze babcia tylko papcia bo tak słyszy jak dziecko powie lak to nie napisze rak tylko lak.
              • jakw Re: iwoniaw 21.11.15, 12:04
                Może trafi na inną nauczycielkę , która będzie miała motywacje do zajęcia się dzieciakiem, a nie tylko stwierdzania , że sobie nie radzi. Można też próbować znaleźć inną szkołę.
          • dzieciologia Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 21:14
            Ależ oczywiście, że przedszkole mogło NIE sugerować problemów.
            Dostaję takie cudowne opinie z przedszkola, że klękajcie narody - po czym okazuje się, że dziecko ma silne ADHD i jest leczone neurologicznie, kolejne - że ma ogromne problemy z respektowaniem norm społecznych (wszelkich), inne - że w zakresie przygotowania do nauki czytania i pisania brak zauważalnych trudności (po czym okazuje się, że dziecko ma silną afazję i dyslalię wieloraką i wymaga natychmiastowej, długotrwałej i intensywnej pomocy).

            • makurokurosek Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 22:15
              O ile jeszcze mogę uwierzyć w beznadziejne nauczycielki przedszkolne, o tyle wydaje mi się, że rodzic choć trochę zainteresowany swoim dzieckiem doskonale zdaje sobie sprawę z zaburzeń dziecka.
              Inna kwestia, że za bezsens i bezdenną głupotę uważam cofanie dziecka do przedszkola w którym wcześniej nauczyciele nie zauważył problemów dziecka. Dziecko z zaburzeniami ten dodatkowy rok powinno wykorzystać na terapię, a nie na spędzanie czasu pod okiem bezdennie głupiego nauczyciela, który nawet nie potrafi zauważyć rażących zaburzeń dziecka.
              • zjawa1 Re: makurokurosek 06.10.15, 22:27
                Mnie najbardziej zaskakuje dosłownie -beznadziejne podejście matki dziecka. Dlaczego fonduje mu takie stresy??? Skoro od początku nie była przekonana posłaniu dziecka do szkoły, to dlaczego nie skorzystała z poradni w celu odroczenia?!!
                Odnoszę takie wrażenie, że z zadowoleniem-jakby to było jakieś osiągniecię i duma- pisze o cofnięciu swego dziecka do przedszkola!! Absolutnie nie kumam takich historii, to byłaby porażka dla mnie-jako rodzica- i mojego dziecka, które nie dało rady i tak prostym wymaganiom w klasie 1-szej.
                • makurokurosek Re: makurokurosek 06.10.15, 22:36
                  Również nie kumam takich historii, a już tym bardziej ekscytacji i radości autorki. Bo z czego tu się cieszyć i czym się chwalić tym, że ma się olewczy stosunek do własnego dziecka i nie zauważyło się jego zaburzeń. To raczej porażka i nie mówię tego w sensie, ze porażką są odroczenia, tylko porażką jest ignorowanie i olanie problemów własnego dziecka i nie odroczenie go w terminie.
                  • zjawa1 Re: makurokurosek 06.10.15, 22:53
                    Także, choć w tej kwestii dobrze mnie zrozumiałaś i analogicznie zgadzamy się co, do treści.
              • morekac Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 08.10.15, 14:55
                > O ile jeszcze mogę uwierzyć w beznadziejne nauczycielki przedszkolne,
                • natalie_rushman Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 11.10.15, 20:29
                  ... i którzy z miłą chęcią puszczają te problemowe dzieci dalej, żeby z siebie ten problem zrzucić.
                  Stara dobra szkoła pedagogicznawink. Nie zatrzymuje się ucznia z problemami w placówce edukacyjnej po teoretycznie ostatnim roku nauki. Niech po wakacjach martwi się kto inny.
                • jakw Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 12:44
                  Ja nie tylko jestem w stanie uwierzyć w takie nauczycielki, ja takie spotkałam. Przy czym przy edukacji starszej córki, która edukacyjnie nigdy nie sprawiała problemów, wydawały mi się naprawdę dobre.
              • jakw Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 12:30
                To niekoniecznie tak być musi. Jeśli to są tylko jakieś deficyty uwagi i siedzenia na tyłku to
                w przedszkolu może nie być takiego rygoru jak w szkole, a w domu może być to odczuwalne znacznie słabiej. Może dziecko zupełnie inaczej pracuje indywidualnie, inaczej w małej grupie, a inaczej w większej grupie. Natomiast na pewno należy przyjrzeć się dziecku pod tym kątem.
          • natalie_rushman Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 10.10.15, 20:01
            Może przedszkole bardzo słabo (wcale?) przygotowuje te dzieci do szkoły, także w sensie kształtowania dojrzałości szkolnej, koncentracji itp.?
    • sion2 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 18:04
      Brawo za decyzję pod prąd, za odwagę sprzeciwienia się propagandzie. Brawo za wybór tego co najlepsze dla dziecka.
      Prawdopodobnie w przedszkolu twojego dziecka kadra nie dba o interesy dziecka tylko bezmyslnie i poddańczo wykonuje polecenia i zalecenia MEN a że im zależy aby wszystkie 6-latki poszly do 1 klasy to wiadomo nie od dziś...
      • iwoniaw Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 18:31
        Cytat Brawo za w
        > ybór tego co najlepsze dla dziecka.
        > Prawdopodobnie w przedszkolu twojego dziecka kadra nie dba o interesy dziecka


        Brawo za logikę big_grin
        • zjawa1 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 22:30


          > Cytat Brawo za w
          > > ybór tego co najlepsze dla dziecka.
          > > Prawdopodobnie w przedszkolu twojego dziecka kadra nie dba o interesy dzi
          > ecka

          >
          Jak przypuszczam właśnie dzieci tak ,,logicznie" myślących rodziców najczęściej nie radzą sobie w szkolesmile

          > Brawo za logikę big_grin
          >
        • xyz_xyz1 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 08.10.15, 13:00
          Bo o nauce w szkole zawsze powinno decydować badanie o dojrzałości szkolnej. Nie wiek dziecka. Sam znam dziecko które nawet w wieku 7 lat absolutnie do szkoły się nie nadawało. I poszło do niej w wieku lat 8 i radzi sobie bardzo dobrze.
          • zjawa1 Re:xyz_xyz1 08.10.15, 23:27
            No, wybacz dziecko idące do szkoły o 2 lata starsze od najmłodszego i radzi sobie bardzo dobrze?? Jakaś szczególna abstrakcja. Bowiem już na starcie poradziło sobie bardzo kiepsko, skoro nie dało rady pośród rówieśników! Takie bajki, to wieszsmile
            • xyz_xyz1 Re:xyz_xyz1 10.10.15, 08:42
              Pomyśl zanim coś napiszesz. W opisywanym przypadku dziecko jest urodzone 31.12 dodatkowo chyba tuż przed północą więc bliżej mu do następnego rocznika niż do własnego. Rodzice starali się o odroczenie aby dziecku pomóc. I dobrze zrobili bo aktualnie będąc w 3 klasie nie ma problemów.
              • zjawa1 Re:xyz_xyz1 11.10.15, 00:30
                Czytam bardzo uważniesmile... ,,dziecko poszło do szkoły w wieku lat 8-miu"... W takich wypadkach wielka szkoda, że likwidują szkoły specjalne...
                • morekac Re:xyz_xyz1 11.10.15, 12:46
                  Gdyby było młodsze o jeden dzień (a może i o kilka godzin) , nie miałabyś powodu tego pisać.
                  • zjawa1 Re:xyz_xyz1 12.10.15, 00:01
                    No, wybacz 8 latek w klasie pierwszej i ,,dobrze sobie radzi"...
                    Dotychczas do klas pierwszych chadzały 7-latki, że nie wspomnę już o 6 latkachsmile
                    Trochę przegięcie, nie sądzisz? Może nie kumasz prostych zasad.
                    • zjawa1 Re:xyz_xyz1 12.10.15, 00:04
                      Mało tego, w klasie równoległej u syna, najmłodsze w zeszłym roku bywały dzieci, które we wrześniu miały jeszcze 5 lat!! Rocznik 2008 końcówka roku- październik, listopad czy grudzień!
                      A my mamy się podniecać tym, że stary 8-latek całkiem dobrze sobie radzi w klasie pierwszej???? Wybacz, ale jak dla mnie to absurd na miarę, dosłownie szkoły specjalnej!
                      • q_fla Re:xyz_xyz1 12.10.15, 11:32
                        Ręce i cycki opadają do samej ziemi jak się ciebie czyta....
                      • morekac Re:xyz_xyz1 12.10.15, 18:31
                        Cóż, czasami są bardzo konkretne powody odroczenia dziecka (i do 8 roku życia) i ze szkołą specjalną nie mają nic wspólnego.
                      • jakw Re:xyz_xyz1 21.11.15, 11:57
                        zjawa1 napisała:

                        > Mało tego, w klasie równoległej u syna, najmłodsze w zeszłym roku bywały dzieci
                        > , które we wrześniu miały jeszcze 5 lat!!
                        Zgodnie z tą logiką dziecko w grudnia idące do szkoły jako "8-latek" ma we wrześniu jeszcze lat 7

                        > A my mamy się podniecać tym, że stary 8-latek całkiem dobrze sobie radzi w klas
                        > ie pierwszej????
                        Po kilkunastu latach nikt nie będzie na to zwracał uwagi i ten "opóźniony 8-latek" może wykosić na studiach tych "cudownych 5-latków".
            • jakw Re:xyz_xyz1 21.11.15, 11:53
              Mogło mieć jakieś deficyty, które wymagały wyrównania i ten rok to był właśnie czas, który na to został wykorzystany.
    • shorthair Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 21:57
      Ja jestem w podobnej sytuacji, dziecko ma problemy w szkole, ale pani pedagog z PPP po obserwacji orzekła, że nie ma takich przepisów pozwalających cofnąć chodzące już do szkoły dziecko do przedszkola uncertain
      mimo iż wg niej nie ma dojrzałości szkolnej.
      • makurokurosek Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 06.10.15, 22:23
        Zażądaj od poradni wydania opinii wniosek o odroczenie dziecka masz prawo składać w przypadku sześciolatków do końca grudnia

        "Wniosek o odroczenie realizacji obowiązku szkolnego rodzice mogą składać przed rozpoczęciem roku szkolnego lub już w trakcie jego trwania - do końca roku kalendarzowego, w którym dziecko kończy 6 lat)."
        6latki.men.gov.pl/index.php/pytania-i-odpowiedzi/49-inne/469-odroczenie-obowiazku-szkolnego

    • mynia_pynia Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 07.10.15, 19:42
      Yyyy? ale cofnęłaś go o 2 lata? Nie lepiej było go przenieś do zerówki?
    • twitti Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 08.10.15, 20:08
      Ja odroczylam corke (ur pod koniec wrzesnia) co prawda juz dawno temu, ale uwazam ze to byla najlepsza decyzja. Wszyscy mi radzili zeby poszla do szkoly. Dziwili sie ze sie waham , ze odraczam. Wszystkie mamy, ktore czuja ze dziecko nie jest jeszcze dojrzale do szkoky, powinny sluchac swojej intyicji.
      • onlylilly Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 10.10.15, 21:25
        "Brawo za decyzję pod prąd, za odwagę sprzeciwienia się propagandzie. Brawo za wybór tego co najlepsze dla dziecka.
        Prawdopodobnie w przedszkolu twojego dziecka kadra nie dba o interesy dziecka tylko bezmyslnie i poddańczo wykonuje polecenia i zalecenia MEN a że im zależy aby wszystkie 6-latki poszly do 1 klasy to wiadomo nie od dziś..."
        Zgadzam się w 100%. Porażką byloby aby to dziecko szło dalej , bo niestety im dalsza klasa tym problemy będą się nawarstwiać a nie rozwiązywać. Takze brawo smile
    • mamati3 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 20.11.15, 21:37
      Anielawojtek jak Twój syn przyjął cofnięcie do przedszkola? My jesteśmy w takiej samej sytuacji, wczoraj byliśmy u pedagoga za tydzień czeka nas wizyta u psychologa. My chcemy cofnąć go do szkolnej zdrówki a nie do przedszkola gdzie zapewniano nas że da sobie radę a rzeczywistość okazała się zupełnie inna...
      • mamati3 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 20.11.15, 21:39
        Zerówki miało być.
    • jakw Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 12:00
      A oprócz cofnięcia przewidujesz jakąś dalszą diagnozę? Bo wcale nie jest powiedziane, że dziecko za 10 m-cy będzie uważało na lekcji i cokolwiek robiło.
      • mamati3 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 19:54
        Jeśli to pytanie jest do mnie to powiem Ci że jestem pewna że po tych 10 miesiącach nie może być gorzej a po opinii specjalistów śmiem twierdzić że będzie lepiej.
        • makurokurosek Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 22:28
          Bez terapii lepiej nie będzie. Deficyty i zaburzenia same nie znikną .
          • mamati3 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 22:57
            Zgadzam się z Tobą jeśli będzie potrzebna terapia ( jesteśmy w trakcie badań) to oczywiście ją podejmiemy. I mam zamiar sama dodatkowo pracować z synkiem na większym lajcie niż odbywa się to teraz kiedy wciąż tkwi w tej 1- szef klasie i ewidentnie nie radzi sobie.
            • makurokurosek Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 23.11.15, 09:05
              Musisz sobie uświadomić jedno, że jeżeli twoje dziecko ma dysfunkcje to mimo odroczenia czekają was lata ciężkiej, żmudnej pracy z efektami niewspółmiernymi do włożonej pracy.
              Jeżeli twoje dziecko ma dysfunkcje to nie będzie ani tak szybko przyswajało wiedzy, ani tak szybko się uczyło. Tak naprawdę opinia jest dla ciebie, bo to ty musisz zaakceptować defekt dziecka i zaakceptować jego problemy i niepowodzenia szkolne, to ty musisz zaakceptować to że mimo ciężkiej pracy twoje dziecko nadal z nauką może sobie nie radzić .
              • mamati3 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 24.11.15, 07:47
                Pożyjemy, zobaczymy, w każdym bądź razie nie może być gorzej niż jest teraz. Nie sądzę że syn ma jakieś poważne dysfunkcje bardziej wygląda mi to na niedojrzalosc szkolną i ten rok może dużo zmienić.
                • makurokurosek Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 24.11.15, 10:44
                  "Nie sądzę że syn ma jakieś poważne dysfunkcje bardziej wygląda mi to na niedojrzalosc szkolną i ten rok może dużo zmienić."

                  Pytanie w jakiej strefie jest ta niedojrzałość?
                  To nie jest tak, że dzieci nagle w szkole poznają całkowicie nowe rzeczy i wymaga się od nich czegoś nowego.
                  Tak naprawdę sama musisz się zastanowić czego oczekujesz po odroczeniu i czy twoje dziecko będzie w stanie te oczekiwania spełnić, tym bardziej że nie mówimy już o dodatkowym roku dla dziecka. Twoje dziecko tak czy siak za 9 miesięcy ponownie zasiądzie w ławie szkolnej.
                  Na pewno nie ma co liczyć na to, że we wrześniu będzie dzieckiem skoncentrowanym na nauce , która sama będzie mu do głowy wchodziła.

    • srubokretka Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 22:45
      U jakiegos trola sie produkujecie smile
      • mamati3 Re: Odroczenie obowiązku szkolnego 21.11.15, 23:05
        Ale o co Ci chodzi? Mój syn ma taki sam problem jak autorki nie odgrzewam tematu bo już jest na forum. Jaki trol kobieto? Mam następny wątek założyć? To napiszesz że już był... Mam problem i pytani, jeśli jesteś poza tematem to się nie wypowiadaj...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka