rulsanka
26.10.15, 11:13
Czy nauczycielka dużo tłumaczy, opowiada, prowadzi lekcję aktywnie? Czy raczej na zasadzie "otwórzcie książkę na stronie 32 i zróbcie zadanie 1?"
Ja nie wiem, jak dokładnie to u nas wygląda, ale syn twierdzi, że zazwyczaj ma miejsce sytuacja nr. 2.
Robią bardzo dużo, więc możliwe, że nie ma czasu na tłumaczenie.
Zaintrygowało mnie to, bo syn regularnie przychodzi z pustymi stronami w książce i opinią że nic nie robi na lekcjach. A np. z angielskiego ma coś tam powypełniane i wraca do domu ze znajomością słówek. Natomiast ze zwykłych lekcji nie wynosi nic, żadnej wiedzy poza tą, którą nabywa w domu odrabiając to, czego nie zrobił w szkole. Czy to możliwe, że pani rzeczywiście niewiele tłumaczy? Szczerze mówiąc nie przyszło mi to wcześniej do głowy, byłam przekonana, że to syn nie słucha. Ale skoro na angielskim słucha i na kółku przyrodniczym?