Dodaj do ulubionych

Klasówki- problem -nerwy?

10.05.16, 18:57
Moje dziecko w bieżącej pracy, kartkówkach radzi sobie dobrze. Niestety klasówki, sprawdziany z większego materiału ( szczeg. mat-fiz-chem) zazwyczaj wypadają tak sobie. Uczy się rzetelnie, w domu tłucze zadania, rozmawia o tematach widać zrozumienie. A na klasówkach następuje odmóżdzenie, popełnia głupie błędy, nie zauważa/ zapomina o poleceniach. Co z tym robić? W perspektywie mamy egzaminy gimnazjalne, boje się pogromu.
Obserwuj wątek
    • ania-pat1 Re: Klasówki- problem -nerwy? 11.05.16, 07:49
      A na tle klasy jak wypada?
      • blum10 Re: Klasówki- problem -nerwy? 11.05.16, 17:35
        No właśnie w tym problem, że w klasówkach poniżej średniej klasy
        • ania-pat1 Re: Klasówki- problem -nerwy? 12.05.16, 11:39
          Jeśli to jest stały kłopot - sprawdziłabym w poradni psych-ped. Bo czasem tak jest - problem może wynikać np. z kategoryzacji (info ważne-mniej ważne, skupienie na konkretnym zadaniu itp.), poczucia czasu, pamięci krótko i długoterminowej, plus zupełnie banalnej np. nieujawnionej wcześniej dysleksji (nie musi być związanany z dysortografią), problemów z koncentracją. W poradni po przebadaniu powiedzą jak ćwiczyć, mogą dać zalecenia do szkoły - i szkoła będzie musiała się dostosować (np. sprawdzian w formie ustnej/ w osobnej sali/ wydłużenie czasu). Wtedy na testach jest też inny arkusz (bez przenoszenia odpowiedzi i kodowania) nieco inna czcionka i czas wydłużony o ok. 20 min. Czasem właśnie u takich dobrych uczniów problem długo nie wychodzi. A bywa, że rok terapii naprawdę wiele wnosi. Warto sprawdzić, bo co ma się dziecko stresować i obniżać sobie samoocenę
    • emwu55 Re: Klasówki- problem -nerwy? 14.05.16, 08:28
      syn z wysokim ryzykiem dysleksji i wszelkich innych dysfunkcji łącznie z SI odpytywany w domu prezentuje poziom najwyższy z możliwych. Na większości sprawdzianów jest tak sparaliżowany, że najczęściej nawet nie podpisuje pracy. Nasza poradnia nie ma pomysłu na rozwiązanie problemu a wizyta u psychologa to 70 zł każdorazowo - jak dla mnie majątek. Nauczyciele w szkole niekoniecznie zauważają i przestrzegają zaleceń poradni a chodzenie i proszenie każdego z osobna wywołuje odwrotną reakcję. Szkoda mi dzieciaka i mnie samej rownież bo pracujemy po parę godzin dziennie.
      • blum10 Re: Klasówki- problem -nerwy? 14.05.16, 11:47
        U nas jest jeszcze problem, gdyż dziecko jest diagnozowane pod kątem choroby hashimoto. Niestety nie wielu psychologów wie o co chodzi. Jeśli chodzi o nauczycieli nie widzą problemu,bo przecież generalnie dziecko ma fobre oceny

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka