camel_3d 18.12.16, 12:12 No ja wiem, kochamy nasze dzieciaki i oddalibysmy za nie zycie, ale... cos nas w nich wkurza..czasem "my sami w nich"... co mnei wkurza: - dominancja (to po mnie) - brak dokladnosci - slepota na smieci na podlodze w pokoju.. ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
8ula Re: co was wkurza u waszych dzieci? 18.12.16, 15:01 Hmm .... Może tak czas zacząć lepic pierogi Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: co was wkurza u waszych dzieci? 18.12.16, 18:12 Hm, u mego nastolatka to, co ma po mnie, mnie nie wkurza, wręcz jakoś bardziej go rozumiem, bo ma podobne 'jazdy' jak ja w tym wieku, za to mój m tego pojąć nie może U młodszego dziecka wkurza za to to, co nie po mnie, czyli jakaś taka przebojowość, ale na zasadzie trochę 'po trupach i do przodu', co tępię, ale też tak, by dzieciak zachował właśnie odwagę, kreatywność, samodzielność, aktywność ale z uwagą na innych. Najmłodsze jest na razie słodkie No ale obok tego, co wkurza jest wieeele wspaniałego w tej mojej trójeczce Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: co was wkurza u waszych dzieci? 18.12.16, 20:24 mnie najbardziej wkurza darcie sie. wysokie dzwięki,wycie,to jest to co mnie rozsierdza i jest dla mnie największą męczarnią... Odpowiedz Link Zgłoś
kondolyza Re: co was wkurza u waszych dzieci? 18.12.16, 20:25 na szczescie dzieci coraz starsze i takie wycie coraz rzadziej Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Durne teksty... 18.12.16, 20:48 Syn 9 lat-do szewskiej pasji doprowadzają mnie jego durne teksty. Chłopak inteligentny,świetnie się uczy ale czasem jego teksty czy zachowanie są na poziomie...3-latka. Drugą rzeczą,która mnie u niego denerwuje to "dyskutowanie"-na każde moje zdanie on ma dwa i najlepiej gdyby ostatnie zdanie należało do niego.Np.mówię mu,że młodszy nie idzie do przedszkola bo jest chory na co starszy odpowiada,że wcale nie jest chory bo nie wygląda na chorego więc musi do przedszkola iść.Więc tłumaczę mu,że może na chorego nie wygląda ale ma szkarlatynę i zaraża to raz a dwa bierze antybiotyk i nie może iść do przedszkola.Na co starszy odpwiada:ależ może iść,przecież on się dobrze czuje! I tak w kółko.Ja wiem,że on jest po prostu zazdrosny że młodszy może siedziec w domu a on musi do szkoły iść ale wkurza mnie,że nie potrafi tego przyjąć do wiadomości tylko dyskutuje jak 3-latek... U młodszego (5-latka) denerwuje mnie jego płaczliwość a konkretniej przechodzenie w tym momencie na wysokie tony (po prostu mówi wtedy takim bardzo piskliwym głosem). Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: co was wkurza u waszych dzieci? 19.12.16, 09:22 Jak mówią, że czegoś nie zrobią, a przecież wiadomo, że zrobić trzeba. I ja się wtedy muszę namęczyć, żeby to zrobili. Grrr! Na przykład starszy mówi "a właśnie że się nie spakuję", a młodszy "a właśnie że nie umyję zębów". Wtedy muszę włożyć dużo wysiłku w to, by jednak zrobili, co do nich należy. I w końcu robią. A ja straciłam czas, energię i byłam niemiła. A chcę być miła dla dzieci. Tylko one mnie tym swoim "nie" zmuszają, żeby się zamieniła w Cerbera. I to mnie właśnie wkurza w moich dzieciach. Przez nie nie mogę być dobrą mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: co was wkurza u waszych dzieci? 19.12.16, 11:09 Mama Ola, ubawiłaś mnie swoim tekstem No jaką ja bym była dobra mamą, gdyby nie te dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: co was wkurza u waszych dzieci? 19.12.16, 11:13 no z tym "nie zrobie" to byla kiedys akcja. Ubierz sie. Nie, nie ubiore sie. Ale dzis na urodziny do kolegi idziesz. Ubierz sie.. "nie, pozniej." To umyj zby.. Nie..pozniej. W koncu olalem...a niech robi co chce... wzial sobie tablet i zaczal grac.. kolo 13 pyta sie kiedy na urodziny idzie... No i byla tragedia..bo urodziny zaczely sie o 11 do 14... A ze nei byl umyty i ubrany to skonczylo sie tym, ze ni eposzedl, byl wieli placz i lament.. jakos od tamtego czasu sie ubiera rano i myje zeby po sniadaniu )) Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: co was wkurza u waszych dzieci? 19.12.16, 11:36 Z moim starszym synem by to nie przeszło. On by się niczego z tego nie nauczył, bo nie ma poczucia czasu. Kategorii czasu nie rozumie, nie czuje. To tak jakbyś z niewidomym o kolorach rozmawiał. Nie chwyci, choćby nie wiem co. Kiedyś spieszyliśmy się do kina. Szybko szybko śniadanie, szybko szybko ubierajcie się, szybko szybko do auta... Młodszy syn gotowy, chce wychodzić, ale gdzie jest starszy? Położył się po śniadaniu w piżamie do łóżka i czyta książkę. Nie rozumie, że trzeba się spieszyć. To dla niego za trudne - jak dla innych na przykład całki i różniczki. Na kinie mu zależało, ale nie umiał połączyć tych dwóch spraw. Widziałam t-shirt z napisem: fuck the clock. Idealny byłby dla mojego syna. No ale mu nie kupię, bo wulgaryzm. Myślałam o opcji, żeby zamówić taki z samym napisem the clock, a fuck by było w domyśle... Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 13:14 Moja jedenastolatka mogłaby napisać pracę doktorską na temat "Czas jako miara umowna stosowana przez innych, ale mnie nie dotycząca". Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 19:01 albo "czas, to cos co dotyczy innych" Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: co was wkurza u waszych dzieci? 19.12.16, 11:44 Ośli upór u obojga. U młodszego to mnie dużo wkurza bo mega upierdliwy jest, cóż jakbym tak tylko straszą miała to bym chyba z nudów umarła a tak muszę trenować stale i na bieżąco umiejętności wychowawcze i chyba nie najgorzej to wychodzi bo młodego mimo całej jego upierdliwości uwielbia większość dorosłych z którymi ma styczność ale ile mnie to zdrowia kosztuje.... Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 14:24 Mam dość "trudnego" syna. Jako berbeć (od urodzenia do ok 3 roku życia) prawie cały czas płakał, bał się większości dźwięków, ciągle tracił oddech z powodu przeżytych "stresów", większość jego życia uspokajałam go, nosiłam w chuście i pocieszałam. W szpitalu po jego urodzeniu pielęgniarka powiedziała, że zrobi wszystko, aby nas nie wypuścić do domu, bo syn ciągle płakał, a ona próbowała mi udowodnić, że to dlatego, bo go nie karmię piersią, że jest głodny i go zaniedbuję, bo tak mały noworodek nie ma powodu, żeby ciągle płakać (mimo, że uspokajałam go jak mogłam). Po krótkim incydencie w przedszkolu (chodził tam 3 miesiące) co wieczór przez cały rok płakał, bo Jaś go ugryzł. Nauczył się chodzić jak miał 21 miesięcy, co wg neurolog było spowodowane tylko i wyłącznie psychiką. Dzięki niemu nic nie jest w stanie mnie wkurzyć u dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 15:16 A jak z wiekiem? Wyciszył się trochę, poweselał? Chodzi już do szkoły? Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 15:24 Poweselał, poweselał. Ma poczucie humoru, czasami nawet za duże . Nerwowy jest nadal i pewnie to akurat mu zostanie. Do szkoły pójdzie z rocznym opóźnieniem ze względu na problemy. Wg jego nauczycielek z przedszkola to inteligentny chłopiec z dużym zasobem słownictwa, ale ciężki do okiełznania. W domu zazwyczaj jest spokojny, bo tutaj ma mniej bodźców. Pewnie czeka go indywidualne nauczanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 22:30 Koza, a ja myślałam, że Ty masz córki dwie... coś pokręciłam, ale o syna to Ciebie nie posądzałam Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: co was wkurza u waszych dzieci? 21.12.16, 07:13 ) Pewnie dlatego, że w postach częściej wspominam o córce. Nie żebym zatajała fakt, że mam syna ). Kocham ich tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
el_elefante Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 14:51 Może ja jestem jakiś dziwny. Myślę, że raczej tak, bo mam ku temu wiele przesłanek z różnych źródeł Ale mnie syn nie wkurza. Czasami bywa irytujący, tak. Czasami bywa męczący, tak. Ale nie mogę powiedzieć, że mnie wkurza. Z pewnością mam dosyć szeroki margines tolerancji dla jego zachowań i mam też granice dość konkretne, które on zna. Mniej więcej. Żeby pozostać w temacie, to do irytująco-męczących rzeczy mógłbym zaliczyć trudności w ogarnianiu się podczas wychodzenia gdziekolwiek. Albo głupawka jaką dostaje na skutek wzajemnego oddziaływania siebie z podobnymi sobie (koledzy). Ale co pomoże, że się na niego wtedy wkurzę? Nawet fakt, że czasami bywa wysoce upierdliwy w wierceniu dziury w brzuchu gdy chce coś osiągnąć, można wszak złożyć na konto przyszłej konsekwencji i uporu w dążeniu do zamierzonego celu - cechy skądinąd nader w życiu przydatnej. A nie, jest jednak jedna rzecz, która mnie wkurza. Jak mi chrupie jakiś popkorn albo chrupki nad uchem. Ale to mnie wkurza równo u wszystkich (m.in. dlatego do kina chadzam co najmniej 2 tygodnie po premierze), więc to się raczej nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
silje78 Re: co was wkurza u waszych dzieci? 20.12.16, 23:06 Jak u wielu z Was . Brak poczucia uplywajacego czasu. Tempo robienia prac domowych, potrafi szybciej i dobrze, ale na ogol nie spieszy sie. Ubieranie, jedzenie - wszystko pooooowoooooli. Jak jej zalezy to ogarnieta jest w kilka minut. Kilka razy przejechala sie, czyli kino przeszlo kolo nosa, na lyzwy pojechalam sama itd. Po tym pomaga przypomnienie. Ze szkola temat zalatatwilam wystawiajac ja za drzwi w pizamie. Przebrala sie pod szkola w samochodzie. Spoznila sie - usprawiedliwilam ja, ale uprzedzilam, ze klamac nie bede. Od tego czasu przed szkola ubiera sie szybciutko. Jest kilka innych drobiazgow, ale to ja tez ja wkurzam wiec tak chyba musi byc Odpowiedz Link Zgłoś
0mirka2 Re: co was wkurza u waszych dzieci? 21.12.16, 16:42 Gdy mój wnuczek guzdrze się - przy ubieraniu, - przy myciu, - przed wyjściem, - po przyjściu itd., itp., mnie przypomina się wiersz Danuty Wawiłow... Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj! Szybko, szybko, stygnie kawa! Szybko, zęby myj i ręce! Szybko, światło gaś w łazience! Szybko, tata na nas czeka! Szybko, tramwaj nam ucieka! Szybko, szybko, bez hałasu! Szybko, szybko, nie ma czasu! Na nic nigdy nie ma czasu? A ja chciałbym przez kałuże iść godzinę albo dłużej, trzy godziny lizać lody, gapić się na samochody i na deszcz, co leci z góry, i na żaby, i na chmury, cały dzień się w wannie chlapać i motyle żółte łapać albo z błota lepić kule i nie spieszyć się w ogóle... Chciałbym wszystko robić wolno, ale mi nie wolno? ------ ... i myślę sobie: czas tak szybko pędzi... Ani się obejrzymy, a ten mały guzdrający się chłopiec zacznie się wszędzie i zawsze spieszyć... Radosnych, zdrowych Świąt! Odpowiedz Link Zgłoś
mama-ola Re: co was wkurza u waszych dzieci? 28.12.16, 23:03 > mały guzdrający się chłopiec zacznie się wszędzie i zawsze spieszyć... Ja się zawsze i wszędzie śpieszę. Jak sobie robię kanapki, to jedną zjadam podczas robienia, a drugą podczas sprzątania stołu po ich przygotowywaniu. To jest chore. Nie umiem już inaczej. Współczuję swoim wiecznie popędzanym dzieciom. Hmm... Może czas na postanowienie noworoczne... Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: co was wkurza u waszych dzieci? 28.12.16, 15:34 Wkurza mnie, że często jest taki na "nie", no i jeszcze ta jego energia, doslownie dom roznosi a ja raczej z takich mniej energicznych, a on robi zamieszania i halasu za trzech. Odpowiedz Link Zgłoś
jotde3 Re: co was wkurza u waszych dzieci? 29.12.16, 15:08 co by mnie nie wkurzalo wiem ze to system naczyn polaczonych i tak np bajzel u niego bo niepotrzebuje pozadku do pracy ( nie kazdy i nie zawsze potrzebuje, ja aktualnie wole pozadek ale widze ze sa ludzie ktorzy dobrze funkcjonuja w mniejszym poukladaniu wiec potrzeba pozadku to moze slabosc a napewno nie jest celem samym w sobie ) , nie slucha sie ale przeciez tak ma byc bo ma sie usamodzielniac , niedokladnosc tak to mnie wkurza , ta pobieznosc i niewnikqnie , nie dawanie sobie czasu , ale jest dzieckiem i prubuje robic wszystko jak najmniejszym kosztem wiec dobrze ze prubuje , wazne zeby jak przyjda powazne sprawy to zrozumial ze je trzeba dokladnie . itd. czyli wkurza mnie ale wiem ze to dziecko , pozwalam sobie swiadomie na emocjonalne reakcje bo wiem ze taka moja rola mimo ze moglbym sie od nich powstrzymac majac swiadomosc etapowosci i koniecznosci tych wad ale mam tez wlasnie swiadomosc potrzeby swoich emocjonalnych reakcji dla jego ksztaltowania. Odpowiedz Link Zgłoś
project-365 Re: co was wkurza u waszych dzieci? 11.01.17, 21:38 Witajcie! Pozwolę sobie napisać pierwszy raz Mnie wkurza u mojego dziecia ślamazarność. Nigdy mu się nie spieszy. Nawet jeśli na czymś mu zależy, albo ktoś na niego czeka, rusza się jak ślimak... Gdy odbieram Go od kolegi, zawsze jęczy "oooooo...., juuuużżżżżż....." Kolega, jak powiem, że przyjechał po niego ojciec, w 30 sekund stoi ubrany pod drzwiami A mój potrzebuje 15 minut żeby się wygramolić... Oczywiście kocham takiego jakim jest, ale jakby zagęścił ruchy, to byłoby dobrze Odpowiedz Link Zgłoś