Dodaj do ulubionych

Szkolne konkursy

26.03.17, 14:09
Mam dosyć córka bierze udział w konkursach szkolnych. Choc zrobi piękna prace to i tak nie wygra ,nie zostanie nawet wyróżniona. I to nawet nie chodzi już o wygraną tylko o to,ze wygrywają jedni i ci sami uczniowie. Czyli dzieci 2 sekretarek w szkole, nauczycielki oraz dziecko rodzica,które jest w radzie rodziców. Moje dziecko się zniechęca zrobi prace na konkurs i od razu wiemy ze i tak wygra wiadomo KTO. Ostatnio prace były robione na lekcji wiec nie ma mowy o pomocy rodziców. Moja za ta prace od wychowawcy dostała 6 , a praca wygranej koleżanki 5-.
Później odbył się konkurs szkolny z tymi pracami i KOMISJA ( nie wiadomo w jakim składzie) wybrała prace tej ze koleżanki ,córki pracownika szkoły. Moim zdaniem prace nie powinny być podpisywane ,bo nie liczy się praca tylko nazwisko.
Obserwuj wątek
    • dzidzia_ch Re: Szkolne konkursy 26.03.17, 14:52
      To że prace na konkurs plastyczny robią rodzice było wiadomo od zawsze.
      Dlatego mój syn nigdy nie brał w nich udziału.
      Mnie śmieszy niezmiennie postawa paru matek u nas w klasie.Rzekomo do konkursów wystawiane są tylko dzieci które są pupilkami pani .
      A śmieszne jest to dlatego że po pierwsze zawsze są eliminacje w klasie a po drugie są konkursy w których startować może każdy i pani noe ma nic do gadania.
      Dowodem na to że jednak w eliminacjach przechodzą dzieci ktore na to zasłużyły jest fakt ze wygrywają w eliminacjach szkolnych i uczestniczą w dalszych etapach poza szkołą.
      I tak mój syn jest tym "pupilkiem" pani 😀.
    • olga727 Re: Szkolne konkursy 26.03.17, 15:38
      alexglower powiem tylko tylesmirkkąd ja To znam ?! U nas jest bardzo podobnie (wręcz identycznie) i córka,choć plastycznie uzdolniona zniechęca się tak samo jak twoja. Trudno jest wytłumaczyć dziecku,dlaczego wygrywają ci sami. Komisja(zwykle z góry ustawiona o dobrze poinformowana) często nawet głupiego dyplomu nie da za chęci dziecka do wzięcia udziału w tymże. Po takim konkursie,jest mi zwyczajnie szkoda córki i na ogół dostaje od nas " Nagrodę pocieszenia". Zaraz pewnie ktoś napisze,że dziecko pewnie zrobiło gorszą pracę od tej wygranej,albo jest zwyczajnie nie przygotowane do życia ,bo nie radzi sobie z porażką -ale tutaj w grę wchodzi zwykła niesprawiedliwość w stosunku do pozostałych uczestników tych "Konkursów". sad
    • grzalka Re: Szkolne konkursy 26.03.17, 18:28
      Znam ten schemat. W byłej szkole moich dzieci wszystkie konkursy szkolne (w komisji pracownicy szkoły) wygrywane były zawsze przez tę samą trójkę- dziecko wicedyrektor, dziecko sekretarki i dziecko nadmiernie ambitnej matki, która w szkole była codziennie i dziecko promowała maksymalnie. W jakichkolwiek konkursach pozaszkolnych te dzieci nie przechodziły nawet eliminacji, co wg mnie świadczyło o stronniczości szkolnych komisji. W konkursach obiektywnych (gdzie werdykt nie zależał od widzimisię komisji) również nie wygrywały. Nie wiem jak to w szkole działa, czy nauczyciele są jakoś mobbingowani, żeby głosować akurat tak, czy robią tak z innych pobudek- ale tak własnie było.
      • 18buzka Re: Szkolne konkursy 02.04.17, 21:31
        moje dziecko nie jest uzdolnione plasycznie, wiec obiektywnie patrze na tą patologie. gdy w szkole ogłaszany jest konkurs plastyczny, to osiedlowa nauczycielka prowadząca dodtakowe zajęcia plastyczne ma full zamówien od rodzicow. rodzice potrafią placic do 100 PLNza rysuneksmile istny cyrk
        18buzka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka