Dodaj do ulubionych

ambitne plany vs. nieambitna realizacja

14.12.20, 18:37
Mam problem z siedmiolatką - może i banalny, ale nie znaczy to, że nie przydałaby się podpowiedź wink

Córa ma skłonność do robienia rzeczy po linii najmniejszego oporu. I nie mówię o np. pracach domowych - tu się absolutnie nie dziwię wink - ale również o rzeczach, które robi dla przyjemności.

Przykład: bardzo lubi rysować, ale robi to... prawdę mówiąc, byle jak. Niestarannie szkicuje, koloruje "byle szybciej", zostawia pół kartki puste i zaraz zaczyna następną pracę. Często idzie to w parze z bardzo śmiałymi planami - np. chce zrobić (podkreślam ponownie, z własnej woli) laurkę na urodziny koleżanki, planuje złożyć kolorową kartkę i nakleić dodatkowy biały prostokąt i.... kartka złożona krzywo, prostokąt nawet nie próbuje być prostokątem, rysunek pokolorowany byle jak. Na delikatne zachęty typu: "może ci pokażę jak odmierzyć prostokąt linijką" reaguje bardzo nerwowo.
Przez długi czas głaskałam po główce i chwaliłam za próby i pomysły. W końcu rysuje dla przyjemności, nie dla "wyniku". Ale ostatnio, gdy zobaczyłam prace rówieśniczek ze szkoły, mam wrażenie, że poziom staranności jest poniżej normy. A przede wszystkim dziwię się, czemu sama z siebie nie chce robić rzeczy ładniej, staranniej. Nie jest tak, że brakuje jej umiejętności manualnych (choć może niedługo zacznie...), po prostu wszystkie prace robi "na odwal".
Jak delikatnie ją zachęcić do staranniejszej pracy? Od razu powiem, że pozytywne wzmacnianie, czyli "oo, jak starannie pokolorowałaś to drzewko" stosuję, ale póki co efektów nie widzę wink
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka