sandvika
30.12.04, 20:27
Zastanawiam się nad wyborem szkoły dla mojego dziecka. Rejonowa jest
tragiczna (ostatnie miejce w mieście).
Problem jest w zasadzie związany z finansami - myślę, że będzie mnie stać na
czesne, ale co tu dużo mówić, jestem średniakiem - samochów zachodni, ale
kikuletnie, mieszkanie zamiast domu i wczasy w Wisełce zamiast Majorki itp.
Boję się, rewii mody oraz tego, że moje dziecko będzie odstawać.
Co wy na to?
Acha, nie miszkam w Warszawie, tylko w mieście średniej wielkości ireali są u
nas zupełnie inne niż Warszawskie.