Dodaj do ulubionych

czy 18-latka to jeszcze dziecko?

17.06.02, 13:06
I dziecko, i nie dziecko. Dziecko, bo moja córka i ciężko się przestawić nagle
na myślenie o niej jak o dorosłej osobie. Nie dziecko, bo jednak już jakiś wiek
i poziom rozwoju osiągnęła....Jest niegłupia, raczej odpowiedzialna,
zrównoważona i nieskłonna do "szaleństw", nie mam z nią problemów większych
niż np. "znowu nie umyłaś po sobie wanny".
A zastanawiam się nad tym dlatego, że niedługo planujemy przeprowadzkę do
nowego domu na peryferiach miasta. Mieszkanie w centrum zostaje - i ona chce w
nim mieszkać sama. Bo ma blisko do szkoły i znajomych, bo dojazdy na tę "wieś"
bez samochodu są bardzo uciążliwe (fakt), a ona będzie musiała się uczyć do
matury i nie może tracić 2 -3 godzin dziennie na dojazdy.
Mój mąż (nie jest jej ojcem) jest zbulwersowany - uważa że to po prostu
niemożliwe, aby została sama. Ja myślę, że można by podyskutować, ustalić
jakieś zasady, przecież i tak będziemy ją mieć "na oku", nie wyjeżdżamy na
koniec świata....
No i co robić ? Kto ma rację ?
Obserwuj wątek
    • Gość: mamusia Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? IP: *.proxy.aol.com 17.06.02, 13:43
      od kilku lat mieszkam w niemczech, nie znam mlodego czlowieka, ktory
      dobrowolnie mieszkalby po 18 roku zycia z rodzicami - no chyba, ze rzecz
      dotyczy przyszlego spadkobiercy gospodarstwa rolnego. studiuje sie przewaznie
      poza miejscem dotychczasowego zamieszkania i mieszka albo w akademiku (male
      apartamenty) albo w tzw. "wspolnocie" czyli mieszkaniu wynajetym rzez kilka
      osob. nie stwierdzam nadmiaru niechcianych ciaz, pijanstwa, przerwanych studiow.
      ale.......tuz przed matura jest jednak pewne ryzyko. jednak w pierwszym
      momencie czlowiek sie ta nowa wolnoscia zachlystuje, ale w trakcie studiow jest
      czas, zeby zauwazyc braki w nauce, cos zaliczyc poprawkowo, nawet 2 razy etc.
      • pletwa3 Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? 17.06.02, 14:04
        To samo tłumaczę mojemu mężowi, to chyba tylko w Polsce jest taki zwyczaj
        trzymania przy sobie "dzieci" jak najdłużej. Ja zresztą też mam pewne obawy co
        do jej nauki, ale z drugiej strony - oboje pracujemy,wracamy pózno i nawet
        mieszkając razem mamy mało możliwości kontrolowania jej. Uważam że jednak jest
        na tyle dorosła, że sama rozumie potrzebę nauki. A jej postępowanie mnie w tym
        utwierdza.
        Niestety, moja rodzina nie popiera mnie w tym przekonaniu, patrzą na mnie wręcz
        jak na wyrodną matkę, która chce się "pozbyć" dziecka.....
        • roseanne Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? 17.06.02, 14:10
          w Kanadzie tez mlodziez po szkole sredniej wyprowadza sie "na swoje".
          moze sprobuj test - zobacz, jak dalaby sobie rade przez krotki czas - tydzien.
          Np wyjedz na wakacje ,do znajomych, a Ona niech sie zaopiekuje domem.
          Wszystko na jedna karte?, niby tak, ale jak poradzi sobie przez tydzien, to i
          szanse sa na dluzej.
          Oczywiscie lepiej przekonac kogos, by "kontrolowal sytuacje"
          pozdrawiam
          • pletwa3 Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? 17.06.02, 14:47
            roseanne napisał(a):

            > w Kanadzie tez mlodziez po szkole sredniej wyprowadza sie "na swoje".
            > moze sprobuj test - zobacz, jak dalaby sobie rade przez krotki czas - tydzien.
            > Np wyjedz na wakacje ,do znajomych, a Ona niech sie zaopiekuje domem.
            > Wszystko na jedna karte?, niby tak, ale jak poradzi sobie przez tydzien, to i
            > szanse sa na dluzej.
            > Oczywiscie lepiej przekonac kogos, by "kontrolowal sytuacje"
            > pozdrawiam

            W zeszłe wakacje została sama na tydzień, a potem we wrześniu - też na tydzień.
            Ten drugi nasz wyjazd był większym wyzwaniem, bo ona już miała szkołę, a poza tym
            zostawiliśmy jej pod opieką nie tylko koty, ale i psy (trzy). Dała sobie świetnie
            radę, dyskretną kontrolę sprawowała zaprzyjazniona sąsiadka, ale nie miała
            potrzeby interweniować. Mieszkanie może nie lśniło czystością, ale generalnie nie
            było się do czego przyczepić. Więc myślę, że "chrzest bojowy" ma już za sobą.
    • esther Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? 17.06.02, 14:26
      Ja rowniez uwazam ze mieszkanie z rodzicami po 18-20 roku zycia to cos co chyba
      tylko w Polsce jest przyjete. Dzieci mieszkaja z rodzicami do 30-tki a pozniej
      oczekuje sie od nich ze z dnia na dzien beda samodzielne. Ja wyprowadzilam sie
      z domu majac 19 lat - rodzice nawet z dzieckiem pod dachem nie maja wielkiego
      wyplywu na nie, wiec lepiej aby sie po prostu nauczylo samodzielnosci.
      • Gość: dodo Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? IP: 209.226.65.* 17.06.02, 15:04
        tosia skonczyla 18 lat 3 marca.
        od wrzesnia bedzie mieszkac oddalona od nas o 3/4 kontynentu (my - toronto,
        tosia - vancouver).
        czego sie boje najbardziej? tego, ze bedzie jezdzic sama samochodem na narty
        do whistler a droga tam jest jednopasmowa, bywa oblodzona i... wyobraznia mamy
        dziala, same wiecie...
        a powaznie? coz - uczy sie wysmienicie bez popychania, z pieniedzmi radzi sobie
        lepiej niz ja kiedykolwiek, przezyla w zeszlym roku super-smutny zawod milosny,
        ktory ja chyba sporo nauczyl, gotowac umie, prac tez... nie ma sily - poradzi
        sobiesmile
        pletwo, twoja corka na pewno tez. a jestem pewna, ze jesli widzi wasze
        watpliwosci to tym bardziej doceni gdy sie jednak "ugniecie" - juz nie raz sie
        przekonalam, ze te dzieciaki szanuja nas bardziej, gdy widza nasza "walke
        wewnetrzna". powodzenia!
        • pletwa3 Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? 17.06.02, 15:28
          Cieszę się, że jednak nie jestem wyrodną matką wink)) i dziękuję za poparcie.
          Może to rzeczywiście w dużym stopniu kwestia obyczajowości, na Zachodzie takie
          postępowanie jest normalne, u nas robi się z tego wielkie halo. Zaraz wszyscy
          podejrzewają co najmniej "rozpad więzi rodzinnych" i przewidują, że
          pozostawiony "sam sobie" dzieciak natychmiast przestanie się uczyć, zejdzie na
          zła drogę, wpadnie w alkoholizm, narkomanię, zajdzie w ciążę ..... A to jednak
          już nie jest dzieciak, przynajmniej ja do swojego mam zaufanie. Cóż - myślę, że
          po prostu spróbujemy - i okaże się "w praniu" ! Mam nadzieję, że córka stanie
          na wysokości zadania i rodzina przestanie wydziwiać. Zresztą argumenty mojej
          Mamy ("a kto jej jeść zrobi") są żenujące.
          • esther Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? 17.06.02, 20:59
            Masz zupelna racje - tez zauwazylam ze w Polsce jesli rodzice sie kompletnie
            nie poswiecaja i kontroluja dzieci do 30tki uwaza sie ich za wyrodnychsmile Moja
            mame czesto pytano jak mogla tak pozwolic na moj wyjazd (mialam 19 lat). Ona po
            prostu mowi ze jej rola jest wspierac a nie zniechecac i pilnowac. No i
            samodzielnosci nie uczy sie przez kontrolesmile
    • Gość: Ala Re: czy 18-latka to jeszcze dziecko? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.06.02, 20:42
      Oczywiscie, ze ty masz racje. Nie rozumiem postawy twojego meza.
    • Gość: mariusz 4pletwa3 IP: *.ptenn.pl 17.06.02, 21:03
      siemaszqa
      mam 22 lata
      wyprowadziłem się z domu na osiem letnich miesięcy mając 17, do 19 roku życia
      wracałem tylko na zimę, a od 3 lat niezależnie od rodziców wynajmuję.
      Fakt-robię co chcę, i nie zawsze jest to( a raczej zwykle nie jest ), to, co
      moja mama by chciała ( z tatą nie gadam od 4 lat, ale to inna bajka )
      niezależność mnie tylko z mamą zbliżyła- jak się spotykamy, to się lepiej
      rozumiemy, bo miewamy podobne problemy itp, a co najważniejsze, nie jesteśmy na
      siebie skazani.Do wykolejenia mi daleko- praca jest, studia do przodu idą-
      Twoja córka na pewno sobie poradzi-odpowiedzialności najłatwiej nauczyć się
      samemu.


      Jedno pytanie ( no, może 2 )do Twojego męża-czy uważa on, że jako
      osimnastolatek
      1. nie poradziłby sobie
      2. nie byłby z tego zadowolony
      skoro odpowiedzi na tak, to w takim razie, czego brakuje Twojej córce- jak
      znajdziecie konkrety, to zawsze można jakoś sensownie porozmawiać


      a zachowanie? hmmm... "zapomniałwół, jak cielęciem bół??"
      ale przecież na normalnych wyrośliście, więc co tu się martwić smile

      jeszcze raz zachęcam
      pozrdo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka