monia323
06.10.05, 11:31
Moje dziecko chodzi obecnie do 4 klasy i od tego roku ma nowego nauczyciela
od matmy. Facet leci z programem jak szalony. Poświęcił 1 godz na nauke cyfr
rzymskich ,jedna lekcje na nauke mnozenia przez liczby jedno-,dwu- trzy-
cztero- cyfrowe. 1 godz na potegowanie. zadaje ogrom materiału ,cwiczeń do
domu. Efekt jest taki, że moja córka( która nie jest lotna w matmie) ma juz
dwie 1.
Od poniedziłku (a mamy dziś czwartek) nic innego nie odrabiamy tylko matmę
codziennie przez 5 godz. Tojest chore!!!!!
Wczoraj zabroniłam jej robic matmy,dzis jest zebranie i wiem ,że inni rodzice
równięż sa tym oburzeni.
Oj bedzie sie dziś działo.
Ten facet skończył podobno uniwerek i to jego 1 rok pracy z dziecmi. On jest
chyba chory.