Gość: Isia
IP: *.chomiczowka.net.pl
26.09.02, 21:50
Dzieki Wam udalo mi sie rozwiazac problem z kapiela mojego 3-miesiecznego
synka, wiec mam nadzieje, ze i tym razem mi cos doradzicie.
Od jakiegos czasu moj maluszek budzi sie z krzykiem i placzem, tzn. wyglada
jakby plakal przez sen, poniewaz ma caly czas zamkniete oczy. Zdarza mu sie
to na spacerze i pod wieczor, zanim zasnie na dobre. Wlasciwie to spi bez
problemow tylko w nocy. Przesypia cala noc, rano budzi sie bez krzyku, potem
zasypia mi jeszcze na pol godziny, budzi sie z placzem, potem idziemy na 3-
godzinny spacer, gdzie zdarzaja mu sie takie 'ataki' placzu mniej wiecej co
godzine, trudno go wtedy uspokoic, nie pomaga ani wziecie na rece, ani
bujanie w wozku, ani przytulanie, ani spiewanie ani caluski, nic. Po okolo 15
mniutach zasypia, az do nastepnego razu. Po spacerze nie spi juz do wieczora,
zasypia przy piersi, po czym po okolo 0,5 godzinie budzi sie z krzykiem,
utulamy go i zasypia juz na dobre.
Myslalam nawet, ze moze to kolki, ale placze troche inaczej niz przy kolce,
poza tym nie ciagnie nozek. Sama juz nie wiem, czy to jakas choroba, czy taka
jego uroda. Lekarz neurolog powiedzial, ze to normalne, ale z tego co wiem,
to nie wszystkie dzieci 'tak maja.'
Czy ktos spotkal sie z podobnym problemem i moglby mi doradzic, co robic???