Dodaj do ulubionych

moje dziecko mnie odrzuca

IP: *.uml.lodz.pl 27.09.01, 12:44
Mój syn ma prawie 4 lata. Od września chodzi bez oporów do przedszkola a ja
rozpoczęłam pracę po urlopie wychowawczym. Ponieważ mąż kończy pracą wcześniej,
to on odbiera synka z przedszkola i zajmuje się nim do ok. godz. 17. Kiedy
wracam do domu, syn prawie mnie nie zauważa, nie chce się ze mną bawić, mówi że
mnie nie lubi. Nawet z tatą woli zasypiać, choć do tej pory zawsze robił to ze
mną. Może czuje się odrzucony a może to taki okres? Co robić - jest mi przykro,
jestem sfrustrowana, czuję się złą matką. Proszę, pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: lalka to taki okres IP: *.sympatico.ca 27.09.01, 16:44
      spokojnie, jestes jak najbardziej odpowiednia matka. Poniewaz twoj maz jak
      wynika z listu spedza wiecej czasu z synkiem naturalna reakcja dziecka jest
      sielniejsze przywiazanie do niego. Jest to taki rodzaj obrazenia sie na Ciebie,
      ale to przechodzi. Moja corka robila tak przez dwa lata (nie akceptowala
      tatusia, jak mama byla w poblizu). Udawaj ,ze wszystko jest ok i spedzajcie
      weekendy razem jak gdyby nigdy nic. Troche pomaga, jak ten drugi rodzic (w
      Twoim przypadku -tatus) zwroci uwage dziecku, ze to nie jest dla ciebie mile,
      ze przeciez kochasz synka tak samo i nic sie w tym nie zmienilo, macie po
      prostu troszke inne obowiazki.
      trzymaj sie cieplo i nie trac ducha
      pozdro
    • koko102 Re: moje dziecko mnie odrzuca 01.10.01, 10:55
      Moje dziecko jest troche mlodsze, ale ostatnio przezywalismy podobne rozterki z tym, ze sprawa
      dotyczyla nie mnie, a meza. Wracam wczesniej z pracy niz on, ale moge powiedziec, ze spedzamy
      z nim porownywalna ilosc czasu. Maz kapie Malego, przewija, karmi i usypia. Nagle doslownie z dnia
      na dzien nie akceptowal nikogo innego tylko mnie. Nie pozwolil sie wziasc na rece, robil sceny przy
      kapieli, przewijaniu, ubieraniu itd. O usypianiu, czy tez wstawaniu w nocy nie wspomne. Dziecko
      wpadalo wrecz w histerie kiedy noca pojawial sie maz, a nei ja. Poczatkowo myslelismy, ze wynika to
      z tego, ze przez kilka dni wczesniej tylko ja go usypialam i tak sie przyzwyczail. Potem myslelismy, ze
      to "taki okres" i trzeba to jakos przezyc. Ale kiedy sytuacja sie przedluzala zaczelismy sie martwic.
      W sumie trwalo to okolo 4 miesiecy. Przez ten okres maz byl bardzo "dzielny", a ja przy kazdej okazji
      tlumaczylam Malemu, ze przeciez tatus go kocha, ze jest mu przykro jak sie do niego nie przytula itd.
      Nie wiem ile z tego docieralo, ale grunt, ze teraz jest juz OK. Trzeba po prostu przetrwac. Trzeba
      dziecku duzo tlumaczyc, spedzac z nim wiecej czasu niz zwykle, a czasami tez byc stanowczym. Duzy
      wplyw na dziecko w Twojej sytuacji moze miec maz i to on glownie powinien przekonywac syna. On
      jest dla niego teraz autorytetem i cokolwiek nie powie jest najwazniejsze. Jesli mozesz wez kilka dni
      urlopu, wyjedzcie gdzies razem. W weekend jedzcie na wycieczke do zoo czy parku, tylko we
      dwojke. To powinno pomoc. Zycze powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka