Dodaj do ulubionych

drugie dziecko

IP: *.big / 192.168.5.* 04.11.02, 10:25
Witam wszystkie mamy mam takie zapytanie jak sobie
dajecie radę z dwójką małych dzieci ja na razie mam
jedno ale za kilka miesięcy pojawi się drugie i jak się
urodzi to obecny syn będzię miał dokładnie rok i trzy
miesiące mam jak na razie mnóstwo obaw jak tym
wszystkim obowiązkom uda mi się sprostać.Może
odwiedzają forum mamy które są w podobnej sytuacji a
może to przeżyły i mogą cos poradzić.Zawsze jest jeszce
mąż no ale ktos musi pracować więc od rana do wieczora
tylko ja będe z dziećmi.Apropo możecie coś poradzić na
mdłości nie tylko ranne ale jest to problem przez cały
dzień.Dzięki za wszystkie rady pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • agat1 Re: drugie dziecko 04.11.02, 11:28
      Ja również spodziewam się drugiego dziecka, a synek skończy niedługo cztery
      latka (miedzy dziećmi będzie różnica 4 lata i 3 miesiące) i również mam podobne
      obawy. Mój starszy synek chodzi co prawda do przedszkola, ale jest poza tym
      bardzo zaborczy i absorbujący, więc trochę sie obawiam, jak
      przyjmie "konkurencje"? Na razie jest bardzo podekscytowany, głaszcze mój
      brzuch rozmawiając z siostrzyczką (tego jeszcze nie wiemy, ale mały twierdzi,
      że to siostrzyczka)i planuje, jak będzie sie razem z nami opiekował
      dzidziusiem, ale oczywiście jestem w pełni świadoma tego, że będzie zazdrosny i
      będzie chciał zwrócić uwagę na siebie. Ale to chyba jest problem, który daje
      się rozwiązać?
      A na mdłości nic nie pomaga, wczoraj w desperacji zjadłam łyżeczkę sody
      oczyszczanej i popiłam szklanką wody - ulga była natychmiastowa, ale niestety
      krótkotrwała. Ja też mam mdłości w ciągu całego dnia, chociaż nie wymiotowałam.
      Po prostu na widok niektórych produktów mnie mdli (a nawet na samą myśl).
      Pozdrawiam
      • Gość: Insomnia Re: drugie dziecko IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 05.11.02, 13:37
        agat1 napisała:

        Między moimi córkami jest prawie 5 lat różnicy. Musisz się liczyć z tym, że
        świat Twojego dziecka przewróci się do góry nogami, zachwieje się jego poczucie
        stabilności i centralne miejsce w rodzinie. Pierwszy rok po przyjściu na świat
        maleństwa to bardzo trudny czas. Moja córka zachowywała się bardzo podobnie do
        Twojego syna:

        Na razie jest bardzo podekscytowany, głaszcze mój
        > brzuch rozmawiając z siostrzyczką (tego jeszcze nie wiemy, ale mały twierdzi,
        > że to siostrzyczka)i planuje, jak będzie sie razem z nami opiekował
        > dzidziusiem,

        Rzeczywistość jednak dla dziecka okazuje się zupełnie inna. Dziecko jakby nie
        zdaje sobie sprawy po pierwsze z tego, że rodzeństwo to już będzie mieć na
        zawsze, a po drugie i moim zdaniem najważniejsze, że wcale nie zyska nowego
        kolegi do zabaw. Przy najmniej nie tak od razu. Moja córka była najbardziej
        rozczarowana tym, że mała siostrzyczka nic nie potrafi i się z nią NIE BAWI. My
        jakoś nie podkreślaliśmy tego szczególnie, kiedy byłam w ciąży i starsza córka
        nie była na to w pełni przygotowana, nie wiedziała, że będzie musiała tak
        dłuuugo czekać na dorośnięcie siostrzyczki.


        ale oczywiście jestem w pełni świadoma tego, że będzie zazdrosny i
        >
        > będzie chciał zwrócić uwagę na siebie. Ale to chyba jest problem, który daje
        > się rozwiązać?

        Po roku trudnej walki z zazdrością starszej córki myślę, że najważniejsze to
        być sprawiedliwym, czyli równo obdzielać dwójkę dzieci tym samym. Nie każę
        ustępować starszej córce tylko dlatego, że jest starsza. Kiedy młodsza np. bije
        starszą, albo ciągnie ją za włosy dostaje ochrzan, nie usprawiedliwiam jej
        mówiąc np. że przecież robi to lekko a poza tym jest mała i tego nie rozumie,
        bo to nieprawda. Do starszej córki w końcu doszło, że traktuję je na równi, ale
        musiałam też odbyć rozmowy z babciami, które też zaczęły przeginać w jedną
        stronę. Poza tym wiele rozmawiałyśmy o uczuciach takich jak zazdrość, zawiść,
        miłość.
        I tak z perspektywy czasu myślę sobie, że chyba im mniejsza różnica wieku tym
        lepiej. Ale w końcu nie wiem tego na pewnosmile))

    • roseanne Re: drugie dziecko 04.11.02, 15:48
      kiedy to bylo smile)
      Pomiedzy moimi dziecmi nie ma zbyt duzej roznicy wieku. Kuba mial 15 mis, gdy
      pojawila sie siostrzyczka.
      Podziele sie kilkoma uwagami:
      jezeli mozesz pros rodzine o pomoc - nie wazne czy to bedzie zrobienie zakupow,
      posprzatanie w domu, zabranie starszego dziecka na spacer lub chocby do innego
      pokoju na chwile zabawy. Wszystko sie liczy i jest o jedna rzecz mniej na
      Twojej glowie.
      lepiej zaopatrzec sie w wieksza ilosc ubranek, bo nie bedziesz na poczatek miec
      wystarczjaco czasu na czeste prania, skladania itd.
      Poswiec czas sobie i dzieciom, maz zrozumie. Gdy male spia, ty spij tez - nie
      bierz sie wtedy dziarsko za odgruzowywanie domku ,go padniesz na nos
      przedwczesnie. W koncu noce tez przez jakis czas beda zarwane.
      Powol starszemu byc przy tobie ,gdy karmisz mlodsze. Niech z toba
      rozmawia ,dotyka (delikatnie) malenstwa ,oswaja sie. Gdy bedziesz nadmiernie
      chronila malenstwo mozesz przypadkiem powiekszyc zazdrosc starszego.
      Po ukonczeniu 6 mies jest juz latwiej smile)
      Mlodsze na podloge, na kocyku i zabawa na calego


      zycze silnych nerwow i zdrowej dawki humoru
      • Gość: milla Re: drugie dziecko - Roseanne , mam pytanko!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 12:35
        Roseanne, moja córeczka będzie miała rok i 10 mies. , kiedy urodzę drugie
        dziecko. Maluchy będą spać w jednym pokoju i mam pytanie do Ciebie: czy to się
        da w ogóle zrobić? Obawiam się tego, że kiedy jedno zacznie płakać , to drugie
        się będzie budzić i tak w kółko. Zastanawia mnie tez jedna rzecz; spacery. Jak
        sobie dawałaś radę ? Ile czasu zajmowały ci przygotowania, spacerowałaś z dwoma
        wózkami? Ja sobie tego wszystkiego nie wyobrażam, chociaż wiem, że nie będę
        pierwszą mamą z małymi dziećmi. Roseanne, jak znajdziesz czas, proszę skrobnij
        parę słów!!
        • Gość: agusia Re: drugie dziecko - Roseanne , mam pytanko!! IP: *.stacje.agora.pl 05.11.02, 14:29
          Jesli chodzi o wózek, to jestem pewna, że powinnaś sprawić sobie specjalny
          wózek dla dwójki. Sa takie z nadstawka dla starszego dziecka (takie mniejsze
          krzesełko zawieszane nad własciwym wózkiem) albo jakieś dla blizniąt. Inaczej
          spacery beda horrorem.
          Pozdrawiam serdecznie. Moja starsza córka, choć zazwyczaj jest o mnie bardzo
          zazdrosna, młodsze dziecko przyjęła bardzo dobrze. Minęło juz osiem miesięcy
          naszego wspólnego zycia i nic się nie zmienia, oprócz stawianych czasem z
          niepokojem pytań: mama, dlaczego teraz masz czas dla dorotki? , kocha ją
          bardzo, daje smoczek, głaszcze i juz zaczęły się razem bawić. Minie kilka lat
          i nie będziesz słyszec: mamo nudzi mi się, bo dzieci bedą razem .
          Pozdrawiam
        • roseanne Re: drugie dziecko - Roseanne , mam pytanko!! 05.11.02, 15:19
          to bylo tak dziwnie ze spaniem.
          na poczatek spalismy w jednym pokoju, Ulcia w lozeszku ,Kuba ze mna.
          Po pol roku przeprowadzilismy sie. Ulka zaczela miec kolki ,wrzeszczala
          okropnie. Wiec na jakies 2 mies Ulcia byla u nas. A potem juz w jednym pokoju,
          czasami nawet w jednym lozeczku smile)

          a ze spacerami?
          mialam wielki gleboki wozek, gdzie bylo wystarczajaco miejsca i na lezaca
          corcie i na siedzacego synka. Musialam tylko dokladac mu poduszke. Najlepiej
          sprawdzalo sie nosidelko dla Uli i spacerowka dla Kuby.
          Ale zakupow to sie przez jakis czas nie dalo robic smile)
          • Gość: milla Re: drugie dziecko - Roseanne , mam pytanko!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 12:41
            Naprawde śpią czasem w jednym łóżeczku? To musi przesłodko wyglądaćsmile)))
            Nigdy chyba nie widziałam takich wózków z nadstawką dla starszego dziecka.
            Mam duży głeboki wózek i myślę , że starczy w nim miejsca dla córeczki. Ale
            wariant z nosidełkiem to rzeczywiście niezły pomysł, nie pomyślałam o tym
            wcześniej..... Miałam nadzieję ,że koniec z noszeniem dzidzi na rękach, no ale
            cóż , ponoszę jeszcze z rok conajmniejsmile
            Ogromne dzięki Wam , kobietki, za odpowiedź. Jakoś nikt z moich znajomych nie
            ma dwójki dzieci, a z min i reakcji wnioskuję, że raczej nikt mi nie zazdrościsad
            Nie mam się więc kogo poradzić, a cała masa pytań i wątpliwości plącze się po
            głowie. Powiedzcie mi jeszcze, czy opieka nad drugim noworodkiem jest dużo
            łatwiejsza? Moje pierwsze miesiące macierzyństwa to był koszmar (kolki,
            wrzaski, skaza białkowa, wiszenie przy cycu 24h+moja przerażona mina). Jak
            sobie pomyślę , ze jeszcze raz to wszystko......
            I czy to prawda, że drugi dzidziuś jest dużo "tańszy"? Ubranek mam sporo, ale
            to chyba nie wszystko...
            Pozdrawiam Was serdecznie !
            • agat1 Re: drugie dziecko - Roseanne , mam pytanko!! 06.11.02, 14:22
              Przeżywam podobne rozterki jak milla, tyle, że mój starszy syn skończy w lutym
              cztery lata, a drugie dziecko urodzi się pod koniec maja.
              Milla, nie myśl o tym, jak będzie okropnie, tylko pomyśl o tym, jak twoje
              dzieci będą dorastać prawie jednocześnie, będa się razem bawić, mieć wspólne
              tematy i oparcie w sobie nawzajem. A ty za kilka lat będziesz mamą dużych
              dzieci, przy których co prawda nie ubywa pracy, ale potrafią sie sobą zająć.
              Mój syn do tej pory najbardziej lubi bawić sie z kimś dorosłym(ja, mąż,
              dziadek), na pewno nie będzie chciał zrezygnować z tego, ,kiedy urodzi się
              drugi maluch.
            • roseanne Re: drugie dziecko - Roseanne , mam pytanko!! 06.11.02, 15:35
              wiesz ,teraz to moje skarby juz troche wyrosly - 9 i 7 1/2
              ale i teraz czasami urzadzaja sobie "sleepover", z latarkami ,czytaniem ksiazek.


              To nie byl wozek z nadstwaka ,tylko taki solidny wielki tradycyjny smile)


              czy tansze? nie wiem. Corcia byla alergiczka, wiec inny proszek, wieksze
              uwazanie na diete, szukanie odpowiednich ubranek. Latwiej jest o tyle ,ze juz
              wiesz czego oczekiwac i jak sie malenstwem zajac


              jakby co to pytaj dalej smile
            • Gość: dodo Re: drugie dziecko - Roseanne , mam pytanko!! IP: 209.226.65.* 06.11.02, 19:43
              Gość portalu: milla napisał(a):


              > I czy to prawda, że drugi dzidziuś jest dużo "tańszy"? Ubranek mam sporo, ale
              > to chyba nie wszystko...
              > Pozdrawiam Was serdecznie !

              koszty to sie dopiero pojawia jak dzieci ida do szkoly smile
              jak ja bogu, naturze i czemu tam jeszcze trzeba dziekuje, ze pomiedzy
              najstarszym a srednia jest 6 lat roznicy - nie dalibysmy finansowo rady
              w czasie studiow. i tak nie jest lekko - najstarszy konczy, srednia zaczela
              a najmlodszy pojdzie na studia w 2004. ja wiem, ze w polsce uniwersytety sa
              wciaz za darmo ale np. roseanne czeka ten sam bol smile a i w polsce sytuacja
              moze sie zmienic.
              o tym sie nie mysli, gdy dzieciaki sa male i trudno zorganizowac dzien po dniu
              ale przychodzi moment, gdy by sie juz chcialo przestac pracowac albo chociaz
              moc pracowac mniej a tu wciaz czeka uniwersytet do zaplacenia i to nie jeden
              a dwa albo... az strach pomyslec - trzy ...
              tak to tylko pisze zeby was troszke podreczyc perspektywicznie wink
              ubranka i buciki to dopiero poczatek "kosztownosci" naszych milusinskich.
              dlugich lat w zdrowiu i "robociu" zycze smile
              • roseanne koszty 06.11.02, 20:14
                swieta racja Dodo
                powolutku do nas dochodzi swiadomisc tego faktu, ze za szkolki trzeba placic.
                ech ,chyba zaczne grac na loterii smile
    • fasolka3 Re: drugie dziecko 06.11.02, 18:57
      Hej,

      ja tez mam dwojke. miedzy nimi jest niecale 15 mcy roznicy. Od poczatku spaly w
      jednym pokoju, uscisle w jednym lozku i to - moim (moj starszy zawsze w nocy
      pil, niemowle potrzebowalo cyca i dla ulatwienia stawialam dzban z herbate i w
      ogole nie musialam wstawac)! Teraz dalej spia razem i bardzo to lubia.

      Co do spacerow, to do niedawna mialam wozek na dwoje dzieci, taki dlugi w
      ktorym jedno siedzi za drugim. Teraz mam tzw. Kiddy Board (mieszkam w
      Niemczech, ale chyba mozna tez cos takiego sprowadzic do Polski), to
      przystawka, na ktorej starsze dziecko stoi. Na spacery chodzilam, wychodzenie
      zajmowalo mi mniej czasu, niz teraz, gdy dzieciaki sie same ubieraja.

      Drugie dziecko wcale nie jest tansze, niz pierwsze. Pieluchy jednorazowe, jak
      sama nazwa wskazuje, trzeba zawsze kupic nowe, tetrowe prac, i w pewnym
      momencie ma czlowiek dosyc, gdy jak ludzie widzac corke mowia "Jaki sliczny
      chlopiec", tylko dlatego, ze ma ciuchy po bracie. No i kupuje sie sukienki, a
      to kosztuje. No i prezenty sa zdecydowanie skromniejsze, nawet od dziadkow (
      tak bylo u nas).

      A jesli chodzi o zycie cdzienne, to przeczytaj mojego maila "Jeden dzien zycia
      rodziny H. opisalam tam nasze zycie.

      FFF



















    • Gość: mia Re: drugie dziecko IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.02, 11:22


      mam 7 miesiecznego synka i juz zastanawiam sie nad drugim dzieckiem bo
      macierzynstwo to wspaniala sprawa

      ale chcialabym poradzic ci cos na mdlosci
      sama to stosowalam az do 7 miesiaca
      1 raz dziennie najlepiej rano vit. B6
      jedna tabletka
      jest bezpieczna i likwiduje mdlosci w 100%
      przynajmniej tak bylo u mnie
      pierwsza poprawa nastepuje juz po 2 dniach

      powodzenia
    • banieczka Re: drugie dziecko 13.11.02, 20:46
      To ja może od drugiej strony...
      Mam siostrę starszą o niecałe dwa lata (rocznikowo o rok - ja jestem z
      grudnia). Z opowiadań mamy wiem, że na początku było ciężko, a najbardziej
      serce ją bolało, kiedy moja siostra ze smutną miną patrzyła, jak mama przytula
      mnie, a nie ją (bo akurat np. karmiła albo usypiała). To normalne, że dla tego
      starszego dziecka zawsze będzie mniej czasu, choćby nie wiem jak rodzice się
      starali. Siostra zawsze była bardziej skrupulatna, obowiązkowa, poukładana ode
      mnie. Ja jestem typowy roztrzepaniec - wszystko robię szybko, rozrzucam
      wszystko dookoła, robię wokół siebie dużo zamieszania. Ale z drugiej strony -
      mimo że obydwie zawsze bardzo dobrze się uczyłyśmy - to ja byłam
      dzieckiem "brylantem" - zawsze bardzo śmiała, błyskawicznie chwytająca nowe
      rzeczy w szkole. Generalnie jestem bardziej pogodna od mojej siostry - takie
      dziecko szczęścia, wszystko mi się udaje. Ona jest jakaś taka bardziej zacięta,
      zawzięta - nie wiem, jak to opisać. Mama zawsze powtarza, że kocha jednakowo
      wszystkie swoje dzieci, ale ja czuję, że wobec mnie ma więcej pobłażliwości,
      łatwiej potrafię rodziców rozbroić, jeśli coś nie tak pójdzie. Tak myślę, że te
      wszystkie różnice mogą wynikać z tego, że moja siostra zawsze musiała być ta
      mądrzejsza ("ustąp jej, przecież jest jeszcze malutka"). Dlatego - drogie
      mamusie - bardzo uważajcie, komu i w jakich ilościach rozdzielacie buziaki i
      przytulanki.
      Jeśli zaś chodzi o relacje między mną a moją siostrą - kiedy byłyśmy małe,
      bardzo często i burzliwie się kłóciłyśmy i wyzywałyśmy (obie uparte kozy).
      Mieszkałyśmy we wspólnym pokoju (i spałyśmy w jednym łóżku) aż do ukończenia
      przez siostrę szkoły podstawowej (potem zmieniliśmy mieszkanie na większe i
      każda z nas miała swój pokój). Oczywiście były bitwy o kołdrę, o to która ma
      ścielić, która zajmuje "większą" połówkę. Czyli bardzo, bardzo burzliwie było.
      Ale jeśli tylko ktoś obcy zagrażał którejś z nas, to ta druga walczyła jak lew.
      Ja bym za swoją siostrą w ogień skoczyła (naprawdę!). Teraz, kiedy każda z nas
      ma swoją rodzinę, jesteśmy bardzo silnie ze sobą związane, dzwonimy bardzo
      często do siebie i w ogóle jest super.
    • marina2 Re: drugie dziecko 13.11.02, 22:20
      mam troje dzieci i wlasnie planujemy czwarte.moze to jest odpowiedz dla
      ciebie , ze cokolwiek bys nie myslala i uslyszala jak widzisz da sie wszystko
      zorganizowac , przezyc .wszystko jest w stanie przerazic kiedy jest na desce pt
      planowanie -za to jaka satysfakcja po drodze.Pozdrowienia,M
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka