aborys
12.11.02, 10:36
Chomik dożywał swoich dni - miał ponad 2 lata i wielkiego guza pomiędzy
łapami. Dla dwojga dzieci (5 i 8) wzięliśmy kotka, bo wiedzieliśmy, ze chomik
wkrótce "odjedzie". No i odjechał - na 3 dzień po przyjęciu kotka.
Nie wiedzieliśmy, co zrobić z truchełkiem. W końcu wieczorem, w ukryciu przed
dziećmi, zakopałem go za garażem. Dzieci zorientowały się na drugi - trzeci
dzień (zajęte kotkiem).
Znajoma w podobnej sytuacji zrobiła pogrzeb z pompą. Pudełko, kwiatki,
kopczyk...
Jak to zrobić, by nie ranić dzieci? Żeby jeszcze mogły np. oswoić się ze
śmiercią?