Dodaj do ulubionych

takie różne

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 16:46
Może mój problem nie jest szczególnie ważny , ale dla mnie istotny. Mam
córkę ,która od losu dostała wszystko :urodę , bystrość , liczne talenty.Jest
szkolną i rodzinną gwiazdą.Co zrobi , zawsze z sukcesem. I mój syn -
zagubiony , roztrzepany marzyciel , wrażliwiec , który ma kłopoty w
kontaktach towarzyskich , a w szkole radzi sobie średnio , bo szczególnie
lotny nie jest.Wiecie jak trudno uchronić go przed kompleksami.Co z tego , że
wyciągam każdy jego malutki sukces.Od ludzi ciągle słyszy : Ala to , Ala
tamto , jaka śliczna , jaka zdolna.I tak ta moja córka jest wspaniała , że
jeszcze nie zwariowała od tych zachwytów i jest normalna. Kocham ich oboje ,
ale wiecie , trudno chować tak różną dwójkę.Boję się o syna - nie chcę , by
wyróśł na zakompleksionego faceta. Już teraz często pasuje , bo Ala zrobi to
lepiej. Czy ktoś ma podobne problemy - dzieci o bardzo różnym potencjale ,
różnych zdolnościach i , co tu kryć , jedno urodziwe , drugie - w oczach
ludzi , wręcz brzydkie? Jak ja chciałabym mieć parkę przeciętniaków!!!
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: takie różne 13.11.02, 17:05
      dzieci sa zawsze rozne.
      Jeszcze nie raz sie zdziwisz obserwujac swojego syna, uwierz mi smile))


      zycue potrafi podrzucac takie niespodzianki
    • Gość: Janka Re: takie różne IP: *.dip.t-dialin.net 13.11.02, 17:21
      Az mnie serce scisnelo czytajac Twoja wiadomosc.Scisnelo mnie tak bardzo,bo w
      moim domu jest podobnie,z tym ze ja mam dwie corki:
      Starsza,8-latka wieczna fajtlapa,z ogromnymi problemami w szkole,ciagle
      brudna,koszulka bez przerwy wychodzi ze spodni,rozkosmana,taka zagubiona,przez
      co robiaca wrazenie nie-za-inteligentnej,stawia pytania,ze glowa boli.....
      Mlodsza,prawie 6-latka sliczna,czysciutka,obojetnie co by nie zalozyla,zawsze
      wyglada wspaniale,pieknie rysuje,czyta,przenikliwa,zawsze wie,o co chodzi.....
      Moglabym tak pisac i pisac.....I o jednaj i o drugiej!
      Bo kocham obie i dla mnie obie sa wspaniale!Nie tylko ta mlodsza....
      Ale swiat,otoczenie widzi raczej tylko to co jest widoczne na pierwszy rzut
      oka,a to sa wlasnie te cechy opisanie przeze mnie powyzej.
      Ja tez sie staram,podobnie jak Ty tylko czekam na najmniejszy chocby sukcesik
      starszej,aby chwalic i dowartosciowywac.
      Jednak trudy moje marne...im dziecko starsze,tym gorzej mi to wychodzi!
      Jakby sie poddala,zniechecila,bo to i tak nie ma sensu....
      Obie sie bardzo kochaja! Mlodsza bardzo czesto wystepuje w roli starszej,zapina
      guziki,wiaze sznurowadla,broni w konfliktach z kolezankami! Rywalizacja tez sie
      zdarza,to jasne,ale tak nie boli,bo sie przeciez wszyscy bardzo kochamy....
      Gorzej dla taj starszej w wielkim swiecie,tam nie ma litosci!
      Z wielka niecierpliwoscia,podobnie jak Ty czekam na wypowiedzi i opinie innych
      Mam.Moze ktos,jako dziecko byl w podobnej sytuacji? przezyl cos podobnego??
      Poradzcie cos!
    • Gość: anka Re: takie różne IP: *.lubin.dialog.net.pl 13.11.02, 21:32
      U mnie było podobnie, z tym że ja mam dwóch chłopców dwie skrajne osobowości,
      dwa całkowicie różne charaktery i temperamenty. Teraz mają 13 i 11 lat i
      nareszcie różnice miedzy nimi zaczynają sie zacierać albo może ja poprostu już
      ich tak mocno nie dostrzegam czy może nie zwracam na to uwagi. Każdy z nich
      jest indywidualnością i tak ich traktujemy. Najwiecej uwag od osób trzecich o
      tym jacy oni są różni było w wieku przedszkolnym. Wtedy też podjeliśmy z mężem
      decyzję, że będą uczyć się w dwóch różnych szkołach, mimo iż jedna z nich jest
      dość daleko od domu i konieczne było dowożenie syna do szkoły i odbieranie. Ale
      dzięki temu udało nam się uniknąć ciągłego porónywania ich przez nauczycieli,
      stawiania za przykład itp. A w domu zawsze mówiliśmy i tłumaczylismy,że kazdy
      człowiek, każde dziecko jest inne i za to własnie ich kochamy, każdy ma cos
      innego do zaoferowania swiatu, co innego do pokazania. I właśnie dzieki temu,
      że każdy inaczej wygląda, co innego lubi, inaczej się zachowuje, inaczej
      reaguje, jest właśnie tym kim jest. Bardzo duzo pomogły nam też talenty
      chłopaków - jeden uzdolniony plastycznie, a drugi uprawia akrobatyke sportową i
      pływanie. To tak bardzo ogólnie i teraz juz trochę z dystansu, ale cały czas
      pamietam jak mi przykro było słuchać powierzchownych opinii innych ludzi o tym
      jaki to jeden z nich jest wspaniały a drugi "taki jakiś". Pozdrawiam ciepło smile
      • Gość: Janka Re: takie różne IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.02, 09:33
        Bynajamniej nie mam pretensji do losu,ze mi dal dwojke roznych charakterami
        dzieci.Zawsze pochwalalam i bede dalej chwalic wszylkie indywidualnosci ale....
        Bardzo mnie boli,ze jedna coreczka dostala prawie wszystko,a druga tak
        niewiele...I o ile tej mlodszej wszystko przychodzi tak latwo i
        naturalnie,starsza musi o wszystko wlaczyc i to ze zdwojona sila.
        Bardzo mi jej zal,a z drugiej strony mlodsza przeciez za to nic nie moze....
    • Gość: Iza2 Re: takie różne IP: *.k.mcnet.pl 14.11.02, 11:33
      Przerazajace jest, to co wypisujecie. Przeciez wy same
      juz je zaszufladkowalyscie. Jedna jest brzydka, druga
      jest piekna. Jedna madra, druga glupia. Przeciez skoro
      tak myslicie, to wszelkie wasze wysilki udajace przed
      nimi, ze jest inaczej nic nie daja. Dzieci sa na tyle
      madre i spostrzegawcze, za na pewno zrozumialy jaka role
      w rodzinie im przypisano i jak ja maja odgrywac. Czytalam
      kiedys swietna ksiazke wlasnie o odgrywaniu rol, na pewno
      jest cos na ten temat w Rodzenstwo bez rywalizacji pan
      Faber i Mazlish. Radze poczytac troche na ten temat,
      pogadac z kims, kto zupelnie z boku bedzie umial ocenic
      wasz stosunek do obu dzieci, bo robicie im obu ogromna
      krzywde przez sam fakt uznania, ze jedno jest gorsze.
      • Gość: emma Re: takie różne IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 12:52
        I zupełnie nie zrozumiałaś , Izo , naszych postów. Takie są fakty - córka jest
        wybitnie uzdolniona , syn ma problemy z pamięcią , ona nadzwyczaj sprawna , on
        ma wielkie kłopoty z koordynacją ruchową, Ala śmiała i przebojowa , on nie ma
        nawet jednego kumpla. To los tak poszeregował moje dzieci. Ja pewnie nawet ,
        jak to matka , kocham to słabsze pisklę mocniej(???) , Ale świat nie. Piszę o
        tym jak zniwelować problem , szukam sposobu. Dopóki dzieci były małe
        powtarzałam , że każde jest po prostu inne. Ale syn chodzi już do szkoły.
        Płacze , że uczy się więcej , a Alka i tak ma same piątki , choć do książek
        prawie nie zagląda.Jest coraz więcej takich sytuacji... Nasze dzieci są ze sobą
        blisko , kochają się , ale syn zaczyna wierzyć , że jest gorszy. Ty mnie
        kochasz , bo jesteś mamą , ale dzieci mówią , że jestem głupi... To nie jest
        problem różnic w charakterach między przeciętnym rodzeństwem , to naprawdę dwie
        skrajności.
        • Gość: emma iza PS IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.02, 12:55
          Moje dzieci nie rywalizują ze sobą , czują się w domu bezpiecznie. Akceptuję
          moje dzieci.
          • Gość: Janka Re: iza PS IP: *.dip.t-dialin.net 14.11.02, 13:44
            Droga Emmo!
            I u mnie wlasnie jest tak samo.To nie rodzina krzywdzi,ale caly swiat z boku.
            A ja jako matka nie potrafie zamknac oczu i udawac,ze nie ma problemu.
            Problemy sa i beda coraz wieksze! tez szukam drog i sposobow by pomoc mojemu
            dziecku,nic wiecej.W zadne szufladki nie upycham,bo to za mnie zrobilo
            otoczenie a dziecko im starsze tym bardziej pragnie takze akceptacji z
            zewnatrz,nie tylko tej na polu rodzinnym.
            Wobraz sobie,ze moja corka tez nie ma przyjaciol i kolezanek,nie byla jeszcze
            nigdy zaproszona do kogos z poza rodziny na urodziny i zawsze z zazdroscia i z
            prawdziwym bolem patrzy jak to mlodsza sie szykuje i wychodzi.Staram sie ja
            jakos podniesc na duchu,robimy sobie wtedy jakies babskie popoludnie w kinie
            czy na lodach,ale powiedz sama,na jak dlugo tego starczy....????
        • Gość: Iza2 Re: takie różne IP: *.k.mcnet.pl 14.11.02, 13:40
          Ja tez mam dwoje roznych dzieci, kazdy ktory ma wiecej
          niz jedno dziecko boryka sie w mniejszym lub wiekszym
          stopniu z tymi problemami. Ale jesli dziecko nie jest
          uposledzone umyslowo, to nie wierze, ze jedno jest we
          wszystkim lepsze od drugiego. Tak jak napisala ktoras z
          dziewczyn, moze powinno wyrzywac sie sportowo, badz
          artystycznie. Nie mozna na dzieci patrzec przez pryzmat
          osiagniec szkolnych i wygladu zewnetrznego. Jesli jest
          bardziej balaganiarskie i roztrzepane, to na pewno ma
          bujniejsza wyobraznie i wiecej fantazji. Trzeba zawsze i
          stale szukac w obu ich indywidualnych zalet, a
          zdecydowanie przestac ich w czymkolwiek porownywac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka