Gość: emma
IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl
13.11.02, 16:46
Może mój problem nie jest szczególnie ważny , ale dla mnie istotny. Mam
córkę ,która od losu dostała wszystko :urodę , bystrość , liczne talenty.Jest
szkolną i rodzinną gwiazdą.Co zrobi , zawsze z sukcesem. I mój syn -
zagubiony , roztrzepany marzyciel , wrażliwiec , który ma kłopoty w
kontaktach towarzyskich , a w szkole radzi sobie średnio , bo szczególnie
lotny nie jest.Wiecie jak trudno uchronić go przed kompleksami.Co z tego , że
wyciągam każdy jego malutki sukces.Od ludzi ciągle słyszy : Ala to , Ala
tamto , jaka śliczna , jaka zdolna.I tak ta moja córka jest wspaniała , że
jeszcze nie zwariowała od tych zachwytów i jest normalna. Kocham ich oboje ,
ale wiecie , trudno chować tak różną dwójkę.Boję się o syna - nie chcę , by
wyróśł na zakompleksionego faceta. Już teraz często pasuje , bo Ala zrobi to
lepiej. Czy ktoś ma podobne problemy - dzieci o bardzo różnym potencjale ,
różnych zdolnościach i , co tu kryć , jedno urodziwe , drugie - w oczach
ludzi , wręcz brzydkie? Jak ja chciałabym mieć parkę przeciętniaków!!!