Witam!

Moje dzieci nie mają jeszcze 3 lat

ale mam w rodzinię 14,5 letnią pannę, z
którą bardzo często szczerze sobie rozmawiam. Ostatnio gadałyśmy na temat
okresu. Młoda zwierzyła mi się, że czasem nie chodzi do szkoły, bo w 2 dniu
miesiączki tak się z niej leje, że jak wstaje to fiu... I co lekcję musi
chodzić do toalety...
Wiem co Młoda czuje, bo sama znam ból 2 dnia okresu. No i poleciłam jej
tampony. Mówiła, że nie mogła wsadzić, bo bolało itd. No i słuchajcie, dzwoni
do mnie przed momentem i mówi, że 'boi się to wyjąć', bo będzie bolało.
Czy to normalne, że u 14,5 letniej dziewczynki są takie problemy z
zaaplikowaniem maleńkiego OB Mini Comfort?
I jeszcze jedno pytanie - czy któraś z Was używa Tampaxów - tych z
aplikatorem? Kiedy zrobiłyśmy na takim Tampaxie test, to on się tak jakby
trochę... rozwarstwił, i Młoda się boi, żeby jej się nie rozkleił, no wiecie
gdzie...

Pomożecie?