Dodaj do ulubionych

Tampony a podpaski

24.02.06, 15:13
Witam! smile
Moje dzieci nie mają jeszcze 3 lat big_grin ale mam w rodzinię 14,5 letnią pannę, z
którą bardzo często szczerze sobie rozmawiam. Ostatnio gadałyśmy na temat
okresu. Młoda zwierzyła mi się, że czasem nie chodzi do szkoły, bo w 2 dniu
miesiączki tak się z niej leje, że jak wstaje to fiu... I co lekcję musi
chodzić do toalety... sad
Wiem co Młoda czuje, bo sama znam ból 2 dnia okresu. No i poleciłam jej
tampony. Mówiła, że nie mogła wsadzić, bo bolało itd. No i słuchajcie, dzwoni
do mnie przed momentem i mówi, że 'boi się to wyjąć', bo będzie bolało.
Czy to normalne, że u 14,5 letniej dziewczynki są takie problemy z
zaaplikowaniem maleńkiego OB Mini Comfort?
I jeszcze jedno pytanie - czy któraś z Was używa Tampaxów - tych z
aplikatorem? Kiedy zrobiłyśmy na takim Tampaxie test, to on się tak jakby
trochę... rozwarstwił, i Młoda się boi, żeby jej się nie rozkleił, no wiecie
gdzie... big_grin
Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 16:36
      moze bolec przy zakladaniu tamponow, nawet "mini" u 14 latki, zwlaszcza, jesli
      ma klopot z odopiwednim stosowaniem - np za plytko..
      utwierdz spokojnie ,ze wyjecie jest bezbolesne, no chyba za tampon ma za duze
      wchlanianie i za bardzo wysusza scianki - choc w opisanym przez ciebie
      przypadku nie sadze


      nie cierpie kartonowych aplikatorow - dodaja niepotrzebnego nacisku
      to ,ze sie tampon troszke rozwarstwia jest jak najbardziej normalne, natomiast
      nie ma sie czego bac, przy wyjmowaniu zachowuje sie jak gabka - poswieccie
      nastepny i poeksperumentujcie w dloniach


      pytania jak na mloda nastolatke zupelnie na miejscu smile
      • bogusia1231 Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 17:20
        Dla młodej dziewczyny - nie potrafiącej jeszcze dobrze założyć tampona polecam
        aplikatory. Z drugiej strony pierwsze próby z tamponami radziłabym
        przeprowadzić w weekend, kiedy w domu można poprawiać się co 5 minut - a nawet
        spróbować posiedzieć z tamponem w wannie - letnia kąpiel powinna złagodzić
        wszelkie uwierania.
        • ibulka Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 17:41
          Dzięki za odpowiedzi, czekam jeszcze na jakieś opinie smile
          Tymczasem napiszę, iż zadzwoniła do mnie przed momentem ta młoda kobietka i ze
          szlochaniem stwierdziła, iż faktycznie jest to duża wygoda, ale chyba na
          powtórkę z rozrywki się nie zgodzi, bo bolało przy wyjmowaniu...
          I nie wiem co jej mam odpowiedzieć. Zraziła się chyba... sad(
          P.S. Roseanne - aplikatory w Tampaxach są plastikowe, nie kartonowe smile
          • roseanne Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 17:49
            to zalezy od kraju....

            ja mam w USA do wyboru i takie i takie...
        • motka1 Re: Tampony a podpaski 06.03.06, 20:46
          kąpiel z tamponem, kobieto, kto cię uczył zasad higieny??
          • ibulka Re: do motka1 06.03.06, 21:28
            O przepraszam cię bardzo, ale ja też słyszałam o kąpieli z tamponem! 90% kobiet
            używa tamponów właśnie po to, żeby się z nimi również kąpać czy pływać!
            Przepraszam, a w jaki sposób trenuje na przykład Otylia Jędrzejczak? Czy ona
            nie ma okresu, pływa z podpaską? A może bez?
            smile)
    • ktopyt34 Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 19:06
      Poleć jej coś ze skrzydełkami. MOże do tamponów później dorośnie.
      I czy musi iść w ten dzień do szkoły?
      Dla mnie to dostateczny powód by zostać w domu, nawet, jak jest klasówka, a
      może tym bardziej.
      • ibulka Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 19:32
        Roseanne - rozumiem smile Nie wiedziałam szczerze mówiąc o istnieniu kartonowych
        aplikatorów smile W życiu do głowy by mi wręcz nie przyszło, że można taki
        materiał wkładać do tak wrażliwych miejsc!

        ktopyt34 - W 2 dniu - czyli tym najgorszym - zazwyczaj do szkoły nie chodzi,
        ale różnie bywa. Natomiast wiem, że dla tak aktywnej 14,5 latki tampony są
        świetnym rozwiązaniem - wszelkiego rodzaju imprezy w gronie przyjaciół,
        spotkania towarzyskie, wyjścia do miasta, kina, teatru, spotkania młodzieżowe w
        KSM-ie czy chociażby jej ukochany wolontariat - w tym okres jednak przeszkadza.
        No i nie wiem, nie mam zielonego pojęcia, dlaczego boli ją przy wyciąganiu.

        Nie macie jakichś pomysłów? sad
        • edytais Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 20:09
          Ja osobiscie nigdy nie cierpialam tych tamponow OB, tez bolalo jak wkladalam bo
          taki suchy. Aplikatory kartonowe ulatwialy sprawe i bardzo je sobie chwale.
          Jesli tampon zmienia sie za czesto to tez moze bolec. Ja kupowalam Tampaxy
          pudelko mieszanke roznych rozmiarow, te ciensze na mniejsze krwawienia, te
          grubne na wieksze. Jak mialam za duzy tampon a krwawienie juz bylo mniejsze to
          on po prostu byl suchy i mnie to bolalo przy wyciaganiu, tez balam sie, ze sie
          rozleci. Taki bardziej nasiakniety krwia latwiej sie wyjmuje.
          Oczywiscie zawsze tez dobrze zabezpieczyc sie wkladka nawet przy uzyciu tamponow.
          Rada: niej sprobuje z aplikatorem i na poczatku najmniejszy rozmiar. Sa tez
          aplikatory plastikowe. Moze te sa bardziej "poslizgowe"...
        • melmire Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 20:16
          Podejrzewam ze boli ja, bo stresuje sie i napina miesnie, a wyobraznia jeszcze
          doklada swoje.
          Ja tez probowalam na poczatku tamponow z aplikatorem, nigdy nie nauczylam sie z
          nich korzystac i przestawilam sie na popychanie palcem, jakos lepiej to czuje.
          Przy zakladaniu trzeba myslec zeby nie pchac na sile tylko z wyczuciem, i nie
          na wprost tylko nieco ukosnie do tylu - podobnie z wyciaganiem, ciagnac na skos
          do przodu.
          • verdana Re: Tampony a podpaski 24.02.06, 23:09
            Uważam, że jeśli ja boli - po prostu lepiej nie stosować tamponów.
            Zresztą rozmiar "mini" przy tak dużym krwawieniu niewiele pomoże. Musiałaby je
            zmieniać bardzo często, a to czasem jest rzeczywiscie nieprzyjemne.
            Natomiast warto zaprowadzić dziewczynę do ginekologa, aby coś poradziła na
            takie obfite krwawienia. Czasem sa one prawidłowe, a czasem można je wyleczyć.
            • dzoaann Re: Tampony a podpaski 25.02.06, 12:10
              Pamiętam jak pierwszy raz zakładałam tampon.Bolało.Teraz wiem ,że byl zle
              założony i dodatkowo stres.Młodej polec ob z jedwabiem,są śliskie po wierzchu i
              łatwo się zakłada i wyciąga ,niezależnie od stopnia nasiąknięcia.Są naprawdę
              bardzo wygodne-ob comfort silk
              • ibulka Re: Tampony a podpaski 25.02.06, 18:12
                Z tego co wiem, Młoda używa Tampaxów - najmniejszy rozmiar, mają śliski,
                plastikowy aplikator. Pierwsza próba - nieco bolało, ale potem nie czuła
                tampona i dopiero przy wyciąganiu poczuła nieprzyjemny ból. Podobno jej
                przyjaciółka po zastosowaniu OB stwierdziła, iż boli przy wyciąganiu... Zresztą
                Młoda nie mogła poradzić sobie z najmniejszym OB Mini Comfort, bo był za
                suchy...
                No i dzisiaj telefon - Młoda zaryczana, 'nie może sobie poradzić z Tampaxem,
                boli i tyle. Jest beznadziejna, nic nie umie i do końca życia będzie korzystać
                z Always...' Poradziłam, żeby bez stresu spróbowała jeszcze raz, już wie czym
                to się je, bo 1-szy raz ma za sobą i nie było tak źle. 45 minut później
                telefon - Młoda zaryczana jeszcze bardziej niż na początku chlipie, że owszem,
                po długim czasie udało się, ale za płytko i go czuje... Mówię, żeby popchnęła
                palcem. 'Boli...' Już sama nie wiem co jej mam poradzić...
                To dość wrażliwa dziewczyna, wiele rzeczy ją boli, nie wiem czy to taka mała
                histeryczka wink) czy tak jest naprawdę, no ale nie zmienia to faktu, że jak
                boli, to się zraża i nic w tym moim zdaniem dziwnego.
                Ciekawa jestem co będzie, jak zadzwoni za jakiś czas, gdy przyjdzie
                czas 'wyjęcia'...

                P.S. Dziewczyny, dlaczego BOLI przy wyciąganiu, kiedy tampon jest
                nasiąknięty?? sad(
                I dzięki za rady - polecę jej te OB Silk, może to coś będzie lepiej smile
                Aha jeszcze jedno - kumpele Młodej stosują OB Mini w aplikatorze do Tampaxa -
                ponoć super się mieści, a jest wygodniej... Ja nawet nie wiedziałam, że tak
                można! smile)
                • roseanne Re: Tampony a podpaski 25.02.06, 21:54
                  boli wtedy, gdy jest za sucho
                  • ibulka Re: Tampony a podpaski 25.02.06, 22:03
                    Był telefon - poszło bezproblemowo.

                    Roseanne - z tego co wiem, tampona wymienia się co około 3 godziny. W 2 czy 3
                    dniu krwawienie jest dość obfite, zwłaszcza u Młodej. Zaznaczam również, iż po
                    pierwszej próbie z Tampaxem zaczęło już plamić na wkładkę, a więc za sucho nie
                    było... Młoda panikuje, że coś jest nie tak z jej budową. Nie mam kompletnie
                    doświadczenia w tłumaczeniu takich rzeczy 14 latkom, dzięki Wam wielkie za
                    pomoc smile)))))))
                    • babushka33 Re: Tampony a podpaski 26.02.06, 01:38
                      Jest taki specjalny żel intymny dla kobiet. Nazywa się chyba Feminum żel, czy
                      jakoś tak. Zresztą jest tych żeli kilka rodzajów, do nabycia w każdej aptece.
                      W zasadzie mają ułatwiać stosunek, gdy kobieta ma tam zbyt sucho, ale wydaje mi
                      się, że na ulotce było coś napisane, że może on być pomocny przy zakładaniu
                      tamponów.
                      • ibulka Re: do babushki 26.02.06, 12:15
                        Dzięki smile)
                        A nie orientujesz się, ile takie coś kosztuje i czy nadaje się dla 14 letniej
                        panny? Byłabym wdzięczna za informacje, pytałam u nas w aptece i pani o czymś
                        takim niestety nie słyszała sad(
                        • aleksandrynka Re: do babushki 26.02.06, 18:57
                          ibulka, ja myślę, że dziewczyna może się stresować, napinać mięśnie i
                          mimowolnie "zatrzymywać" tampon przy wyciąganiu (powinna delikatnie wypychać
                          go, jak przy porodzie, a pewnie robi odwrotnie, zaciska mięśnie kegla - tak mi
                          się wydaje), a blokować wejście przy wkładaniu. Nawet na opakowaniu tamponów
                          jest napisane, żeby się rozluźnić, proponowane są pozycje wygodne przy
                          zakładaniu... Wydaje mi się, że dziewczyna powinna kilka razy potrenować, wziąć
                          kilka głębokich oddechów, pomyśleć o łące i kwiatkach, pierwsze razy mogą być
                          nieprzyjemne, ale jak nabierze wprawy to nie będzie nawet zauważała, kiedy
                          dokonała odpowiedniego "zabiegu". Czasu trzeba i cierpliwości!
                          smile
    • redudek Re: Tampony a podpaski 26.02.06, 19:25
      Nie zauważyłam żeby któraś z was wspomniała o błonie dziewiczej(sądząc
      oczywiście że czternastolatka ją jeszcze ma).Podobno błony dziewicze są bardzo
      rózne,mają różną budowę i przez to mogą utrudniać stosowanie tamponów.
      Albo poprostu dziewczyna dojdzie z czasem do wprawy.
      • ibulka Re: błona dziewicza 26.02.06, 20:56
        Tak, Młoda na pewno jest dziewicą smile)
        Być może zależy to od błony dziewiczej, ale jestem pewna, że z
        każdym 'następnym razem' będzie lepiej smile
        Dziękuję za wszystkie porady smile
        • babushka33 Re: błona dziewicza 26.02.06, 23:11
          Jeśli chodzi o ten żel intymny, to o ile pamiętam to ceny wahaja się gdzieś tak
          między 10 a 20 zł w zależności od producenta i pojemności tubki.
    • evee1 Re: Tampony a podpaski 27.02.06, 02:14
      Byc moze juz o tym z nia rozmawialas, ale jezeli jeszcze nie, to koniecznie
      powiedz jej o szoku toksycznym, ktory moze wystapic przy stosowaniu tamponow.
      • ibulka Re: do evee 27.02.06, 19:45
        Hmm no o tym nie gadałyśmy, ale co to w ogóle jest ten szok? indifferent
        Przecież na dobrą sprawę tak samo organizm może zareagować podczas pierwszego
        stosunku indifferent
        • verdana Re: do evee 27.02.06, 20:06
          Kobieto, czy ty choć raz przeczytałaś ulotke do tamponów? Albo dałas do
          przeczytania młodej nastolatce? Jesli nie, to przeczytaj!!!!! Stosunek mógłby
          wywołać szok może pod warunkiem, ze penis tkwiłby w pochwie 3-6 godzin i to bez
          ruchu, w czasie miesiączki.
          A poza tym - dziewczynę boli, po co jej tampony, które powodują dyskomfort? Po
          co na siłę , w dodatku z żelami intymnymi, których absolutnie nie wolno
          stosować w czasie miesiaczki. To moze wszystko razem źle się skończyć. Nie
          lepiej byłoby zaprowadzić pannę do ginekologa i sprawdzić, czy nie jest aby
          chora? Jesli ma aż tak obfite krwawienia?
          • ibulka Re: do verdana 27.02.06, 22:09
            Kobieto, czytałam ulotkę tamponów i to nie raz, Młoda też. Nie mniej jednak ten
            szok jakoś bardzo mało prawdopodobny mi się wydaje, a to jest mała histeryczka,
            więc wolę jej tego zbyt dobitnie nie powtarzać... ;] To po pierwsze.
            Po drugie - to, że ją boli nie znaczy, że nie może stosować tamponów! Poza tym -
            z okresem nie bardzo da się ćwiczyć na wuefie, a z tamponem jest łatwiej. No i
            tampon to jednak wielka wygoda, wiem z własnego doświadczenia... ;] KIEDYŚ musi
            się nauczyć stosować tampony, jeśli nie chce do menopauzy latać z pampersem w
            tyłku... ;]
            Po trzecie - z tego, co udało mi się z niej wywlec, wcale nie ma aż tak
            obfitych miesiączek, żeby ją co 15 minut zalewało. Drugi dzień przeważnie jest
            najgorszy, a ona w szkole dotakowo ma stres, że przemoknie itd. Ja też mam
            najgorszy 2 dzień. I zawsze miałam, od początku miesiączkowania. I też wydawało
            mi się, że 'ło Jezusicku, wykrwawiam się'. A tak nie było. Ot - zwykłe
            przesądzenie...

            Za miesiąc Młoda znowu spróbuje. Do niczego jej nie zmuszam, ani tymbardziej
            ona siebie nie zmusza. Uda się - super. Nie uda - będziemy kombinować za jakiś
            czas.

            Pozdrawiam serdecznie.
            • babushka33 Re: do verdana 01.03.06, 00:26
              Ja jeszcze o tym żelu, zeby nie wyszło, że głupoty piszę.
              Verdana napisała, że nie można żeli nawilżających stosować przy miesiączce.
              Nie jestem lekarzm i spierac się nie będe, ale znalazłam właśnie opis, który
              kiedyś czytałam.
              www.herbapis.nazwa.pl/catalog/product_info.php/products_id/43
              Tu w opisie napisali wyraźnie, że żel ułatwia stosowanie tamponów
              higienicznych, więc wydawało mi się, że tampony stosuje się przy miesiączce.
              Jeśli się mylę, to przepraszam.
        • evee1 Re: do evee 01.03.06, 03:53
          Szok powinien byc dobrze opisany w kazdej ulotce. To, ze mloda jest panikara
          wcale nie oznacza, ze nie powinna o nim wiedziec. Bo jak jej sie zdarzyl
          (prawdopodobienstwo faktycznie jest bardzo niewielkie, ale to oznacza, ze komus
          tam sie jednak moze przytrafic), to bedzie sie bala isc do lekarza. A to sie
          moze zakonczyc tragicznie. I to szybko.
          Ja wiem, ze tampony sa wygoda, ale nie przesadzajmy. Z podpaskami tez zyc
          mozna, tym bardziej teraz, kiedy na rynku sa te cienkie i dobrze wchlaniajace.
          A prawde mowiac jezeli chodzi o przemakanie, to ja bardziej ufam podpaskom niz
          tamonom (no, chyba, ze oprocz tamponu mam jeszcze podpaske smile).
          • ibulka Re: do evee 01.03.06, 22:25
            Ja wiem, że z podpaską można żyć, ale 'co to za życie'? Ani na wuefie nie
            poćwiczysz, ani na imprezę nie pójdziesz, ani na zajęcia pozalekcyjne...
            Skoro można żyć łatwiej, to po co się męczyć?
            • linka9 niech zostanie przy podpaskach 02.03.06, 00:29
              ibulka napisała:

              > Ja wiem, że z podpaską można żyć, ale 'co to za życie'?

              To jest kwestia świadomego, indywidualnego wyboru; nie możesz z góry zakładać,
              że dla każdej tampon jest wygodniejszy i lepszy.

              >Ani na wuefie nie
              > poćwiczysz,

              Kurcze, ładnych parę lat trenowałam z podpaskami o wiele gorszymi niż obecnie.
              Natomiast, jeśli doswiadcza się dnia, kiedy się niemal leje ciurkiem, to czy z
              tamponem czy z podpaska, to żadna przyjemnośc ćwiczyć. Ponadto w kwestii
              technicznej, łatwiej zmienić podpaskę niż tampon, jeśli nie mamy możliwości
              zachowania odpowiedniej higieny (np w szkole).

              > ani na imprezę nie pójdziesz, ani na zajęcia pozalekcyjne...

              Ja uważam, że nie powinno się namawiać młodych dziewczyn do stałego używania
              tamponów, a na imprezy (w obcisłych spodniach) to chyba młoda nie chodzi co
              miesiąc akurat w drugim dniuwink

              > Skoro można żyć łatwiej, to po co się męczyć?

              To, co dla jednego "łatwiej", dla drugiego może oznaczać "trudniej". Gdyby
              tampony były doskonałością, producenci podpasek szybko zbankrutowaliby,
              tymczasem prosperują nieźle.
              • ibulka Re: do linka9 02.03.06, 16:38
                Dzięki za odpowiedź, przekonałaś mnie troszkę smile Do niczego Młodej nie zmuszam,
                ona sama siebie też nie. Wiem jednak, że chce używać tamponów, bo ma dość
                napięty grafik przez cały czas, również w weekendy, więc chce postawić na
                wygodę. Będzie próbować, co nie znaczy, że 'kochane' Always'y pójdą w
                odstawkę wink)
            • thomaa Re: do evee 03.03.06, 20:22
              ibulka napisała:

              > Ja wiem, że z podpaską można żyć, ale 'co to za życie'? Ani na wuefie nie
              > poćwiczysz, ani na imprezę nie pójdziesz, ani na zajęcia pozalekcyjne...
              > Skoro można żyć łatwiej, to po co się męczyć?

              Przepraszam, ze co? Twierdzenie, ze uzywajac tamponu mozna wszystko, a uzywajac
              podpaski nie mozna nic jest grubym naduzyciem. Sama miesiaczkuje juz od ladnych
              kilku(nastu)lat. Uzywalam podpasek, uzywalam tamponow. I na dzien dzisiejszy, z
              wlasnej, nieprzymuszonej woli, zawsze uzywam podpaski. I jakos moge z nia
              chodzic na imprezy, pracowac, tanczyc. Natomiast z oczywistych wzgledow tamponow
              uzywam na basenie. To, ze dla ciebie Droga Ibulko podpaski sa wygodniejsze, nie
              znaczy, ze dla Niej rowniez. Naprawde. Nie utwierdzaj Jej w przekonaniu, ze
              zycie z podpaska jest w jakikolwiek sposob gorsze. No chyba, ze sama dojdzie do
              takich wnioskow.
              • thomaa errata 03.03.06, 20:25
                thomaa napisała:

                > To, ze dla ciebie Droga Ibulko podpaski sa wygodniejsze, nie znaczy, ze dla
                Niej rowniez.

                tampony, oczywiscie wink
                • ibulka Re: do thomaa 03.03.06, 23:17
                  Ona sama wpadła na to, że z tamponem jest wygodniej. Jednego już wypróbowała i
                  po tej próbie to stwierdziła. Ja do niczego jej nie zmuszam. Nie przekonuję.
                  Udzielam rad i pomocy, jeśli takowej potrzebuje. I porównujemy opinie.
                  • fruttini może jednak podpaski? 04.03.06, 00:20
                    Nie chciałabym być posądzona o tzw. "ciemnogród" ale ostatnio odwiedziałam
                    kilku ginekologów... i o dziwo wszyscy zalecili odstawienie tamponów! W związku
                    z aktywną pracą zawsze używałam tamponów. Zalecili używanie podpasek tylko i
                    wyłącznie, a tamponów w naprawdę wyjątkowych sytuacjach. Argumenty padały, ale
                    przytoczyć wszystkich nie potrafię. Ten który zapadł mi w pamięć to kwestia
                    oczyszczania organizmu poprzez krew miesiączkową. Nie wiem ile w tym wszystkim
                    prawdy ale do zaleceń się stosuję (a podpasek wciąż nienawidzę) ale moje
                    dolegliwości się zmieniejszyły więc może jednak coś w tym jest?
                    • ibulka Re: może jednak podpaski? 04.03.06, 12:32
                      A jakie to były dolegliwości?
                      Jeśli nie chcesz - nie mów smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka