psiaki_i_ferajna
15.03.06, 09:18
witam,
poradźcie proszę, bo jestem bezsilna. Jak przekonać 10-letnia pannicę, aby
odrabiała lekcje i się uczyła? kary nie działają, rozmowy i spokojne
tłumaczenie tym bardziej.
Ona mówi, że zrobi i poświęci wszystko byle sie nie uczyć bo ją zmuszamy -
dobre sobie. każde dziecko musi sie uczyc, a my nie wymagamy żadnych 5 ani 4.
niech sobie ma 3 ale bez tego naszego codziennego: co masz zadane, odrobiłaś,
przeczytałaśm, spakowałaś? itd. Codziennie są awantury, a do niej nie
dociera, że wszystkie dzieci się uczą.
na prośby aby przeczytała jeden temat z książki jest reakcja: Nie i kładzenie
się na łóżku, śmianie się, zasłanianie rękoma, histeria...
co jest?
Nie ma ani dysleksji ani dysgrafii, ogólnie gdyby się przyłożyła, to ma dobre
oceny, a jednak coś szwankuje.
Pomóżcie, trace siły i nerwy, nie wytrzymuję tego kontrolowania i huśtawki.
jestem na skraju sił.