Dodaj do ulubionych

sześciolatek sam w domu?

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 14:52
Mój synek ma sześć lat. W przyszłym roku idzie do szkoły. Mój mąż twierdzi że
najwyższa pora uczyć go samodzielności, a co za tym idzie przyzwyczajać do
samotnego pobytu w domu. Ja natomiast mam opory. Wprawdzie zdarzało się że
zostawiałam syna samego w domu, ale najdłużej na 10 - 15 min. zawsze
wynajdując mu zajęcie na ten czas. Mój synek jest raczej spokojnym dzieckiem,
chce zostawać sam w domu, nie boi się tego, rozumie że nie wolno otwierać
drzwi mieszkania itd. (sprawdzałam) Ja natomiast boję się sytuacji których
nie mogę przewidzieć i w związku z tym nie potrafię też przewidzieć reakcji
mojego dziecka.
Jak długo sześciolatek może zostać sam w domu?
Jak stwierdzić czy jest gotowy do pozostawania w domu bez obecności rodziców?
Czego uczyć takie dziecko?
A może jest jednak zbyt mały i nie zostawiać go samego?
Jeżeli macie jakieś doświadczenia w tej kwestii, podzielcie się, proszę.
Obserwuj wątek
    • Gość: brenda Re: sześciolatek sam w domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.02, 15:09
      Zaraz cię, dziewczyno, tu zakrzyczą! A tak na serio, to zostawienie dzieciaka
      na 10-15 minut to nic strasznego, sama zostawiałam moją córkę i szłam po
      zakupy. Oczywiście, wszystko zależy od tego, jak bardzo dziecko jest
      samodzielne i myślące. Naturalnie nie należy zostawiać dzieciaka samego na cały
      wieczór, ale np. wyskoczyć do sklepu można bez problemu. Tak się złożyło, że
      moja 8-letnia córka wracała ze szkoły sama (odległość ok. 100 m) i była sama w
      domu dopóki nie wróciłam z pracy o 18. A tym wszystkim, które zaraz się bedą
      odżegnywać, mówię - przypomnijcie sobie własne dzieciństwo. Pamiętam jak przed
      komunią chodziło się 3 przystanki do kościoła na religię i wszystkie dzieci
      przychodziły same! Niewiedzieć jak i kiedy zrobiliśmy się nadopiekuńczy. Sama w
      wieku mojej córki sama jeżdziłam na zajęcia do MDK autobusem, a teraz
      zastanawiałam się, czy pozwolić jej już na samodzielne przechodzenie przez
      ulicę...
      • Gość: agatka_s Re: sześciolatek sam w domu? IP: *.acn.pl 08.12.02, 15:18
        to chyba zależy od dojrzałości dziecka. Jeżeli masz pewność, że żaden
        genialny pomysł mu nie trafi do głowy w tym czasie, to zostawiaj. Ja zostawiam
        mojego prawie 8 latka na góra 20 minut (jak opiekunka się spóźnia a ja muszę
        wyjść). Dla takich celów wykorzystuję ogladanie filmów video. Wtedy wiem, że
        nie ruszy się nawet na krok. (ale to sa naprawdę sytuację awaryjne, tak
        bardziej świadomie to mi się nie zdażyło). Natomiast spokojnie wysłałabym go
        już na kolonie (tj. tak mi sie wydaje teoretycznie).
        • marina2 Re: sześciolatek sam w domu? 08.12.02, 17:07
          www.zaginieni.pl
          Na tych stronach jest napisane , ze dopiero przecietnego 10latka mozna
          zostawiac w domu samego.I to na krotko.Po namysle:kazde dziecko jest inne.Ja
          jezdzilam tramwajem kiedy mialam 8 lat.Czasy sa jednak inne.Zdarza mi sie
          zostawic dzieci w domu wyskakujac do sklepu , do dentysty , ale zawsze jestem
          pod telefonem.M
    • Gość: Gosia Re: sześciolatek sam w domu? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 17:40
      Przeglądam własnie odpowiedzi, dzięki za wszystkie. A przy okazji post Mariny
      zasugerował mi kolejne pytanie: Czy kwestia pozostawiania dzieci w domu bez
      opieki jest w jakiś sposób uregulowana prawnie?
      • Gość: jolka Re: sześciolatek sam w domu? IP: 10.10.41.* 12.12.02, 14:09
        Gość portalu: Gosia napisał(a):

        > Przeglądam własnie odpowiedzi, dzięki za wszystkie. A przy okazji post Mariny
        > zasugerował mi kolejne pytanie: Czy kwestia pozostawiania dzieci w domu bez
        > opieki jest w jakiś sposób uregulowana prawnie?
        witam
        Gosiu, pod nasza nieobecnosc (nie musi) moze stac sie cos nieprzewidzianego,
        np. peknie rura, zwarcie itp.
        W takim przypadku dorosly czasami spanikuje, a coz dopiero male dziecko.
        Z tego co mi wiadomo, do 7 lat dzieci powinny byc pod opieka doroslego.
        pozdrawiam
    • izzo Re: sześciolatek sam w domu? 12.12.02, 10:47
      Wiesz, wszystko zależy od dziecka. Mój syn w wieku 6 lat też bardzo chciał
      zostawać w domu, ale kiedy raz zostawiłam go na godzinę z ważnego powodu
      (mówiąc mu, gdzie i na ile czasu wychodzę), miał zapłakane oczy. Wiem, że na
      Zachodzie juz pewnie by nam, wyrodnym matkom, odebrano prawa rodzicielskie, ale
      u nas to każdy ma gdzieś. Musisz byc jednak pewna, że dziecko doskonale wie, co
      zrobić, gdyby nagle: wybuchł pożar, zgasło światło, ktoś się dobijał do drzwi,
      rozbolał go brzuch, pękła rura w łazience itp. itd. Jesteś pewna, że wiedziałby
      co robić? Jeśli co do jakiegoś punktu masz wątpliwości, to załatw mu lepiej
      opiekę. Dziecko musi poza tym umieć zadzwonić: do rodziców, do sąsiada i gdzie
      tam jeszcze potrzeba. To prawda, że my w dzieciństwie zmuszeni byliśmy do
      znacznie większej wolnosci i nic nam się nie stało, ale ile jest tych, którym
      jednak coś się stało? Jeśli masz możliwości, nie zostawiaj go tylko dlatego, że
      chcesz go nauczyć samodzielności. Może sie okazać, że jego strach lub
      bezradność opóźnią tylko jego zdobywanie samodzielności.
      • procesor Re: sześciolatek sam w domu? 12.12.02, 11:07
        Wszistko to niby porawda - ciekawe co jednak ma robic matka która nie ma
        wsparcia rodziny, nie stac jej na opiekunke - a pracowac musi by utrzymać
        siebie i dziecko bo wychowuje je samotnie?
        Pytam teoretycznie.
        Ja miałam 7,5 roku gdy sama wychodziłam do szkoły zamykając mieszkanie na
        klucz. Jak wracałąm i nikogo nie było - otwierałam je i spokojnie bawiłam sie
        czekajac na domowników.
        Ale - jak ktoś mi nieznany był na klatce - ZA NIC NIE POKAZAŁAM ZE MAM KLUCZ.
        Udawałam że nie mam , dzwoniłam do drzwi i jak nikt (oczywiste) nie otworzył.
        szybko wyszłam. Ale teraz sama też mam opory żeby moje dziecko samo bawiło sie
        przed oknem na podwórku (osiedle bloków). Inna sprawa że wypuszczam ja jak przy
        piaskownicy siedza znajome mamy które maja oko na sytuację. Ja czasem tez
        jestem taka "mama dyżurną" i wtedy zwracam uwage na WSZYSTKIE dzieci.

        Jak nie przesadzic z ta opiekuńczoscia? I nie wychowac zarazem kalek życiowych?
        • Gość: izzo Re: sześciolatek sam w domu? IP: 158.75.3.* 12.12.02, 11:30
          Wydaje mi się, że co innego, gdy się musi. Dzieci też chyba lepiej rozumieją
          problem, kiedy rodzice MUSZĄ coś zrobić. Ale zostawianie dziecka tylko po to,
          żeby się nauczyło być samo? Jeśli już jest samo, lepiej zadzwonić, nie po to,
          żeby go spytać, czy mu nie smutno, ale żeby wiedziało, że nie zapomina się o
          nim. Jeśli nie chcemy się przyznawać do swojej troski, poprośmy go, żeby cos
          sprawdziło, coś podało przez telefon, niech czuje, że jego obecność samemu w
          domu bywa też pożyteczna. A jeśli ktoś myśli, że jest mu obojętnie, czy jest
          samo, niech obejrzy jeszcze raz "Kevin sam w domu". Najważniejsza jest
          dojrzałość dziecka w kontaktach z obcymi. Nie może być tak naiwne, że otworzy
          każdemu drzwi, musi wiedzieć, co zrobić, jeśli go ktoś zaczepi przed domem, na
          ulicy. To ze strony dorosłych grozi mu największe niebezpieczeństwo, ale i w
          domu czyha wiele niespodzianek. Nie liczmy na to, że nam się nigdy nic takiego
          nie przydarzy, wręcz przeciwnie, trzeba przewidzieć każdą prawdopodobną
          sytuację. Czy dziecko powinno mieć możliwość otwarcia drzwi czy nie? Z uwagi na
          obcych nie, ale w razie pożaru, zalania itp.?
    • Gość: izabelski Re: sześciolatek sam w domu? IP: *.uk.fid-intl.com 12.12.02, 15:16
      Mysle, ze jest wiele sposobow na uczenie dziecka samodzielnosci.
      Jesli nie musisz tego robic - to nie zmuszaj sie.
      Ja nie bylam zostawiana sama w domu, a mysle, ze jestem samodzielniejsza od
      wiekszosci osob, ktore byly - bo za to wyslano mnia do sanatorium do Rabki na 2
      mialam 8,5 roku smile

      izabelski
    • elaz1 Re: sześciolatek sam w domu? 12.12.02, 16:52
      a czy masz jakas zaufana sasiadke, ktora by mogla rzucic okiem na syna a i on w
      razie potrzeby by mogl zwrocic sie pomoc.
      Niestety taka jest prawda, za czasy sie zmienily. Pomysl 20 lat temu gdy my
      biegalismy po podworku z kluczem nie bylo chronionych osiedli, wartownikow i
      ochroniarzy przy kazdym sklepie itd. Samochodow bylo mniej i wolniej jezdzily.
      Czy nie ma w szkole jakiejs swietlicy? A moze jakas mama nie pracuje i chetnie
      za drobna oplata by sie zajela na kilka godzin synem. Jesli przy okazji mialaby
      rowiesnka z klasy (swoje dziecko) to mogliby razem sie bawic, odrobic lekcje.
      Nie zamierzam cie pouczacco zrobic. Sama jestem matka i wiem jaki to problem.
      Nie wiem czy w Polsce istnieje przepis na wiek dziecka pozostajacego bez
      opieki, ale zdrowy rozsadek powinien przewazyc. Tylko ty znasz swoje dziecko i
      tylko ty mozesz podjac taka decyzje. Jesli musisz zostawic to sugeruje znalezc
      jakies dlugie i intrersujace zajecie dla malego (moze modele, moze rysunki,
      cos co lubi, tak by nie czul ze was dlugo ni ma. by nie czul potrzeby wyjscia
      na podworko bez pozwolenia.
      A czy moze tak byc ze w jedno popoludnie moze jedno z was byc w domu? to moze
      inni rodzice sa w takiej samej sytuacji i tezmoga poswiecic jeden dzien jak was
      bedzie 5-oro to juz macie tydzien z glowy
      • Gość: Gosia Re: sześciolatek sam w domu? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 22:50
        Niestety, mieszkam niedawno na tym osiedlu, znajomość sąsiadów kończy się na
        pozdrowieniu na klatce schodowej.
        Zgadzam się z Tobą że czasy się zmnieniły, stąd właśnie moje wahania. Ja w
        wieku 7 lat widywałam rodziców rano i wieczorem. Sama jeździłam tramwajem przez
        pół miasta do szkoły, po południu do następnej i problem nie istniał.
    • Gość: Gosia Re: sześciolatek sam w domu? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 22:57
      To jeszcze raz ja. Rozumiem że raczej nie zostawiacie tak małych dzieci bez
      opieki. Ja też chyba odwiodę męża od tego pomysłu. Postaram się znaleźć jakąś
      opiekę, może faktycznie jakieś inne mamy będą miały ten sam problem i
      rozwiązanie pojawi się samo.
      Dziękuję za wszystkie posty. Pozdrawiam
    • Gość: Iza2 Re: sześciolatek sam w domu? IP: *.k.mcnet.pl 13.12.02, 09:41
      Jezeli szesciolatek jest rozsadny, to mozna go zostawic
      na godzine, dwie pojedynczy raz. Regularnie, codziennie
      po szkole - zanudzi sie i na pewno w koncu cos wymysli. W
      szkole moich dzieci, a pewnie w kazdej innej tez, jest
      swietlica dla klas 1-3 i zostaje tam codziennie mnostwo
      dzieci, jedza obiad, odrabiaja lekcje, ida na dwor. To
      chyba tez jakis argument, ze rzadko kto decyduje sie na
      zostawianie dziecka samego w domu i wybiera swietlice do
      17-tej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka