agatka_s
09.05.06, 13:53
Na innym forum, wypowiedzialam sie na temat jednej ze szkół prywatnych,
miedzy innymi krytykujac egzamin wstepny, jaki szkoła ta prowadzi do swoich
klas pierwszych. Szkola motywuje to tym ze chce wyselekcjonowac tylko
najlepsze dzieci co kolwiek by to nie znaczylo (w kazdym razie tak uwazaja
rodzice, ktorzy dzieci na taki egzamin zapisali i im poddali).
Moim zdaniem jest to totalne nieporozumienie, bo:
-6 latek nie moze byc obarczony odpowiedzialnoscia "wyboru" szkoly, jest
poprostu za maly aby taka odpowiedzialnosc na nim spoczywala
-egzamin taki powoduje stres, a w razie niepowodzenia moze skutkowac nawet
przyszla fobia do szkoly (jak dziecko nie zda, moze to byc dla niego powodem
do leku przed szkola)
-egzamin nie bardzo ma co sprawdzac, poza tzw dojrzaloscia szkolna (ale to
sie sprawdza raczej na odwrot, pod katem jej braku)
-egzamin nie moze byc wiarygodny, bo 6 latki nie sa na tyle dojrzale aby
dojrzale podejsc do takiego egzaminu (moga sie przestarszyc, moze im sie
zachciec siku, moga nie miec akurat ochoty itp itd)
Jednym slowem ja uwazam ze egzamin dla 6 latkow (platny zreszta) to tylko
stres dla dzieci, podbudowywanie ego rodzicow ("moje dziecko zdalo egzamin do
elitarnej szkoly"...), a sposob na sciaganie kasy przez szkole.
Jestem ciekawa waszej opinii...
Aha, szkola oczywiscie moze to robic, bo jest prywatna i jak jej sie zechce
to moze przyjac nawet tylko dzieci bez odstajacych uszu albo o wzroscie
powyzej 130 cm ...wiec nie o to chodzi.
Ciekawa jestem co sadzicie o takim egzaminie i czy poslalibyscie na taki
egzamin wlasne dziecko ?