Dodaj do ulubionych

ojciec i corka

17.07.06, 20:57
moja 10-cio letnia corka strasznie cierpi.Jej ojciec odszedl od nas 2
miesiace temu do innej kobiety.Ona jednak strasznie teski za nim.On natomiast
nie jest zbyt zainteresowyny przebywaniem z nia.Rozmawia z nia przez telefon
a ja widze jak jej twarz plonie,cieszy sie jak jej obiecuje,ze ja
gdziekolwiek zabierze.
Problem polega jednak na tym,ze nie dotrzymuje slowa,czesto nie
przyjezdza,nie dzwoni gdy jej obieca...a ona,ona cierpi.
Ostatnio powiedziala mi,ze kolezanki pytaja gdzie jej tato.Ona jednak mowi,ze
jej tatus pracuje od 6 rano do 10 wieczorem...
Bardzo smutne,ale prawdziwe.
Nie moze sobie z tym poradzic,nie chce rozmawiac o tym ze mna,
Co robic?
Obserwuj wątek
    • mamusia1999 Re: ojciec i corka 17.07.06, 21:56
      nie wiem. moze go postraszyc odebraniem praw rodzicielskich (co go oczywiscie
      nie zwalnia z obowiazku utrzymania jej).
    • kata123 Re: ojciec i corka 17.07.06, 22:10
      dwa miesiące to bardzo krótko. daj jej trochę czasu, ale bądź przy niej ciągle.
      ojca nie zastąpisz, ale niech wie, że na Ciebie zawsze może liczyć. na razie to
      trudny i wstydliwy dla niej temat (koleżanki pewnie już wiedzą, a dzieci
      potrafią być zlośliwe, może nawet nieświadomie). próbuj delikatnie z nią
      rozmawiać, ale nic na silę. myślę, że w końcu wyjdziecie na prosta. powodzenia.
      • onlymama Re: ojciec i corka 19.07.06, 23:20
        Moze poszukaj w rodzinie jakiegos fajnego wujka, kuzyna albo dziadka, na ktorym
        mozna polegac. Umawiajcie sie z Nim co jakis czas na jakies fajne wyjscia,
        ktore dla Twojej corki beda atrakcja i przyjemnoscia. Bedzie miala wtedy
        pozytywny wzorzec slownego mezczyny, w ogole bedzie jakis mezczyzna do wziecia
        za reke i nie bedzie sie czula taka odrzucona. Bo Ona tak sie czuje - jakby to
        Ja tata porzucil a nie Ciebie. Nie zdziw sie tez jesli przez jakis czas bedzie
        miala do Ciebie zal, ze tata odszedl. To tez normalna reakcja u dzieci - winny
        jest ten rodzic, ktory pozostal - na tego rodzica przynajmniej mozna sie
        rozzloscic. Ten etap minie, wazne zebys nie traktowala tego jak konca swiata.
        Twoja corka targaja sprzeczne emocje, ktorych nawet nie ma mozliwosci pokazac
        tacie tak wiec to Ty bedziesz ich odbiorca na dobre i zle smile A pana Ex
        pociagnelabym do sadu i wymusila regularne spotkania z dzieckiem - sady sa
        najczesciej bardzo skupione na dobru dziecka a tu jest to oczywiste, ze dziecko
        teskni za tata.
        Pozdrawiam.
    • mynia_pynia Re: ojciec i corka 20.07.06, 09:15
      Moja koleżanka też bardzo tęskniła za ojcem, który odszedł jak miała 9 lat. Ja
      ją poznałam w szkole średniej i pamiętam jak strasznie płakała mając już 14 -
      16lat jak ojciec nie przyjeżdżał na umówione spotkania, jak bardzo się cieszyła
      gdy dzwonił, jak jej serce pękało jak sobie obiecała że się nie da wyfrajerować
      już więcej i jak jej od razu przeszła złość gdy ojciec przyjechał.
      Wtedy pamiętam przyszła z nim do szkoły, bardzo fajny facet. Niestety tatuś
      kolejny raz ją wyfrajerował, miał ją zabrać do "nowej" rodziny do Kanady na
      wakacje na 2 miesiące, mówił o tym przez rok, miała wszystko już zapięte na
      ostatni guzik bo tato ją zabiera ... ale jej nie zabrał.
      Miała wtedy 17 lat i to chyba była najbardziej przykra sprawa w jej życiu,
      chyba się trochę załamała, w każdym bądź razie do szkoły już po wakacjach nie
      wróciła i krążyły różne ploty.
      Jakieś 2 lata temu ją spotkałam, miewa się dobrze, dalej jest bardzo wesołą
      dziewczyną.
      • aglesnik Re: ojciec i corka 20.07.06, 12:36
        tato zostawił moje dzieci kiedy córka miała 4 latka, a syn 3miesiące, więc
        jakoś juz wszysko jest ok! co prawda nigdy się nie migał od spotkań z dziećmi i
        regularnie odwiedzał i zabierał i chyba dlatego nigdy nie czuła się opuszczona.
        ostatnio, kiedy synek koleżanki, który nigdy nie widział nas w towarzystwie
        męskim stwierdził. że wy chyba nie macie taty, bo go nigdy nie widziałem, murem
        staneła i zaprzeczała. musisz dać jej czas i szkoda, ze faceci to takie
        pipipi... niestety u mnie to ja jestem najgorsza, bo wymagam. opie.. i ciągle
        czegoś chce, a tata to weekendy, wakacje i przyjemności, ale cóz, to my
        wytrwamy dzielnie na posterunku i damy radę!! przed tobą ciezkie chwile, ale
        napewno wszystko się ułozy. pozdrawiam ciepło!!
        • sylvi_a Re: ojciec i corka 20.07.06, 15:18
          a moze porozmawiaj z nim? facet nawet nie wie ile tarci, teraz tego nie widzi,
          ale za kilka lat, już nie będzie czuła z nim więzi, zachartuje ją, moze nawet
          nie zdaje sobie sprawę jak bardzo dziecko go kocha
          • sekretka1 Re: ojciec i corka 21.07.06, 14:57
            rozmawialam z jej ojcem,on twierzi,ze ja strasznie kocha ale nie ma czesto
            czasu na umowionwe wczesniej spotkania.
            Dla niego praca byla i jest zawsze na pierwszym miejscu wiec nie mam z czym
            konkurowac.
            • burza4 Re: ojciec i corka 22.07.06, 08:18
              znajdź mediatora między wami, bo ciebie niekoniecznie będzie chciał słuchać,
              najlepiej ktoś jemu bliski, u mnie taką rolę spełniła teściowa, która choć
              trzymała stronę synka, to jednak płacz wnuczki jej uświadomił pewne rzeczy i
              odpowiednio na niego wpłynęła.

              Musisz mężowi przekazać prosty komunikat - z tobą się może rozwieść, ale ojcem
              musi pozostać. On zapewnie wie, że córka cierpi. Musisz mu przekazać, że jego
              obowiązkiem w tej sytuacji jest zminimalizować jej traumę. Nie ma prawa zwodzić
              jej obietnicami bez pokrycia. Musi nauczyć się mówić otwarcie i konkretnie - I
              TEGO SIĘ TRZYMAĆ, a nie "może wpadnę w sobotę". Dla dziecka nie ma "może",
              dziecko czeka i czuje się odrzucone. W tej sytuacji jego zasranym obowiązkiem
              jest dostosować się do dziecka.

              Próbuj rozmawiać z młodą - ona musi wiedzieć co i dlaczego się dzieje, bo być
              może - szuka winy w sobie i dlatego milczy, bo to dla niej zbyt bolesne.
              Podtrzymuj ją na duchu - że dacie sobie radę, że tata będzie się z nią widywał,
              że nadal jest kochana. Jeśli facet jest rozgarnięty - umówcie się we dwójkę do
              psychologa i niech wami pokieruje jak złagodzić stres dziecku, co i w jaki
              sposób mówić.
              • sekretka1 Re: ojciec i corka 22.07.06, 14:24
                burza4
                bardzo madre slowa,dziekuje,sprobuje pojsc ta droga...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka