sekretka1
17.07.06, 20:57
moja 10-cio letnia corka strasznie cierpi.Jej ojciec odszedl od nas 2
miesiace temu do innej kobiety.Ona jednak strasznie teski za nim.On natomiast
nie jest zbyt zainteresowyny przebywaniem z nia.Rozmawia z nia przez telefon
a ja widze jak jej twarz plonie,cieszy sie jak jej obiecuje,ze ja
gdziekolwiek zabierze.
Problem polega jednak na tym,ze nie dotrzymuje slowa,czesto nie
przyjezdza,nie dzwoni gdy jej obieca...a ona,ona cierpi.
Ostatnio powiedziala mi,ze kolezanki pytaja gdzie jej tato.Ona jednak mowi,ze
jej tatus pracuje od 6 rano do 10 wieczorem...
Bardzo smutne,ale prawdziwe.
Nie moze sobie z tym poradzic,nie chce rozmawiac o tym ze mna,
Co robic?