Dodaj do ulubionych

Miejsce w tramwaju

06.09.06, 19:26
Na innym forum trwa dyskusja, czy powinno się ustępować dzieciom, a raczej
rodzicom z dzieckiem 5,6,7,8 lat. Nie wiem czy tak można ( w końcu podobny
wątek istnieje na innym forum) ale ciekawa jestem co wy, osoby z dziećmi, o
tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • antonina_74 Re: Miejsce w tramwaju 06.09.06, 19:37
      Mam siedmiolatka, nie widzę potrzeby żeby siedział w autobusie. Zdrowy jest,
      silny, nogi ma obie, ręce do trzymania też. Mniejsze dziecko tak do 5 lat,
      owszem jak widzę to ustępuję i jak jeździłam z 3-4 latkiem to ludzie ustępowali.
      • verdana Re: Miejsce w tramwaju 06.09.06, 20:40
        Od siedmiolatka już wymagałam, by innym ustepowal miejsca. Sześcolatkowi bym
        nie ustapiła. Natomiast dzieci mlodsze powinny siedzieć, ale u mamy/taty na
        kolanach - wtedy nie maja świadomosci, ze to im sie ustepuje - tylko mamie.
        • andaba Re: Miejsce w tramwaju 06.09.06, 20:46
          Podpisuję się pod wypowiedzią popzedniczki.
          • nioma Re: Miejsce w tramwaju 06.09.06, 21:25
            popieram,
            moj syn od kiedy ma 6-7 lat wie, ze nalezy ustapic miejsca w autobusie osobie
            starszej
            siedzimy wtedy kiedy sa wolne miejsca,
            natomiast ustepuje miejsca osobomz malymi dziecmi - tak do ok. 4 lat
        • sir.vimes Re: Miejsce w tramwaju 06.09.06, 21:27
          A ja ustępuje matkom z dziećmi wyglądającymi na 6,7. Żle robię? oczywiście -
          miejsce dziecka jest na kolanach opiekuna, żeby nie było nieporozumień. Ja nie
          wiem - moje dziecko jest młodsze i zazwyczaj siedzę w tramwaju. Zawsze ktoś
          wstanie. Parę razy poprosiłam o miejsce. Raz tylko pamiętam, że ktoś mi nie
          ustąpił - córka miała wtedy bodajże dwa lata.
          Mam nie ustępować czy ustępować?
          • andaba Re: Miejsce w tramwaju 06.09.06, 21:30
            Siedmiolatek to Tobie powinien ustąpić...
        • judytak Re: Miejsce w tramwaju 07.09.06, 08:09
          verdana napisała:

          > Natomiast dzieci mlodsze powinny siedzieć, ale u mamy/taty na
          > kolanach - wtedy nie maja świadomosci, ze to im sie ustepuje - tylko mamie.

          a niby dlaczego dziecko ma mieć świadomość niezgodną z rzeczywistością?
          zazwyczaj nie trzymałam dzieci na kolanach - dla mnie to jest wyjątkowo
          niewygodne, a dzieci też nie lubiły, wierciły się okrutnie...

          problemów ze zrozumieniem, że "malutkim dzieciom się ustępuje, a duże już
          umieją stać", nie miałam nigdy

          za to nie lubię, jak mi siłą wciskają te ustępowane miejsca - tzn. owszem
          uśmiecham się i komunikuję, że "dziekujemy, to juz duże dziecko, poradzi
          sobie", i wszystko OK, ale zdarza się, że osoba ustępująca to nieszczęsne
          miejsce nie daje za wygraną, i dalej namawia...

          pozdrawiam
          Judyta

    • water7 Re: Miejsce w tramwaju 06.09.06, 22:08
      wezcie dziewczyny poprawkę że siedmiolatek siedmiolatkowi nie rónwny dzisiaj
      jechałam z moim siedmiolatkiem autobusem i on siedział trzymając na kolanach
      swój tornister i wolę tak niż liczyć na to że może zębów nie wybije albo nie
      rozbije głowy jak mądry pan kierowca zachamuje z piskiem
      • mamosz Re: Miejsce w tramwaju 07.09.06, 05:44
        cham chamuje -a kierowca hamuje droga pani mamo
        • ibulka Re: Miejsce w tramwaju 08.09.06, 15:18
          Raz na jakiś czas zdarza się, że jadę do koleżanki kilka przystanków tramwajem
          czy autobusem. Jeżdżę tylko z Julką (prawie 3 latka) i ludzie ustępują miejsca.
          Siadam, dziecko biorę na kolana.

          Tak samo postępuje moja koleżanka - ma siedmioletniego synka. Kiedy ktoś jej
          ustąpi - dziękuje, siada i synka bierze na kolana.
          Zdarza się, że widzę, jak małe dzieci wracają ze szkoły do domu
          tramwajem/autobusem. Stoją, trzymają się rurki, a wielkie, cieżkie tornistry
          nadają im kierunek i prędkość przy każdym zakręcie...
          Takim dzieciom ustępuję bądź biorę ich na kolana.
          Żal mi zwyczajnie tych maluchów.
          • dorismam Re: Miejsce w tramwaju 08.09.06, 16:10
            A po czym poznajecie, że dziecko ma ... lat. Moje dzieci są wysokie. 6 latek
            jest wzrostu chłopców z 3 klasy, a prawie 3 latek wygląda jak 3 grupa w
            przedszkolu. Jak jadę sama zawsze ustepuję, tak jest bezpieczniej dla dzieci.
            Sama dojeżdzałam do szkoły, prawie 50 min autobusem, z wypchanym plecakiem i
            było mi wtedy o wiele trudniej niż dzisiaj z torebką na ramieniu, a czasmi
            jeszcze z torbą w ręce.
            • sir.vimes Re: Miejsce w tramwaju 08.09.06, 16:33
              No właśnie - czasem trudno poznać czy dziecko jest małe czy duże.
              • ibulka Re: Miejsce w tramwaju 08.09.06, 20:00
                Ustępuję matkom z dziećmi, bo boję się zwyczajnie o ich bezpieczeństwo :]
                Liczę na to, że za kilka lat te dzieci ustąpię mnie, kiedy będę jechała ze
                swoimi Potworami do szkoły czy ze szkoły...
    • jakw Re: Miejsce w tramwaju 08.09.06, 21:02
      jak kilka lat temu jechałam z 5-latką to się okazało, że kasownik jest akurat
      na takiej wysokości, żeby głową przywalić przy hamowaniu autobusu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka