Dodaj do ulubionych

Ile za chrzest?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 09:53
Kochane Kobietki, wiem, ze to temat troche "obok" dziecka, ale niedlugo
czeka mnie chrzest mojej pociechy. Ile mniej wiecej trzeba miec w kieszeni,
idac do ksiedza zamawiac chrzest? Jestem z Lublina, ale interesuja mnie ceny
generalnie, zeby sie zorientowac.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Iza Re: Ile za chrzest? IP: *.introl.pl 07.03.03, 10:44
      2 lata temu w Katowicach usłyszałam co łaska. Dałam 30,-zł. Rok później
      rodzice mojego chrześniaka na co łaska dali w Mysłowicach dali tyle samo.
    • Gość: anma Re: Ile za chrzest? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.03, 10:50
      3,5 roku temu we Wrocławiu daliśmy 50 zł.
      • Gość: Maryla Re: Ile za chrzest? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 13:31
        Chrzest jak wiesz jest sakramentem a ksiądz ,osoba która go udziela ,
        myslę ,że mozesz wrzucic do skrzynki "na kościół" i wystarczysmileZa
        sakramenty nie powinno sie płacić, to my uczymy księzy brac za to
        pieniadzesmileWiem,wiem, wszyscy dają,ale nie wszystkich na to stać i chyba
        trzeba wiedziec ,ze pieniądz nie rzadzi w kosciele ,a napewno nie
        powinien.
        Pozdrawiam
        • Gość: Kasia tak, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 13:44
          Dziekuje wszystkim za odpowiedz. Zgadzam sie, ze pieniadz nie powinien rzadzic
          w kosciele, ale wolalam sie upewnic, jakie plus minus sa stawki. Bo jak bralam
          slub w sierpniu 2002 i chcialam dac 150 PLN, uslyszalam od xiedza taaaaka
          pogadanke, ze to jest raz w zyciu, ze na suknie i wesele to sa pieniadze, a na
          biednych xiezy daje tylo tyle, i ze to nie jest za te 45 minut mszy, lecz za
          cale moje prowadzenie duchowe i tym podobne bzdety.Po takim dictum mialam
          ochote isc oddac te pieniadze Rumunom pod dworcem, przynajmniej by sie
          ucieszyli...
          Dobrze, ze chrzest nie odbywa sie w tej samej parafiii...
          pozdrawiam
          • Gość: Maryla Re: tak, ale... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 15:08
            To wlasnie jest straszne, bo tak naprawde to te pieniazki ida
            faktycznie dla ksiedza.Czasem zastanawiam sie czy nie lepiej wspomóc
            bezdomnych niz kościół,tymbardziej, ze bezdomnym w kosciele nie wolno
            siedziec zbyt dlugo(kościelny wyrzuca)Troche to smutne ,ze nawet w
            kościele takie rzeczy sie dzieją. Gdzie podziali sie Ci prawdziwi
            księża w jednej sutannie z półką ksiązek?Znałam kiedyś takiego,
            dusza nie czlowiek ,ze wszystkim mozna bylo isc do niego jak w dym.
            Odszedł dość dawno ,a ja, ciągle go wspominam, był wspaniały .
            • Gość: Kasia Re: tak, ale... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.03, 15:51
              W Austrii bodajze można 1% swoich podatkow przeznaczyc albo na zabytki, albo
              na kosciol. Osobiscie dalabym na zabytki... Po xiezach biedy nie widac.
              Pozdrawiam
              kasia
              • Gość: Maryla Re: tak, ale... IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 18:09
                Gość portalu: Kasia napisał(a):

                > W Austrii bodajze można 1% swoich podatkow przeznaczyc albo na zabytki, albo
                > na kosciol. Osobiscie dalabym na zabytki... Po xiezach biedy nie widac.
                > Pozdrawiam
                > kasia
                Popieram Cie Kasiu smile moze wtedy kościół jako budynek zabytkowy cos
                dostanie ,bo inaczej to chyba nic smile
        • Gość: anma Re: Ile za chrzest? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.03.03, 13:49
          Masz rację. Mamy to szczęście, ze parafia w której chrzciliśmy dziecko a
          wcześniej bralismy slub, a jeszcze wcześniej w dzieciństwie przyjmowalismy
          pierwszą komunię a potem bierzmowanie (pochodzimy z mężem z tej samej parafii)
          jest pod tym względem w porządku. Nigdy nie usłyszeliśmy "ceny" za sakrament
          ani nawet tzw. "co łaska". Po prostu sami daliśmy ofiarę jaką uważaliśmy za
          stosowną i na jaką nas było stać i wiem, ze gdybyśmy nie dali wszystko
          odbyłoby się tak samo. Nawet po koledzie ksiądz przez parę lat nie chciał od
          nas brać ofiary, bo mówił ze jesteśmy młodym małżeństwem to mamy inne
          potrzeby. Ale niestety wiem, ze bywa inaczej...Dlatego wciąż jesteśmy zżyci z
          naszą "starą" parafią a nie z tą do której teraz z racji zamieszkania nalezymy.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka