Dodaj do ulubionych

Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki?

17.10.06, 22:23
Jak wiadomo, co jakiś czas dzieci bombardowane są nową modą, np. na
Perfumelle (małe pachnące laleczki), pieski BOBBY (interaktywny hit
poprzednich Świąt), lalki i gadżety WITCH (to takie brzydkie księżniczki
firmy EPEE), zbieranie karteczek (z Witch oczywiście)....

Moja córka ma 8 lat, na razie fascynuje się WITCH (ma lalki i karteczki,
gadżety i gazetki). Ale to chyba już mija na szczęście.

Jestem ciekawa co robią starsze dziewczynki i co mnie czeka?
(powiedzmy od 9 do 12 lat)
????????????????
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 18.10.06, 09:37
      Moja właśnie skończyła 9 lat. Niestety, nadal Witch na topie. Aha, Witch to nie
      księżniczki, tylko czarodziejki.Karteczki oczywiście też zbiera. Te mody zależą
      chyba od reklam telewizyjnych. Przed świętami pewnie znowu pojawią się
      dziesiątki reklam zabawek.
      Lubi też gry komputerowe - zwłaszcza Sims. Z koleżanką grają już od praru
      tygodni, zakładają nowe rodziny.
      Kilka dni temu młoda miała urodziny, była u niej grupa koleżanek i kolega. I
      wszyscy... bawili się w dom. Mama, tata, trójka dzieci, lalki bobasy, wózki,
      ubranka... Po prostu nie wierzyłam własnym oczom. Często tu na forum pojawiają
      się teksty, że już siedmiolatki nie bawią się lalkami, tylko czytają poważne
      książki. Chyba nie do końca tak jest...
      • kkokos Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 18.10.06, 13:04
        w klasie u mojego syna - a to piąta klasa - nadal Witch smile)
        • klaryma Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 18.10.06, 13:19
          Moja ma 10 lat, jeśli Witch, to tylko gazetki i komiksy. Karteczki to juz
          obciach.W zeszłym roku był krótkotrwały szał na haft krzyżykowy oraz ozdoby z
          koralików. Na razie, na szczęscie nie ma zadnej mody, chociaż faktycznie gry z
          cyklu Sims są bardzo popularne, także te na gameboya.
          • ibulka Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 18.10.06, 21:44
            W zeszłym roku modne były kabelki FILOFUN i zaplatanki z nich ;]
            Zaplatały zarówno dziewczynki z pierwszych klas podstawówki, jak i
            gimnazjalistki - w tym Piętnastolatka wink
      • komunia1 Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 20.10.06, 09:55
        Wiesz, bo to jest tak, ze dziewczynki przestają się bawić lalkami około 5-6
        lat, a potem ok 8-9 lat to wraca! Śmieszne, ale też to zaobserwowałam!
        Ostatnio kuzynka 9-letnia przyznała się, że najbardziej to by chciała dostać
        lalkę Baby Born....
    • agnieszka_azj Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 18.10.06, 23:29
      U nas WITCH już szczęśliwie passe. Zosia (10 lat) doszła ostatnio do wnioski,
      że szkoda jej kieszonkowego na kupowanie pisma, a gadżetami też już się
      nasyciła. Choć nie do końca - kalendarz na przyszły rok też ma być z WITCH.

      Nieodmiennie od lat na topie są rzeczy z firmy NICI - piórniki, maskotki,
      breloczki itp. Co chwilę nowa seria i nowy temat do naciągania. Przynajmniej
      nie ma problemu z prezentami urodzinowymi dla koleżanek. Wszystko jedno co,
      byle z NICI.
    • olamka1 Kto to są WITCH ??? 19.10.06, 08:45
      Wiem, że czarodziejki i są na tzw. karteczkach...
      Ale czy jest taka bajka na DVD czy tylko komiksy???
      Proszę o naświetlenie problemu... smile
      Bo moja Mała jest w zerówce i od kilku dni przynosi od koleżanek owe sławne
      karteczki...
      • klaryma Re: Kto to są WITCH ??? 19.10.06, 09:15
        są komiksy (to te same historyjki co w gazetkach, tylko zebrane w jedna dłuższa
        całość), książki (poradniki typu jak wytrzymać z rodzeństwem itp oraz powieści)
        i kreskówki na Cartoon albo Jetix, czy można je kupić na kasetach bądź płycie,
        to nie wiem.Są jeszcze lalki Witch oraz cała masa szkolnych gadżetów.
    • hankam Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 11:39
      Na szczescie moja corka z kolezanka zajmuja sie na przerwach zakopywaniem
      zoledzi, zeby wyrosly z nich deby. Umiarkowanie zbiera tez naklejki, na
      szczescie nie ma do tego tej calej marketingowej otoczki.
      Wszelkich Witchy nie znosze, pism nie kupuje, mam nadzieje, ze moja corka,
      ktora czyta National Geographic i Wiedze i Zycie ocenilaby je tak, jak na to
      zasluguja.
      Dwie dziewczynki z jej klasy (drugiej) zbieraja te karteczki.
      • basia-bma Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 12:09
        Moja niespełna 6-latka nie ulega żadnym modom, interesuje się biologią, gł,
        zoologią. Dziewczynki z jej otoczenia zbierją Witch i gadżety dla Barbie, a jej
        to w ogóle nie wzrusza, wręcz mówi, że jej to nie interesuje. Chyba powinnam
        się cieszyć. Za to zeszyty chce ze zwierzętami, piórnik ze zwierzętami (i to
        nie w wersji Nici, bo te "nie wyglądają jak prawdziwe" smile). Jeśli coś na
        bluzce, to też zwierzęta - dobrze, że w ogóle produkują takie bluzki smile)

        Pozdrawiam
        Basia
        • hankam Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 12:20
          Moja, niestety, kocha te Barbie, wiec ma kilka lalek i sporo dla nich ubranek.
          Natomiast na kupowanie zadnych pisemek o Barbie nigdy nie poszlam, jedno takie
          pisemko moje dziecko od kogos dostalo i chyba szybko doszlo do wniosku, ze
          zadnej tresci tam nie ma, bo w Empiku doprasza sie raczej czegos ciekawego do
          poczytania, pisma typu barbie i witch sama omija szerokim lukiem. No, ale nie
          wiem co by bylo, gdyby jej przyjaciolka od zoledzi byla fanka Witch, moze po
          prostu mamy szczescie.
          • bogusia1231 Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 13:10
            To wszystko jeszcze przede mną, ale zastanawiam się jak dzieci nie ulegające
            modom, nie bawiące się w "dziecinne" zabawy znajdują sie w swoim otoczeniu? Bo
            chyba czas dzieciństwa to czas beztroski, a nawet jeżeli my i nasze dziecko
            jesteśmy zaangażowani w ratowanie wielorybów to chyba czasami należy sobie
            trochę odpuścić... spojrzeć na innych z naszego otoczenia... zobaczyć, że to
            też są wartościowi ludzie, że ich system wartości zupełnie odmienny od naszego
            też ma zalety...
            • judytak Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 13:18
              chyba najlepiej mają ci, co modom nie ulegają ani "in plus", ani "in
              minus" ;o)))
              to są ci, co wyłapują z "trendów" to, co dla nich ciekawe, jako jedni z
              pierwszych, rozwijają to (np. filofuny, malowanie na szkle, itp.) do poziomu
              mistrzowskiego, i zanim moda się rozpowszechni na dobre, zdążą to porzucić...

              no, ale to kwestia i charakteru, i wychowania...

              pozdrawiam
              Judyta
              • hankam Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 13:41
                Moje dziecko nie jest calkiem odporne na mody - bawi sie tymi samymi zabawkami
                tak jak i jej kolezanki. Ma kucyki Pony, jakes mini laleczki i te nieszczesne
                barby, przy barbach sytuacja wymknela nam sie spod kontroli dzieki licznym
                prezentom wink
                Zabawki to zabawki, natomiast caly dodatek w postaci pisemek, karteczek,
                zeszycikow i rozmaitych gadzetow uwazam za marketingowy wymysl sluzacy
                wyciaganiu pieniedzy. To sa sztucznie wykreowane mody.
                Faktycznie pisemek WITCH nie czytalam, tak jak i ksiazeczek, wiec moze jest to
                jakas skarbnica madrosci, moze nieslusznie uwazam, ze jest to to samo co
                pisemka Barbie tylko pod innym tytulem. Byc moze nawet w Harlequinach zawarte
                sa jakies ciekawe tresci, choc zawsze podejrzewalam (tutaj zaznaczam, ze kilka
                przeczytalam w oryginale, zeby odswiezyc jezyk, swietnie sie do tego nadaja,
                polecam), ze nic tam nie ma. Jesli sie myle, wyprowadzcie mnie, prosze, z bledu.
                Jesli sie nie myle, to przyjmijcie, ze nie wszystko jest moim zdaniem warte
                czytania. Dziecku latwo jest zrobic wode z mozgu. Wiekszosc z nas jest zdania,
                ze w sklepiku szkolnym nie powinno byc chipsow i coli, wedlug mnie dzieciom nie
                powinno sie serwowac harlequinow dla najmlodszych.
                • judytak Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 14:51
                  gazetki WITCH, to są najnormalniejsze na świecie komiksy, rozgrywające się na
                  dwóch poziomach - część, to życie szkolne kilku nastolatek, klasówki,
                  przedstawienia, nauczyciele, chłopcy, problemy z rodzicami, część, to
                  przygody "w innym świecie", gdzie te same dziewczyny są czarodziejkami i walczą
                  z panoszącym się złem pod wieloma postaciami

                  jako dodatek, są opisy różnych ziół, obrzędów ludowych i temu
                  podobne "magiczności"

                  jak najbardziej nadają się do czytania przez dzieci, moim zdaniem

                  za to właśnie laleczki, karty itp. są dla mnie czystym marketingiem, na
                  szczęście dla dziecka też :o)
                  zresztą, komiksy ukazywały się od lat, kiedy pierwsze lalki się pojawiły w
                  sklepach...

                  pozdrawiam
                  Judyta
                • lola211 Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 20.10.06, 09:51
                  > Zabawki to zabawki, natomiast caly dodatek w postaci pisemek, karteczek,
                  > zeszycikow i rozmaitych gadzetow uwazam za marketingowy wymysl sluzacy
                  > wyciaganiu pieniedzy. To sa sztucznie wykreowane mody.

                  To jest oczywiste- chodzi o zbicie kasy.Ale- karteczki nie sa diabelnie drogie
                  (w odróznieniu od lalki) i praktycznie kazde dziecko moze sobie na nie
                  pozwolic.Dziewczynki wymieniaja sie tymi karteczkami, ja mojej kupilam raptem
                  kilka sztuk, a dzis ma caly segregator z wymiany.
                  Pamietam z dziecinstwa, jaka frajde sprawialo mi kolekcjonowanie roznego
                  rodzaju pocztowek, papierkow z czekolad(!)- rozumiem te dziecieca fascynacje i
                  nie mam nic przeciwko.
      • klaryma A skąd wiesz, 19.10.06, 13:21
        na co zasługują gazetki Witch, skoro ich nie czytasz?!
        • klaryma to pytanie do HankiM n.t. 19.10.06, 13:22

          • hankam Re: to pytanie do HankiM n.t. 19.10.06, 13:42
            Odpowiedzialam hurtem troche wyzej.
    • podyanty Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 14:36
      Zadne Barbies, zadne Witch, zadne Bratz et consortes.
      Moja 10-letnia corka ma hopla na punkcie koni (zaczela jezdzic w wieku lat 4 i 1/2). Czyta (po
      angielsku i francusku) wszystkie ksiazki, w ktorych wystepuja konie, ksiazki fachowe na temat koni,
      pisma konskie, kolekcjonuje konie, rysuje konie, itd.
      Interesuje ja muzyka (gra na pianinie, kiedys spiewala w chorze), szpera w internecie, sciaga nuty ,
      ostatnio bardzo sie ucieszyla bo znalazla sporo z Peer Gynta w wersji uproszczonej.
      Plywa, jezdzi na lyzwach, rolkach, nartach a ostatnio zasmakowala w surfingu.
      Lubi wypiekac rozne specjaly (w kuchni potem jest oczywiscie sajgon).
      Lubi projektowac, konstruowac makiety, lepic z gliny, produkowac bizuterie, rysowac, mlowac, itd
      Oraz namietnie kupuje ksiazki (genetyka chyba).
      I czyta, czyta, czyta. W lozku, w toalecie, przy myciu zebow, w samochodzie, najchetnie czytalaby
      rowniez przy jedzeniu.

      Aha, ostatnio wpadla na pomysl zorganizowania w szkole fund raising na rzecz RSPCA (Schronisko dla
      zwierzat). Wraz z kolezankami maja upiec ciasta i ciasteczka, ktore sprzedadza w szkole a zysk
      przekaza rzeczonej organizacji.

      Wiec w sumie nie moge narzekac (nawet jezeli czasem wkurza mnie jej balaganiarstwo) smile

      • hankam Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 16:16
        Masz fantastyczna coreczke!
      • mala.filipinka Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 19.10.06, 23:14
        podyanty napisała:

        > Zadne Barbies, zadne Witch, zadne Bratz et consortes.
        > Moja 10-letnia corka ma hopla na punkcie koni (zaczela jezdzic w wieku lat 4
        > i 1/2). Czyta (po
        > angielsku i francusku) wszystkie ksiazki, w ktorych wystepuja konie, ksiazki
        fa
        > chowe na temat koni,
        > pisma konskie, kolekcjonuje konie, rysuje konie, itd.
        > Interesuje ja muzyka (gra na pianinie, kiedys spiewala w chorze), szpera w int
        > ernecie, sciaga nuty ,
        > ostatnio bardzo sie ucieszyla bo znalazla sporo z Peer Gynta w wersji uproszcz
        > onej.
        > Plywa, jezdzi na lyzwach, rolkach, nartach a ostatnio zasmakowala w surfingu.
        > Lubi wypiekac rozne specjaly (w kuchni potem jest oczywiscie sajgon).
        > Lubi projektowac, konstruowac makiety, lepic z gliny, produkowac bizuterie,
        rys
        > owac, mlowac, itd
        > Oraz namietnie kupuje ksiazki (genetyka chyba).
        > I czyta, czyta, czyta. W lozku, w toalecie, przy myciu zebow, w samochodzie,
        na
        > jchetnie czytalaby
        > rowniez przy jedzeniu.
        >
        > Aha, ostatnio wpadla na pomysl zorganizowania w szkole fund raising na rzecz
        RS
        > PCA (Schronisko dla
        > zwierzat). Wraz z kolezankami maja upiec ciasta i ciasteczka, ktore
        sprzedadza
        > w szkole a zysk
        > przekaza rzeczonej organizacji.
        >
        > Wiec w sumie nie moge narzekac (nawet jezeli czasem wkurza mnie jej balaganiar
        > stwo) smile

        -----
        tiaaa, a świstak siedzi i zawija papierki smile))

        mf
        • klaryma Faktycznie Podyanty 20.10.06, 08:38
          jakos tak niesympatycznie Twój post wybrzmiał w tym temacie. Na pewno masz
          fantastyczna córeczkę, ale przecież autorce wątku chodziło tylko i wyłącznie o
          informację, jakie jeszcze mody panuja wsród 8-12 letnich panienek. A zrobiło
          sie z tego napiętnowanie wszystkich mód, a zwłaszcza gazetek, no i tak jakos
          wyszło, ze "lepsze" sa te dziewczynki co moda nie ulegaja. mam nadzieje, ze ani
          Ty, ani Hankam tak nie myślicie. Pozdrawiam.
          • hankam Re: Faktycznie Podyanty 20.10.06, 09:06
            Nie, nie myslimy. Przynajmniej ja nie mysle. Ale nie cierpie Pokemonow, Witchy
            i innych. Bardzo sie ciesze, ze moje 8 letnie dziecko wyrywa mi Wyborcza, zeby
            przeczytac dzial Nauka. I ze samo wpadlo na pomysl, zeby te artykuly wycinac i
            zbierac. Zdaje sobie sprawe, ze nie kazde dziecko moze sie chciec tym
            interesowac. Nie kazde moze chciec pisac wierszyki albo jest wybitnie
            utalentowane plastycznie. Uwazam jednak, ze jest mnostwo rzeczy kompletnie
            bezwartosciowych, ktore dzieciom nie daja absolutnie nic oprocz najbardziej
            pustej rozrywki, duza daja natomiast Mattelowi and Co. I niekoniecznie rodzice
            musza sie tym modom poddawac. Co nie znaczy, ze trzeba z nimi jakos bardzo
            aktywnie walczyc, bo skutek moze byc odwrotny od zamierzen.
            Omijalam szerokim lukiem komiksy z Kubusiem Puchatkiem i inne pisemka typu
            Donald i bylam wsciekla, gdy sprezentowano mojej corce cala paczke takich pism,
            ale ich nie wyrzucilam.
            O dziwo w porownaniu z ksiazkami byly dla niej nieinteresujace. Przewalaly sie
            przez jakis czas po mieszkaniu.
            Nie wiem, co bedzie, gdy przyjaciolka mojej corki odkryje Witche. Pewnie
            bedziemy musialy przez to przebrnac. Ale sama dorzucac drew do ognia nie
            zamierzam.
            • maugosia1 Re: Faktycznie Podyanty 20.10.06, 10:02
              A ja troche z innej beczki - przy calkowitym moim poparciu dla slow Hankam. Moja
              9-letnia corka bardzo lubila Witch, podobnie jak wszystkie jej kolezanki.
              Pomijam, ze namietnie czyta rzeczy wartosciowe, gra na skrzypcach, spiewa,
              rysuje, lepi z gliny, pisze wiersze i niesamowite opowiadania, itd.
              Czy przegladalyscie kiedys krytycznie pisemka Witch? Wartosci jakie przekazuja
              sa bardzo watpliwe - agresja wobec rodzenstwa, podwazanie autorytetow, elementy
              magii i, przede wszystkim, nieobecnosc chrzescijanstwa - jak dla mnie bardzo
              interesujacy element skladowy. Przyklady - kalendarz-terminarz Witch - co drugi
              dzien rady dotyczace makijazu, wrozb, opisy roznych swiat typu topienie
              Marzanny, Halloween, Nowy Rok - i literalnie ani slowa o Bozym Narodzeniu czy
              Wielkiejnocy. Bynajmniej nie jestem wojujacym katolikiem, ale chrzescijanski
              system wartosci jest mi bliski. Tymczasem cos, czym zyja nasze dzieci,
              calkowicie go eliminuje, zastepujac dziwnym pogansko-newageowskim belkotem. Co o
              tym myslicie?
              • acorns Re: Faktycznie Podyanty 20.10.06, 12:23
                > Tymczasem cos, czym zyja nasze dzieci,
                > calkowicie go eliminuje, zastepujac dziwnym pogansko-newageowskim belkotem.
                > Co o tym myslicie?

                Ja myślę, że każdy ma swoją wiarę i według niej żyje. Ja jestem przeciwnikiem
                wpajania dzieciom jakiejkolwiek jedynie słusznej religii. Ja jestem najbliższy
                satanizmu (wg La Vey'a), Młoda chodzi na religię w szkole bo chce, jednocześnie
                mój kolega zainteresował ją wierzeniami, mitologią prasłowiańską, opowieściami
                o duchach, zmorach, demonach. I nie ma w tym niczego złego. A Witch to jest
                stylko wytwór fantazji twórców służący rozrywce, a nie propagandzie
                chrześcijańskiej.
              • judytak Re: Faktycznie Podyanty 20.10.06, 13:58
                maugosia1 napisała:

                > Czy przegladalyscie kiedys krytycznie pisemka Witch?

                owszem przeglądałam, co prawda jakieś trzy lata temu, kiedy jescze były dla nas
                aktualne, i niekoniecznie "krytycznie", tzn. postrzegałam je identycznie, jak
                córka - jako coś do relaksu, coś, co można sobie oglądać, kiedy młody człowiek
                jest zbyt zmęczony do czytania czegoś poważniejszego

                Wartosci jakie przekazuja
                > sa bardzo watpliwe - agresja wobec rodzenstwa, podwazanie autorytetow,
                elementy
                > magii i, przede wszystkim, nieobecnosc chrzescijanstwa - jak dla mnie bardzo
                > interesujacy element skladowy.

                agresji wobec rodzeństwa nie stwierdziłam, tylko zwykłe domowe konflikty,
                autorytetów nie lubię, magia, to zwykłe ciekawoski, obrzędowość ludową, relikty
                pogańskie lubię, a nieobecność chrześcijaństwa mi nie przeszkadza, innych
                religii też tu nie widać

                Przyklady - kalendarz-terminarz Witch - co drugi
                > dzien rady dotyczace makijazu, wrozb, opisy roznych swiat typu topienie
                > Marzanny, Halloween, Nowy Rok - i literalnie ani slowa o Bozym Narodzeniu czy
                > Wielkiejnocy.

                kalendarza nie oglądałam, w komiksach zawsze jest coś o świętach, nie o ich
                podłożu religijnym, a o pieczeniu pierników, dekoracji domów, obdarowywaniu się
                itp. - bo to są takie "babskie" pisemka, i tyle

                Bynajmniej nie jestem wojujacym katolikiem, ale chrzescijanski
                > system wartosci jest mi bliski. Tymczasem cos, czym zyja nasze dzieci,
                > calkowicie go eliminuje, zastepujac dziwnym pogansko-newageowskim belkotem.
                Co
                > o
                > tym myslicie?

                nie ma dzieci "jednowymiarowych"
                one, tak, jak i my, żyją pełnią życia, żyją wieloma sprawami na raz, i nie
                widzę potrzeby, żeby to wszystko "skomasować" w jednej pozycji

                pozdrawiam
                Judyta
            • komunia1 Witche, Pokemony, Donaldy i inne.... 20.10.06, 10:13
              Te wszystkie mody są głupie, od Barbie po Perfumelle, wszystko to jest głupie z
              punktu widzenia dorosłych i często dzieci.

              Ale: jeśli na 20 dziewczynek w klasie mojej córki tylko dwie nie ulegają modom
              (bo interesują się genetyką zapewne i czytają genetykę w wieku 8 lat w
              toalecie), to chyba jednak jest o czym rozmawiać.

              Dorośli też robią głupie rzeczy - np. wykupują z Allegro wszystkie pocztówki z
              pingwinami albo francuskie sprzed 1960 roku. To jest mądre??? Po prostu
              świadczy o tym, że ktoś ma za dużo pieniędzy i chce w łatwy sposób się
              dowartościować.
              Dorośli oglądają "Klan", a nawet reklamy. Dorośli chodzą bez sensu po sklepach
              i gapią się na ciuchy za 135.000 zł. Każdy z nas robi coś głupiego zamiast
              mądrego.

              Naturalne jest więc, że nasze dzieci też odstresowują się i integrują w jakiś
              głupawy sposób.

              Nie lubię WITCH i uważam, ze są brzydkie jak kupa.
              Ale moja córka uważa, że są to piękne wróżki.
              Dlatego czasem sama kupuje jej coś z Witch, bo choć trochę głupie i trochę
              brzydkie, to przecież nieszkodliwe.
              Gazet ma kilka, ze dwie próbowałam z nią przeczytać razem, długo
              zastanawiałyśmy się o co tam chodzi, dziecko samo widzi bezsens niektórych
              rzeczy, ale niektóre ją fascynują i wtedy o tym rozmawiamy.

              Tak się zastanawiam co ja robiłam mając 8 lat... Chyba zbierałam jakieś
              historyjki po gumach, kapsle, ale nie było takich mód jak teraz.

              e tam, o wszystkim można porozmawiać.
              • judytak Re: Witche, Pokemony, Donaldy i inne.... 20.10.06, 14:05
                komunia1 napisała:

                > Tak się zastanawiam co ja robiłam mając 8 lat...

                u mnie wtedy w modzie były kalendarzyki, takie wielkości karty kredytowej
                (której wtedy jeszcze nie było, przynajmniej nie u nas...) oraz zdjęcia z
                członkami zespołu ABBA, razem i pojedyńczo, no i jeszcze Gojko Mitic, taki
                jugosłowianin, co grał w westernach

                stąd też widać, jaka jestem stara ;o)

                pozdrawiam
                Judyta
          • podyanty Re: Faktycznie Podyanty 20.10.06, 11:56
            klaryma napisała:

            > jakos tak niesympatycznie Twój post wybrzmiał w tym temacie. Na pewno masz
            > fantastyczna córeczkę, ale przecież autorce wątku chodziło tylko i wyłącznie o
            > informację, jakie jeszcze mody panuja wsród 8-12 letnich panienek. A zrobiło
            > sie z tego napiętnowanie wszystkich mód, a zwłaszcza gazetek, no i tak jakos
            > wyszło, ze "lepsze" sa te dziewczynki co moda nie ulegaja. mam nadzieje, ze ani

            > Ty, ani Hankam tak nie myślicie. Pozdrawiam.

            Nie, nie uwazam, zeby moje dziecko bylo lepsze.
            Jest po prostu inne.
            Idzie pod prad.
            Ciesze sie.

            Pozdrawiamsmile


        • fringilla Re: Nowe "mody" - czyli co robią dziewczynki? 20.10.06, 10:57
          Ten wątek zaczął dryfować w stronę: jak wszechsrtonne zaiteresowania mają nasze
          dzieci, tudzież: jak szkodliwe są te "mody".

          Moja córka, lat 10, wciąż czytuje ksiązki i komiksy WITCH, ale już nie z takim
          zapałem, jak kiedyś. Gdy zaczęla się interesować, ja czytałam je razem z nia,
          bo z reguły lubie wiedzieć, co w trawie piszczy wink Nawet mnie wciągnęły, lubię
          literaturę fantasy i fantastykę w ogóle, o tu mamy historyjkę , w której w
          świat nastoletnich dziewczynek wplata się magia. Historia jest dopracowana, ma
          ręce i nogi, trzyma sie kupy, ma całkiem ładną oprawę graficzną. Co do reszty
          zawartości pisemka - ot, zwykłe rzeczy w takich gazetkach. Każda grupa wiekowa
          ma skierowaną do siebie parsę - lepszą i gorsza. Ja nie czytuję żadnej tzw.
          babskiej gazety, ale jesli chodzi o młoda, martwiłabym się, gdyby nie czytywała
          i nie interesowała się niczym innym. Jesli chodzi o gadżety wyznaję zasadę, że
          własnie po to dostaje kieszonkowe - bardzo sie sprawdza, pięć razy pomysli, czy
          naprawdę musi to mieć, zanim wyda swoje pieniadze...
          Oprócz WITCH w cenie są NICI i Diddle oraz takie szare misie, pewnie mamy,
          ktore są w temacie. kojarzą. Ale wszytsko w granicach rozsądku. Młoda sama
          rozumie, że nie warto płacić za coś 2 razy więcej tylko dlatego, że ma
          odpowiednie logo.
          Wyznaję zasadę, że przed takimi modami nie da się uciec i nie trzeba sie
          wszelkimi siłami bronić, ale i nie poddawać się im tak do końca i
          bezkrytycznie. Jak mawiała pewna mądra pani psycholog, z którą miałam zajęcia
          na studiach: najlepiej przeczekać. Zresztą takie fascynacje są różne i nie
          zawsze rozniecane przez reklamy czy marketing. Moja córka przechodziła też etap
          facsynacji fauna morską (pod wpływem Animal Planet - do dzis marzy, żeby
          zobaczyć orki). Teraz jej pasją jest pieczenie i... polityka wink Serio. Oprocz
          tego ma wiele innych zaiteresowań, chodzi na zajęcia plastyczne, muzyczne,
          ruchowe - wszytskiego po trochu. Jest jeszcze mała i wciąz poszukuje wink A
          mody... Cóż, dorosli tez maja swoje słabości. A spece od marketingu próbuja
          zarabiać na wszytskim, takie czasy.
    • komunia1 Które dzieci ulegają modom 20.10.06, 10:21
      Z dziećmi jak z dorosłymi - jedni chcą być wciąż na topie i gonią za modami
      (odpowiedni samochód, buty, torebka), inni mają mody gdzieś i mają swój własny
      styl i świat, a jeszcze inni po prostu żyją normalnie czyli czasem ulegną
      modzie, a czasem nie.

      Dzieci, które są zagubione, niepewne siebie i które za wszelką ceną chcą być
      takie jak inni, mają poczucie niedowartościowania - będą wpadały w te wszystkie
      mody z wielką intensywnością. Niestety moja córka trochę taka jest. Muszę nad
      tym popracować.

      A dzieci bardzo pewne siebie, bardzo solidnie osadzone w życiu o innych
      wartościach niż z massmediów, będą odporne na mody i wybiorą plecak z żyrafką,
      a nie plecak z WITCH. Cenię takie dzieci, ale nie do przesady. Jak czytam tu o
      8-9 latce czytającej biologiczne książki w kiblu, to tylko takiemu dziecku
      współczuję, bo będzie bardzo nieakceptowane, nawet w dorosłym życiu. Lepiej
      jednak połazić po drzewach jak się ma 9 lat!!!

      Bądźmy normalni wink
      • hankam Re: Które dzieci ulegają modom 20.10.06, 11:07
        A kto czyta biologie w kiblu, bo chyba nie doczytalam?
        • podyanty Re: Do hankam 20.10.06, 11:23
          hankam napisała:

          > A kto czyta biologie w kiblu, bo chyba nie doczytalam?

          Hankam, pokrewna duszo,
          to ktos nie zrozumial nastepujacego tekstu
          "Oraz namietnie kupuje ksiazki (genetyka chyba)."
          Dla tych co nie zrozumieli wyjasniam, ze chodzilo mi o dziedziczna sklonnosc do kupowania ksiazek smile

          Pozdrawiam serdecznie z okolic przeciwpoloznych smile
          • basia-bma Re: nie uleganie modom 20.10.06, 12:04
            ktoś się dziwił, jak dziecko, które nie ulega modom współżyje w grupie
            rówieśniczej - moja córka nie ma tu absolutnie żadnych problemów - albo próbuje
            zainteresować innych tym, co ją interesuje (z dobrym rezultatem smile), albo
            wybiera sobie do zabawy dzieci o podobnych zaintersowaniach (dobrze, że są
            takie w grupie przedszkolnej), albo wybiera alternatywę, która bardziej jej
            pasuje niż lalki, witch itp - jeśli temat nie związany ze zwierzętami, to jest
            to sport, zabawa w Indian, wspinaczki po drzewach, budowle z klocków, czy
            najbardziej ulubione rysowanie (chociaż tu gł zwierzęta)
            nie uważam wcale, że jej koleżanki kochające barbie i witch są gorsze,
            absolutnie nie, po prostu Natalia jest bardziej "chłopięca" - nie pociągają ją
            wózki, lalki, ubranka i gadżety dla nich, sama nie znosi przebierania i
            przymierzania, nie lubi spinek i gumek we włosach itp
            oczywiście ma też mniej "pożyteczne" czy "wartościowe" hobby - scooby doo smile)

            pozdrawiam
            Basia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka