czwarta klasa

24.11.06, 11:57
czy któraś z mam ma dziecko w czwartej klasie.u nas to kompletny
szok .wszystko szybko kartkówki dyktanda prace klasowe .moje dziecko z
jednych przedmiotów ok.ale o innych zapomina. czasami nie zdąży napisać co
zadane do domu.nie pamięta o informacjach które pani przekazuje ustnie.
codziennie siedzimy nad lekcjami.dużo muszę mu pomagać.niedawno pisali
opowiadanie które musiało mieć formę książki czyli musiało się składać z
conajmniej z paru stron to zn.zeszyt 16 kartkowy.czyli praktycznie książka bo
robiliśmy okładkę.naprawdę się postarał .pani oceniła na 3. co prawda
napisała że czytała z przyjemnością.proszę napiszcie jak jest u was.
    • zuzanna56 Re: czwarta klasa 24.11.06, 12:22
      Mój syn jest w III klasie i ma naprawdę bardzo mało prac domowych i nauki.
      Obawiam się że we wrześniu przeżyje szok.
      • coco75 Re: czwarta klasa 24.11.06, 12:32
        chyba tak a dzieci w tym wieku są jeszcze chyba bardziej nastawione na zabawę a
        tutaj taka rzeczywistość szkolna.trochę cięzko
      • jo.st Re: czwarta klasa 24.11.06, 12:32
        Mój syn jest w IV klasie. Generalnie nie przezyliśmy wielkiego szoku, jest
        więcej lekcji, ale wszystko w normie.

        Problemem jest, moim zdaniem, to, że dzieci muszą wziąć na siebie
        odpowiedzialność. Muszą pamiętać co zadane, co do zrobienia i przeczytania (tu
        muszą wprawić się w robieniu notatek), jak rownież muszą zrozumieć, że
        codziennie jest coś do zrobienia, co powinni wykonywać sami. A tu odzywa się
        dusza zmęczonego dzieciątka i - niestety - my musimy przysiąść i pomóc.

        Ja wracam póżno z pracy (ok. 17:30), więc zazwyczaj mój syn czeka z tymi
        lekcjami na mnie. Sam umie to zrobić, zazwyczaj, ale czeka na mnie. Dopiero ja
        działam na niego jak bat, dopiero moja obecnośc mobilizuje go. Czasem zadziała
        szantaż (że nie ma tego, czy tamtego, jesli nie odrobi lekcji), czasem odrabia
        lekcje wspolnie z sąsiadem (kolega z klasy), co też jest bardzo fajnym
        rozwiązaniem, taka wspolna praca.

        Mój syn jest (chyba) dosyć bystry, ale leń kapuściany potworny! Jakoś dajemy
        radę. Dzieci mniej zdolne chyba mogą mieć trochę problemów w klasie IV, zatem
        tutaj pierwsza pomoc jest u mamy.
        • zuzanna56 Re: czwarta klasa 24.11.06, 12:36
          Mój od początku robi lekcje sam, bez pomocy. Zawsze pamięta o tym co ma zrobić,
          co do szkoły przynieść. Ale teraz od III klasy częściej zaglądam do zeszytów i
          poprawiam błędy ortograficzne. Aż się sama boję co będzie w klasie IV.
    • coco75 Re: czwarta klasa 24.11.06, 12:54
      właśnie o to chodzi .samodzielność i systematyczność.tego trzeba uczyć mój syn
      też czekał aż wrócę z pracy żeby odrobić lekcje.teraz musi najpierw odrobić sam
      a ja pózniej sprawdzam myślę że to dobra metoda bo dziecko musi się trochę
      wysilić
    • wwww_wwww Re: czwarta klasa 30.11.06, 10:12
      ?
    • kania_kania Re: czwarta klasa 30.11.06, 10:39
      Wlasnie z tego powodu, staramy sie, zeby nasza wychowawczyni wziela nasza klase
      na kolejne 3 lata. Nas (rodzicow) czeka w zwiazku z tym duzo zalatwiania, ale
      warto. Ona zna dzieci i juz teraz jest posrednikiem, miedzy anglistka czy
      katechetka a nami. Chcemy, zeby tak zostalo. Szkola ma byc szkola a nie
      kieratem... Wymagania zwieksza sie stopniowo a nie z dnia na dzien.

      Kania
    • 5_monika Re: czwarta klasa 30.11.06, 11:23
      u nas III klasa- dyktando co tydzień, co miesiąc sprawdzian z części ksiżki
      (miesiąć) tzw.karty pracy, często kartkówki i sprawdziany z agielskiego(o
      zgrozo pisanie !), bardzo często j.polski wiersz lub piosenka do nauczenia się
      na pamięć(nierzadko na weekend)
      • klaryma Re: czwarta klasa 30.11.06, 14:06
        jest troche trudniej, to fakt. Warto dziecko wczesniej przyzwyczaić, ze ma samo
        dbać o odrobienie lekcji i pamiętanie lub zapisywanie wszystkiego. Moja córka
        nigdy jakoś nie zapomina o niczym, może to już taka cecha charakteru. natomiast
        lekcje od samego poczatku odrabiała sama, a ja najwyżej potem sprawdzałam (ale
        juz w III klasie nie codziennie, raczej wybiórczo), więc teraz w IV jest jej
        łatwiej, bo jest przyzwyczajona do takiego trybu pracy, lekce odrabia zanim ja
        wrocę z pracy, potem tylko sprawdzam lub wyjaśniam, jeśli coś było
        niezrozumiałego. Córce jest trudniej przygotowywać się do klasówek, kiedy nagle
        trzeba powtórzyc materiał zajmujacy kilkanaście kartek w ksiażce, ale tu bardzo
        pomocne są płyty cd dołączone do podreczników (u nas - do historii i przyrody).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja