28.11.06, 21:32
Cześć już nie wiem co robić.Czy zaakceptowałyście u swego dziecka 2-kę na
koniec I semestru?Ostatnio na zebraniu dowiedziałam się że moja
wspaniałomyślna córeczka ma ze sprawdzianów z chemii i z fizyki same 2-ki z
kartkówek teżtak samo i grozi jej 2-ka!!!!!Aż mnie krew zalala.Córka obiecuje
że poprawi z chemii chociażby na 4-ki wszystkie oceny ale z fizyki ..nie
raczy poprawiać!Zapytana dlaczego odpowiada jak gdyby nigdy nic że nie może
poprawić bo musiałaby poprawiać na godzinie kiedy nauczyciel od fizyki ma
zajęcia z 3 klasą(a w tej klasie jest taka okropna dziewczyna co dokucza
córce)i nie bedzsie przy niej poprawiala.....Byście zaakceptowaly 2-ki u
swoich dzieci?Jak rozmawialam z matkami koleżanek mojej córy to mówiły"Jak
jest ta 2 to niech jest ważne by zdała"sad
Obserwuj wątek
    • nchyb Re: Ocena:( 29.11.06, 06:54
      byśmy...
      chociaż z trudem, ale byśmy...
    • sylwia06_73 Re: Ocena:( 29.11.06, 10:02
      Moj chyba bedzie mial 2 z historii bo kompletnie nie przyswaja dat.Wielogodzinne kucie nie przynosi rezultatu.Wieczorem pamieta a rano polowe zapomina.Reszta przedmiotow zwlaszcza matma ok.Nie wiem jak mu te daty utrwalic na dluzej a w kwietniu ma test jest w szostej klasie
      • agatka_s Re: Ocena:( 29.11.06, 13:25
        bardzo dobrze (wiem to z wlasnego doswiadczenia !!!) sprawdza sie powieszenie
        na scianie napisanych "wolami" dat. Np na kartce od bloku po 3. Jak sie
        chodzi po pokoju, to one w koncu same do glowy wchodza... (jak jeszcze sie cos
        kolo nich dorysuje np jakiegos diabelka itp, to potem od razu sie kojarza)

        Ja tak robilam ze wzorami i takimi roznymi z matmy rzeczami (kiedys trzeba bylo
        je znac na pamiec, teraz jest chyba liberalniej)

        Dziala tez ze slowkami obcymi np
      • acorns Re: Ocena:( 29.11.06, 13:38
        Są dwa modele nauki - albo zakuwanie na ocenę albo uczenie się po to, żeby coś
        wiedzieć. W przypadku historii daty nie są najważniejsze, w związku z tym jeśli
        nauczyciel traktuje je jako priorytet od którego zależy ocena, to w związku z
        tym pieprzyć ocenę. Przynajmniej ja tak uważam. Zakuwanie na ocenę to strata
        czasu i energii, a ja nie lubię tracić bezproduktywnie ani jednego ani drugiego
        i Młoda też nie. W historii najważniejszy jest logiczny ciąg wydarzeń, czyli co
        z czego wynika, np. jaki wpływ na upadek powstania styczniowego miał carski
        ukaz o uwłaszczeniu. A data wybuchu, upadku powstania i tego ukazu nie jest
        najważniejsza. Tak naprawdę wystarczy zapamiętać rok.
        • agatka_s Re: Ocena:( 29.11.06, 13:55
          tak, tylko na taka nauke przychodzi czas pozniej. Na poczatku trzeba poznac
          podstawowe fakty, wyrobic sobie w glowie taki zarys, co po czym i z czego
          wynikalo.

          To troche jak z literatura, zeby moc analizowac i smakowac , trzeba wpierw
          nauczyc sie czytac...albo z matematyka-zeby moc uzywac jej np do programowania,
          trzeba wpierw nauczyc sie tabliczki mnozenia itp itd we wszystkich dziedzianach

          Zeby moc analizowac co na co mialo wplyw, trzeba wiedziec kiedy i gdzie co
          mialo miejsce...
          • acorns Re: Ocena:( 30.11.06, 00:13
            > tak, tylko na taka nauke przychodzi czas pozniej. Na poczatku trzeba poznac
            > podstawowe fakty, wyrobic sobie w glowie taki zarys, co po czym i z czego
            > wynikalo.

            Dokładnie tak.
            Młoda miała problemy z historią. Po prostu nie wiedziała co, jak, kiedy, po co.
            Nie rozumiała, nie kojarzyła faktów. Pogadałem sobie z ludźmi na forum
            historycznym i oni mi podpowiedzieli rozwiązanie. Według tego co mówili, naukę
            historii można porównac do budowania bloku. Najpierw fundament, następnie
            szkielet i dopiero na tym się buduje i wykańcza to co się zbuduje. Problem z
            nauką historii w szkole polega na tym, że nie uczy się jej w taki sposób.
            Zacząć należy od krótkiego zarysu historii prasłowian, żeby uczniowie wiedzieli
            z czego państwo polskie powstało. Potem powinni się uczyć historii Polski w
            zarysie, czyli najważniejsze wydarzenia na przestrzeni wieków. I dopiero potem
            po kolei umiejscawiać pomiędzy tymi najważniejszymi całą resztę. Młoda
            odpuściła naukę historii na cały semestr, była zagrożona, ale wyciągnęli ją na
            mierną. Ale ten semestr poświęciła na nauczenie się historii właśnie w ten
            właściwy sposób. I teraz nie ma żadnych problemów z tego przedmiotu. Oceny co
            prawda oscylują między 3 a 4, ale to dlatego, że nie chce jej się za dużo
            pisać, ale jakby jej się chciało, to mogłaby mieć spokojnie 5 albo i 6, bo
            historię Rosji zna też całkiem dobrze. W końcu to jest jej druga ojczyzna.
      • jagawi Re: Ocena:( 29.11.06, 14:38
        > Nie wiem jak mu te daty utrwalic na dluzej a w k
        > wietniu ma test jest w szostej klasie

        Test po 6 klasie jest "na myślenie", daty na pewno się nie przydadzą (mój syn
        zdawał w zeszłym roku).
        • agatka_s Re: Ocena:( 29.11.06, 14:47
          jagawi napisała:

          > > Nie wiem jak mu te daty utrwalic na dluzej a w k
          > > wietniu ma test jest w szostej klasie
          >
          > Test po 6 klasie jest "na myślenie", daty na pewno się nie przydadzą (mój syn
          > zdawał w zeszłym roku).


          a to fakt !!!

          do tego testu to nie ma sie co uczyc, bo on jest rzeczywiscie na myslenie,
          uwazne czytanie i pokazuje czy dziecko bylo dobrze uczone przez te 6 lat (bo
          jak bylo, to nie ma sily musi sobie poradzic!)

          Moj syn piatpoklasista robi te testy regularnie, bo wazne jest zeby umiec sobie
          z tymi testami (jako radzajem cwiczenia) dawac rade. Poki co oscyluje wokol
          100%, naprawde te testy to zadna filozofia. Polecam cwiczenie tych testow-za
          2gim, 3cim razem idzie juz jak z platka. (moj syn uwielbia wszelkie testy, a
          jeszcze jak moze je robic na komputerze to jest wniebowziety !!!)
    • sol_bianca Re: Ocena:( 29.11.06, 11:41
      amerykapolnocna napisała:

      > Cześć już nie wiem co robić.Czy zaakceptowałyście u swego dziecka 2-kę na
      > koniec I semestru?

      co to znaczy "zaakceptowalyscie"? dobrze, gdyby poprawila, a jesli nie poprawi?
      nie zaakceptujesz, czyli co? bedziesz udawala, ze dwojki nie ma?
    • jakw Re: Ocena:( 29.11.06, 21:14
      amerykapolnocna napisała:

      > nie może
      > poprawić bo musiałaby poprawiać na godzinie kiedy nauczyciel od fizyki ma
      > zajęcia z 3 klasą(a w tej klasie jest taka okropna dziewczyna co dokucza
      > córce)i nie bedzsie przy niej poprawiala
      A nie może poprawiać w innym terminie czy innym miejscu? Ja bym się wybrała do
      nauczyciela fizyki i wytłumaczyła, o co chodzi.
    • agau7 Re: Ocena:( 29.11.06, 23:04
      Do końca semestru zostało jeszcze trochę czasu. Jeśli zmoblizujesz córkę i
      pomożesz jej, to uda jej się poprawić oceny. Warto porozmawiać z nauczycielem o
      formie poprawy. Jeśli jej się nie uda, to nie koniec świata. Trzeba spokojnie
      porozmawiać o jej problemach z nauką. Chemia i fizyka to bardzo trudne
      przedmioty.
    • monia323 Re: Ocena:( 30.11.06, 09:46
      moja jest w 5 kalsie podstawówki i ma dodatkowy ale obowiazkowy jęz angielski,
      tzn chodzic musi uczyc się też ale nie liczy się ta ocena do średniej.
      Wychodzi jej na sem 1 ( nie ma pociagu do tego jężyka) i tez nie wiem czy mam
      sie przejmować czy zwyczajnie to olać.
      • monia323 Re: Ocena:( 30.11.06, 09:50
        chodzilo mi o rosyjski bo angielski oczywiscie jest najwazniejszy, przepraszam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka