gpat
28.12.06, 14:16
Myślałam że to przejsciowe, ale lata mijają a moja córka nadal eksperymentuje
z wodą. Wynajduje coraz to różne dziwne naczynka do których wodę wlewa,
przelewa, wylewa , do strzykawki, balona, fiolek po lekarstwach itd. W
przedszkolu panie już od najmłodszej grupy ją przeganiali z łazienki(jedną,
jedyną). I nie widać końca siedzenia w łazience. Czy ktoraś z was miała coś
takiego u dziecka, kiedy to się skończyło i ewentualnie co wynika z
upodobania do takiej zabawy? Na basen chodzi , bardzo lubi, ale nie wiem jak
z pływaniem bo mogę wejść ją dopiero wytrzeć. Trochę jest mało odważna i
raczej do wody nie skacze.
Ja już mam raczej dość zachlapanej łazienki i pałetających się tam różnych
naczynek. Dodam-leworęczna, choć to chyba bez znaczenia.