Dodaj do ulubionych

Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rady

13.01.07, 22:27
w ciagu 2 tygodni syn -dobrze by bylo-jak z okoli brzucha pozbyl sie okolo
10cm,prosze o jakie porady zwlaszcza mam ,ktore "zdrowo "odchudzaly swoje
nastoletnie dzieci,wiem ze na pewno wykluczyc slodycze ,duzo owocow i
warzyw,ale cos jeszcze?Z gory dziekuje za sprawdzone sposoby(na marginesie
dodam ze syn ma 165 i wazy 55 kg)
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 22:30
      Syn ma prawidłowa wagę - to raz.
      Dwa - nie da się odchudzić "prawidlowo" dziecka o 10 cm w dwa tygodnie!
      Wybacz, ale dlaczego chcesz go odchudzać? Jakieś dziwne to mi się wydaje.
    • agatka_s Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 22:49
      Moj ma 162 cm i 46 kg, ale ma plaskostopie i lekarz zalecil aby nigdy nie byl
      za gruby, stad od zawsze dieta i trzymanie wagi u nas sa na codzien (co jest
      trudne bo moje dziecko z tych z apetytem).

      Pierwsza rzecz: to ja kontroluje co on je-syn nigdy nie wezmie nic z lodowki
      sam.

      Druga: Staram sie bardzo, bardzo przestrzegac regularnych, o tych samych porach
      posilkow: sniadanie, drugie, obiad i kolacja-i zero podjadania pomiedzy.

      Trzecia rzecz najtrudniejsza !! staram sie dawac maksymalnie duzo jarzyn i
      owocow. Niestety syn nie bardzo lubi-ale juz sie przyzwyczail i nie czesto sie
      awanturuje, czasem tylko pyta dlaczego musi byc wegetarianinem.

      Czwarta-zero, absolutne zero slodyczy. Od wielkiego swieta lody, czasem jakas
      czekolada. Ale zadnych batonow, czipsow i innych takich (nawet to nie jest
      takie straszne do przejscia), tak bylo od zawsze wiec juz sie przyzwyczail.
      Wiadomo ze jak gdzies pojdzie itp, to nie robie tragedii jak zje, ale u nas w
      domu tego typu smiecie nie wystepuja.

      Piata bardzo wazna-ruch, ruch ruch-najlepiej razem. Powiem szczerze ze teraz
      jest trudno, bo normalnie w zimie to na lyzwach jezdzimy, w tym roku jest
      ciezko. Pojedziemy na narty dobre i to. Latem za to rower, rolki-razem i hekto-
      godziny gry w pilke. W lecie syn jest zazwyczaj o kilka kg lzejszy, chyba od
      samego grania.


      Gdybym chciala go expresowo odchudzac to kazalabym chodzic do szkoly na
      piechote (ma ponad 2 km w jedna strone)-na razie nie ma takiej potrzeby-jezdzi
      metrem. Jednak wiem to po sobie-chodzenie na piechote daje extra rezultaty

      Moje dziecko ma apetyt i je sporo, ale ma tez OK przemiane materii i duzo sie
      rusza, niemniej jak jest u dziadkow gdzie dieta jest inna (bez ograniczen, duzo
      slodyczy, duzo miesa mniej jarzyn) to potrafi kilka kg przybrac w tydzien (po
      takim tygodniu to jest biedny, bo ja wtedy go najzwyczajnie musze przeglodzic).


      Na szczescie syn wie ze nie moze tyc (zdrowie), zalezy mu tez na tym z
      przyczyn estetycznych (on jest sportowiec, a wiadomo sportowiec nie moze byc
      gruby)-wiec poddaje sie wszystkim rygorom. Regularnie sie wazy, sam jest
      swiadomy, ze troche przegial (np podczas ostanich swiat)-stad wspolpracujemy
      razem, a nie jest tak ze to odchudzanie jest narzucone, stad pewnie sukcesy.
      Mysle ze motywacja delikwenta jest bardzo, bardzo wazna.

      Zycze powodzenia.
      • a.og Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 22:54
        Bardzo dziekuje agatko_s!!!!!!
        • nioma Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 22:59
          moj chlopak zlapal oponke przed wakacjami
          odstawilismy slodycze,chipsy i gazowane napoje
          zero tolerancji
          do tego duzo ruchu
          po miesiacu nie bylo sladu
          • agatka_s Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 23:04
            no wlasnie, u nas tez oponka !!! Jak tyje to tylko w brzuchu. nogi patyki,
            rece to samo i zebra widac a u dolu taka oponka...
          • verdana Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 23:06
            A ja wam powiem, ze ślad jest.
            W psychice. odchudzane dziecko , którego rodzice bardzo ścisle pilnują ile je,
            co je i ktore nigdy nie ma prawa wziąć sobie niczego do jedzenia, nabiera
            świadomosci, ze jest tłuste i nieatrakcyjne. Że jedzenie jest czynnoscia
            podejrzaną. I może nawet schudnąć jak patyk, a świadomość pozostaje.
            Potem jego grubsi rówieśnicy patrza w lustro, stroja się i wybierają z
            uśmiechem na randkę, a ono, wchodzac w wiek dojrzewania myśli o sobie - ja nie
            mam szans, jestem gruby. Taka świadomość może pozostać do końca życia - odrazy
            do własnego ciała i wyrzutow sumienia w wypadku zjedzenia czegokolwiek. Nie
            mówię, odchudzać dziecko trzeba, skoro jest grube - ale nawet wtedy powinno się
            to robić bez wprowadzanie rezimu typu "jesteś za gruby, nigdy slodyczy, nigdy
            sam niczego z lodowki, nigdy...".
            Powiem zdecydowanie - odchudzanie dzieci o takiej wadze, jak Wasze, to
            najlepsza droga do anoreksji. Zastanawiałam się, skad epidemia tej choroby, ale
            teraz zaczynam rozumieć.
            Nadwaga jest niewskazana. Anoreksja jest smiertelna.
            • agatka_s Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 23:20
              A ja sie nie zgadzam. Anoreksja nie bierze sie z tego ze w domu sie dba o
              diete, o ruch i kontroluje wage.

              Anoreksja ma zupelnie inne przyczyny.

              Dziecko z duzym poczuciem wartosci, wychowywane w milosci, w domu w ktorym
              rozmawia sie (w tym i o wygladzie np) - nie zachoruje na anoreksje z tego
              powodu ze je salate a nie schabowego. Dbanie o wyglad, o sylwetke-nie jest
              jakims diablem wcielonym. Tak jak ludzie dbaja o to zeby duzo czytac, tak
              dbaja o zdrowie, o wysportowanie, o szczupla sylwetke.

              Poza tym to o czym ja pisze to jest rutyna. U nas w domu temat jedzenia nie
              istnieje. Styl jedzenia, styl zycia jest od zawsze-wiec to nie jest jakis
              problem. Pewna kontrola pojawia sie jak waga niebezpiecznie rosnie-ale to jak
              wspomnialam jest konieczne, bo syn nie moze zbytnio obciazac nog.

              Jakies dtrastyczne dzialania-moze rzeczywiscie nie bylyby dobre-ale
              wprowadzenie rodzinnego zdrowego stylu zycia, napewno nie doporowadzi do traumy
              i tp.



              • verdana Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 23:31
                Prowadzi.
                Ja wywodzę się z bardzo ciepłego, miłego domu. Miałam w dzieciństwie lekka
                nadwagę i odkąd pamiętam bardzo kontrolowano co i ile jadłam. Też był to styl
                zycia, ale jednak bardzo przykro odczuwałam to, ze nie dawano mi ciastek,
                słodyczy, kontrolowano ilość zjadanego chleba itd.
                Przezyłam wiele lat ze swiadomoscia, ze jestem otyła. Kilka lat temu zaczęłam
                oglądać fotografie z dziecinstwa - byłam dzieckiem i nastolatką z niewielką
                nadwagą. I tyle.
                Ale świadomość, ze jestem gruba pozostała.Nie mam absolutnie anoreksji, ale mam
                wbudowaną świadomość, że jestem nieatrakcyjna 9choć rodzice nigdy mi tego nie
                mowili, nie mowili też, ze jestem gruba, ot powtarzane przy kolacji "chyba już
                starczy..."). Nie chodziłam na zabawy (taka gruba, tanczyć?), nie mam wielu
                ubrań (konieczność przymierzenia czegokolwiek to dla mnie trauma), nie chodzę
                ani na basen, ani nie rozbieram się na plaży - nie jestem w stanie pokazać się
                w kostiumie kąpielowym. Lubię jeść, ale każdy posiłek wzbudza we mnie wyrzuty
                sumienia.
                Teraz, jako stara baba mam nadal niewielka nadwagę, ale jestem szczuplejsza od
                większości moich rownolatek. Tyle, ze one czują sie dobrze w swoim ciele, a ja
                dobrze nie poczuję się już nigdy.
                Wolałabym miec trochę większą nadwagę i moc to zaakceptować. Tyle dla
                przestrogi.
                • agatka_s Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 23:45
                  verdano nie obraz sie: ale moze to poprostu twoja slaba psychika ?

                  Ja bylam jako dziecko gruba (tez taka wieksza poprostu), rodzice mnie
                  odchudzali (nie bardzo, ale tez mi nie wolno bylo jesc czekoladek itp), przez
                  mlodosc bylam taka srednia, potem jako dorosla kobieta schudlam i to sporo (po
                  urodzeniu dziecka!) i jestem szczupla i nie mam zadnych zadnych traumatycznych
                  wspomnien ani z mlodosci ani dziecinstwa. Poprostu sie ciesze ze jestem
                  szczupla. Powiem wiecej, nawet mam troche pretensji do rodzicow ze mogli mnie
                  troche bardziej odchudzac, zreszta tak samo jak mam do nich pretensje ze mnie
                  batami nie zmuszali do nauki jezykow. Powinni
                  • verdana Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 14.01.07, 13:20
                    Nie, psychiki na pewno nie mam słabej...
                    Może Ty inaczej po prostu postrzegasz pewne sprawy - dla Ciebie albo człowiek
                    jest idealny - i powinien się starać by zawsze być świetny - i szczupły i
                    wyksztalcony i wysportowany i znać mnostwo językow - albo jest bez wartosci. I
                    wobec tego , ze i Ty i Twój syn chcecie być jednostkami wartościowymi, dązycie
                    do ideału i doskonałosci. Dlatego Ty nie byłabys szczęsliwa bedac za gruba, tak
                    jak jestes niezadowolona, ze nie kazano Ci uczyć się języków.
                    Ja natomiast uważam, ze lepiej wychować dziecko mniej idealne, trochę grubsze,
                    trochę mniej wyksztalcone, ale zadowolone z siebie i szczęśliwe.
                    • agatka_s zdecydowanie tylko do verdany 14.01.07, 20:17
                      Nie zrozumialysmy sie.

                      Ja mialam na mysli pewien tok twojego rozumowania ktory nazwalabym "verdano-
                      centryzmem". Skoro ty jako dziecko bylas odchudzana, i teraz jako osoba
                      dorosla masz z tego powodu traumatyczne przezycia-to znaczy ze kazde odchudzane
                      dziecko, bedzie miec problemy psychiczne. Wiec wara wam rodzice od odchudzania !

                      Moj przyklad mial tylko na celu pokazanie, ze nie wszyscy tak odczuwaja jak ty
                      i twoje dzieci tudziez znajomi krolika. Mozna byc dzieckiem odchudzanym i
                      mozna byc potem zadowolonym z siebie, szczesliwym doroslym. (tak samo jak
                      pewnie mozna byc takim nie bedac odchudzanym)

                      Nie wszyscy ludzie funkcjonuja tak jak ty. Swiat to nie planeta gdzie chodza
                      same male i duze verdany, Wysnuwanie wnioskow dotyczacych calej populacji z
                      czegos co przydazylko sie tobie, lub kilku twoim znajomym jest nieuprawnione.


                      A co do samego problemu-co innego jest odchudzanie na sile i wbrew dziecku-tego
                      absolutnie nie popieram. Co iinego natomiast wprowadzenie zasad i pilnowanie
                      dziecka. Autorka postu prosila o podpowiedzi zdrowego odchudzania-co oznacza
                      ze wie ze zbyt gwaltowne i zbyt radykalne dzialanie nie jest OK.


                      No i raz jeszcze: w dbaniu o wyglad, w dbaniu o sylwetke nie ma nic zlego, tak
                      samo jak w dbaniu o znajomosc jezykow, czy dbaniu o oczytanie, erudycje.
                      Mozesz to sobie nazywac jak chcesz, kompletnie mnie to nie interesuje. Sa to
                      dla mnie rzeczy istotne i tyle. A wyglad to nawet bardzo i ja odwrotnie niz ty
                      uwioelbiam kupowac ciuchy i mam ich bardzo duzo...

                      Ale oczywiscie kazdy zwraca uwage na inne rzeczy. Jeden chce ladnie i
                      atrakcyjnie wygladac, innemu to zwisa. Tylko ze nikomu nic do tego, bo poki co
                      zyjemy w wolnym kraju, i to takim gdzie naprawde nie jak w Chinach wszyscy sa
                      tacy sami (bede juz litosciwa i nie wspomne o kilku miliardach...Verdan).

                      Nie mialam intencji atakowac cie personalnie-ale naprawde postrzeganie swiata
                      tylko przez pryzmat wlasnych doswiadczen (co byloby OK), i na tej podstawie
                      udzielanie rad i reprymend innym (mowiac wprost ochrzanianie innych ktorzy smia
                      miec inne zdanie)-jest irytujace.

                      Mimo wszystko pozdrawiam
                      • verdana Re: zdecydowanie tylko do verdany 14.01.07, 21:21
                        Pokazuje Ci tylko, do czego moze doprowadzać odchudzanie dziecka. Jezeli ja mam
                        komleksy, to nie sadzę, abym byla jedynym przypadkiem na świecie - no, ale
                        przecież skoro Ty nie masz, top pewnie tak jest. Bo, wybacz to, ze Ty nie masz
                        kompleksow jest tak samo mało wazne jak to, ze ja mam.
                        No i ja nie nazwałabym zakazu jedzenia przez 12-latka czegokolwiek w domu bez
                        pozwolenia mamy delikatnym odchudzaniem, bez przymusu i nacisku, nie na siłę.
                        Przeciwnie, zaden wiekszy przymus do głowy mi nie przychodzi....
                        Żeby 12 -latek mogł jeść tylko wtedy, gdy mama da pozwolenie - przyznam, ze
                        pierwszy raz w zyciu słysze o takich restrykcjach. Nawret znajome dziecko z
                        cukrzyca ma większa wolnośc decydowania o wlasnych posiłkach... Żeby nie uczyć
                        dziecka co i kiedy może jeść, tylko po prostu zabronić w ogóle sięgania do
                        lodówki - zadziwiajace jak dla mnie.
                        Oj, Agatko, chyba inaczej rozumiemy słowo "przymus".
                        • agatka_s Re: zdecydowanie tylko do verdany 14.01.07, 21:42
                          Po pierwsze to nie ja odchudzam dziecko-tylko autorka. Moje dziecko jest
                          bardzo szczuple i nie wymaga odchudzania-wiec jakiekolwiek uwagi dotyczace
                          odchudzania to nie do mnie.

                          My (bo ja tez) dbamy o to aby nie tyc-czyli odzywiamy sie zdrowo i staramy sie
                          ruszac. Miedzy innymi dbajac o regularne posilki bez podjadania. I to jest
                          ten szlaban na lodowke. Syn ma zdecydowanie bardzo duzy apetyt, i jedno jest
                          pewne bez kontroli bylby kwadratowy. Niemniej zalecenie lekarza bylo jakies 5
                          lat temu, wiec od tego czasu poprostu przyswoil sobie pewne zasady (caly czas
                          jarzyny sa jakims tam problemem).

                          Syn od jakiegos czau sam sobie przygotowywuje posilki (z wyjatkiem drugiego
                          sniadania-ja, obiad-je w szkole). Natomiast nie siega do lodowki miedzy
                          posilkami. Ja zreszta tez nie (staram sie !)

                          Powiem raz jeszcze-drastyczne, szybkie odchudzanie-jestem zdecydowanie przeciw
                          (nie tylko u dzieci!!!)-dbanie o zdrowe i madre jedzenie zeby zachowac sylwetke-
                          zdecydowanie tak (nawet jesli oznacza to ze dziecko nie siega do lodowki miedzy
                          posilkami).



                          • verdana Re: zdecydowanie tylko do verdany 14.01.07, 21:56
                            Rozumiem, ze między posiłkami nie je osoba dorosła. natomiast (spytaj lekarza)
                            dziecko, w okresie wzrostu powinno jeść często, ale mało.
                            Rozumiem, ze dziecko nie powinno sięgać po słodycze. Ale po mleko, owoce i
                            warzywa - jak najbardziej. Mnie lekarka wręcz przestrzegała, ze w okresie
                            intensywnego wzrostu dziecko nie powinno być głodne, nie powinno tez jeść za
                            duzo na raz - a temu służą wlasnie zdrowe przekąski "pomiędzy".
                            I dyscyplina dyscyplina. Ale nie pozwolić glodnemu dziecku nic jeść bez
                            pozwolenia - to gruba przesada.
                            5 lat w tym wieku to ogromna róznica. Nie pozwolić korzystać z lodówki 7
                            latkowi - to jest słuszne - 12 latkowi, to nadmierna kontrola, a nie uczenie
                            prawidłowego żywienia.
                            • agatka_s Re: zdecydowanie tylko do verdany 14.01.07, 22:10
                              to my sie nie rozumiemy

                              Moj syn w tej chwili przyswoil sobie zsady na 100% (jedyne co go denerwuje to
                              jarzyny, ktore mu zawsze dodaje). W tej chwili ja juz nie musze nic
                              kontrolowac. Jedzenie nie stanowi zadnego tematu, tak samo jak i waga, chyba ze
                              syn sam zauwazy ze ciut go przybylo (tak bylo teraz po swietach).

                              Rzeczywiscie sposoby ktore opisalam dotyczyly wieku lat 7, kiedy lekarz nakazal
                              kontrole wagi, zbieglo to sie tez z nasza przeprowadzka od dziadkow (tam byly
                              inne zdady, a ja bylam praktycznie caly czas poza domoem) i wtedy rzeczywiscie
                              szlaban byl taki doslowny.

                              Przez 5 lat to kazdy sie przyzwyczi i nauczy. Zreszta u nas posilki zbiegaja
                              sie z rytmem zajec, nie ma nawet szans na podjadanie, bo syn nie spedza duzo
                              czasu w domu (dzieki bogu juz sam jezdzi).

                              dla mnie w odchudzaniu 12-latka (nie mojego, w ogole !!!), ktory jest juz
                              przeciez duzym chlopcem, najistotniejsza jest jego chec i motywacja.

                              Zgadzam sie ze szlaban mozna zrobic w wieku lat kilku, nastolatka sie nie da
                              zmusic. Pisalam zreszta juz o tym kilka watkow wyzej.

                              Natomiast zkladam ze syn autorki watku chce sie odchudzic-mysle ze w takim
                              przypadku-odmowa pomocy, moze byc tak samo niedobra dla dziecka jak jakas
                              nadgorliwosc w tej sprawie. Bo dziecko wtedy wlasnie zaczyna sie odchudzac na
                              wlasna reke i robi to glupio i wtedy wlasnie zaczyna sie anoreksja. Z powodu
                              tego ze rodzice nie staneli na wysokosci zadania i nie wyszli naprzeciw, nie
                              pomogli.

                              Ja wole aby temat wygladu, sylwetki nie byl tematem tabu i aby moje dziecko
                              mialo do tych rzeczy taki sam stosunek jak do kazdej innej sprawy.
                    • marina_diana Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 14.01.07, 21:06
                      fajny watek..jako mama 12 latka,ktory wlasnie z paczka przemienia sie w
                      zgrabnego i szczuplego chlopaka przylaczam sie do negatywnej opinii nt
                      odchudzania na sile w tym wieku (to jakass pomylka 10 cm w 2 tyg??),tak samo
                      jak niezdrowe jest gdy,dziecko dostaje lody od swieta

                      dzieki verdana za nazwanie po imieniu :"wyscigu szczurow"
                      :Może Ty inaczej po prostu postrzegasz pewne sprawy - dla Ciebie albo człowiek
                      > jest idealny - i powinien się starać by zawsze być świetny - i szczupły i
                      > wyksztalcony i wysportowany i znać mnostwo językow - albo jest bez wartosci.
                      I
                      > wobec tego , ze i Ty i Twój syn chcecie być jednostkami wartościowymi,
                      dązycie
                      > do ideału i doskonałosci. Dlatego Ty nie byłabys szczęsliwa bedac za gruba,
                      tak
                      >
                      > jak jestes niezadowolona, ze nie kazano Ci uczyć się języków.

                      NO COMMMENTS

      • agatka_s Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 23:01
        niemniej troche zgadzam sie z verdana-waga jest prawidlowa, pewnie syn nie jest
        z tych eterycznych, ale napewno nie ma nadwagi.

        Jesli dotad sie nie odchudzal, to proponowalabym pewne zmiany wprowadzac
        stopniowo-bo grunt to zeby sam dzieciak chcial. Jak nie bedzie chcial to go
        raczej nie odchudzisz-to juz duzy chlopak i moze sie nawet zbuntowac-a to moze
        potem prowadzic do jakis zaburzen na tle jedzenia. Co innego jesli to samo
        dziecko chce i np przyszlo do ciebie i poprosilo o pomoc bo chcialby byc ciut
        szczuplejszy.
        • verdana Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 13.01.07, 23:09
          No własnie - Agatka ma racje.
          Co innego odchudzanie, gdy sa zalecenia lekarskie i dziecko wie, ze musi byc
          CHUDE - bo płaskostopie, bo kręgosłup, bo... Wtedy ma świadomość, ze jest na
          diecie nie ze względu na wyglad, ale zdrowie. Ale odchudzanie dziecka z
          prawidłowa waga, bo jest za grube? Nie.
          • ratyzbona Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 14.01.07, 19:20
            Odchudzanie 12 letnich chłopców wydaje mi się jedną z najmniej rozsądnych
            rzeczy na świecie. pomijając przypadki chorobliwej nadwagi większośc chłopców w
            tym wieku jest raczej pulchna jednak wystarczy poczekać dwa lata a po pulchnym
            chłopczyku nie pozostaje śladu - zamiast tego ma się zazwyczaj chudego
            nastolatka metr osiemdziesiąt. doskonale pamiętam że wszyscy moi znajmoi na
            zdjęciach są okragluccy a poztem wyrośli na chudych.
            Oczywiście mozna dziecku zaszczepić zasady zdrowego żywienia ale ty agatka
            zafudnowałaś swojemu dzieciakowi życie zawodnika zapasów klasycznych który
            nigdy nie może ważnyć za dużo - nikomu tego nie życzę.
            Z resztą jeśli lekarz powiedział twojemu synowi że nigdy nie ma być za gruby to
            najprawdopodobniej prosił cię abys uważała gdyby gwałtownie przybrał na wadze a
            nie żebyś go odchudzała jak szalona.
            • nioma Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 15.01.07, 10:58
              u nas nie wygladalo to tak ze mlody mial sie odchudzac
              uswiadomilam mu, ze objadanie sie chipsami i czekolada nie jest zdrowe
              ze sa to tzw zle kalorie ktore mu zalegaja na brzuchu ze trzeba je ograniczyc.
              zamiast kupowac te produkty, zapelnilam lodowke jogurtami i owocami.
              do picia woda mineralna, soki - zadnej coli
              zaczelismy regularnie chodzic na basen, duzo jezdzic razem na rowerze
              nie bylo juz mc donalda co tydzien
              nie sadze zeby moje dziecko jakos bolesnie to odczulo
              staralm sie z nim rozmawiac nt zdrowego odzywiania
              nie mowilam: jestes za gruby bo jest szczuply
              mowilam tylko o zlych kaloriach ktore odkladaja sie na brzuszku
              i juz
              mlody nadal nie pije coli (nawet jak mu sie zaproponuje, po prostu sie
              odzwyczail)
              slodycze kupuje raz w tygodniu i sa wtedy bez ograniczen
              nadal chodzi na basen i wyglada swietnie
    • sir.vimes Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 15.01.07, 10:05
      Odchudzenie 10 cm w 2 tygodnie to bardzo niezdrowy pomysł.
      Takie eksperymenty to naprawdę nie na dzieciach!!!!
    • zlota_jagodka Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 15.01.07, 11:40
      Abstrahując od sensu odchudzania 12-latka z prawidłową wagą, 10 cm w 2 tygodnie
      nie da się zdrowo. Może więcej ruchu?
      • verdana Re: Jak "zdrowo"odchudzic 12-latka-sprawdzone rad 15.01.07, 14:53
        A ja bym nie abstrahowała. Odchudzanie dzieci z prawidlowa wagą jest po prostu
        zagrożeniem dla ich zdrowia. I tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka